Sygnały Dnia 11 września 2017 roku, rozmowa ze Stanisławem Tyszką

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2017 08:15
Audio
  • Stanisław Tyszka o spotkaniu z prezydentem ws. zmian w sądownictwie (Jedynka/Sygnały dnia)

Piotr Gociek: Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu z ramienia Ruchu Kukiz’15. Dzień dobry, panie marszałku.

Stanisław Tyszka: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

W najbliższą środę konsultacje u prezydenta, przedstawiciele wszystkich partii politycznych przyjęli zaproszenie Andrzeja Dudy i będzie mowa o tym, co dalej z reformą sądownictwa. Kto z ramienia Ruchu Kukiz’15 się pojawi na tym spotkaniu?

Mecenas Długi, bardzo dobry prawnik, Tomasz Rzymkowski, nasz członek KRS-u. Jurek Jachnik, który od wielu, wielu lat walczy o prawa obywateli wobec sądów, wobec prokuratury, i ja.

Pawła Kukiza nie będzie.

Nie.

Czyli to nie będzie takie spotkanie czysto polityczne, na którym liderzy uzgadniają pewne kwestie, tylko próba już pracy nad konkretnymi propozycjami. Tego się pan spodziewa?

Znaczy klucz jest merytoryczny, przede wszystkim chcielibyśmy przedstawić panu prezydentowi nasze propozycje i nasz ogląd sytuacji. Nasze propozycje przede wszystkim są takie, że w odróżnieniu od wszystkich partii politycznych nam nie zależy na tym, żeby kontrolować sędziów, to znaczy jakby historia prac nad ustawami dotyczącymi sądownictwa pokazuje, że zarówno Platforma pod koniec zeszłej kadencji chciała mieć swoich sędziów Trybunału Konstytucyjnego, jak i później Prawo i Sprawiedliwość chciało mieć swoich partyjnych sędziów zarówno Trybunału, jak i Sądu Najwyższego i członków KRS-u. A my uważamy w odróżnieniu od polskich partii politycznych, że sędziów powinni wybierać obywatele, tak jak w Stanach Zjednoczonych, tak jak w Szwajcarii, tak jak było przed wojną w Polsce. I chcemy wprowadzić instytucję sędziów pokoju, czyli takich sędziów orzekających w najprostszych sprawach, których jest najwięcej w polskim wymiarze sprawiedliwości.

I o czym nie raz mieliśmy okazję rozmawiać w Sygnałach Dnia. Natomiast podejrzewam, że te propozycje jeszcze się teraz na stole nie znajdą chociażby z tego prostego powodu, że nie tego dotyczą te ustawy, które przygotowuje prezydent, tylko tam idzie o Sąd Najwyższy, o Krajową Radę Sądowniczą.

Tak jest.

Pytanie o stosunek do tych informacji, które już zaczęły funkcjonować w medialnej przestrzeni, bo jakieś przecieki się pojawiły na temat tego, co jest w prezydenckich propozycjach, podtrzymanie zasady, że większością 3/5 wybiera się członków KRS na przykład i też wzmocnienie roli prezydenta w sytuacji – kiedy jest pat w parlamencie, to prezydent miałby wskazywać takich kandydatów. Jak się to panu podoba?

Nam, panie redaktorze, zależało na trzech rzeczach, bo propozycja wyboru Krajowej Rady Sądownictwa przez 3/5 Sejmu, a nie przez jedną partię to jest nasza propozycja. Bardzo się cieszymy, że (...)

Nie przez jedną partię, tylko przez zwykłą większość sejmową.

No, przez zwykłą większość, w tym przypadku jedną partię.

No, koalicję trzech partii.

Dobrze. Po drugie przeniesienie kompetencji z człowieka, który ma bardzo niewielką legitymację demokratyczną, czyli ministra sprawiedliwości, na prezydenta. I trzecia rzecz to jest nowość pewna, przed wakacjami przekazywaliśmy to Kancelarii Prezydenta, to jest prośba, żeby w izbie dyscyplinarnej, ale też przy wyborze KRS był ten czynnik obywatelski, czyli ławnicy, przedstawiciele, że tak powiem, zwykłych ludzi, klientów wymiaru sprawiedliwości...

No to z tych trzech pomysłów pierwsze dwa, jak rozumiem, prezydenckie spełniają.

I trzeci w tych przeciekach się też pojawia. Natomiast, panie redaktorze, my się będziemy odnosić też do tych ustaw, jak już zobaczymy ich kształt, natomiast przekażemy, oczywiście, panu prezydentowi nasze propozycje. Wyrazimy też ubolewanie nad tym, co wyprawia partia rządząca, mianowicie kontekstem tych rozmów będzie to, że Prawo i Sprawiedliwość, które w zeszłym roku dostało 48 milionów złotych pieniędzy podatników – subwencje, dotacje podmiotowe – wyciągnęło jeszcze 19 milionów złotych poprzez spółki Skarbu Państwa, żeby prowadzić partyjną propagandę na temat sądów.

Mówi pan o kampanii, którą finansuje Polska Fundacja Narodowa, kampanii, która pokazuje konieczność reformy sądownictwa, billboardy, spoty w Internecie...

Ja myślę, że nie do końca trafną nazwą jest Polska Fundacja Narodowa. Ja bym ten skrót rozszyfrował: Podatnicy Finansują Naszych, dlatego że nie wiem, czy pan wie, że to są byli współpracownicy pani premier, którzy dostali w tym momencie takie pierwsze zlecenie. Czyli Prawo i Sprawiedliwość przekroczyło pewien Rubikon. Dotychczas pokazywało różnice między sobą a Platformą Obywatelską. Okazuje się, że robi dokładnie to samo, co robiła Platforma Obywatelska i wszystkie inne partie poprzednio rządzące, czyli marnotrawi na skalę masową pieniądze podatników. I ja myślę, że to jest coś, co jest absolutnie nieakceptowalne. Liczę na to, że Polacy rozliczą przy najbliższych wyborach partie polityczne, które tak podchodzą do pieniędzy publicznych.

I jeszcze wracając na moment do propozycji prezydenckich, pojawiły się też przecieki, że taki wymóg, żeby po osiągnięciu 65 roku życia sędziowie Sądu Najwyższego przechodzili na emeryturę. Prezes Gersdorf już przyznała, że to by oznaczało, że spora część składu Sądu Najwyższego w tej chwili będzie musiała przejść na emeryturę. Co sądzi pan o tym pomyśle?

Nie wiem, to jest zdaje się jakiś ukłon wobec Komisji Europejskiej, ale myślę, że to jest...

Nie no, to jest pomysł na to, żeby zmienić część sędziów...

Panie redaktorze, powiem panu tak...

...bez robienia tego metodami czysto administracyjnymi.

Ja powiem panu tak: te ustawy nie mają żadnego znaczenia dla zwykłego Polaka. To są ustawy, które sobie wymyślił minister sprawiedliwości po to, żeby dokonać partyjnego skoku na polski wymiar sprawiedliwości. Nam płacą obywatele za pracę na rzecz usprawniania państwa polskiego, między innymi wymiaru sprawiedliwości, żeby wyroki były szybkie i sprawiedliwe. Dlatego Kukiz’15 pracuje nad koncepcją sędziów pokoju, a partie polityczne niech się biją o te stołki sędziowskie.

A o tych sędziach pokoju to już z ministrem Ziobro albo jego którymś zastępcą mieliście państwo okazję rozmawiać? Bo pamiętam, że w niektórych wywiadach przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości wypowiadali się dość przychylnie o pomyśle wprowadzenia sędziów pokoju.

Widzi pan, my szukamy porozumienia jak najszerszego na rzecz dobrych zmian dla Polski i dla Polaków. I wydaje się, że w tym zakresie jest życzliwość zarówno ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości, jak i ze Stowarzyszenia Sędziów Iustitia, które też proponuje wprowadzenie sędziów pokoju.

No, nie do wiary. Taki kompromis szeroki?

Widzi pan, czyli można w momencie, jeżeli się nie chce definiować polityki jako wiecznej wojny, wiecznego sporu o stołki, bo to robi Platforma i PiS.

A będzie spór o to, jak powinna działać komisja sejmowa, śledcza komisja sejmowa ds. wyjaśnienia wyłudzeń VAT, czy raczej tutaj zgoda co do tego, że powinna taka komisja powstać i jak powinna pracować?

No, my przedstawimy projekt, ale, wie pan, przedstawiliśmy też projekt w sprawie powołania komisji ds. reprywatyzacji i Prawo i Sprawiedliwość i Platforma tutaj się nie chciały zgodzić, więc...

No, Prawo i Sprawiedliwość przeforsowało własny po prostu. Ale rozumiem konkurencyjnego...

Ale o czym pan mówi? O weryfikacyjnej, prawda?

Mówię o tej weryfikacyjnej.

No nie, ta dotyczy tylko Warszawy, jest pewnym spektaklem, pewnym teatrem. Ja mówię o poważnym wyjaśnieniu przekrętów na skalę masową w całej Polsce reprywatyzacyjnych i uchwaleniu ustawy o reprywatyzacji.

Tak, ale ja w tej chwili pytam o komisję, która miałaby wyjaśnić wyłudzenia VAT.

Tak.

Rozumiem, że jest potrzebna taka komisja. Co w projekcie Kukiza, w projekcie Ruchu Kukiz się znajduje w tej sprawie?

No, argumentem podstawowym jest to, że wszyscy eksperci szacują, że luka, jeżeli chodzi o VAT, czyli to, jakie dochody państwo polskie mogłoby mieć, i takie, jakie miało, pogłębiała się od 2007 roku, to było około 40 miliardów złotych rocznie. No i pytanie jest: kto za to odpowiadał i co się z tymi pieniędzmi stało?

Pana przeczucie coś panu podpowiada, kto za to odpowiadał?

Ja jestem wielkim zwolennikiem komisji śledczych. Mam nadzieję, że Prawo i Sprawiedliwość zgodzi się na powołanie komisji śledczej do spraw reprywatyzacji i do spraw VAT-u. I można by jeszcze parę innych powołać.

Dziś poznamy opinię Biura Analiz Sejmowych. Już z medialnych informacji wczorajszych wiemy, że ta opinia mówi o tym, że Polska może się ubiegać o reparacje wojenne od Niemiec. Domyślam się, że skoro może, to pewnie będzie się ubiegała.

No, trudno mi powiedzieć, dlatego że widzę bardzo duży chaos, jeżeli chodzi o politykę komunikacyjną Prawa i Sprawiedliwości. Ja powiem jako prawnik i jako historyk: nie mam żadnych wątpliwości, że pod względem moralnym, etycznym reparacje się należą. Moje miasto po lewej strony Wisły, Warszawa, zostało zniszczone w 84%, prawda? 84% budynków nie było. Reparacje dotyczą strat materialnych. Za to ani Warszawa, ani za olbrzymie zniszczenia Polska rzeczywiście nie otrzymała.

Natomiast to, co zrobiło Prawo i Sprawiedliwość świadczy o ich głębokim braku profesjonalizmu albo złej woli, to znaczy najpierw wychodzi prezes Kaczyński i mówi, że nam się należą reparacje, po jakichś czterech tygodniach wiceminister spraw zagranicznych odpowiadając na interpelację, pan Magierowski, mówi, że nie ma żadnych podstaw do reparacji, w tym momencie pojawia się jakaś ekspertyza Biura Analiz Sejmowych, która podobno mówi, że są podstawy. No, panie redaktorze...

Dzisiaj ją poznamy.

Panie redaktorze, naprawdę, traktujmy poważnie też naszych partnerów w Unii Europejskiej. Niemcy to jest nasz najbliższy partner, i jeżeli wysuwamy jakieś roszczenia, to na gruncie poważny analiz. Tylko że Prawo i Sprawiedliwość coś tam mówi o reparacjach od Niemiec, ale mówi też o reparacjach od Rosji, wszczyna wojenki z innymi naszymi sąsiadami. To nie jest poważna polityka zagraniczna, tylko, obawiam się, takie sianie zamętu na potrzeby polityczne.

A to w którym miejscu z sąsiadami wojenki wszczyna? Z Litwą? Z Białorusią?

A nie słyszał pan o konsultacjach dotyczących paszportów á propos Litwy i Ukrainy, w których...

Ale konsultacje polegają na tym, że mnóstwo ludzi rzuca jakieś pomysły, to nie znaczy jeszcze, że będą wprowadzane.

Minister Błaszczak się wycofał w popłochu z tego.

Mówi pan o Cmentarzu Orląt Lwowskich w polskich paszportach.

Minister Błaszczak najpierw coś takiego otwiera, a później się w popłochu wycofuje ze względu na reakcję Litwy i Ukrainy. Panie redaktorze, to jest polityka zagraniczna w krótkich spodenkach. Ja bym oczekiwał od polskiego rządu, któremu obywatele płacą bardzo duże pieniądze za to, żeby sprawnie zarządzał państwem, większego profesjonalizmu.

Stanisław Tyszka, wicemarszałek Sejmu do tego wzywał...

Dziękuję bardzo.

...przedstawiciel Ruchu Kukiz’15, gość Sygnałów Dnia. Dziękuję.

Dziękuję, miłego dnia.

JM

 

 

...

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak