Ludowcy wystartują w wyborach pod szyldem PSL-Koalicja Polska. Liczą, że zdobędą ok. 8-10 proc. głosów. O wspólnym programie rozmawiają z Kukiz'15. Gość Polskiego Radia 24 nie wykluczył jednak, że w przyszłości może dojść do koalicji PSL-PiS.
- Tak się złożyło w tej kadencji, że prezes Jarosław Kaczyński, wraz ze swoim zapleczem, podjął decyzję, by wyeliminować PSL z życia publicznego. Beata Mazurek powiedziała wprost przed wyborami samorządowymi, że trzeba zrobić wszystko, by PSL zniknęło. Trudno z takim potencjalnym partnerem rozmawiać przyjaźnie, skoro grozi nam zmiażdżeniem. Natomiast w sprawach społeczno-gospodarczych i światopoglądowych nie mamy daleko do siebie - powiedział Eugeniusz Kłopotek.
Marek Sawicki: budujemy własny projekt umiarkowanego centrum
Koalicja Europejska od Sasa do Lasa
Zdaniem posła PSL Koalicja Europejska nie była najlepszym pomysłem. - To była koalicja od Sasa do Lasa. Wchodząc do niej, rozmyliśmy naszą tożsamość. Przyszło nam się tłumaczyć za nie swoje winy i grzechy. Rafał Trzaskowski wyskoczył z LGBT, Leszek Jażdżewski zaatakował Kościół, Paweł Rabiej mówił o ewentualnej adopcji dzieci. Nie, trzy razy nie. Kamień z serca mi spadł, że idziemy samodzielnie. Niczego nie będzie z koalicji z Platformą Obywatelską. Grzegorza Schetynę interesował tylko jeden, szeroki blok. Nas tam nie będzie - podkreślił gość Polskiego Radia 24.
Eugeniusz Kłopotek podkreślił, że warto budować Koalicję Polską pod przewodnictwem PSL. - Chodzi o to, by gromadzić osoby, którym nasz program i wartości są bliskie. Kilka osób już do nas przyszło - Marek Biernacki, Jacek Tomczak. Prawdopodobnie razem wystąpimy w jesiennych wyborach parlamentarnych. Trwają rozmowy z innymi. W moim województwie, kujawsko-pomorskim, mamy kilka osób zdeklarowanych, którzy do tej pory nie utożsamiali się z PSL. Są jednak umiarkowane w poglądach i chcą iść z nami - zapewniał poseł PSL.
Pod zielonym sztandarem
Zauważył również, że opozycja, w tym Platforma Obywatelska, atakuje PSL za wynik Koalicji Europejskiej w wyborach do Parlamentu Europejskiego. - Mocno tym się nie przejmuję, to oznacza, że mamy swoją wartość - powiedział Eugeniusz Kłopotek. Podkreślił, że nie można sumować wyborców, bo niektóre obszary wyborcze wręcz wzajemnie się wykluczają. - Nasi potencjalni wyborcy, którzy nie znaleźli samodzielnej partii PSL w wyborach do PE, pozostali w domach. Powiedzieli wprost: was tam nie było, nie poszliście pod zielonym sztandarem, ale pod wiadomo jaką flagą. Natomiast ci, którzy poszli, częściowo zagłosowali na PiS - tłumaczył Eugeniusz Kłopotek.
Więcej w nagraniu.
Rozmawiał Stanisław Janecki.
Data emisji: 18.07
Godzina emisji: 7.09