Zrozumieć Ślązaka

Ostatnia aktualizacja: 23.05.2011 13:35
Robert Talarczyk (reżyser, aktor): Nie mam w sobie "niemieckiego skrzywienia", jeśli już to czeskie.
Audio
  • 19'35
    Zrozumieć Ślązaka

- Ślązak to inny, to osoba, która troszeczkę inaczej myśli, inaczej patrzy na historię Polski, ma trochę inne konteksty, wyciąga inne wnioski – tłumaczył Ślązak od wielu pokoleń Robert Talarczyk, reżyser, aktor, aktor śpiewający, dyrektor Teatru Polskiego w Bielsku Białej od 2005 roku.

Gra i reżyseruje w Teatrze Rozrywki w Chorzowie, Teatrze Śląskim w Katowicach i na swojej macierzystej scenie. Wystawił m.in. "Ptaśka" Wiliama Whartona, "Ballady kochanków i morderców" - spektakl z piosenkami Nicka Cave'a, "Krzyk" wg Jacka Kaczmarskiego, "Korowód" wg Marka Grechuty, "Zła opinia" - piosenki George'a Brassensa.

Jest laureatem wielu nagród, m.in. Złotej Maski i Perłę Sąsiadów za wystawienie spektaklu "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny", nagrody głównej na Festiwalu Polskich Sztuk Współczesnych za spektakl "Żyd".

Współpracuje z twórcami z Czech i Słowacji - Jaromirem Nohavicą i Igorem Szebo. Zagrał w kilku filmach reżyserów pochodzących ze Śląska - Magdaleny Peikorz, Macieja Pieprzycy i Ingmara Villquista.

W "Spotkaniu z Mistrzem" podkreślał, że nie ma żadnego "niemieckiego skrzywienia", a jeśli już jakieś ma, to raczej czeskie. Tłumaczył to tym, że Śląsk przez 400 lat znajdował się pod panowaniem czeskim i to, jego zdaniem, widać w mentalności ludzi tam mieszkających.

- Mamy dystans do tej całej rzeczywistości i poczucie humoru, ale też unikamy wszelkich otwartych sporów – dodał Robert Talarczyk.

W jego odczuciu Ślązacy w czasach międzywojnia czuli się obcy i inni. Tęsknie spozierali na Polskę, gdyż wydawało im się, że jest to mityczna kraina, która przyniesie im spokój, szacunek i pieniądze, czego nie zaznali ze strony niemieckiej. Kiedy Polska przyszła - to okazało się, że to jest wielkie rozczarowanie.

-  Książka Janoscha "Cholonek, czyli dobry Pan Bóg z gliny" to Biblia Ślązaków – tam mieszkańcy tego regionu obserwowani są z perspektywy żaby. W tej książce widzimy, że oni czują się Ślązakami, ale nie wiedzą, czy są Niemcami czy Polakami. Oni wybierają polskość, gdyż wydaje im się, że będzie im dzięki temu lepiej, z tego też powodu w czasie II wojny światowej część z nich wybiera opcję niemiecką i faszyzm - tłumaczył.

Rozmawiała Małgorzata Raducha

(pp)

Aby wysłuchać całej rozmowy, wystarczy wybrać "Skończyły się wymówki" w boksie "Posłuchaj" w ramce po prawej stronie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Bez odwołania ws. "zakamuflowanej opcji niemieckiej"

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2011 13:00
Prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego o śląskości.
rozwiń zwiń