X
Aby nas słuchać lub oglądać potrzebujesz najnowszego Adobe Flash Player | Pobierz Flash
POLSKIE RADIO - HISTORIE DOBRZE OPOWIADANE OD 90 LAT
Jedynka

Będą zmiany w systemie dopłat bezpośrednich

13.10.2011
Komisja Europejska przedstawiła projekt zmian we Wspólnej Polityce Rolnej na lata 2014-2020. Nie będzie zrównania dopłat dla rolników, zmienią się także zasady ich przyznawania.
Posłuchaj
09'20 Będą zmiany w systemie dopłat bezpośrednich

Komisja Europejska przedstawiła wczoraj propozycje zmian Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020. Czym jednak jest w ogóle owa Wspólna Polityka Rolna? –  Budżet tej polityki wynosi rocznie około 57 miliardów euro, z czego siedemdziesiąt procent jest przeznaczone na dopłaty bezpośrednie – mówi Magdalena Kozmana z "Rzeczpospolitej". – Pozostałe pieniądze idą na Program Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW). Są to pieniądze na inwestycje w gospodarstwach rolnych, renty strukturalne i środowiskowe, premie dla młodego rolnika, inwestycje w infrastrukturę wodno-kanalizacyjną. PROW finansuje bardzo szeroki zakres działań.

A jak mówi Radiowej Jedynce prof. dr hab. Katarzyna Duczkowska-Małysz ze Szkoły Głównej Handlowej, Instrumenty Wspólnej Polityki Rolnej dotyczą głównie trzech grup gospodarstw. – Tych najmniejszych, które nic nie produkują na rynek, których jest w Polsce być może nawet ponad milion, a które korzystają głownie z dopłat bezpośrednich, gospodarstw średnich, które się modernizują, a więc dodatkowo korzystają także z programów na modernizację, na organizację nowych miejsc pracy na wsi, na rozwój agroturystyki, no i w końcu tych gospodarstw największych, które zdecydowanie są gospodarstwami rolniczymi, które się też modernizują, tylko na innym poziomie. One także dostają płatności bezpośrednie, różnego typu dodatkowe dopłaty związane z regulacjami poszczególnych rynków. 

Jerzy Plewa, zastępca Dyrektora Generalnego ds. rolnictwa w Komisji Europejskiej, szczególnie podkreśla rolę nie tylko słynnych dopłat bezpośrednich, lecz także właśnie owego drugiego filara – pieniędzy przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich, bardzo ważnych dla naszej gospodarki. – Bardzo często debata w Polsce jest dosyć jednostronna. Mówi się tylko o dopłatach na jeden hektar, równych dla wszystkich. Zapomina się o tym drugim filarze. A jeśli weźmiemy pod uwagę pieniądze przeznaczone na rozwój obszarów wiejskich to Polska, ze wszystkich krajów europejskich jest ich największym beneficjentem. Otrzymujemy tutaj więcej środków niż Francja i Niemcy.

Póki co Komisja Europejska planuje zmiany w systemie dopłat bezpośrednich, w nadchodzącej perspektywie lat 2014-2020. – Zmieni się bardzo dużo – podkreśla Magdalena Kozmana. –  Za trzy lata wejdzie nowy system dopłat. W Polsce nie będzie to aż taka rewolucja, ponieważ cały czas będą to wypłaty dopłacane do ziemi, czyli każdy, kto ma przynajmniej hektar gruntu rolnego, będzie mógł otrzymać dopłaty, ale będą one wypłacane na trochę innych zasadach. Wysokość stawki dopłat (30 procent kwoty) będzie uzależniona od tego, czy rolnik przestrzega zasad ekologii. Po drugie rolnicy, którzy mają mniej niż 40 lat, będą otrzymywać dopłaty wyższe nawet o 25 procent. O tym, jak duże będą to dopłaty, zdecyduje już nasz rząd. Ale Polscy rolnicy niestety nadal będą mieli dopłaty niższe niż ich francuscy czy niemieccy koledzy. Jak pokazują unijne dane, średnia unijna jest na poziomie 271 euro za hektar, a w Polsce jest to obecnie 214 euro. Od 2014 roku te dysproporcje trochę się zmniejszą, dopłata wzrośnie bowiem do około 223-231 euro, ale polski rolnik wciąż będzie otrzymywał o ponad 20 procent mniej niż wynosi średnia unijna. I choć unijny komisarz ds. rolnictwa Dacian Cioloş powiedział wczoraj, że chciałby, aby w przyszłości dopłaty w państwach unii zrównały się, na razie nie zostało to w żaden sposób określone, a zatem jest to bardzo, bardzo odległa przyszłość – zauważa Kozmana.   

Tymczasem wciąż pojawia się pytanie o rzeczywisty charakter dopłat bezpośrednich. Czy tylko stymulują rozwój gospodarki na wsi? – W Polsce mają one także socjalny charakter i jak pokazują wszystkie badania, dopłaty bezpośrednie stanowią połowę dochodu rolników. To bardzo dużo – przyznaje Magdalena Kozmana. – Ale te statystyki pokazują także, że w Polsce połowa rolników, czyli siedemset tysięcy osób, dostaje dopłaty nie większe niż 500 euro rocznie, co wynosi jakieś dwa tysiące złotych. Po reformie systemu dopłat osoby te będą mogły otrzymać tak zwaną rentę. Nie będą musiały nawet udowadniać, że spełniają wszystkie wymogi, nie będą musiały być poddawane kontrolom. Będą mogły w uproszczony sposób korzystać z tej pomocy i tym bardziej będzie to pomoc jak najbardziej socjalna.

Nie wiadomo, czy zmieni się także wielkość budżetu II filara Wspólnej Polityki Rolnej, czyli środków przeznaczonych na działalność pozarolniczą. – To nie zostało jeszcze zdecydowane – mówi Kozmana. – Obecnie wiemy, jak będzie wyglądał budżet na dopłaty bezpośrednie, wiemy, że w ciągu 10 lat ten budżet, w Polsce, powiększy się o sto milionów euro i dopłaty trochę wzrosną. Natomiast faktycznie, w Polsce ta druga połowa rolników, pozostałe 700 tysięcy, to rolnicy aktywnie korzystający z tego drugiego filaru, skąd rocznie dostają około dwóch i pół miliarda euro. Pojawia się zatem pytanie: czy Polska zagwarantuje to, że te pieniądze będą w dalszym ciągu wypłacane? Bo to właśnie dzięki nim wieś jest modernizowana.  

Rozmawiał Robert Lidke.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
Wybory prezydenckie 2015 - najnowsze informacje

Czytaj także

Polscy rolnicy dostaną więcej z UE?

Unijny urzędnik Jerzy Plewa twierdzi, że po 2013 roku rolnicy dostaną większe dopłąty. Wątpią jednak w to Polscy rządzący.
Posłuchaj
00'12 Jerzy Plewa ocenia, że polscy rolnicy mogą liczyć na pozytywne zmiany
00'22 Stanisław Kalemba (PSL) zapewnia, że KE w komunikacie nie daje szansy na równe dopłaty

Jerzy Plewa zastępca dyrektora generalnego w Dyrekcji do spraw Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich Komisji Europejskiej przypomina, że unijny komisarz ds. rolnictwa Dacian Ciolos zapowiedział odejście od niekorzystnego modelu naliczania dotacji dla rolników.

Polscy rządzący nie wierzą w możliwość poprawy

Jednak w korzystne dla nowych krajów unijnych wyrównanie dopłat wątpi też poseł PiS Krzysztof Jurgiel, zastępca przewodniczącego sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Uważa on, że Polsce powinna być realizowana Narodowa Polityka Rolna, wyznaczana przez konstytucyjną zasadę zrównoważonego rozwoju.

Przeprowadzenie zmian dotyczących dopłat bezpośrednich, które mogłyby usatysfakcjonować rolników z nowych krajów unijnych będzie bardzo trudne mówi poseł PSL Stanisław Kalemba z sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Takie wnioski płyną jego zdaniem między innymi z treści komunikatu ogłoszonego przez Brukselę po przeglądzie Wspólnej Polityki Rolnej jesienią ubiegłego roku.

Nadzieja w reformie

Jak wyjaśnia Jerzy Plewa - zastępca dyrektora generalnego Dyrekcji do spraw Rolnictwa i Rozwoju Obszarów Wiejskich Komisji Europejskiej, odbyły się już konsultacje społeczne dotyczące reformy Wspólnej Polityki Rolnej, została też przedstawiona propozycja Komisji.

Teraz ta propozycja jest oceniana. Dyskutuje się nad nią w Radzie Europejskiej. Ostatecznie o kształcie Wspólnej Polityki Rolnej zadecydują ministrowie rolnictwa krajów członkowskich i Parlament Europejski. W końcu czerwca będzie ogłoszona propozycja dotycząca unijnego budżetu, dotycząca okresu po roku 2013, co pozwoli ocenić, jakie będą ramy finansowe wsparcia udzielanego rolnictwu.

Historia krzywdzi rolników

Obecnie na sposobie rozdzielania dopłat ciążą zaszłości historyczne w postaci przyjęcia tak zwanego plonu referencyjnego, czyli wydajności z hektara, jako podstawy do ustalenia wysokości tego rodzaju wsparcia. W odniesieniu do nowych krajów unijnych plon referencyjny został przyjęty na bardzo niskim poziomie, czego następstwem są mniejsze dopłaty niż w krajach "starej" piętnastki.

IAR/tk

Czytaj także

Polacy coraz częściej stają się rolnikami, opłaca im się

11.07.2011
Polacy coraz częściej stają się rolnikami, opłaca im się
Liczba gospodarstw rolnych spada. Mimo to przybywa ludzi, którzy rejestrują się jako utrzymujący się z ziemi. To efekt przyznawania dotacji z Unii Europejskiej na hektar gruntu rolnego, drogiego życia w miastach oraz trudności z pracą.

"Rzeczpospolita" powołuje się na wstępne wyniki spisu rolnego przeprowadzonego jesienią ubiegłego roku. Wynika z niego, że w ciągu ostatnich ośmiu lat, liczba osób utrzymujących się z rolnictwa wzrosła o 249 tysięcy. Tymczasem w zeszłym roku, w Polsce było 2,3 miliona gospodarstw, w 2002 roku naliczono ich 2,9 miliona.

Dziennik pisze, że dane te zaskoczyły ekonomistów i socjologów. Eksperci tłumaczą, że jest kilka przyczyn tego zjawiska. Przede wszystkim płynące na wieś pieniądze z Unii. Od czasu wejścia Polski do UE w 2004 roku, Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przeznaczyła na dopłaty do ziemi oraz inwestycje na wsi 112 miliardów złotych. To tyle, ile wynosi czteroletni dochód wszystkich polskich rolników.

Prócz dopłat, młodzi rolnicy mogą liczyć na dodatkowe premie na start. To zachęca do zatrudniania się w rolnictwie i szukania dodatkowego zajęcia. Spis pokazał bowiem, że liczba osób, dla których praca na roli jest głównym, ale nie jedynym zajęciem wzrosła od 2002 roku czterokrotnie - z 68 tysięcy do 271 tysięcy osób.

Eksperci zaznaczają też, że wysoki koszt utrzymania w miastach oraz trudności ze znalezieniem pracy zniechęcają wielu młodych ludzi do porzucenia życia na wsi.  

tk

Czytaj także

Możliwe rekordowe dopłaty dla rolników

Ten rok większość rolników będzie oceniać dobrze. Umocnienie europejskiej waluty w ostatnich tygodniach spowoduje, że dopłaty bezpośrednie do ziemi będą o kilkanaście procent wyższe niż rok temu.
Posłuchaj
10'07 Możliwe rekordowe dopłaty dla rolników

Słaby złoty cieszy rolników, ponieważ dopłaty wyrażone w euro w przeliczeniu na złote będą wyższe. Dopłaty są przeliczane po kursie z 30 września, a to oznacza, że kurs będzie wysoki. - Do końca miesiąca pozostało już niewiele czasu, a kurs euro utrzymuje się wciąż na wyskim poziomie - mówi Magdalena Kozmana z "Rzeczpospolitej".

Podstawowa stawka do 1 hektara gruntu wypłacana od 1 grudnia wyniesie w tym roku ponad 700 zł, podczas gdy rok temu było to 562 zł. Do tego rolnicy dostają jeszcze płatności uzupełniające – w sumie statystycznie będzie to więc ok. 1 tys. zł na hektar. W skali kraju na wieś trafić może nawet 14,6 mld zł, tymczasem za ubiegły rok Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wypłaciła ok. 12,5 mld zł.

Jak mówi Jolanta Dobiesz z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, dopłaty bezpośrednie większe gospodarstwa przeznaczają na środki obrotowe, głównie na nawozy i środki ochrony roślin. Część tych pieniędzy wydawana też jest na bieżące potrzeby rolników i ich rodzin.

- Więcej pieniędzy na dopłaty daje szansę na zwiększenie produkcji rolnej, dodatkowe zakupy maszyn, nawozów, ale także ziemi. To pozytywnie wpływa na całą gospodarkę - tłumaczy Magdalena Kozmana. To są pieniądze, które są inwestowane w kraju: rolnicy inwestują w gospodarstwa oraz w kształcenie swoich dzieci.

Unijne dopłaty odpowiadają aż za połowę dochodów osiąganych przez polskich rolników. Ale choć nominalne dochody rolników pójdą w górę, ich siła nabywcza nie będzie znacznie większa, ponieważ wzrosły koszty energii, paliwa i nawozów. Ostateczne stawki dopłat bezpośrednich będą znane 30 września, gdy Europejski Bank Centralny ogłosi kurs wymiany euro.