W tym tygodniu mówimy o mediacjach pracowniczych, które pomagają rozwiązać konflikty pomiędzy pracownikiem a pracodawcą. Dorota Świerczyńska:
Przyczyną sporu pomiędzy pracodawcą, a pracownikiem może być urlop czy wynagrodzenie za wykonaną pracę. W przedsiębiorstwie może też dochodzić do konfliktu pomiędzy pracownikami i w takich przypadkach zalecane są mediacje organizacyjne. Mediator Robert Boch podkreśla, że właśnie takie konflikty mają ogromny wpływ na jakość pracy, a nawet zyski finansowe korporacji.
Robert Boch: - Jeżeli konflikt uda nam się rozwiązać, to korzyści są następujące: nie ma dalej konfliktu, ludzie czuja się dobrze i są zmotywowani do pracy, informacja przebiega lepiej w naszej organizacji, wpływa to na wzrost efektywności, który często przekłada się na zyski finansowe. Czyli zainwestowanie w proces mediacji odbija się w prostej linii na zyskach.
W takiej sytuacji najlepiej, by mediację prowadziła osoba z zewnątrz. Choć, jak mówi mediator - Kinga Markert, możliwa jest także mediacja prowadzona przez menagera. Dodaje, że są prowadzone dla nich specjalne szkolenia.
Kinga Markert: - Na przykład w sporach pomiędzy podwładnymi, pomiędzy pracownikami mogą występować oni jako mediatorzy, w przypadku problemu mogą stosować techniki mediacyjne do wspierania pracowników w wypracowaniu własnoręcznie porozumień, satysfakcjonujących obie strony.
Anna Cybulko – mediatorka: - Każda ugoda mediacyjna może podlegać zatwierdzeniu przez sąd i wtedy jest jak wyrok sądowy. Nie można się z tego wycofać. Jeśli jest to mediacja przesądowa lub niezależna od postępowania sądowego, strony mogą wnieść do sądu o zatwierdzenie zawartej ugody.
Robert Boch: - Poza tym, trudno wycofać się z umów, które się samemu podpisało. Mediacje, oprócz porozumienia, pozwalają odbudować relacje międzyludzkie. Te relacje mogą się nawet polepszyć, dbałość stron o potrzeby jednej i drugiej będzie w przyszłości prawdopodobnie dużo większa.