Podkoszulek czy podkoszulka - język polski dla każdego

Jedynka
Bartek Goławski 17.06.2010

Zakładamy podkoszulkę czy podkoszulek? Małgorzata Tułowiecka i prof. Andrzej Markowski odpowiadają na pytania słuchaczy w sprawie poprawnego użycia wyrazów.

W przypadku podkoszulka sprawa jest prosta - obydwie formy są poprawne.

Niepoprawna jest natomiast forma "rok dwutysięczny dziesiąty" - o czym często zapominmy.

Prof. Andrzej Markowski tłumaczy też, jak poprawnie wymawiać samogłoskę nosową "ą" na końcu wyrazu. Niestety obecnie wiele osób popełnia błędy przy artykulacji tej samogłoski i mówi np. "gotujom zupę". Te osoby często nie słyszą, że niepoprawnie mówią - wyjaśnia prof. Markowski.

Ekspert przestrzega także przed żartami językowymi. Ich nadużywanie lub stosowanie bez zrozumienia może prowadzić do nieporozumień.

Tu chodzi np. o słowo "stety", którego nie ma w języku polskim, a które ostatnio dość często pojawia się w mowie potocznej.

Rozmawiała Małgorzata Tułowiecka.

Komentarze:

sortuj
liczba komentarzy: 0
    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!

Bądź z nami w kontakcie:

00:00 - 03:00MUZYKA NOCĄSłuchaj na żywo
Oglądaj na żywo
Wkrótce: TAK TO BYWAŁO
serwis specjalny wrzesień39

Polecamy:

Rejestr wyjazdów i powrotów sposobem na złodziei samochodów?

Rejestr wyjazdów i powrotów sposobem na złodziei samochodów?

- Nie ma złotego środka, który utrudniłby życie złodziejom. Jednak im więcej sposobów, tym lepiej - powiedział w rozmowie z Januszem Weissem Marek Kąkolewski z Komendy Głównej Policji. Skomentował w ten sposób pomysł słuchacza Jedynki, który polega na stworzeniu bazy danych samochodów, które opuściły nasz kraju i nie wróciły.

Cztery pory roku w Jedynce i na zdjęciach Tomka Sikory

"Cztery pory roku" w Jedynce i na zdjęciach Tomka Sikory

Ponad 20 lat spędził w Australii cały czas tęskniąc za obrazami, które kojarzą mu się z klasyczną wiosną, latem, jesienią i zimą. W pierwszym powakacyjnym wydaniu audycji "Cztery pory roku" fotograf Tomasz Sikora opowiedział o swym albumie pod tym samym tytułem.

Życie na Spitsbergenie. Od samotności do wielkiej miłości

Życie na Spitsbergenie. Od samotności do wielkiej miłości

- Mieszkam w mieście, które jest stolicą Spitsbergenu i wygląda jak plansza do gry w Eurobiznes. Są kolorowe, drewniane domki ustawione wzdłuż i wszerz, i jest jedna główna ulica - opowiada Ilona Wiśniewska, autorka książki "Białe. Zimna wyspa Spitsbergen", która od 2010 roku mieszka w Norwegii.