Kurdystan. Rajska Dolina w cieniu wojny

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2014 01:12
W Regionie Kurdystanu, autonomicznej jednostce Iraku, polscy archeolodzy dokumentują architekturę i ślady współistnienia wielu kultur i religii. W ostatnich miesiącach ten obszar stał się celem ataków Państwa Islamskiego.
Audio
  • Polscy archeolodzy w Rajskiej Dolinie Kurdystanu badają ślady osadnictwa i dziedzictwa kulturowego (Naukowy zawrót głowy/Jedynka)
Xenia Kolińska drodze do Qala Deira
Xenia Kolińska drodze do Qala DeiraFoto: D. Piasecki

Dla społeczności międzynarodowej północna część Iraku jest obszarem bardzo słabo poznanym. Prowadzone od 2012 roku przez Polaków badania powierzchniowe na tym terenie będą stanowiły rodzaj mapy archeologicznej. W położonej niedaleko miasta Akre dolinie znajdują się liczne kościoły, klasztory i synagogi, często budowane na pozostałościach starszych budowli.

- Za najstarszym rabinem Izraela nazywamy ją rajską doliną - wyjaśnia Xenia Kolińska z Fundacji Przeszłość i teraźniejszość. - Wyemigrował on z Kurdystanu w latach 30. XX wieku, ale wspominając młodość mówił, że żyli tam razem chrześcijanie, żydzi, jezydzi, Kurdowie.

Rajska
Rajska Dolina i miejscowości, gdzie mieszkali chrześcijanie i żydzi

Jak wyjaśnia prof. Rafał Koliński, szef polskiej misji archeologów w Kurdystanie, najwcześniej w północnym Iraku pojawili się żydzi. Ich przybycie na tereny dzisiejszego Kurdystanu wiąże się z opisaną w Księdze Tobiasza deportacją plemienia Neftalego do Niniwy, stolicy Asyrii z terenów dzisiejszego Izraela.

Z kolei chrystianizacja tego obszaru rozpoczęła się w I wieku ne. Odpowiadają za nią apostołowie św. Tomasz i Tadeusz. - Społeczność umacniała swoją tożsamość zakładając i utrzymując szkoły, co sprzyjało rozwojowi języka aramejskiego, którym posługiwali się wszyscy na tym terenie - opowiada Xenia Kolińska.

Monaster
Monaster w Gunduk. Fot. D. Piasecki

Na skutek niepokojów targających tym terenem w XX wieku chrześcijanie przenosili się do większych miast, jak Akre czy Mosul, natomiast jezydzi - trzecia społeczność zamieszkująca Kurdystan - pozostali na miejscu. - Stworzenie religii jezydzkiej przypisuje się szejkowi Adiemu, którego grób znajduje się w miejscowości Lalisz, około 50 kilometrów od miejsca, gdzie pracujemy. Do dziś jest ośrodkiem pielgrzymek - opowiada prof. Koliński.

W ostatnich miesiącach jezydzi stali się ofiarami ataków Państwa Islamskiego. - Trzeba podkreślić, że odkrycie Rajskiej Doliny było dla nas entuzjastyczne. Tegoroczna sytuacja dała nam jednak do myślenia, że powinniśmy zająć się dokumentacją tych zabytków i śladów, bo przyszłość może wyglądać różnie - uważa Xenia Kolińska.

Lalisz.
Lalisz. Dziedziniec poprzedzający wejście na teren mauzoleum szejka Adiego. Fot. A. Leligdowicz

Do dziś polskim archeologom udało się zinwentaryzować 23 obiekty zachowane w rożnym stanie. Przedłużenie naukowego grantu na kolejne 3 lata pozwoli objąć badaniami większy teren, włącznie z jaskiniami.

***

Tytuł audycji: Naukowy zawrót głowy
Prowadziła: Katarzyna Kobylecka
Goście: archeolodzy Xenia Kolińska - prezeska Fundacji "Przeszłość i teraźniejszość" oraz prof. Rafał Koliński z Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu - szef misji w Kurdystanie
Data emisji: 6.12.2014
Godzina emisji: 23.35

(asz/kd)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Cud z Faras, którego dokonali Polacy. Skarby kultury zasypane tonami piasku

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2014 12:08
Muzeum Narodowe w Warszawie otworzyło nową Galerię Faras, prezentującą jedne z najważniejszych skarbów kultury znajdujących się w Polsce. - Zaoferowano mi 5 stanowisk i wybrałem Faras, bo wiedziałem, że jest najbardziej obiecujące. Zdecydowałem się zaatakować najtrudniejszy teren i po trzech tygodniach naszym oczom ukazały się pierwsze freski - mówi prof. Kazimierz Michałowski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rewelacyjne polskie odkrycia w Egipcie

Ostatnia aktualizacja: 18.11.2014 16:58
- W miejscu, gdzie nikt nie spodziewał się niczego poza starożytnym śmietniskiem odkryliśmy cmentarzysko, które rozwijało się przez 4 tys. lat - mówi prof. Karol Myśliwiec.
rozwiń zwiń