Jedynka

Po kierunkach zamawianych nie ma kłopotów z pracą

28.01.2014 20:10
Dla rozwoju innowacyjnej i konkurencyjnej gospodarki niezbędna jest dobra kadra inżynieryjno-techniczna, której - niestety - w Polsce wciąż brakuje. Czy rządowy program "Kierunki zamawiane" zmienił tę sytuację?
Po kierunkach zamawianych nie ma kłopotów z pracą
Foto: Glow Images
Posłuchaj
24'33 Co dał program Kierunki zamawiane? (Przedsiębiorczość akademicka/Jedynka)
więcej

Już kilka lat temu zaobserwowano w Polsce zachwianie proporcji między liczbą absolwentów uczelni technicznych a liczbą studentów kończących kierunki humanistyczne. Rynek pracy został nasycony humanistami. Żeby zwiększyć liczbę specjalistów technicznych w 2008 roku powstała lista "Kierunków zamawianych". Absolwenci tych kierunków mają zniwelować deficyt w niektórych zawodach i specjalnościach pożądanych w gospodarce.
Paulina Gąsiorkiewicz-Płonka, kierownik Działu Rozwoju Kadry Naukowej Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, które jest agencją wykonawczą Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego, wyjaśnia, że na ministerialnej liście znalazło się 14 kierunków z grupy kierunków technicznych, matematycznych i przyrodniczych. Są na niej też kierunki unikatowe, makrokierunki i studia międzykierunkowe.

Aby zwiększyć liczbę osób studiujących na tych kierunkach, opracowano program stypendialny. Połowa uczących się dostaje miesięcznie tysiąc złotych. Co semestr lista stypendystów jest weryfikowana i otrzymują je ci, którzy mają najlepsze oceny. Wprowadzono także zajęcia wyrównawcze i uatrakcyjniono studia poprzez unowocześnienie programów i nawiązanie relacji z pracodawcami. Organizowano ponadto staże dla studentów i doposażono laboratoria. Pieniądze na te cele pochodzą ze środków Unii Europejskiej (85 proc.) i budżetu państwa (15 proc.). Do konkursu na prowadzenie kierunków zamawianych mogła stanąć każda uczelnia, która prowadziła wcześniej daną specjalizację. Zapotrzebowanie było zdecydowanie większe niż przeznaczone środki, choć rocznie rezerwowano na ten cel 200 milionów złotych.

Przedsiębiorczość akademicka >>> Pozostałe audycje z cyklu
Profesor Adam Wierzbicki, prorektor Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych podkreśla, że jego uczelnia uczestniczyła w programie w 2009 i 2010 roku. Dzięki temu na kierunek informatyczny przyjęto o 20 procent więcej studentów. Mogliby przyjąć jeszcze więcej, ale ogranicza ich liczba absolwentów szkoł średnich, którzy decydują się na podjęcie studiów technicznych. Profesor nie ukrywa, że dla części studentów przy wyborze kierunku miało znaczenie to, że otrzymywali stypendium. Zwłaszcza, że nauka w jego szkole jest płatna i nie należy do najtańszych.
Przemysław Pańczyk, absolwent studiów inżynierskich Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych przyznaje, że szansa na otrzymanie stypendium miała duży wpływ na wybór przez niego kierunku. Stypendium w praktyce pozwoliło mu opłacić studia, więc mógł się skupić na nauce, a nie na poszukiwaniu pracy. Ceni też zajęcia wyrównawcze i staże organizowane w korporacjach. Od trzeciego roku jest zatrudniony na umowę o pracę i jednocześnie uczy się na studiach dziennych
Studia na kierunkach zamawianych miały gwarantować pracę i stanowić atrakcyjną ofertę edukacyjną dla młodych ludzi. Czy tak jest w rzeczywistości? Niestety absolwenci niektórych kierunków mają spore problemy ze znalezieniem zatrudnienia. W lepszej sytuacji są nawet absolwenci zarządzania, ekonomii i prawa. Gdzie popełniono błąd?

Według raportu "Bilans Kapitału Ludzkiego", który przygotowany został przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości oraz Uniwersytet Jagielloński, absolwenci niektórych kierunków zamawianych mogą czuć się oszukani! Zapewniano ich, że ukończenie tych studiów zapewni im wykształcenie wysoko cenione przez przyszłych pracodawców. Stało się jednak inaczej... W najgorszej sytuacji są obecnie absolwenci chemii (10,3% bezrobotnych po zakończeniu studiów), inżynierii środowiska (9,3%) oraz ochrony środowiska (8,9%). W lepszej sytuacji są nawet absolwenci obleganego zarządzania, wśród których bezrobocie wynosi 7,7%.
Paulina Gąsiorkiewicz-Płonka prostuje, że raport dotyczył ostatnich 10 roczników absolwentów, a pierwsi ze studentów objętych programem pojawili się na rynku pracy w 2012 roku. I raczej nie mają problemów z uzyskaniem zatrudnienia
Profesor Adam Wierzbicki podkreśla natomiast, że absolwenci jego szkoły nie mają żadnych trudności ze znalezieniem zatrudnienia. Zdarza się nawet, że studenci podejmują pracę przed ukończeniem studiów... ze szkodą dla nauki.
Rozmowę prowadziła Katarzyna Kobylecka.
(ag/mm)

Komentarze1
aby dodać komentarz
tomek_0012014-04-22 12:03 Zgłoś
Myślę, że po skończeniu mojej uczelni raczej nie będę miał problemów ze znalezieniem pracy. Studiuję Informatykę na Akademii Morskiej w Szczecinie. Duży plus to taki, że jest to konkretna, wyspecjalizowana Informatyka, nie ogólna, na Wydziale Nawigacyjnym, więc na pewno po tym kierunku będzie później praca w jednostkach badawczych, w przedsiębiorstwach, związanych z żeglugą, itp.
Komitet Obrony Robotników

Czytaj także

Przedsiębiorczość akademicka firmy

09.01.2014 21:07
Niż demograficzny, kłopoty finansowe, wysokie bezrobocie wśród absolwentów uczelni wyższych – wszystko to skłaniało szkoły wyższe do zacieśniania współpracy z przedsiębiorcami.
Przedsiębiorczość akademicka firmy
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
03'43 Przedsiębiorczość akademicka firmy
więcej

Widać efekty -  bezrobocie, zwłaszcza wśród absolwentów uczelni technicznych, spada. Korzyść jest zatem obopólna - uczelnie zyskują finansowanie, a właściciele firm kształcą swoich przyszłych pracowników. Firmy zacieśniają współpracę chętniej, gdyż pieniądze na staże czy szkolenia pochodzą z Unii Europejskiej.
Przykłady można mnożyć, jak choćby w Polsko-Japońskiej Wyższej Szkole Technik Komputerowych. Jeden z projektów „Informatyk, wszechstronny specjalista” stawia na nowe technologie - zaznacza prof. Adam Wierzbicki.
Przykładem są staże badawcze,  uczelnia współpracuje z czterema firmami, które inwestują w rozwój nowych technologii.
Magdalena Biękorz - reprezentująca jedną z międzynarodowych firm produkującą szkło i materiały budowlane - tłumaczy, że przedsiębiorstwo nawiązało już współpracę z pięcioma uczelniami technicznymi w Polsce.
Korzyści płynące z takiej współpracy dla firmy  są bardzo duże.
Firmy zainteresowane są również współpracą z uczelniami artystycznymi, zwłaszcza jeśli  te wdrażają innowacyjne rozwiązania.
ASP  w Krakowie otrzymała 2,5 mln złotych z funduszy unijnych na program „Sztuka przedsiębiorcza”. Najważniejsze było w nim m.in. stworzenie akademickiego biura karier i oczywiście realizacja staży, których było aż 200 - mówi koordynatorka  Barbara Siorek.
Te opinie potwierdza Paweł Frejs z agencji reklamowej, która ściśle współpracuje z krakowską ASP.
Zastrzyk świeżej energii, ale przede wszystkim realne korzyści finansowe dla przedsiębiorców - zapowiada wicepremier i minister infrastruktury Elżbieta Bieńkowska. Współpraca z uczelniami będzie się po prostu opłacać i to dosłownie.
W latach 2014-2020 pieniądze unijne będą mogły pozyskać w pierwszej kolejności  te firmy, które swoją przyszłość zwiążą właśnie z uczelniami
Przygotowała Ewa Chyra

Zobacz więcej na temat: firma przedsiębiorca studenci

Czytaj także

Nauka z biznesem powinny iść ręka w rękę

13.01.2014 21:47
Czy to wolny rynek ma wychowywać absolwentów uczelni - wysoko wykwalifikowanych pracowników? Czy potrzebna jest współpraca między szkołami wyższymi i biznesem?
Nauka z biznesem powinny iść ręka w rękę
Foto: Glow Images/East News
Posłuchaj
28'29 Przedsiębiorczość akademicka - związki nauki z biznesem (Popołudnie z radiową Jedynką)
więcej

Dariusz Mazurek, dyrektor firmy Capgemini Polska, uważa, że szkoły wyższe powinny zachować swoją autonomię, jeśli chodzi o edukację. Ale - jego zdaniem - jest sens, aby współpraca między uczelniami a biznesem rozwijała się po to, żeby edukacja miała pragmatyczny charakter. Chodzi o to, żeby kształcić ludzi, którzy potem bez trudu znajdą pracę. Zapewnia, że kontakt ze studentami dla jego firmy, która jest firmą konsultingową, jest bardzo ważna. - Zatrudnianie młodych ludzi, to jest podstawa naszego biznesu - deklaruje w radiowej Jedynce. Zatrudniają więc studentów, ale też uważnie obserwują rynek absolwentów pod kątem zatrudnienia ich w firmie. Dyrektor zwraca uwagę, że oprócz kompetencji zawodowych absolwent powinien mieć umiejętność kontaktu z pracodawcą, klientem, innymi członkami zespołu.

Przedsiębiorczość akademicka >>> Posłuchaj więcej audycji z cyklu

Prof. Jarosław Płuciennik, prorektor ds. programów i jakości kształcenia Uniwersytetu Łódzkiego zauważa, że studentom zależy na zrobieniu kariery. Dlatego szkoły wyższe powinny reagować na zmieniające się otoczenie. Przykładem takiej reakcji jest utworzenie na Uniwersytecie Łódzkim nowego kierunku, jakim jest lingwistyka dla biznesu. Podkreśla, że większość studentów nie rozpoczyna nauki marząc o karierze naukowej. - Większość chce dobrego życia w przyszłości. Dobre, w miarę uniwersalne wykształcenie to jest to, czego oczekuje młody człowiek - podkreśla profesor.
Piotr Krasiński, zastępca kierownika Działu Rozwoju Kadry Naukowej w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, zwraca uwagę, że zarówno biznes szuka współpracy z uczelniami, jak też uczelnie z biznesem. - Widać to obserwując nasze prace przy wspieraniu najlepszych projektów, jakie wybieramy w konkursach o dofinansowanie z Europejskiego Funduszu Społecznego - podkreśla gość radiowej Jedynki. Bardzo często jest tak, że uczelnie zgłaszają się już z firmą, która się do niej zgłosiła, mając zapotrzebowanie na takich, a nie innych absolwentów. Często też same uczelnie wychodzą z ofertą do biznesu. Piotr Krasiński zauważa proces odchodzenia od przekazywania określonej wiedzy na rzecz tzw. kompetencji miękkich, czyli nauczenia studenta poruszania się w firmie, w której później się zatrudni.
Rozmawiała Zuzanna Dąbrowska.
(ag)

Czytaj także

Oprócz wiedzy student musi mieć tzw. kompetencje miękkie

20.01.2014 16:04
W obecnych czasach sama wiedza już nie wystarczy, żeby odnieść sukces na rynku pracy i bez kłopotów znaleźć zatrudnienie. Coraz większą rolę odgrywa umiejętność nawiązywania kontaktów, prowadzenia negocjacji czy pracy w zespole.
Piotr Krasiński
Piotr KrasińskiFoto: Andrzej Gralewski/PR
Posłuchaj
11'13 Piotr Krasiński: musimy studenta wyposażyć nie tylko w wiedzę, ale również w kompetencje miękkie (Z kraju i ze świata/Jedynka)
więcej

Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej minister nauki i szkolnictwa wyższego Lena Kolarska-Bobińska mówiła, jakie są priorytety jej resortu na 2014 rok. Oprócz tworzenia mechanizmów umożliwiających efektywne wykorzystanie funduszy unijnych na naukę, czy pakietu na rzecz humanistyki, mówiono przede wszystkim o tym, jak przygotować studentów do wejścia na rynek pracy. Jest na to sporo pomysłów.

Piotr Krasiński, zastępca kierownika Działu Rozwoju Kadry Naukowej z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju podkreśla w radiowej Jedynce, że w nowej perspektywie finansowej UE na lata 2014-2020 Polska będzie miała do wydania na cele związane z nauką i szkolnictwem wyższym prawie miliard euro. - Na dzień dzisiejszy jeszcze nie wiadomo, jak te pieniądze zostaną podzielone pomiędzy poszczególne priorytety w dziale szkolnictwo wyższe, ale na pewno będziemy silnie akcentowali to, aby jak najlepiej przygotować studentów do wejścia na rynek pracy - mówi w magazynie z "Z kraju i ze świata".

Ekspert zwraca uwagę, że student opuszczając mury uczelni musi być wyposażony nie tylko w zasób wiedzy, który pozwoli mu na jak najlepsze wypełnianie zadań postawionych przez przyszłego pracodawcę, ale przede wszystkim umieć odnaleźć się w firmie, do której trafi lub na rynku, jeśli zdecyduje się na rozpoczęcie działalności na własną rękę.

- Musimy studenta wyposażyć nie tylko w wiedzę, ale również w kompetencje miękkie, jak najszerzej rozumiane - ocenia Piotr Krasiński. Chodzi przede wszystkim o umiejętność pracy w zespole.

Mają temu służyć na przykład staże i to nie takie, podczas których student będzie jedynie "parzył kawę". Staż ma być powiązany ściśle z tym, czego student uczy się na studiach. Ma też być nie krótszy niż trzy miesiące. Innym pomysłem jest zamawianie przez przedsiębiorców doktoratów, które potem będą przynosiły korzyści zarówno młodym badaczom, jak również firmie. Nie bez znaczenia jest również współpraca zagraniczna.

Rozmawiała Zuzanna Dąbrowska.

"Z kraju i ze świata" na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku w samo południe.

(ag/asz)