- Tak, są problemy - powiedział Makiej agencji BiełTA. - Ale jesteśmy całkowicie przekonani, że są one do przezwyciężenia i, co więcej, zostały sztucznie stworzone. Zawsze opowiadaliśmy się za normalizacją stosunków z Unią Europejską w oparciu o równoprawny i pełnowartościowy dialog - oznajmił Makiej, którzy uczestniczył w Brukseli w spotkaniu szefów dyplomacji państw Partnerstwa Wschodniego.
Makiej oświadczył, że strony wspólnie realizują szereg projektów, ale takich przykładów współpracy mogłoby być więcej.
- Przyniosłoby to więcej korzyści naszemu krajowi, społeczeństwu obywatelskiemu na Białorusi, o które tak się troszczy Unia Europejska, ale także byłoby korzystne dla samej Unii Europejskiej - powiedział.
"Nasze propozycje leżą na stole"
Szef białoruskiej dyplomacji podkreślił, że Białoruś jest dla UE bardzo ważnym partnerem, bo zapewnia bezproblemowy tranzyt surowców energetycznych do Europy i towarów z Europy w kierunku azjatyckim, a także walczy z przestępczością transgraniczną oraz handlem żywym towarem i narkotykami. - I trochę nas dziwi, że szereg propozycji w tej i innych sferach, w tym w ramach inicjatywy Partnerstwa Wschodniego, wciąż leży bez odpowiedzi na stole w Unii Europejskiej - dodał, nie precyzując, o jakie propozycje chodzi.
Wyraził jednak przekonanie, że "samo życie zmusi Unię Europejską do większej aktywności i ściślejszej współpracy z Białorusią".
Szef MSZ Białorusi: sankcje powinny być zniesione
Makiej oświadczył też, że wszystkie państwa Partnerstwa Wschodniego powinny być traktowane w sposób równoprawny i bez dyskryminacji. - Sankcje, które obecnie istnieją ze strony Unii Europejskiej wobec Białorusi, powinny zostać zniesione, gdyż szkodzą naszym stosunkom i nie przynoszą korzyści ani Białorusi, ani Unii Europejskiej - zaznaczył.
UE dwukrotnie zaostrzała w ubiegłym roku sankcje wobec reżimu w Mińsku za łamanie praw człowieka. Zakazem wjazdu do UE i zamrożeniem aktywów w Unii jest obecnie objętych ponad 240 osób, w tym Aleksandr Łukaszenka, a także 30 białoruskich firm.
Do niedawna sam Makiej był objęty sankcjami i nie miał prawa wjazdu na teren UE, gdyż jako były szef administracji Łukaszenki był współodpowiedzialny za brutalne rozpędzenie protestu po wyborach prezydenckich 19 grudnia 2010 r., a następnie za prześladowania opozycjonistów.
Pod koniec czerwca Unia zawiesiła wobec niego sankcje, aby ułatwić kontakty z reżimem Łukaszenki. Według unijnych źródeł to Makiej może reprezentować Białoruś na jesiennym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Wilnie.
PAP/agkm
Informacje o Białorusi: Raport Białoruś
Zdjęcie ilustrujące pierwszy dzień wizyty w Brukseli na stronie białoruskiego MSZ (print screen)