Co czeka Kazachstan? "Następcy mogą zachować konstrukcję stworzoną przez Nazarbajewa"

Ostatnia aktualizacja: 19.05.2017 19:58
- Obecny prezydent prowadzi politykę dobrych relacji z Rosją i międzyetnicznej zgody w kraju, gdzie dominują dwa etnosy, kazachski i rosyjski. Ta konstrukcja się sprawdza  - mówił w specjalnym wydaniu audycji "Więcej świata" Andriej Czebotariow, politolog. Mowa była też o przejściu na alfabet łaciński, o odrodzeniu kazachskim i Polakach w Kazachstanie.
Audio
  • Specjalne wydanie audycji z Kazachstanu (Więcej świata/Jedynka)
Kazachstan, Astana: pałac prezydencki Ak Orda - w głębi bulwaru Nurzhol
Kazachstan, Astana: pałac prezydencki Ak Orda - w głębi bulwaru Nurzhol Foto: vadimfogel/Shutterstock.com

W programie prosto z Kazachstnu Krzysztof Renik i jego rozmówcy opowiadali o geopolitycznych problemach Kazachstanu, o kazachskim odrodzeniu narodowym i o stosunku ludności rosyjskojęzycznej wobec kazachskiej państwowości. 

Andriej Czebotariow, politolog, dyrektor Centrum Badań nad Współczesnością Alternatywa mówił, że Kazachstan leży między Rosją i Chinami. Władze uważają, ze trzeba prowadzić politykę wielowektorową, jednak zdaniem politologa jest ona w praktyce dwuwektorowa, skierowana ku Moskwie i Pekinowi.

Jak przyznał, Astanie trudno było na początku państwowości, gdy trzeba było wyznaczyć granice. Chiny zażądały korekt – uzgodnienia były trudne, głównie w przyczyn ekonomicznych – mówił. Dodał, że Kazachstan i Rosją są przede wszystkim rywalami w obszarze gospodarki, a Chiny głównie inwestują w Kazachstanie.

Jak politolog ocenia Eurazjatycką Unią Celną? To jego zdaniem projekt polityczny - Rosji, Białorusi, Kazachstanu. Każdy z tych krajów ma tu swoje interesy. Astana zaproponowała ten projekt już w 1994 roku, jednak przechwyciła go Rosja - dodał. Jak mówił, z punktu widzenia Kazachstanu istotną sprawą są ulgi w tranzycie dóbr na Zachód.

Politolog zaznaczył, że UE nie określiła wciąż, czego oczekuje od Kazachstanu i Azji Środkowej. A kierunek europejski w polityce Kazachstanu widoczny jest słabo. Ocenił, że w  Kazachstanie działa mocny system centralistyczny. Państwu pod wieloma względami jest daleko do państw na Zachodzie. Przedstawił tezę, że jeśli chodzi o Zachód - równoległe prowadzenie polityki proenergetycznej i prodemokratycznej nie jest możliwe.

A jakie są relacje między państwami w Azji Środkowej? Rozmówca Polskiego Radia stwierdził, ze Kazachstan porozumiał się ze wszystkimi w sprawie granic, a w innych przypadkach dochodzi czasem do wymiany strzałów w kwestii granic. Są też spory ws. wody i energii.

Jak ocenił politolog, w kwestii przyszłości kraju wiele zależy od tego, kto będzie następcą Nursułtana Nazarbajewa. - Obecny prezydent prowadzi politykę dobrych relacji z Rosją i międzyetnicznej zgody w kraju, gdzie dominują dwa etnosy, kazachski i rosyjski - mówił. Jak uważa, następcy Nazarbajewa nie będą niszczyć konstrukcji stworzonej przez niego, przede wszystkim dlatego, że ona działa. Jednak teoretycznie może pojawić się na stanowisku osoba, która będzie chciała prowadzić kazachizację kraju.

***

O procesie odrodzenia kazachskiego mówił w Kokczetawie prezes Stowarzyszenia Polskiego, Aleksander Suchowiecki. Opowiadał on, że wiele osób nie akceptuje polityki językowej państwa, to jest tego, że trzeba uczyć się języka kazachskiego, nie czuje się przyciągana przez kulturę tego kraju. Jak mówił, na przykład wielu Polaków wyjechało do Rosji. Jak zaznaczył, ludzie w tym kraju oglądają oni telewizję rosyjską i ma ona na nich olbrzymi wpływ. Polacy, którzy tam mieszkają są przeważnie rosyjskojęzyczni, oglądają telewizję satelitarną z Rosji, mają podobny punkt widzenia.

Stanisław Kamiński z osady Jasna Polana, nauczyciel języka polskiego w miejscowości zamieszkanej przez potomków Polaków deportowanych do Kazachstanu w latach 30. mówił, że innym narodowościom trudno czasem przyjąć kulturę kazachską.

Z kolei dyrektor wicedyrektor Muzeum Pierwszego Prezydenta Kazachstanu Kuliajsza Kabdualijewa mówiła, że odrodzenie kazachskie to przede wszystkim powrót do języka. Był on niszczony przez władzę sowiecką, Kazachowie musieli też pod przymusem się osiedlać, chociaż do lat 20. byli nomadami. Koczowali dlatego, że tego potrzebują ich stada – mówiła Kuliajsza Kabdualijewa. Zaznaczyła, że wiele osób w poprzednim czasie miało mózgi wyprawne przez ideologię sowiecką. Obecnie jednak, jak zapewniła, kończy się okres transformacji. Oceniła, że nieodzowne jest przejście na alfabet łaciński.

Krzysztof Renik rozmawiał też z abpem Tomaszem Petą, abpem Astany. Mówił, on że czeka na wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Kazachstanie we wrześniu.

Więcej w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: Więcej świata

Prowadził: Krzysztof Renik

Goście: Andriej Czebotariow, politolog, Stanisław Kamiński, wicedyrektor Muzeum Pierwszego Prezydenta Kazachstanu Kuliajsza Kabdualijewa, prezes Stowarzyszenia Polskiego, Aleksander Suchowiecki, abp Tomasz Peta

Godzina emisji: 18.13

agkm/gs

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Kazachstan przechodzi na alfabet łaciński? Jest polecenie Nazarbajewa. Pożegnanie z cyrylicą

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2017 17:24
Wspólny standard nowego kazachskiego alfabetu i grafiki ma zostać opracowany do końca 2017 roku. Takie polecenie miał wydać prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew, a pisze o tym agencja Interfax, powołując się na gazetę "Egemen Kazachstan" (Niezależny Kazachstan).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy czeka nas wielki powrót repatriantów ze Wschodu?

Ostatnia aktualizacja: 02.05.2017 19:00
Od wczoraj - jak przekonuje rząd - drzwi do Polski są otwarte dla Polonii ze Wschodu. Właśnie zaczęła obowiązywać nowa ustawa o repatriacji, do kraju mogą przyjechać dzieci, wnuki, prawnuki i praprawnuki zsyłanych na Syberię Polaków.
rozwiń zwiń