Jedynka

Wszystkie grzechy żywieniowe polskich szpitali

04.03.2013 09:39
Placek twardy jak kamień, górka czegoś co ma być mięsem i bliżej niezidentyfikowany sos. Tak w wielu polskich szpitalach wyglądają posiłki.
Wszystkie grzechy żywieniowe polskich szpitali
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
04'09 Wszystkie grzechy żywieniowe polskich szpitali
więcej

Placówki medyczne tłumaczą, że często to kwestia oszczędności. Specjaliści od żywienia odpowiadają natomiast, że oszczędzić można więcej, dbając o jakość szpitalnego jedzenia.

W 2001 roku Instytut Żywności i Żywienia opracował podstawy naukowe żywienia w szpitalach. W wielu placówkach tych wytycznych się jednak nie stosuje. Główny powód to oszczędności. Coraz częściej szpitale rezygnują z własnej kuchni i ogłaszają przetargi na obsługę cateringową. Wygrywają najtańsze oferty.

W Polsce nie ma precyzyjnych przepisów regulujących to, jak powinno wyglądać żywienie i ile pieniędzy powinny przeznaczać na to szpitale. - Dieta i to co znajduje się na talerzu pacjenta zależy przede wszystkim od dyrekcji szpitala. Dieta powinna być dostosowana do potrzeb pacjenta. Nie da się tego jednoznacznie uregulować ze względu na to, że każdy pacjent przebywający w szpitalu potrzebuje indywidualnej diety - tłumaczy Krzysztof Bąk, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Od tego roku w każdym szpitalu miały funkcjonować zespoły żywieniowe złożone z dietetyka, lekarza farmaceuty i pielęgniarki, które miały ustalać na jakiej diecie powinien być każdy chory. Jednak ostatecznie rozporządzenie w tej sprawie nie zostało wydane.

Według ostatnich badań ok. 30 procent pacjentów, po zakończeniu hospitalizacji, jest niedożywionych.

Więcej w materiale reporterskim Ewy Kwaśnik.

pg

Zobacz więcej na temat: zdrowie
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Poznań'56

Czytaj także

Choroby rzadkie, czyli przypadki jak dla doktora House'a

28.02.2013 14:33
28 lutego ustanowiono dniem chorób rzadkich. Są to poważne schorzenia o przewlekłym i ciężkim przebiegu. Często uwarunkowane genetycznie.
Dariusz Rokicki
Dariusz RokickiFoto: Wojciech Kusiński/PR
Posłuchaj
05'45 Z dr. Dariuszem Rokickim z Centrum Zdrowia Dziecka (Dzień Chorób Rzadkich) rozmawia Zuzanna Dąbrowska
więcej

Co oznacza, że choroby te mają charakter rzadki? Jest to mniej niż 5 przypadków na 10 tysięcy mieszkańców.

Choroby rzadko występujące to definicja europejska, bo w innych krajach może to być inaczej definiowane. Trzy czwarte przypadków dotyczy dzieci i to one najciężej chorują, i najczęściej umierają z powodu tych chorób. Zgony dzieci do piątego roku życia są najczęściej właśnie z powodu chorób rzadkich.

To, że są one rzadkie sprawia, że trudno je uleczyć i ciężko o diagnozę, trudno również o właściwą terapię. - Te choroby nazywają się sieroce lub zaniedbywane, bo nikt się nimi nie chce zająć. Wynika to czasami z braku możliwości diagnostycznych bądź czasu. Brakuje również lekarstw, które mogłyby im przeciwdziałać, bo ich produkcja nie przynosi dużego zysku. Często sami chorzy nie mogą się znaleźć w systemie opieki zdrowotnej, bo nie ma dla nich odpowiednich świadczeń – mówi dr Dariusz Rokicki z Centrum Zdrowia Dziecka.
Kto zatem zajmuje się tymi pacjentami? W jaki sposób mogą się leczyć? Co robią w przypadku, gdy koszty leczenia okazują się bardzo wysokie?

Z dr. Dariuszem Rokickim z Centrum Zdrowia Dziecka (Dzień Chorób Rzadkich) rozmawiała Zuzanna Dąbrowska. Więcej w nagraniu audycji.

sm

Zobacz więcej na temat: centrum zdrowia dziecka zdrowie

Czytaj także

Nowy rodzaj depresji, uwaga na anhedonię

03.03.2013 17:37
- To stan, w którym zupełnie nie potrafimy się niczym ucieszyć. Może dotykać osób bardzo aktywnych, zapracowanych, żyjących z stresie – tłumaczyła w Jedynce Joanna Grzesiewska, psychoterapeuta i psychiatra.
Depresja
DepresjaFoto: Glow Images/East News
Posłuchaj
30'37 Nowy rodzaj depresji i nowe uzależnienia
więcej

O tzw. nowej depresji, która dotyczy ludzi bardzo aktywnych zawodowo, którzy spędzają w pracy kilkanaście godzin, są w ciągłym stresie rozmawialiśmy w "Debacie medycznej” w Pierwszym Programie Polskiego Radia.

Jednym z kluczowych objawów tej choroby jest anhedonia, a więc brak odczuwania radości z różnych przejawów życia. - To niemożliwość ucieszenia się z czegokolwiek. Stan, w którym rzeczy, które dawnej nas cieszyły, albo były naszym celem, przestają mieć znaczenie. A mimo to cały czas dążymy do czegoś, ale cel nie jest dla nas już tak istotny. Chociaż takie osoby zmuszają się dalej do aktywności zawodowej albo rodzinnej – powiedziała Joanna Grzesiewska.

Psycholog podkreślała przy tym, że w rozpoznaniu choroby zasadniczy jest czas trwania dolegliwości. – Bo czym innym jest nawet trzydniowa chandra, bo do niej każdy ma prawo, ale czym innym stan trwający znacznie dłużej, Stan, z którym się budzimy i kładziemy się spać. Wtedy trzeba się zastanowić co się z nami dzieje – dodała Joanna Grzesiewska.

>>> Porad zdrowotnych słuchaj w moje.polskieradio.pl

Nowym zjawiskiem, związanym ze zmianą trybu są też nowego rodzaju uzależnienia. - Pojawiają się nowe uzależnienie jak od zakupów, czy internetu. Nawet w tym tygodniu miałem przypadek pacjenta, który od 13 lat jest uzależniony od internetu, a przed komputerem spędza nawet do 20 godzin na dobę – opowiadał  dr Sławomir Wolniak, psychiatra, specjalizujący się w leczeniu uzależnień.

 Jak temu zapobiegać, czy nowy profil pacjenta wyznacza nowe formy terapii? Czy żyjąc szybciej potrafimy się też szybciej leczyć? Zapraszamy do wysłuchania audycji.

"Debatę medyczną” prowadziła Iwona Schymalla.

ei

Zobacz więcej na temat: depresja zdrowie