Jedynka

Gen. Koziej: obca interwencja na Ukrainie miałaby poważne skutki dla bezpieczeństwa międzynarodowego

24.02.2014 08:10
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Stanisław Koziej przyznaje w radiowej Jedynce, że to, co dzieje się na Ukrainie niewątpliwie ma wpływ na bezpieczeństwo Polski. Przede wszystkim w wymiarze długofalowym.
Stanisław Koziej
Stanisław KoziejFoto: Wojciech Kusiński/PR
Posłuchaj
13'17 Generał Koziej ostrzega, że należy brać pod uwagę możliwość obcej interwencji na Ukrainie (Sygnały dnia/Jedynka)
więcej
Obejrzyj
Stanisław Koziej: ewentualna interwencja miałaby poważne skutki dla bezpieczeństwa międzynarodowego (Sygnały dnia/Jedynka)

Generał Stanisław Koziej podkreśla, że należy brać pod uwagę możliwość obcej interwencji na Ukrainie. - Amerykanie też obawiają się, aby nie nastąpiła interwencja na mniejszą, czy większą skalę - mówi w radiowej Jedynce . Ale mocarstwa zdają sobie sprawę z tego, że ewentualna interwencja miałaby poważne skutki dla bezpieczeństwa międzynarodowego.

Protesty na Ukrainie: serwis specjalny >>>
- Wszyscy sobie zdają sprawę, że interwencja z zewnątrz w wewnętrzne sprawy Ukrainy miałaby ogromne konsekwencje nie tylko dla bezpieczeństwa Ukrainy i tego, który by tej interwencję dokonywał, ale i dla bezpieczeństwa światowego, dlatego że Ukraina jest tutaj dosyć istotnym elementem, jeśli chodzi o bezpieczeństwo euroatlantyckie - wyjaśnia szef BBN.
Zwraca uwagę, że Rosjanie dopiero stoją w obliczu wypracowania decyzji i długofalowej strategii w sprawie Ukrainy. Do tej pory koncentrowali się na igrzyskach w Soczi. Gen. Koziej wskazuje, że jeden ze scenariuszy to wspólna z Amerykanami praca na rzecz ustabilizowania sytuacji na Ukrainie. Co prawda Ukraińcy sami muszą wyjść z kryzysu, ale można ich zapewnić, że będą mogli to spokojnie robić.
Gość Jedynki przewiduje, że na Ukrainie są możliwe wszystkie scenariusze rozwoju wydarzeń, ale ten najgorszy, czyli rozpad państwa, staje się coraz mniej prawdopodobny. Natomiast nowe władze Ukrainy stoją przed dylematem. Bo ludzie będą oczekiwali, że nastąpi pozytywna zmiana, a reformy wymagają jednak poświęceń. Tym bardziej, że Majdan stał się samodzielną siłą polityczna i niełatwo nad nim zapanować. Majdan chciałby usłyszeć już teraz do jakiego celu zmierza państwo.
Stanisław Koziej nie chce przewidywać, kto będzie rządził Ukrainą. - Julia Tymoszenko dopiero rozpoczyna swoją rewolucję – zauważa. Jego zdaniem, większe szanse mają nowi politycy, którzy jeszcze nie otarli się o władzę. Obecni politycy muszą odbudować zaufanie.

Stanisław Koziej poinformował, że sprawa bezpieczeństwa naszego kraju będzie analizowana podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w środę 26 lutego z udziałem ministrów spraw wewnętrznych, zagranicznych i obrony.
Rozmawiali Krzysztof Grzesiowski i Daniel Wydrych.
(ag)

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Julia Tymoszenko nie będzie ubiegać się o stanowisko premiera

23.02.2014 19:33
Taką informację przekazał deputowany z partii Batkiwszczyna, którą kieruje zwolniona w sobotę z więzienia Julia Tymoszenko. Wkrótce potem potwierdziła ją sama zainteresowana.
Julia Tymoszenko (C) z ambasadorem USA w Kijowie Geoffreyem R. Pyattem (L) i szefem unijnej delegacji na Ukrainie Janem Tombińskim (P)
Julia Tymoszenko (C) z ambasadorem USA w Kijowie Geoffrey'em R. Pyattem (L) i szefem unijnej delegacji na Ukrainie Janem Tombińskim (P) Foto: PAP/EPA/ALEKSANDR PROKOPENKO

Wcześniej była premier sama zapowidała, że wystartuje we wcześniejszych wyborach prezydenckich, które mają się odbyć 25 maja. Do tego czasu obowiązki głowy państwa będzie pełnił przewodniczący ukraińskiego parlamentu Ołeksandr Turczynow. Odsunięty w sobotę prezydent Wikotr Janukowycz uciekł z Kijowa i najprawdopodobniej ukrywa się na wschodzie kraju.

Nowa koalicja rządowa ma powstać do wtorku.

Tak było wczoraj: Julia Tymoszenko powitana na Majdanie jak bohaterka narodowa >>>

Parlament wydał też nakaz aresztowania ministra skarbu i byłego Prokuratora Generalnego. Unieważniono także ustawę językową, która faworyzowała język rosyjski.

Wydarzenia na Ukrainie obserwują dziennikarze Polskiego Radia:

17.00

Według nieoficjalnych informacji Julia Tymoszenko nie będzie ubiegać się o stanowisko premiera.


15.00

Na Majdanie jest spokojnie. Plac wypełniają tysiące ludzi, którzy oddają cześć poległym od kul milicjantów. Na scenie duchowni odprawiają modlitwy. Ilekroć wypowiadane są imiona ofiar, tłum skanduje "Chwała bohaterom" i "Bohaterowie nie umierają" – relacjonuje Radomir Czarnecki.


 

13.00

Obowiązki głowy państwa przejął przewodniczący ukraińskiego parlamentu Ołeksandr Turczynow.


12.00

Rząd Jedności Narodowej powinien być utworzony do wtorku. Kandydaci na premiera, o których się mówi, to uwolniona w sobotę z więzienia Julia Tymoszenko, szef partii Batkiwszczyna Arsenij Jaceniuk i były szef MZS Petro Poroszenko. Szcsegóły w relacji Pawła Buszko.


11.00

W luksusowej rezydenci Wiktora Janukowycz pod Kijowem znaleziono ogniska, w których palono dokumenty. Część wrzucono do pobliskiej rzeki. Teraz płetwonurkowie je wyławiają i są one przeglądane. Znaleziono m.in. rachunki opiewające na milion dolarów - informuje Radomir Czarnecki.


10.00

Partia Regionów w rozsypce. Parlament wznawia prace - relacjonuje z Kijowa Paweł Buszko.

Czytaj także

Komentatorzy: Ukraina wychodzi z postsowieckiej niewoli egipskiej

23.02.2014 14:41
Po obaleniu prezydenta Janukowycza ukraiński parlament na nowo tworzy system polityczny w kraju. Deputowani zdecydowali, że wskażą premiera do wtorku. Wybory prezydenckie wyznaczyli na 25 maja.
Ukraina opłakuje zabitych na Majdanie, a świat zastanawia się jak jej pomóc
Ukraina opłakuje zabitych na Majdanie, a świat zastanawia się jak jej pomócFoto: PAP/EPA/ALEXEY FURMAN
Posłuchaj
30'58 Komentatorzy o przyszłości Ukrainy / radiowa Jedynka
więcej

Przed nowymi władzami stają poważne zadania – bardzo trudne reformy gospodarcze i społeczne, ale przede wszystkim budowa systemu demokratycznego. Wśród kandydatów na szefa rządu wymieniani są: szef frakcji parlamentarnej partii Batkiwszczyna Arsenij Jaceniuk, oraz były minister spraw zagranicznych Petro Poroszenko. Julia Tymoszenko zrezygnowała ponieważ chce startować w wyborach prezydenckich.

Partia Regionów oskarża Janukowycza. Były prezydent się ukrywa [relacja na żywo] >>>

Według dr Andrzeja Szeptyckiego z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW, najlepszym kandydatem na premiera byłby dziś Petro Poroszenko. Choć to przedstawiciel starszej generacji, to nie jest populistą, nie budzi kontrowersji i ma ekonomiczną wiedzę - argumentuje politolog. Zwraca uwagę, że Ukraińcy dość krytycznie odnoszą się do nowej ekipy władzy, bo tworzą ją ludzie znani wcześniej z udziału w polityce. - Ukraińcy, z którymi rozmawiałem mówili mi: nie chcemy nowego cara tylko zmiany systemu - opowiada Szeptycki .

Andrzej Jonas z "Warsaw Voice” wskazuje z kolei, że teraz istotne jest ułożenie relacji Majdanu z liderami politycznymi. Zgadza się z oceną, że nie są one najłatwiejsze. Widoczny jest np. konflikt między demonstrantami a Tymoszenko i Kliczko. - Majdan nie jest gotów zaakceptować wszystkiego. Trzeba znaleźć punkt równowagi pomiędzy apetytami ludzi zgromadzonych na Majdanie, jakością nowej klasy politycznej, a możliwościami państwa – mówi publicysta. Według niego, ta sprawa będzie najważniejsza w dłuższej perspektywie czasu. Krótkoterminowo, najważniejsze do rozwiązania są problemy gospodarcze i społeczne – zauważa dziennikarz.

Publicysta "Polityki" Adam Szostkiewicz postrzega Witalija Kliczkę jako polityka, który ma szansę na akceptację Majdanu, bo jest to osoba nowa na scenie politycznej. Według dziennikarza dopiero teraz nastąpił dla Ukrainy moment wyjścia z postsowieckiej niewoli egipskiej. Ukraina musi uporać się z postsowieckim syndromem, w tym z gigantyczną korupcją – mówi Szostkiewicz.  Wykluwa się tam formuła sytemu parlamentarnego i jest to coś obiecującego. Jesteśmy jednak w środku procesu politycznego o bardzo dużych skutkach na przyszłość – zauważa publicysta. Wskazuje, że to już druga lub trzecia próba Ukrainy.

Protesty na Ukrainie - serwis specjalny >>>

Jonas dodaje, że Ukraińców czeka teraz bardzo trudny okres i muszą mieć tego świadomość. Dlatego ważne według niego jest, żeby w tym kraju pojawił się ktoś o dużym autorytecie, dzięki któremu Ukraińcy zrozumieją, że mimo iż są na drodze pełnej potu, krwi i łez, to idą dobra drogą. 

A jaką drogą pójdzie Ukraina? Według Szeptyckiego, nie będzie to model środkowoeuropejski polegający na szybkich reformach i jak najszybszym wejściu do Unii Europejskiej. -  To bardzo istotne, żeby to zrozumieć – podkreśla Szeptycki . Jego zdaniem, dla Kijowa ważny jest kontekst międzynarodowy. -  Dobrze, żeby Unia wzięła na siebie główny ciężar pomocy na Ukrainie, a USA pozostały w tle – mówi politolog i dodaje, że ma nadzieję także na dialog z Rosją. - Ludzie tego typu co Putin cofną się, jeśli zobaczą, że Europa będzie w stanie wypracować jakoś zwarty plan działania – dodaje.

Według Szeptyckiego prezydent Rosji nie będzie bronił Janukowycza i być może już go spisał na straty. - Tu chodzi nie o Janukowycza, a o model w którym społeczeństwo przejmuje władzę pod hasłami proeuropejskimi, a to jest niedopuszczalne dla Putina – tłumaczy politolog. Szeptycki nie wyklucza jednak innych rozwiązań ze strony Rosji. – Putin może użyć różnych instrumentów albo zastosować wariant taki jak w Naddniestrzu lub Gruzji. Jeżeli się na to zdecyduje, to nastąpi pogorszenie relacji Moskwy z Brukselą, ale my jako Unia czy NATO nie zrobimy wtedy nic – podsumowuje Szeptycki.

Dla Jonasa ważnym czynnikiem stabilizującym byłaby międzynarodowa debata w ramach OBWE z udziałem Ukrainy, USA, UE i Rosji. To, zdaniem dziennikarza, da Kijowowi solidny parasol polityczny. Następnym krokiem powinno być stworzenie mechanizmu ekonomicznego wsparcia.

Audycję "W samo południe" prowadził Jan Ordyński.

iz, pg

Czytaj także

Rozejm na Ukrainie. Teraz czas na reformy

24.02.2014 07:10
Nowa opozycyjna władza na Ukrainie krzepnie. Po ucieczce Janukowycza dotychczasowi przeciwnicy władz na nowo formują struktury państwa. Zagrożenie dezintegracją kraju oddala się.
Majdan w Kijowie
Majdan w KijowieFoto: PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV
Posłuchaj
01'03 Ukraina wkracza na europejską ścieżkę - relacja Pawła Buszko Kijowa (IAR)
więcej

Majdan wciąż wspomina poległych w walkach ze starą władzą. Tysiące ludzi przychodzą na centralny plac Kijowa z kwiatami i zniczami, aby upamiętnić prawie setkę zabitych demonstrantów. W sobotę wybrano nowego szefa parlamentu - został nim opozycjonista Ołeksandr Turczynow, który obecnie pełni też funkcje prezydenta. W swoim orędziu podkreślał, że Ukraina wróciła na drogę zbliżenia z Unią. Dodał jednocześnie, że stosunki z Rosją będą dobrosąsiedzkie. Parlament odwoływał starych ministrów powoływał nowych - pełniących obowiązki do wtorku - wtedy ma być sformowany nowy rząd jedności. Na pewno szefować mu nie będzie zwolniona z wiezienia Julia Tymoszenko - oficjalnie zdementowała swoją kandydaturę.

W parlamencie opozycja jest obecnie w większości. Dotychczasowa partia władzy, czyli Partia Regionów jest w rozsypce. Były prezydent Wiktor Janukowycz uciekł. Nie wiadomo gdzie się obecnie znajduje.

Pożyczka dla Ukrainy

Stany Zjednoczone zachęcają Ukrainę do rozmów na temat pożyczki z Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Sekretarz Skarbu USA Jack Lew rozmawiał w tej sprawie z Arsenijem Jaceniukiem, jednym z liderów ukraińskiej opozycji, która w ostatnich dniach przejęła władzę w Kijowie.
Lew, który uczestniczył wcześniej w spotkaniu G20 w Sydney, podkreślił, że najbogatsze państwa świata popierają stworzenie przez MFW pakietu pomocowego dla Ukrainy. W rozmowie telefonicznej z Jaceniukiem zaznaczył, że Kijów musi wprowadzić reformy, które zostaną wsparte przez MFW.
Deklaracje pomocy Ukrainie płyną również z innych krajów Zachodu. Mówił o tym m.in. szef brytyjskiego MSZ William Hague.

Z kolei szef polskiej dyplomacji w rozmowie z BBC zapewnił, że Polska wesprze Kijów w rozmowach z funduszem. W ocenie szefa polskiej dyplomacji kraj ten potrzebuje nowego otwarcia i poprawy sytuacji gospodarczej.
Sikorski podkreślił, że problemy gospodarcze Kijowa można rozwiązać za pomocą międzynarodowych kredytów i poprzez podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE. Szef MSZ zadeklarował, że Warszawa jest gotowa pomóc we współpracy z MFW.
Ocenił także, że dla dobra ukraińskiej gospodarki Kijów powinien utrzymać dobre stosunki z Rosją. - Rosja ustala cenę gazu, najważniejszego surowca energetycznego. Ma też bezpośredni wpływ na gospodarkę wschodnich regionów Ukrainy – mówił. Przypomniał także, że na terenie tego kraju stacjonują rosyjskie wojska.

"Szybki rozpad reżimu"
Wcześniej w niedzielę Sikorski udzielił wywiadu amerykańskiej stacji CNN, w którym podkreślił, że obecnie w Kijowie władze sprawują demokratycznie wybrany parlament i jego nowy przewodniczący, który działa jako tymczasowa głowa państwa.
- Na nowych władzach spoczywa odpowiedzialność za utrzymanie jedności kraju przy poszanowaniu różnorodności regionalnej oraz etnicznej Ukrainy - mówił Sikorski.
Podkreślił jednocześnie, że Kijów musi skoncentrować się na przeprowadzeniu reform, które doprowadzą do powrotu na drogę integracji z UE. Zaznaczył, że wszelkie zmiany muszą być wprowadzane zgodnie z duchem kompromisu i powinny uwzględniać zróżnicowanie etniczne i regionalne kraju.
Oceniając piątkowe porozumienie opozycji i prezydenta Wiktora Janukowycza Sikorski zaznaczył, że był to sukces, który zakończył falę przemocy, która wybuchła po tym jak Janukowycz wycofał się w listopadzie 2013 roku z podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE.
- Gdyby opozycja nie przyjęła warunków wynegocjowanego porozumienia, pozycja Janukowycza znacznie by się wzmocniła - powiedział Sikorski dodając, że po osiągnięciu kompromisu rozpad reżimu nastąpił "wyjątkowo szybko".
W odpowiedzi na pytanie czy Moskwa pogodzi się z niezależnością Kijowa, szef polskiej dyplomacji powiedział, że "Ukraina jest w pełni niepodległym państwem, którego suwerenność i granice zostały zagwarantowane w drodze deklaracji budapesztańskiej, podpisanej przez Wielką Brytanię, USA i Rosję".
Sikorski ocenił, że po ostatnich wydarzeniach wielu Ukraińców oczekuje, że w kraju wyłoni się nowa klasa polityczna, która będzie wolna od korupcji i dotychczasowych patologii.
- Są politycy, którzy wiedzą co należy zrobić, cieszący się zaufaniem Zachodu oraz potrafiący rozmawiać z Rosją - powiedział w rozmowie z CNN.
Piątkowe porozumienie podpisał Janukowycz z liderami opozycji: Arsenijem Jaceniukiem, Witalijem Kliczką i Ołehem Tiahnybokiem w obecności szefów dyplomacji Polski i Niemiec - Radosława Sikorskiego i Franka-Waltera Steinmeiera. W porozumieniu przewidziano m.in. przywrócenie w ciągu 48 godzin konstytucji z 2004 r., powołanie rządu koalicyjnego w ciągu 10 dni oraz wcześniejsze wybory prezydenckie.

Ofensywa UE

Szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton leci w poniedziałek do Kijowa. Ma spotkać się z kluczowymi przedstawicielami życia politycznego na Ukrainie po zmianach na szczytach władzy. Wśród nich będzie zapewne zwolniona z więzienia była premier Julia Tymoszenko.

W krótkim oświadczeniu wydanym przez Catherine Ashton czytamy, że ma ona rozmawiać o wsparciu Unii Europejskiej dla Ukrainy, której gospodarka pogrążona jest w kryzysie, a także o pomocy w trwałym rozwiązaniu politycznego kryzysu. W oświadczeniu jest również ponowne wezwanie do ochrony integralności terytorialnej kraju oraz do zapewnienia stabilnej, dostatniej i demokratycznej przyszłości dla wszystkich Ukraińców. Jeśli chodzi o wsparcie finansowe, to powraca pomysł wspólnej pomocy Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego w wysokości prawie 20 miliardów euro pod warunkiem, że nowe władze w Kijowie zobowiążą się do przeprowadzenia reform gospodarczych.
Ukraina będzie jednym z tematów rozpoczynającej się w Strasburgu sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego. Wpisano ją do programu w ostatnich dniach, w związku z wydarzeniami w Kijowie.
Do ukraińskiej stolicy w sobotę poleciała kilkunastoosobowa misja europarlamentu w skład której wchodziło czterech polskich deputowanych. Europosłowie po powrocie zdadzą relacje ze swych spotkań. W środę ma odbyć się debata z udziałem także przedstawicieli Komisji Europejskiej, a w czwartek zostanie przyjęta rezolucja.
Sytuacja na Ukrainie powinna zdominować spotkanie ministrów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej. W Budapeszcie będą rozmawiać szefowie dyplomacji Węgier, Polski, Słowacji i Czech.

USA popierają przemiany na Ukrainie

Stany Zjednoczone poparły trwające zmiany polityczne na Ukrainie. Waszyngton ostrzega Rosję przed interwencją wojskową w tym kraju i apeluje o utrzymanie integralności terytorialnej Ukrainy.
O stanowisku USA wobec wydarzeń na Ukrainie poinformował ministra spraw zagranicznych Rosji Siergieja Ławrowa amerykański sekretarz stanu John Kerry.

W rozmowie telefonicznej szef amerykańskiej dyplomacji oświadczył, że USA zdecydowanie popierają decyzje ukraińskiego parlamentu, w tym powołanie tymczasowego prezydenta. Kerry wyraził nadzieję, że Rosja odegra na Ukrainie konstruktywna rolę.

Doradczyni prezydenta Baracka Obamy do spraw bezpieczeństwa narodowego Susan Rice powiedziała, że interwencja militarna Rosji byłaby ogromnym błędem. - Nie jest w interesie Ukrainy, Rosji, Europy i Stanów Zjednoczonych by doszło do podziału kraju. Nikomu nie zależy na powrocie do przemocy i eskalacji napięcia – mówiła. Rice podkreśliła, że w wydarzeniach na Ukrainie nie chodzi o Rosję i Stany Zjednoczone ale o aspiracje narodu ukraińskiego.

Protesty na Ukrainie: serwis specjalny >>>

IAR, PAP, to

''

Czytaj także

Rosyjska prasa: Zachód i Janukowycz odpowiadają za rozlew krwi

24.02.2014 07:55
Pod presją Zachodu Janukowycz doprowadził swój kraj do rozlewu krwi i rozpadu - tak podsumowuje ostatnie wydarzenia na Ukrainie rządowy dziennik "Rossijskaja Gazieta".
Ukraina opłakuje zabitych na Majdanie, a świat zastanawia się jak jej pomóc
Ukraina opłakuje zabitych na Majdanie, a świat zastanawia się jak jej pomócFoto: PAP/EPA/ALEXEY FURMAN
Posłuchaj
00'42 Rossijskaja Gazieta o wydarzeniach na Ukrainie - relacja Macieja Jastrzębskiego z Moskwy (IAR)
więcej

Autor tekstu zastanawia się jaki los czeka tych, którzy do końca starali się bronić konstytucyjnego porządku, podkreślając, że radykalne bojówki grożą im śmiercią.
Gazeta pyta także o przyszłość mniejszości rosyjskiej na Ukrainie, zaznaczając że w Kijowie rządzą teraz "banderowcy”, nazywający Rosjan zdrajcami. "Rossijskaja Gazieta" oskarża Wiktora Janukowycza o brak odpowiedniej reakcji wobec agresywnych bojówek nacjonalistycznych i zarzuca byłemu prezydentowi zdradę interesów wyborców i sojuszników. Według rosyjskiego dziennika, na Ukrainie panuje chaos, nacjonaliści grożą samosądem i nie wiadomo co jeszcze może się wydarzyć.

- A gdzie są ci trzej dżentelmeni, przedstawiciele: Francji, Niemiec i Polski, którzy zaświadczyli swoimi podpisami porozumienie Janukowycza z opozycją o pokojowym wyjściu z kryzysu - pyta retorycznie gazeta.

Cytując rosyjskiego rzecznika praw człowieka Władimira Łukina gazeta stwierdza, że Europejczyków nie obchodzi los Ukrainy, ponieważ jeżdżą do Kijowa tylko dla własnych interesów. - Zmiana władzy nie przysporzy Ukrainie nowych kredytów - stwierdza dziennik i dodaje, że rozlew krwi ostatecznie podzielił Ukraińców.

Protesty na Ukrainie: serwis specjalny >>>

IAR, to

Zobacz więcej na temat: Rosja Ukraina Unia Europejska