Czy Europa poradzi sobie z greckimi problemami?

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2015 14:15
O sytuacji Grecji, która szuka wsparcia w Moskwie mówili w "Europejskim południu" eurodeputowany PO Dariusz Rosati i prof. Bogusław Liberadzki, eurodeputowany SLD.
Audio
  • Czy Greckie kłopoty odbiją się na UE? (Europejskie południe/Jedynka)
Grecki premier Aleksis Cipras podczas spotkania w Moskwie z premier Rosji Dmitrijem Miedwiediewem
Grecki premier Aleksis Cipras podczas spotkania w Moskwie z premier Rosji Dmitrijem MiedwiediewemFoto: EPA/EKATERINA SHTUKINA / RIA NOVOSTI / GOVERNMENT PRESS SERVICE POOL

- Choćby ze względów pedagogicznych nie można zgodzić się na żadną taryfę ulgową wobec Grecji, bo to by oznaczało, że nagradzamy polityków populistycznych, którzy oszukują własny naród - powiedział Dariusz Rosati. Podkreślił, że rząd Aleksisa Ciprasa doszedł do władzy obiecując rzeczy nierealne. Zdaniem Rosatiego, Cipras zdawał sobie z tego sprawę i prowadził cyniczną grę podczas kampanii.

Jak powiedział gość Jedynki, UE pożyczy pieniądze Grecji tylko wtedy, gdy będzie mieć pewność, że nie zostaną one zmarnowane. - To są w końcu pieniądze podatników europejskich - przypomniał. Jego zdaniem dojdzie do porozumienia, bo Grecja właściwie nie ma innego wyjścia.

Rosati powiedział, że wypadnięcie Grecji ze strefy euro nie wiązałoby się z dużym kosztem dla UE. Większym kłopotem byłoby podważenie wiarygodności wspólnej waluty.

- Oczekiwałem, że rezultat wizyty Csiprasa w Moskwie będzie bardziej widoczny i bardziej antyeuropejski. Przyjęcie było dość chłodne - powiedział Bogusław Liberadzki. Po wielu godzinach rozmów oświadczono, że wcale nie występowano o wsparcie finansowe dla Grecji. To w jego opinii oznacza, że Grecja dostała jasny sygnał, by wewnątrz UE rozwiązywać swoje problemy. Rosja pokazuje też, że traktuje UE jako całość i na siłę nie wyciąga Grecji.

Według Liberadzkiego Grecja będzie starała się pozostać w UE - jest próba zrobienia tego z twarzą. Csipras pokazuje swojemu zapleczu politycznemu, że eksplorował wszystkie możliwości, był w Moskwie i jedynym wyjściem jest porozumienie z UE.

W drugiej części audycji arabista prof. Jerzy Zdanowski mówił o mniejszości muzułmańskiej w Europie i potencjalnym zagrożeniu płynącym z jej strony. Gość Jedynki zaznaczył, że ludzi pochodzenia muzułmańskiego mieszkających w Europie podatnych na radykalne hasła jest poniżej 1 proc. Teoretycznie można by każdą taką osobę inwigilować, ale problemem jest jak wykorzenić koncepcję Państwa Islamskiego. - Militarnie Zachód mógłby zniszczyć Państwo Islamskie w kilka dni - powiedział.

Zdanowski powiedział, że korzenie Państwa Islamskiego można odnieść do końca XIX wieku, kiedy rodzi się koncepcja własnej drogi rozwoju świata muzułmańskiego i przekonanie, że wszystko co napływa z Europy jest niewłaściwe.

***
Tytuł audycji: Europejskie Południe
Prowadził: Przemysław Szubartowicz
Goście: Dariusz Rosati, Bogusław Liberadzki, Jerzy Zdanowski
Data emisji: 12.04.2015
Godzina emisji: 12.15

fc/tj

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Grecja: koń trojański Rosji w Europie?

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2015 17:56
Gdyby słowa przekładały się na politykę, to Moskwę i Ateny łączyłby dziś kordialny sojusz, rozbijający jedność Zachodu wobec konfliktu zbrojnego na Ukrainie.
rozwiń zwiń