X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

W 2014 r. czekają nas podwyżki podatków od nieruchomości

29.07.2013
0 0 0
W 2014 r. czekają nas podwyżki podatków od nieruchomości
Foto: Glow Images/East News
Gminy ustalają stawki na najwyższym możliwym poziomie. W przyszłym roku podatki od nieruchomości i gruntu wzrosnąć mogą o 0,9 proc.
Posłuchaj
02'46 W 2014 r. wzrosną podatki od nieruchomości (Aktualności ekonomiczne/Jedynka)

Podatki wzrosną, ponieważ są one uzależnione od wskaźnika cen towarów i usług. Gminy, chętnie korzystają z możliwości podwyższania opłat.

- Wskaźnik ten wynosi 0,9 proc., więc można spodziewać się podwyżki mniej więcej w takiej wysokości w zakresie podatków lokalnych dotyczących gruntów oraz budynków - mówi Krzysztof Kołtan radca prawny z MDDP.

W największym stopniu te zmiany uderzą w przedsiębiorców, którzy posiadają nieruchomości o dużej powierzchni. Krzysztof Kołtan wylicza, że dla budynku o powierzchni 10 tys. mkw. będzie to 205 zł wyższy podatek. Ale podwyżki odczuje każdy posiadacz gruntu lub nieruchomości.

Rady gmin nie muszą przyjmować maksymalnych stawek podatku gruntowego i od nieruchomości, ale chętnie korzystają z tej możliwości. Zdaniem Grzegorza Benedykcińskiego, burmistrza Grodziska Mazowieckiego, jest to krótkowzroczne myślenie.

- To nie jest dobra metoda, takie duże podnoszenie podatków, bo my zabijamy wtedy swoją atrakcyjność - wyjaśnia. Przez to zmniejsza się zainteresowanie budowaniem i kupowaniem domów w danej gminie.

Tymczasem Związek Miasto Polskich pracuje nad takimi zmianami, które mają pozwolić radom gmin na podnoszenie opłat jeszcze bardziej niż o wysokość inflacji. - Mogłoby to prowadzić do naprawdę dużych nadużyć ze strony gmin i ustalania bardzo wysokich stawek podatków - uważa Krzysztof Kołtan.

Jego zdaniem byłoby to szczególnie dotkliwe dla mieszkańców, bo przedsiębiorca może po prostu wycofać inwestycję z danej gminy.

Więcej dowiesz się słuchając całych "Aktualności ekonomicznych".

bk

Zobacz więcej na temat: firma grunty podatki
0 0 0
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

Fiskus nie chce, aby przedsiębiorcy uczyli się języków obcych

W kilku izbach skarbowych w kraju pojawiła się nowa interpretacja, która nie pozwala zaliczać do kosztu uzyskania przychodów wydatków na naukę języków obcych.
Posłuchaj
03'31 Aktualności Ekonomiczne o kosztach uzyskania przychodów

Jednak zdaniem ekspertów prawo wcale tak nie stanowi. Przedsiębiorca może odliczyć takie wydatki jeśli umiejętności, które zdobył w czasie nauki są potem wykorzystywane w działalności gospodarczej. - Jeśli przedsiębiorca spodziewa się, że dzięki znajomości języka angielskiego pozyska szerszą bazę klientów lub, że może wejść na rynek europejski. Dodatkowo rzeczywiście prowadzi działania w tym kierunku, a znajomość języka obcego jest mu w tym niezbędna, to w mojej ocenie taki wydatek można zaliczyć do kosztów uzyskania przychodu – wyjaśnia Dominika Dragan-Berestecka, doradca podatkowy z Kancelarii Ożóg i Wspólnicy.

Zdaniem Moniki Gładoch eksperta z Pracodawców RP każde ograniczanie możliwości odpisania kosztów ogranicza chęć szkolenia przedsiębiorców. A to jest ze szkodą do gospodarki.

Więcej o tym jak włączyć wydatki na naukę języka obcego w koszty uzyskania przychodu dowiesz się słuchając audycji "Aktualności Ekonomiczne".

Zobacz więcej na temat: firma język angielski podatki
0 0 0

Czytaj także

CBA sprawdza polskie firmy w raju podatkowym

18.06.2013
0 0 0
CBA sprawdza polskie firmy w raju podatkowym
Foto: dragon_art/sxc.hu/cc
Brytyjskie Wyspy Dziewicze są bezpieczną przystanią dla wielu polskich przedsiębiorców - zarówno tych małych, jak i największych- pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Bazę danych raju podatkowego w poszukiwaniu in­formacji o Polakach analizuje teraz CBA.

Z ustaleń gazety wynika, że udziały w spółkach na Wyspach Dziewiczych mieli dwaj znani milionerzy, Chińczycy prowadzący interesy w Polsce, a także właściciele małych zakładów fryzjerskich. Na portalu http://offshoreleaks.icij.org można sprawdzić nazwiska właścicieli i udziałowców firm rejestrowanych w tym raju podatkowym.
Sprawą zainteresowało się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Analizujemy dane zwią­zane z Polską pod kątem przestępstw korupcyjnych - przyznaje rzecznik CBA Jacek Dobrzyński. Zaintere­sowany jest także wywiad skarbowy Ministerstwa Fi­nansów. To może, choć nie musi być dowodem na oszu­stwa podatkowe lub wehiku­łem do przekazywania łapó­wek - mówi funkcjonariusz zajmujący się przestępczo­ścią gospodarczą.
Według wyliczeń "Dziennika Gazety Prawnej", baza danych zawiera kilkadzie­siąt polskich nazwisk. Wśród najbardziej rozpoznawal­nych są Dariusz Wojdyga i Marek Jutkiewicz, znajdu­jący się na liście 100 najbo­gatszych Polaków tygodnika „Wprost”. Fortunę przyniosła im budowa marki Hoop, gi­ganta na rynku tanich napo­jów. - Jestem Polakiem i tutaj płacę wszelkie podatki. Nie ma żadnych moich podpi­sów, które wiązałyby mnie z tą spółką - odpiera zarzuty Marek Jutkiewicz, dziś inwestujący w sektorze nieruchomości.

Zobacz więcej na temat: CBA firma podatki
0 0 0

Czytaj także

Piechociński: fiskus powinien być aniołem biznesu

24.06.2013
0 0 0
Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński podczas spotkania z dziennikarzami przed rozpoczęciem posiedzenia Krajowej Rady Przedsiębiorczości
Wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński podczas spotkania z dziennikarzami przed rozpoczęciem posiedzenia Krajowej Rady Przedsiębiorczości Foto: PAP/Grzegorz Jakubowski
Instytucje skarbowe powinny być aniołem stróżem polskiej przedsiębiorczości, a relacje między płacącymi podatki a fiskusem powinny być równoprawne - ocenił wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.

Piechociński poinformował, że Krajowej Rady Przedsiębiorczości będzie dyskutować o propozycjach zmian w ordynacji podatkowej przygotowanych przez ministerstwo finansów. Wicepremier chciałby także, by Rada wypracowała spójne stanowisko wobec tych propozycji.
Wicepremier ocenił, że propozycje resortu finansów są bardzo profesjonalnie przygotowane na poziomie legislacyjnym, jednak uwzględniają głównie doświadczenia urzędów skarbowych i kontroli skarbowej. - W inny sposób na te same procesy patrzą przedsiębiorcy. Stąd dla równowagi chcielibyśmy wypracować stanowisko, które będzie stanowiskiem przedsiębiorców, ponieważ równowaga w patrzeniu na system podatkowy między tymi, którzy go kontrolują, a tymi, którzy płacą podatki jest bardzo istotna - zaznaczył szef resortu gospodarki.
- Chcielibyśmy, aby ta dyskusja nad projektem ordynacji podatkowej stanowiła istotny wkład do społecznej debaty o relacjach między różnego rodzaju inspekcjami i instytucjami kontrolującymi, a tymi, którzy są kontrolowani. Warto zbudować przestrzeń, w której podatnicy i instytucje rozliczające z podatków są równie mocne, ich stosunki są oparte na zaufaniu i nie kierują kogokolwiek w stronę szarej strefy - powiedział Piechociński. Jego zdaniem rozwiązania prawne powinny chronić firmy rzetelnie płacące podatki.


0 0 0

Czytaj także

Poseł PSL: janosikowe to chory podatek i haracz

24.07.2013
0 0 0
Piotr Zgorzelski
Piotr ZgorzelskiFoto: piotrzgorzelski.pl
Piotr Zgorzelski (PSL) podkreślił, że wspiera marszałka województwa mazowieckiego Adama Struzika w tym, żeby zawiesić ostatnie wpłaty janosikowego w tym roku.
Posłuchaj
09'40 Piotr Zgorzelski (PSL) o budżecie. samorządach i podatku janosikowym (Z kraju i ze świata/Jedynka)

Piotr Zgorzelski (PSL) ma nadzieję, że odmowna decyzja ministerstwa finansów w sprawie zawieszenia wpłat janosikowego nie jest ostateczna. W Jedynce stwierdził, że janosikowe  to ”dysfunkcyjny, chory podatek, niesprawiedliwy haracz”,  jaki Mazowieckie musi płacić na rzecz innych województw. Stwierdził, że po opłaceniu takiego podatku, mimo poczynionych oszczędności, bogatsze województwo ląduje na końcu listy.

Poseł mówi, że Mazowsze chce wpłacać pieniądze na rzecz biedniejszych województw, ale nie na zasadach, które obowiązują teraz. Jego zdaniem podobne problemy mają również gminy i powiaty, na przykład legionowski.  Jak mówi, bogate samorządy chcą płacić tyle, by same móc funkcjonować. Ale obecnie tak nie jest. Sądzi, że powinny powstać swego rodzaju progi ostrożnościowe, po których przekroczeniu nie płacono by już janosikowego.

Piotr Zgorzelski oświadczył, że  wypowiedzi posła Eugeniusza Kłopotka o tym, że dość już duetu Tusk-Rostowski, nie przedstawiają stanowiska PSL. Zaznaczył, że jest to bardzo ekspresyjny mówca.

Czy zatem PSL popiera zawieszenie progu ostrożnościowego w budżecie na dwa lata? Poseł PSL powiedział, że 70 procent naszego eksportu wędruje do UE. Tam PKB kształtowało się na poziomie 0,3 procenta. Jak stwierdził, było wiadomo, że siła nabywcza spadnie i odbije się to na naszej gospodarce. Zaznaczył, że kończyły się inwestycje oparte o środki unijne. Jednocześnie przyznał, że minister Rostowski przesadził, jeśli chodzi o dochody i wielkość inflacji. Dziura budżetowa wynosi 24 miliardy, choć można dodać do tego i 4 niespodziewane miliardy z NBP.

Ale poseł PSL zauważył, że państwa europejskie mają dużo większy dług: we Francji to około 90 procent, w Niemczech 81, w USA nawet 100.  Według niego może zostać uwolniony próg długu dla samorządów. Uważa, że byłoby to dobre rozwiązanie, bo jeśli tak nie będzie, wiele samorządów w nowej perspektywie nie mogłoby przyjmować środków unijnych.

Rozmawiała Zuzanna Dąbrowska

"Z kraju i ze świata" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku w samo południe.

agkm

>>>Zapis całej rozmowy

Zobacz więcej na temat: Adam Struzik Mazowsze PSL
0 0 0

Czytaj także

W 2014 r. miasta i gminy znów podniosą podatek od gruntu i nieruchomości

26.07.2013
0 0 0
W 2014 r. miasta i gminy znów podniosą podatek od gruntu i nieruchomości
Foto: Mtaylor848/Wikimedia Commons/lic. CC
Samorządy mogłyby podnosić podatków, ale są w potrzebie. Ratunkiem może się okazać polityka - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

W dużych aglomeracjach obowiązują maksymalne dopuszczalne stawki podatków i opłat lokalnych. W mniejszych miastach jest podobnie - albo stawki są na najwyższym poziomie, albo na bardzo do niego zbliżonym. Już dziś wiadomo, że stawki maksymalne, które są wyznacznikiem dla gmin i miast, zostaną podwyższone - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Doktor Rafał Dowgier z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku wyjaśnia, że stawki maksymalne podatków i opłat lokalnych są co roku waloryzowane o wskaźnik wzrostu cen towarów i usług. Ogłasza je minister finansów w specjalnym obwieszczeniu. Wiadomo już jednak, o ile wzrosną ponieważ minister je przelicza na podstawie danych ogłoszonych przez prezesa GUS. Zgodnie z komunikatem z 15 lipca ceny towarów i usług wzrosły w I półroczu tego roku o 0,9 proc.
- Oznacza to, że na rok 2014 stawki podatków i opłat lokalnych wzrosną właśnie w takim wymiarze - stwierdza Rafał Dowgier.
Za niepodwyższaniem stawek na przyszły rok - zdaniem Dowgiera - mogą przemawiać względy polityczne. - Po prostu podwyżka podatków odbije się szerokim echem wśród mieszkańców, a budżet jednostki na tym nie ucierpi - mówi Rafał Dowgier. Co więcej, w przyszłym roku będą wybory samorządowe, dlatego część rad gmin i miast może zrobić prezent wyborcom.
IAR, bk

0 0 0