Końcówka lat 90. to czas, gdy Tybet na dobre wkroczył do kultury popularnej. Dla wielu był mityczną krainą ludzi miłujących wolność, żyjących u stóp Himalajów, niemal najbliżej nieba. Równocześnie chińskie władze prowadziły - i nadal prowadzą - politykę zmierzającą do kulturowej homogenizacji tego regionu. Dziś przed chińskimi ambasadami rzadko odbywają się protesty w obronie Tybetu, choć dramat jego mieszkańców nie dobiegł końca. Na początku lipca przed siedzibą ONZ w Nowym Jorku doszło do samospalenia Tybetańczyka, który w ten desperacki sposób chciał zwrócić uwagę świata na los swojego narodu. O zmianach zachodzących w Tybecie, polityce władz Chin i dramatycznych protestach Tybetańczyków opowiada Emilia Sułek, tybetolożka.
Wszystkie odcinki