Greckie klimaty Andrzeja Sikorowskiego

Ostatnia aktualizacja: 17.06.2017 15:24
- To jest moje drugie miejsce na Ziemi, bo pierwsze to Kraków, a kolejne to Zakopane - mówi Andrzej Sikorowski w audycji "Miejskie klimaty".  
Audio
  • Andrzej Sikorowski opowiada o fascynacji Grecją (Miejskie klimaty/Jedynka)
Andrzej Sikorowski
Andrzej Sikorowski Foto: W.Kusiński/Polskie Radio

Andrzej Sikorowski związany jest od 1977 roku z krakowską grupą Pod Budą. W tym roku zespół obchodzi 40 lat istnienia. Także w tym roku, Andrzej Sikorowski świętuje 38 lat małżeństwa. Jego żoną jest urodzona w Polsce Greczynka, stąd jego zainteresowanie Grecją. Artysta opowiada, że swoją przygodę z tym krajem rozpoczął w 1978 roku, gdy pojechał tam pierwszy raz odwiedzić rodzinę żony. – Kiedyś zadawałem sobie trud, żeby zsumować wszystkie pobyty w Grecji i obliczyłem, że spędziłem tam ponad trzy lata. Znam potoczny język grecki, dość biegle się nim posługuję, co wzbudza zdziwienie Greków. Pytają mnie skąd jestem i gdy dowiadują się, że z Polski, chcą wiedzieć czemu mówię w ich języku. Fakt, że mam żonę Greczynkę sprawę wyjaśnia – mówi Sikorowski.

- W tej chwili ta znajomość języka powoduje, że jak jestem w Grecji, to czuję się u siebie – rozumiem co śpiewa ktoś w radiu, co mówią ludzie w autobusie, więc tę Grecję noszę ze sobą głęboko – dodaje gość Jedynki.

Andrzej Sikorowski zachęca do zwiedzania Grecji, zwłaszcza w wakacje. Jakie - jego zdaniem - wakacyjne atuty ma ten kraj? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.  

***

Tytuł audycji: Miejskie klimaty z cyklu Twarzą w twarz

Prowadzi: Maciej Zdziarski

Gość: Andrzej Sikorowski (muzyk)

Data emisji: 16.06.2017

Godzina emisji: 23.10

zi/kd

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Stan Borys: wyrosłem z biedy

Ostatnia aktualizacja: 27.05.2017 14:50
- Bardzo się cieszę, że w młodości nauczyłem się tej biedy. Dziś nikt nie wie, co to słowo znaczy - mówi w radiowej Jedynce piosenkarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Edyta Jungowska: Wola mojego dzieciństwa, to miejsce romantyczne

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2017 19:25
- Na Woli były wtedy niskie, kolorowe bloki, pełno zieleni i zdziczałych drzew owocowych, które przepięknie kwitły i pachniały w maju – tak wspomina warszawską dzielnicę w której się wychowała, aktorka Edyta Jungowska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sławek Wierzcholski o bluesie narodzonym w Toruniu

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2017 16:00
-  W tym mieście urodziłem się, skończyłem szkołę i studia prawnicze na UMK, ale jak ktoś mi mówi "ty prawnik", to się czuję lekko zażenowany, bo nigdy nie praktykowałem. W połowie studiów wyjechałem na rok do USA. Tam zaraziłem się językiem angielskim i kulturą amerykańską - opowiadał Sławek Wierzcholski, wspominając swoją drogę do bluesa.
rozwiń zwiń