Katarzyna Groniec "Przetańczyłam już wszystko"

Jedynka
Agnieszka Szałowska 19.03.2014
Katarzyna Groniec
Katarzyna Groniec, foto: Wojciech Kusiński/Polskie Radio

Piosenki będzie można posłuchać na antenie Jedynki w czwartek 20 marca w "Sygnałach dnia" ok. godz. 8.05, w "Czterech porach roku" ok. godz. 11.10, w "Muzycznej Jedynce" ok. godz. 14.10 i w "Popołudniu z Jedynką" o 17.05.

Czwartkowa Piosenka Dnia Jedynki pochodzi z najnowszego albumu Katarzyny Groniec.
"Wiszące ogrody" to studyjny krążek z piosenkami klasyków: Paolo Conte, Jacquesa Brela, Bertolta Brechta, Kurta Weilla, Nicka Cave’a. To piosenki niosące wielki ładunek energetyczny i emocjonalny.

Katarzyna Groniec w radiowej Jedynce: Brel to mój idol, niezmiennie >>

Złożona z nich opowieść prowadzi słuchacza przez pełne namiętności ludzkie życia, smutno – zabawne, wulgarne, wyzywające, niewinne. Życia dla których wspólnym mianownikiem wciąż pozostaje nadzieja, że gdzieś jest piękno za którym tęsknimy, że w każdym człowieku, niespodziewanie możemy odkryć świetlistość i dobro, którego, zważywszy na okoliczności, w jakich poznajemy bohaterów, nie spodziewamy się zobaczyć.
W entuzjastycznej nadekspresji i szaleństwie, w szepcie na granicy słyszalności, w gorzkiej prawdzie, czasem w lekkości bytu, a czasem tylko we wspólnym poszukiwaniu wiszących ogrodów znajdujemy nas samych.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

15:00 - 19:00POPOŁUDNIE Z JEDYNKĄ Słuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Jan Nowak-Jeziorański

Polecamy:

Od chaosu do wielkości - legenda Smoka Wawelskiego

Od chaosu do wielkości - legenda Smoka Wawelskiego

- Smok Wawelski został pokonany fortelem, co stanowi pewien schemat, który się powtarza w wielu miejskich legendach. Najpierw jest chaos, a po pokonaniu jakichś złych mocy powstaje miasto - mówi historyk prof. Tomasz Węcławowicz.

Oczyszczenie. Smród Paryża metaforą upadku starego świata

"Oczyszczenie". Smród Paryża metaforą upadku starego świata

- Ta książka została napisana wyjątkowo zmysłowo, pozwala wręcz usłyszeć dźwięki, gdy o nich mowa. Co jakiś czas pojawia się akapit, który jest niesłychanie poetycki, w którym pojawiają się nieoczekiwanie użyte przymiotniki oraz przedziwne zbitki słowne - opowiada Michał Kłobukowski, tłumacz książki Andrew Millera "Oczyszczenie".