Dorociński: pułkownik Kukliński to nie agent James Bond

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2014 15:09
W piątek 7 lutego na ekrany kin wchodzi film "Jack Strong" oparty na historii pułkownika Ryszarda Kuklińskiego. Odtwórca tytułowej roli Marcin Dorociński mówi w radiowej Jedynce, że nie podjąłby się pracy nad tym filmem, gdyby nie starał się zrozumieć motywów postępowania pułkownika.
Audio
  • Marcin Dorociński o roli pułkownika Kuklińskiego w filmie "Jack Strong" (Muzyczna Jedynka)
Maja Ostaszewska (L) i Marcin Dorociński (C) oraz reżyser i scenarzysta Władysław Pasikowski (P) podczas premiery filmu Jack Strong, 4 lutego 2014 r.
Maja Ostaszewska (L) i Marcin Dorociński (C) oraz reżyser i scenarzysta Władysław Pasikowski (P) podczas premiery filmu "Jack Strong", 4 lutego 2014 r. Foto: PAP/Stach Leszczyński

Marcin Dorociński ocenia, że scenariusz został świetnie napisany, a w przypadku filmu scenariusz jest podstawą pracy. - Nie musieliśmy grzebać w archiwach i materiałach historycznych - podkreśla aktor. Zastrzega przy tym, że "Jack Strong" to nie jest film historyczny. To film oparty na historii pułkownika Kuklińskiego. - Niesamowitej historii życia człowieka, życia nas wszystkich - zauważa.

Akcja filmu opowiada o 10 latach działań płk. Ryszarda Kuklińskiego, podczas których ten wysokiej rangi oficer przekazał Amerykanom około czterdziestu tysięcy stron dokumentów ujawniających tajemnice wojsk Układu Warszawskiego, włącznie z przygotowaniami do wojny nuklearnej i wprowadzenia stanu wojennego.
Za swoją działalność pułkownik Kukliński w 1984 roku został skazany przez komunistyczny sąd wojskowy na karę śmierci. Uniewinniono go dopiero w 1997 roku. Zmarł 11 lutego 2004 roku na Florydzie. Jego szczątki spoczywają w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Gość radiowej Jedynki wspomina, że do pójścia na zdjęcia próbne skłoniła go właśnie lektura scenariusza. Bardzo chwali też reżysera. - Władysław Pasikowski jest świetnym reżyserem i świetnym facetem - mówi aktor. Zauważa, że Pasikowski bardzo szybko pracuje, jakby sam ze sobą się ścigał. Jednocześnie jest otwarty na propozycje osób, z którymi współpracuje.
Według Dorocińskiego w pracy nad postacią pułkownika Kuklińskiego wszystko było ciekawe. - Poznawanie i zgłębianie tej postaci, czytanie materiałów i książek, rozmowy z ludźmi. Kręcenie tego filmu i przygotowywanie się do niego. To była niesamowita przygoda - przyznaje odtwórca głównej roli. Zwraca uwagę, że filmowy Kukliński to nie jest agent James Bond i popełnia wiele błędów, a film pokazuje też sferę jego prywatnego życia, takie jego aspekty jak niemożność porozumienia się z synami albo zwykłe domowe kłopoty.

Aktor podkreśla, że ekipa chciała nakręcić dobry film sensacyjny. Jeśli ktoś odczuwa niedosyt wiedzy na temat Ryszarda Kuklińskiego, to powinien poszukać i poczytać książki lub archiwa. - Bo to jest bardzo ciekawa osoba i historia - mówi aktor. - Jeśli ktokolwiek nie słyszał o Ryszardzie Kuklińskim i dowie się przez ten film, a film go wzruszy, poruszy, rozśmieszy, da mu do myślenia, to warto było ten film zrobić – podkreśla Marcin Dorociński.
Rozmawiała Joanna Sławińska.
(ag/asz)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Szpieg, który wstrząsnął komuną

Ostatnia aktualizacja: 22.09.2012 00:00
22 września 1997 roku sąd umorzył sprawę płk Ryszarda Kuklińskiego, najsłynniejszego amerykańskiego szpiega w Polsce Ludowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mirosław Baka: "Jack Strong" wywoła kontrowersje

Ostatnia aktualizacja: 20.05.2013 16:18
Rozgłos zapewnił mu "Krótki film o zabijaniu" Krzysztofa Kieślowskiego. W ciągu ostatnich 25 lat zagrał wiele ról filmowych i teatralnych. Wkrótce będzie można go obejrzeć w filmie Władysława Pasikowskiego, "Jack Strong" o płk. Kuklińskim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Byli pracownicy CIA o pułkowniku Kuklińskim: bohater!

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2014 22:59
Ryszard Kukliński zasługuje na najwyższy szacunek - mówią zgodnie byli agenci amerykańskich służb wywiadowczych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bronisław Komorowski: dla mnie płk Kukliński jest bohaterem

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2014 14:00
We wtorek 4 lutego odbyła się uroczysta premiera filmu "Jack Strong" o Ryszardzie Kuklińskim. Po projekcji prezydent Bronisław Komorowski podkreślał, że film zrobił na nim duże wrażenie. Przyznał zarazem, że choć postawa pułkownika budzi wciąż wiele kontrowersji, on sam nie ma wątpliwości, że był bohaterem.
rozwiń zwiń