Rozmowa dnia: Władysław Kosiniak-Kamysz

Ostatnia aktualizacja: 20.03.2014 08:15
Audio

Krzysztof Grzesiowski: Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz. Dzień dobry, panie ministrze.

Władysław Kosiniak-Kamysz: Dzień dobry, panie redaktorze,  witam państwa.

Wczoraj protesty w Sejmie, protest rodziców niepełnosprawnych dzieci, zarzucają rządowi brak realizacji obietnic dotyczących pomocy rodzinom dzieci niepełnosprawnych. Pan się widział z rodzicami wczoraj wieczorem?

Ja się widziałem wczoraj w południe najpierw w Kancelarii Premiera rodzice zostali przyjęci, byliśmy z panią minister Kidawą-Błońską, z całym zespołem Ministerstwa Pracy, z minister Leszczyną z Ministerstwa Finansów, porozmawialiśmy chwilę, umówiliśmy się na spotkanie też w przyszłym tygodniu kolejne, bo te spotkania w Ministerstwie Pracy się odbywają i takie konsultacyjne, ten dialog trwa od kilkudziesięciu miesięcy z rodzicami. Część rzeczy udało się zrobić, te wszystkie, do których się zobowiązaliśmy w tym obszarze podniesienia z 620 do 820 zostało ustanowione w kwietniu tamtego roku, utrzymane...

Panie ministrze,  na początku uporządkujmy sprawę. O co mogą się starać osoby, które znajdują się właśnie w takiej sytuacji, czyli mają pod opieką niepełnosprawne dzieci i praktycznie zajmują się nimi przez 24 godziny na dobę?

Tak, chodzi o rodziców dzieci niepełnosprawnych, którzy nie podejmują zatrudnienia lub rezygnują z zatrudnienia w celu opieki nad swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Tacy rodzice mogą starać się o świadczenie pielęgnacyjne, które w swojej podstawie wynosi 620 złotych, od tych 620 odprowadzane są składki, do tego rząd programem dołożył 200 złotych i przedłużył to 200 złotych do końca tego roku, bo o tym rozmawialiśmy z premierem, z rodzicami w styczniu tego roku, czyli jest 820 złotych na rękę plus składki około 260 złotych, 1050 złotych to byłaby taka kwota brutto, z jednej strony żeby było zabezpieczenie środków, niewielkie, takie, jakie jest na dzisiaj możliwe, ale w 2009 roku to było 420 złotych. Jeszcze wcześniej był próg, który uprawniał do świadczeń, czyli nie każdy rodzic się mógł o to starać, tylko ten rodzic, którego dochody były niewielkie. Nie ma progu dochodowego i każdy może się starać o to, kto rezygnuje z pracy lub nie podejmuje zatrudnienia. Jest te 820 złotych plus składki, czyli będzie zabezpieczenie na minimalną emeryturę, bo nawet jeżeli się kapitału z tych składek nie uzbiera do minimalnej emerytury, to budżet państwa dopłaci, bo będą lata składkowe, które dla nich były bardzo ważne. Tego do tej pory, tego też wcześniej nie było.

Ja sobie zdaję sprawę, że to jest za mało i nie ma satysfakcji u rodziców i trudno, żeby była. I temu się zupełnie nie dziwię. Obiecaliśmy dochodzenie do minimalnej pensji. Rok temu o tej porze ta kwota była 620 złotych, teraz jest 820 złotych, przedstawiliśmy naszą propozycję ustawy, że w przyszłym roku to jest około 900-920 złotych, czyli wzrost o 100 złotych i tak do minimalnej pensji w ciągu trzech, czterech, pięciu lat, zależy od sytuacji też budżetu państwa, ale tam proponowaliśmy również wprowadzenie skali niesamodzielności, że jest przyznane świadczenie pielęgnacyjne dla każdego, ale w zależności od intensywności tej opieki, która byłaby sprawdzana poprzez wywiad środowiskowy, przez rozmowę, przez ocenę, byłyby widełki od kwoty ok. 520 złotych do właśnie docelowo do tego minimalnego, ci, którzy poświęcają najwięcej czasu, ci, którzy zajmują się całą dobę, jest takie schorzenie, które wymaga każdego... całościowego zajęcia się osobą niepełnosprawną, mają najwyższą. Jest średnia grupa i ta, która ma te niższe. Każdemu do świadczenie przysługuje.

I z tą ustawą byliśmy gotowi już pod koniec zeszłego roku, ale na spotkaniu właśnie w Ministerstwie Pracy rodzice zakwestionowali to rozwiązanie, nie przyjęli tego rozwiązania. Więc nie chcieliśmy pójść dalej z tym rozwiązaniem, gwarantując im utrzymanie programem rządowym 820 złotych dalej. W południe na spotkaniu w Kancelarii Premiera w dniu wczorajszym umówiliśmy się na konsultacje nowych projektów, które też opiniujemy konstytucyjnie. To jest nawiązanie do naszego spotkania pod koniec lutego, gdzie rodzice stanowczo zaprotestowali przeciwko temu rozwiązaniu, które opisałem przed chwilą, i dawali swoje pomysły, my je zebraliśmy, przygotowaliśmy kilka wariantów. Poprosiliśmy również o ocenę konstytucjonalistów, bo tu jest bardzo ważny aspekt konstytucyjny, bo są też opiekunowie osób niepełnosprawnych dorosłych. My ich rozdzieliliśmy, to Trybunał Konstytucyjny zakwestionował. Więc musimy stworzyć regulację całościową i pełną – i dla rodziców dzieci niepełnosprawnych, i dla opiekunów dorosłych osób niesamodzielnych, niepełnosprawnych. I do tego wszystkiego potrzebna jest ta analiza konstytucyjna. I zapraszamy, jak będziemy gotowi z tą analizą też, czy możemy i z takim rozwiązaniem rozdzielenia dalej, czy możemy... czy niewprowadzenia tej skali. Jest kilka wariantów i wczoraj ja byłem w przekonaniu, że umówieni jesteśmy na przyszły tydzień w celu dyskusji w Ministerstwie Pracy nad tymi naszymi nowymi projektami.

No ale ma pan do czynienia z grupą zdeterminowaną bardzo mocno.

Tak jest.

Trzeba uszanować i uwzględnić ich żądania, no bo tak to nazwijmy. Czas płynie, ludzie są w takiej, a nie innej sytuacji finansowej, a jak pokazuje historia, Sejm potrafi niektóre sprawy załatwić powiedzieć błyskawicznie to mało powiedzieć, nawet jeszcze szybciej.

Oczywiście, i tutaj na pewno...

To co stoi na przeszkodzie?

...byłaby ta determinacja. Stoi na przeszkodzie to, że przygotowane rozwiązanie, które mogłoby przejść błyskawicznie przez Sejm, o podnoszeniu tego minimalnego wynagrodzenia, zostało przez tych rodziców zakwestionowane. Czyli mam przeprowadzić błyskawicznie coś, przeciwko czemu oni i tak zaraz przyjdą protestować, to wolałem wstrzymać się w tych pracach i znaleźć rozwiązanie, które też dla nich będzie satysfakcjonujące.

Ale o jednej rzeczy warto powiedzieć, bo świadczenie pielęgnacyjne to nie jest jedyna pomoc państwa. Po pierwsze jest zwiększona subwencja za każde dziecko, które chodzi do szkoły, do różnych szkół integracyjnych, szkół specjalnych. Ta subwencja wynosi 50 tysięcy rocznie. Są wyprawki, które... I też zrobiliśmy spotkanie z przedstawicielami Ministerstwa Edukacji, żeby wyjaśnić, jak... i dać przykłady, jak można z tych elementów skorzystać. Oczywiście są środki z Narodowego Funduszu Zdrowia na leczenie, na leki refundowane. Nie wszystkie leki są w takim samym stopniu refundowane, ale jest grupa, o które każdy ubezpieczony, a szczególnie osoby niepełnosprawne mogą się starać. No i dochodzi kwestia około 2 tysięcy placówek od domów pomocy społecznej, ale o nich nie chcę mówić, bo tutaj rodzice się zajmują tymi dziećmi i to jest piękne, i to jest wspaniałe, ale są domy dziennego pobytu, gdzie wczoraj też ja się spotkałem z rodzicami, którzy mówią my stworzyliśmy również z pieniędzy budżetu państwa, z pieniędzy PFRON-u, z pieniędzy unijnych dom dziennego pobytu, gdzie rano ja odwożę swoje dziecko niepełnosprawne czy przyjeżdża po nie samochód z gminy, który jest też finansowany ze środków publicznych, to dziecko jest tam 8, 6 godzin, 5 godzin, 10 godzin, odwożone jest albo odbierane przeze mnie, a ja w tym czasie idę do pracy. Są warsztaty terapii zajęciowej. Warsztat terapii zajęciowej to jest nauka pracy, to jest oswajanie z jakimiś zawodami, to jest przyzwyczajanie do pracy. Z tego też korzysta kilkadziesiąt tysięcy osób w Polsce. Są zakłady aktywności zawodowej, gdzie już się pracuje. Jest 3-miliardowe dofinansowanie rynku pracy dla osób niepełnosprawnych. Zakłady pracy chronionej, rynek otwarty, dopłacanie, jednostki publiczne, jeżeli nie zatrudniają osób... pracodawca, jeżeli nie wypełni limitu zatrudnienia osób niepełnosprawnych, płaci też kary do PFRON-u, które są przekazywane na turnusy rehabilitacyjne, na które te osoby mogą jeździć.

Oczywiście, chciałbym, żeby tych pieniędzy w całym systemie było jeszcze więcej, to jest 11 miliardów tych wszystkich wydatków, bo do tego... bo też rodzice podnoszą kwestie niewaloryzowanego od 2006 roku zasiłku pielęgnacyjnego 153 złote. I to jest naprawdę bardzo niska kwota. Tylko osób korzystających z tego zasiłku jest około miliona. To jest miliard siedemset wydatków rocznie. Ja chciałbym, żebyśmy przy najbliższej weryfikacji tego zasiłku podnieśli go, tylko musimy mieć możliwość sfinansowania, a to są nie miliony, ale miliardy.

No to w tej sytuacji pytanie brzmi, panie ministrze, pan przedstawia stan rzeczy, rodzice dzieci niepełnosprawnych mówią o tym, jak oni to widzą, gdzieś to musi zostać, nie wiem... gdzieś to się musi przeciąć, tak, żeby coś z tego wyszło, mówiąc potocznie, proszę wybaczyć sformułowanie. To w którym momencie to się zdarzy?

Ja myślę, że to się zdarzy w momencie uzyskania konsensusu co do ustawy całościowo regulującej wsparcie rodziców osób również zajmujących się swoimi niepełnosprawnymi dziećmi, rezygnującymi z pracy dla tego celu, tylko potrzebne jest tutaj przygotowanie regulacji po pierwsze w zgodności z Konstytucją, po drugie takiej, które chciałbym, żeby była... pewnie w pełni nigdy nie będzie satysfakcjonująca dla żadnej z grup, ale przynajmniej dawała tę perspektywę jak najszybszego dojścia do minimalnego wynagrodzenia. Rok temu, jeszcze raz przypomnę, to było 620 złotych, teraz jest 820 złotych, planujemy, żeby na przyszły rok to było 900 złotych czy 920, podniesienie o 100 złotych, tylko... i do tego czasu jesteśmy w stanie zdążyć z tą ustawą, z przeprowadzeniem ją przez Radę Ministrów i przegłosowanie w Sejmie, tylko nie chciałbym, żeby ona była zaraz po przyjęciu kwestionowana przez rodziców, dlatego wolałem się wstrzymać. I z takim ustaleniem rozstawaliśmy się miesiąc temu z rodzicami, że będziemy prosić ich na spotkania konsultacyjne, które się odbywają regularnie w ministerstwie, jeżeli będziemy gotowi z całościowym rozwiązaniem, zgodnym z Konstytucją.

Czyli w swoim kalendarzu ma pan dzisiaj spotkanie z protestującymi?

Jestem też do dyspozycji. Wczoraj jeszcze wieczorem byłem u protestujących, zaproponowałem, bo tam są też dzieci, zaproponowałem pobyt w Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog” w pokojach hotelowych tego Centrum, ale ta propozycja nie została przyjęta.

Dziękujemy za rozmowę, panie ministrze. Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz był gościem Sygnałów dnia.

Dziękuję bardzo, miłego dnia.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak