Jerzy Pilch napisał kryminał bez zakończenia

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2013 21:07
Listonosz-jasnowidz, dwie ekscentryczne córki pastora i luterańska społeczność pełna barwnych postaci. Plus intryga prawie kryminalna. O swojej nowej powieści "Wiele demonów" opowie Jerzy Pilch.
Audio
Jerzy Pilch
Jerzy PilchFoto: materiały wydawcy/Wielka Litera

W książce "Wiele demonów" Jerzy Pilch przenosi nas w tuż postalinowskie czasy lat pięćdziesiątych, do Sigły, położonej - jakże by inaczej - na ukochanym przez autora luterskim Śląsku Cieszyńskim. Do miasteczka - ku powszechnemu zdumieniu - zjeżdża córka pastora Jula Mrakówna ze swym katolickim narzeczonym. Jej siostra Ola w tajemniczy sposób zaginęła.

Jerzy Pilch nie zgadza się, że jego książka jest parodią kryminału. - Jest to książka, która ma parę pasm, które można nazwać kryminalnymi - mówi autor. Ale one nie mają zakończenia, co w książkach kryminalnych jest kompletnym barbarzyństwem i wbrew zasadom sztuki. Zdradza, że pisząc "Wiele demonów" miał przed oczami film "Piknik pod wiszącą skałą". Tam z grupy pięciu nastolatek, które poszły na wycieczkę trzy znikają. Potem jedna się znajduje, ale nic nie pamięta, a dwie przepadają jak kamień w wodę. A filmowi towarzyszy muzyka, w której przewodzi flet. Tak jakby wabił dziewczyny. - Na mnie zrobiło to gigantyczne wrażenie też z tego powodu, że o wiele mocniejsza jest reakcja na tego rodzaju dochowanie tajemnicy, zwłaszcza w utworze niekryminalnym, niż jej wyjaśnienie - zauważa Jerzy Pilch.
Zapewnia, że świadomie pozostawił otwarte zakończenie swego kryminalnego wątku. - Tam jest też pewien sekret, którego nie zdradzę, a który - moim zdaniem - mi wyszedł - podkreśla. Zapewnia, że wszystkie postacie w jego książkach, także w tej, nie mają pierwowzorów. Są wymyślone, co wzbudza zdziwienie podczas spotkań autorskich. Choć niektóre cechy swych postaci podpatrzył u osób istniejących rzeczywiście.
W książce pisarzowi udało się zawrzeć parę złotych myśli, w tym o miłości. Bardzo mu się podobają.
Pisarz opowiada też autentyczną historię jego życia o zielonym kożuszku, który matka kupiła mu, kiedy był w pierwszej klasie i nosił go jeszcze w liceum. Akurat tę historię opisał w książce.
Jerzy Pilch opowiada o stanie swojego zdrowia i pogłębiającej się chorobie Parkinsona. Nie przeszkodziło mu to w pisaniu powieści, ale nie wie, jak będzie w przyszłości.

Rozmawiała Magda Mikołajczuk

Jerzy Pilch, pisarz, publicysta i dramaturg jest laureatem wielu nagród literackich, cenionym autorem scenariuszy i felietonów.

Jego najnowsza powieść "Wiele demonów" jest prawdziwym świętem opowieści - mądrej i rozbuchanej, snutej arcybogatym językiem, pełnej zaskakujących zdarzeń i smakowitych detali, pogrążonej w magicznej atmosferze, panoramicznej niczym "Sto lat samotności", zaludnionej tyleż swojskimi, co dziwacznymi, osobliwie zabawnymi postaci, jakich pozazdrościłby Fellini z "Amarcordu", a zarazem mówiącej o sprawach ważnych, najważniejszych, ostatecznych.

A od 29 kwietnia fragmenty książki będzie czytał w Jedynce Jerzy Radziwiłłowicz. Zapraszamy do słuchania!

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

60 procent Polaków przez rok nie tknęło książki

Ostatnia aktualizacja: 08.03.2013 12:10
Z czytaniem u Polaków coraz gorzej – zastraszająco złe wyniki przynosi tegoroczne badanie Biblioteki Narodowej. Tylko 10 procent przeczytało w ciągu roku przynajmniej siedem książek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prowincja to stan umysłu, a nie miejsce

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2013 12:16
Zdzisiek-hydraulik, który przebiera się za Beatę, wiejski Wajdelota uznawany za uzdrowiciela, chłopcy rzucający się pod niemieckie samochody, by wyłudzić odszkodowanie... - To prawdziwe historie - zapewniał w Jedynce Marcin Kołodziejczyk, autor zbioru "B - opowieści z planety prowincja".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Amos Oz: nawet bez Nobla umrę szczęśliwy

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2013 22:42
- Dostałem wiele nagród literackich i żadna z nich nie zmieniła mojego życia. Specjalny medal należy się raczej mojej żonie, za wytrzymanie ze mną tak długo - w rozmowie z Magdą Mikołajczuk pisarz opowiadał o dzieciństwie, strachu, poczuciu humoru, polityce i - oczywiście - książkach.
rozwiń zwiń