Słuchaj
więcej

Karol Modzelewski: jedna trzecia Polaków jest za burtą

09.02.2014 13:00
– Nie ma wątpliwości, że rodzi się nowy nurt umysłowy, a za nim ugrupowania i działania polityczne – mówił historyk prof. Karol Modzelewski w programie "W samo południe".
Audio
  • 32'46
    Karol Modzelewski, historyk, działacz opozycji demokratycznej w PRL, o Polsce po 1989 roku (W samo południe)
Karol Modzelewski
Karol ModzelewskiFoto: Andrzej Gralewski, Polskie Radio

Karol Modzelewski, profesor historii i opozycjonista w PRL uważa, że rachunek za transformację nie musiał być tak wysoki. Jak tłumaczy, zarzucono wartości z czasów pierwszej ”Solidarności”: wybrano spośród nich wolność, a o równości i braterstwie zapomniano. Do podobnych wniosków dochodzi w głośnym w ostatnich dniach wywiadzie w ”Gazecie Wyborczej” Marcin Król. Było on mentorem budujących gospodarkę neoliberalną w Polsce.

Według prof. Karola Modzelewskiego, reorientacja Marcina Króla jest dobrym znakiem na przyszłość. Profesor jest zdania, że zbliża się zmiana, a dokona się ona, gdy nowy nurt ideowy stanie się dominujący, a ”siły polityczne wezmą w karby globalny kapitał finansowy”.

Gość Jedynki ocenił, że jedna trzecia społeczeństwa może czuć się wykluczona, nie ma perspektyw. - Są trwale wypchnięci za burtę okrętu polskiej modernizacji. I ani oni, ani ich dzieci nie mają szans, żeby się na pokład wdrapać – mówił Karol Modzelewski w Jedynce. Jak podkreślił, ten los zgotowały im wszystkie rządzące do tej pory ekipy.

Historyk ocenił, że mamy wolność bez równości i braterstwa, przez to jest ona krucha. - Syndrom nieufności, poczucia krzywdy - to jest właśnie skutek porzucenia tych dwóch egalitarnych wartości – powiedział. Zaznaczył, że w pierwszej ”Solidarności”, do okresu stanu wojennego, zajmowały one ważne miejsce. Później o nich zapomniano, nie przywołano ich i po 1989 roku, a w rezultacie ludzie z poczuciem krzywdy składają winę na współczesne państwo polskie.

Sierpień '80: serwis specjalny >>>

Okrągły Stół nie jest winny

Prof. Karol Modzelewski  zaznaczył, że nie jest zasadne obarczanie Okrągłego Stołu np. odpowiedzialnością za plan Balcerowicza. Jak tłumaczył, z ustaleniami gospodarczymi napisanymi wówczas przez Ryszarda Bugaja, powstałe później rządy zerwały.

Modzelewski opowiadał, że Okrągły Stół był spotkaniem dwóch przegranych elit i politycznych rozbitków. Dodał, że zapewne nie doszłoby do niego, gdyby nie pierestrojka w Związku Radzieckim. Wiele osób zyskało wówczas poczucie, że imperium mięknie. Dodał, że dla młodych robotników, którzy wtedy strajkowali, mit ”Solidarności” był żywy i dlatego zażądali oni przywrócenia związków zawodowych.

Historyk mówił, że obie strony wykazały się wyobraźnią polityczną tylko w tym sensie, iż uznały porozumienie za jedyne bezpieczne wyjście. – Natomiast konsekwencji nie przewidywała ani strona rządowa, ani solidarnościowa – zaznaczył. Jak mówił, "Solidarność" bała się, że zostanie wciągnięta do Sejmu i będzie musiała współsygnować niepopularne decyzje związane z kryzysem. Z kolei rząd bał się reaktywacji NSZZ Solidarność. Ostatecznie historia wywróciła wszystkie rachuby do góry nogami. – Wybory, których obawiała się ”S” dały jej w ciągu kilku miesięcy władzę w kraju – mówił Karol Modzelewski.

Historyk zaznaczył też, że Wałęsa bardzo skutecznie negocjował z celem osłabienia prezydenta, bał się bowiem dyktatury Wojciecha Jaruzelskiego. Tak się złożyło, że został prezydentem i potem chciał te uprawnienia rozszerzyć.

Modzelewski mówił, że został senatorem I kadencji, bo służba bezpieczeństwa nie dała mu paszportu do Francji. Miał jechać na wykłady do Paryża.

Karol Modzelewski był także w Jedynce pytany o Ukrainę. Jego zdaniem Wiktor Janukowycz nie jest w stanie pójść w ślady Wojciecha Jaruzelskiego.

Gościem Jedynki był Karol Modzelewski, historyk, działacz opozycji demokratycznej w PRL. Ostatnio ukazały się jego wspomnienia pod tytułem ”Zajeździmy kobyłę historii. Wyznania poobijanego jeźdźca”.

Rozmawiał Jan Ordyński.

agkm

Komentarze5
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
sanator2014-02-10 18:56 Zgłoś
Z niesmakiem czytam publikacje na temat transformacji w Polsce.Dziennikarze nadal jątrzą,publikując autorów którzy pogłębiają podział Polaków na my-sól tej ziemi i oni, krwiopijcy,wyzyskiwacze ,uwłaszczeni na majątku Polaków.Mądrości Karola Modzelewskiego 25 lat po zmianie ustroju,są banałami i chciejstwem,i nic nie wnoszą do procesu stabilizacji życia rodaków,utrwalania demokracji i wyrównowaniu poziomu życia.Wcałej wypowiedzi ,ze świecą nie znajdziemy jakie środki aktualnie należy podjąć,aby jedną trzecią Polaków wprowadzić ,spowrotem na pokład.,zapewniając pełne zatrudnienie i wysokie zarobki.Wypowiedziane przez autora oceny transformacji,rażą uproszczeniami ,półprawdami,czy wręcz fałszem, Kiedy Polskie Radio,zaprzestanie stadnej propagandy,i rozwinie publikacje,które tu i teraz będą propagować zmiany społeczno-polityczne,tak prawne jak i demokratyczne.Ciągłe jątrzenie i sianie nienawiści,to droga do nikąd i sprzyjanie najniższym instynktom,mocno destrukcyjnym.
student772014-02-10 07:45 Zgłoś
Balcerowicz nieprzymuszany przez nikogo wybrał z propozycji MFW najbardziej drastyczny i najbardziej dolegliwy dla Polaków wariant. Wmówiono ludziom, że ta droga jest jedyną. Polakowi zabrano fabryki = praca, a w zamian zaproponowano zupki kuroniówki. Dzisiaj po 25 latach milion trzysta tysięcy ludzi pracuje za płacę minimalną. 1200 - 700 (czynsz, prąd, woda,ogrzewanie ...) - 250 (bilety na dojaz do pracy) zostaje 250 zł na życie. Czy sprawny umysłowo młody człowiek mając 250 zł założy rodzinę? Zakładam że mieszkanie ma po rodzicach. Oczywiście NIE, dla niego jedyne wyjście to zbierać na bilet w jedną stronę. Polska będzie domem starców.
lozy172014-02-09 23:16 Zgłoś
Najgorsze,że ludzi którzy,przeprowadzili złodziejską prywatyzację, zaprzepaścili pracę kilku pokoleń nikt nie rozliczył i pewnie nie rozliczy.Na przemianach ustawili siebie i rodziny i fajnie się mają.Gdybyśmy chcieli zlikwidować tych złodziei,wystarczy im zacytować stare powiedzenia naszych babć -"kradzione nie tuczy,czy"na cudzej krzywdzie szczęścia nie zbudujesz" ,to pewnie umarliby ze śmiechu...
zima2014-02-09 18:54 Zgłoś
Ja też mam taką nadzieję.
student772014-02-09 18:24 Zgłoś
Biedna Polska po 89r. oddała majątek Kościołowi, oddała majątki dawnym właścicielom, na reszcie majątku uwłaszczyła się nomenklatura PRL owska i Solidarnościowa. Zlikwidowano, sprzedano za symboliczną złotówką fabryki które nasi ojcowie budowali. Gdzie jest PAFAWAG? Fasty? Ursus? Predom-Polar? Kasprzak? Unitra? Stocznia Szczecińska? Gdzie są nasze PGRy, huty, cementownie, fabryki ...? Z państwa przemysłowego w ciągu 25 lat zrobiono montownię Europy. Szarego obywatela puszczono w skarpetkach. Mam nadzieję, że ktoś kiedyś to rozliczy.
Henryk Sienkiewicz

Czytaj także

Mija 25 lat od rozpoczęcia obrad Okrągłego Stołu

06.02.2014 09:44
Rozmowy zapoczątkowały upadek komunizmu i przemiany polityczne nie tylko w Polsce, ale również w Europie Środkowo-Wschodniej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Opozycja wiedziała, że siada do Okrągłego Stołu z szulerami"

06.02.2014 18:00
Wynik Okrągłego Stołu przerastał oczekiwania wielu. Obawialiśmy się kompromitacji – wspominał w Trójce Andrzej Celiński, uczestnik rozmów z 1989 roku.
rozwiń zwiń