Komentarze po przesłuchaniu Donalda Tuska

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2017 20:30
W czwartek (3.08) Donald Tusk przez ponad 8 godzin zeznawał w Prokuraturze Krajowej w Warszawie jako świadek w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej. Były premier był już w tej sprawie wzywany na 5 lipca, ale nie stawił się z powodu obowiązków przewodniczącego Rady Europejskiej.
Audio
  • Publicyści Wojciech Wybranowski, Agata Szczęśniak i Jacek Liziniewicz o przesłuchaniu Donalda Tuska w Prokuraturze Krajowej (Debata Jedynki)
Donald Tusk po wyjściu z Prokuratury Krajowej przy ulicy Rakowieckiej w Warszawie
Donald Tusk po wyjściu z Prokuratury Krajowej przy ulicy Rakowieckiej w WarszawieFoto: Marcin Obara/PAP

- Donald Tusk jest kluczową osobą dla badania tego, co stało się tuż po katastrofie smoleńskiej, i pewnie tego, co działo się przed katastrofą. Jest tak z kilku powodów. Jednak to on brał pełną odpowiedzialność ze sprawę badania i wyjaśniania przyczyn katastrofy z 10 kwietnia. To on nadzorował śledztwo. Przypomnę również, że nadzorował służby specjalne, bo chyba w tym czasie nie było koordynatora ds. służb specjalnych. Siłą rzeczy odpowiada więc również za to, że pewnych obowiązków nie dopełniono - podkreślał w radiowej Jedynce Jacek Liziniewicz z "Gazety Polskiej".

Zdaniem Agata Szczęśniak z portalu OKO.press, w sprawie katastrofy smoleńskiej dokonał się bardzo ciekawy zwrot. - Przez długi czas trwały śledztwa i badanie, które miało dowieść tego, że w przypadku katastrofy smoleńskiej mieliśmy do czynienia z zamachem. A teraz prowadzone są różne śledztwa okołosmoleńskie, które dotyczą m.in. bardzo bolesnej sprawy pomylenia szczątków ludzkich - mówiła publicystka. Jak dodała, "w stwierdzeniu, że Donald Tusk występuje jedynie w charakterze świadka jest pewna doza hipokryzji, gdyż obecnie mamy do czynienia z bardzo upolitycznioną prokuraturą".

Z takim stawianiem sprawy nie zgodził się Wojciech Wybranowski z "Do Rzeczy". - Nowelizacja Kodeksu karnego wprowadzona za rządów PO tak naprawdę bardzo mocno ustawia świadka w pozycji nie do ruszenia. Gdy dzisiaj porkuratura nawet chciała postawić Donaldowi Tuskowi zarzuty, całe postępowanie dotyczące jego osoby w zasadzie musiałoby być prowadzone od nowa - przekonuje gość radiowej Jedynki.

Posłuchaj całego nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: Debata Jedynki

Prowadzi: Michał Rachoń

Goście: Wojciech Wybranowski ("Do Rzeczy") Agata Szczęśniak (Oko.press), Jacek Liziniewicz ("Gazeta Polska", Niezależna.pl)

Data emisji: 4.08.2017

Godzina emisji: 17.27

pg/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Jarosław Kaczyński o Donaldzie Tusku: ma się czego obawiać

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2017 09:16
- Donald Tusk ma się czego obawiać - uważa prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, odnosząc się do czwartkowego przesłuchania przed prokuraturą szefa Rady Europejskiej, b. premiera Donalda Tuska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Donald Tusk: nie mam się czego bać, pan prezes Kaczyński mnie nie przestraszy

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2017 06:45
Ponad osiem godzin trwało przesłuchanie byłego premiera, przewodniczącego Rady Europejskiej w Prokuraturze Krajowej. Donald Tusk zeznawał  w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym nieprawidłowści przy sekcjach zwłok ofiar katastrofy smoleńskiej.
rozwiń zwiń