W wieku 60 lat zmarł uznawany za jednego z najlepszych piłkarzy w historii Diego Armando Maradona. Informację potwierdził agencji EFE jego agent i przyjaciel Matias Morla. Przyczyną śmierci mistrza świata z 1986 roku był zawał serca. Na początku miesiąca Maradona spędził 10 dni w szpitalu w Olivos z objawami anemii, odwodnienia i depresji. Przeszedł także operację mózgu po wykryciu krwiaka podtwardówkowego.
Światowy futbol w żałobie. Diego Maradona nie żyje
"Nic dziwnego, że zrobił karierę"
- Nie ulega wątpliwości, że okazał się być supertalentem sportowym. Przeszedł do klubu w wieku 8 lat, a jego młodzieńcze umiejętności były umiejętnościami dorosłego gracza. Było widać, że to wielki piłkarz - przyznał Maciej Petruczenko.
07:08 PR24_MPLS 2020_11_25-21-51-48.mp3 Maciej Petruszenko wspomina Diego Maradonę (Północ - Południe/PR24)
- Maradona był graczem dosyć szybkim, a kiedy dryblował, był nie do przewrócenia. Zdarzało się, że ogrywał całą obroną z bramkarzem włącznie i dopiero w ostatniej chwili wbijał piłkę do bramki. Publiczność to uwielbiała, a Maradona takie rzeczy robił na najwyższym poziomie. Nic dziwnego, że zrobił karierę ze swoimi umiejętnościami - dodał.
Czytaj także:
- Sukcesy miał na każdym etapie swojej kariery. Niestety bardzo wcześnie uległ nałogom. Najpierw zgubiła go kokaina, a dodatkowo w trakcie i po zakończeniu kariery był poddawany rozmaitym operacjom. Popadł później w skrajny alkoholizm i uzależnienie od narkotyków. To wszystko go bardzo szybko "wykończyło" - podsumował gość Polskiego Radia 24.
***
Audycja: "Północ/południe"
Prowadzący: Krzysztof Grzybowski
Gość: Maciej Petruczenko ("Przegląd Sportowy")
Data emisji: 25.11.2020
Godzina emisji: 21.51
PAP/pkr