Janusz Radek: Uwielbiam kontakt z publicznością

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2012 22:30
- Publiczność jest na widowni, ja na scenie i jest między nami rozmowa. Nie jest tylko tak, że ja mówię. Publiczność mi odpowiada, spojrzeniem, gestami - opowiada gość "Muzycznej Jedynki".
Audio
Janusz Radek
Janusz RadekFoto: materiały promocyjne

– Gdy piosenka styka się z muzykowaniem, improwizacją, cieszeniem się z występu na scenie, wtedy jest to interesujące – mówi piosenkarz Janusz Radek. Jego nowa płyta  "Z ust do ust" to historia o ciągłym przyciąganiu się do siebie ludzi nawzajem, wbrew mijającej już modzie na przeżywanie wszystkiego samemu, w pojedynkę. Radek swoim zwyczajem znowu pomieszał gatunki i style, by stworzyć niepowtarzalną historię zawartą w jedenastu piosenkach do tańczenia w parach. – To płyta nieco retro. Postanowiłem się nie silić na komentarz do rzeczywistości, a po prostu móc się wyśpiewać i stworzyć coś, co będzie aktualne jeszcze przez wiele lat – tłumaczy.

/

fot: W. Kusiński/PR

Jego zdaniem z płytą jest ten problem, że nie wiadomo, kto, kiedy, jak i gdzie będzie jej słuchał. Dlatego, jak mówi, jego żywiołem jest kontakt z publicznością. – To daje transcendentalne porozumienie: publiczność jest na widowni, ja na scenie i jest między nami rozmowa. Nie jest tylko tak, że ja mówię. Publiczność mi odpowiada, spojrzeniem, gestami – opowiada gość "Muzycznej Jedynki". Zastrzega jednak, że ten dialog jest na jego zasadach. Ludzie – uważa artysta – przychodzą na koncert nie po to, by artysta był dla nich miły, ale by wysłuchać, co ma do powiedzenia.

Janusz Radek prezentuje też unikalne muzyczne zaproszenie dla słuchaczy Jedynki.

Utwór "Ukochana, żegnam cię" z płyty "Z ust do ust" w wykonaniu Janusza Radka to jedna z "Piosenek Jedynki". Artysta robi, co chce, z utworem, który jest dla niego liryczną opowieścią, czasami opisem obyczajów. – Nikt tak nie gra, nie śpiewa i nie bawi się sceną jak Janusz Radek – twierdzą krytycy.

Rozmawiała Maria Szabłowska.

(lu)

Posłuchaj i zobacz, jak śpiewa Janusz Radek.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.dkkozienice.pl

Czytaj także

"Wojtek w Czechosłowacji" podrywa do tańca

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2012 16:34
Wojtek Mazolewski (jazzman): Zależy mi na wprowadzeniu słuchaczy w dobry nastrój, pomimo otaczającej nas mroźnej atmosfery.
rozwiń zwiń