Wsparcie potencjału badawczo-rozwojowego polskich firm

Ostatnia aktualizacja: 15.10.2013 18:55
Rząd chce zachęcić polskich naukowców, aby wspólnie z polskimi przedsiębiorcami tworzyli innowacyjne rozwiązania o charakterze komercyjnym. Obecnie duża część polskich badań naukowych, odkryć i wynalazków przepływa za granicę, często za bezcen.
Audio
  • Wsparcie potencjału badawczo-rozwojowego polskich firm
Wsparcie potencjału badawczo-rozwojowego polskich firm
Foto: Glow Images

W nowej perspektywie finansowej zmienią się priorytety wydatków unijnych funduszy. Najważniejsze będą wydatki na badania i rozwój?

Według Elżbiety Bieńkowskiej, minister rozwoju regionalnego
, badania i rozwój są najważniejsze, jeśli chodzi o ideę. Jeśli zaś chodzi o pieniądze, to cały czas będziemy mieli duży pakiet na infrastrukturę. Przedsiębiorstwa w Polsce są na innym poziomie rozwoju i inaczej się zachowują niż kilka lat temu. Ten ostatni pewnie tak wielki napływ pieniędzy zewnętrznych do Polski to jest moment, gdy trzeba trochę zaryzykować. Program dla przedsiębiorców na wyciągnięcie przez nich ręki do polskich wyższych uczelni, ale też na wyciągnięcie ręki przez uczelnie do przedsiębiorców, to jest program bardzo ambitny i chwalony. Tylko czy polskie firmy i uczelnie będą w stanie te pieniądze wykorzystać.

Czy w ten program włączone będą wszystkie przedsiębiorstwa, czy tylko małe i średnie?

- Wszystkie, duże też. Program „Inteligentny rozwój” to jest jedyne miejsce dla dużych przedsiębiorstw, gdzie będą one mogły wzmacniać swój potencjał badawczo-rozwojowy. Polskie firmy wciąż bardzo mało wydają na badania i rozwój, zaledwie 0,8% PKB, w przeciwieństwie do firm europejskich. Chętniej kupują pomysły i wykorzystują je w swojej praktyce biznesowej. Jednak w XXI wieku najdroższe jest to co się wymyśli, to co jest w głowie, dlatego z tego trzeba korzystać.

Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego – prof. Elżbieta Mączyńska twierdzi, że ważne jest, aby przedsiębiorstwa chciały korzystać z doświadczeń polskich uczelni. Niestety, duża część badań naukowych, odkryć i wynalazków przepływa za granicę, często za bezcen.

Jaki jest pomysł na wzmocnienie tej współpracy, czy wystarczą same pieniądze? Przedsiębiorcy często narzekają na naukowców i odwrotnie.

Zdaniem Elżbiety Bieńkowskiej, nadzwyczajnego pomysłu tu nie ma. - Dla wyższych uczelni mamy ofertę taką, że dajemy do ich dyspozycji spore pieniądze, ale tylko wtedy gdy potrafią pracować nad czymś, co będzie wykorzystane przez jakąś firmę. Program „Inteligentny rozwój” jest głównie dla przedsiębiorstw, ale jest też część dla wyższych uczelni. Na pięć części programu, cztery są skierowane do przedsiębiorców, jedna do wyższych uczelni. Obejmuje pomysł, badania, stworzenie prototypu czegoś, co potem będzie sprzedawane na rynku, aż po wdrożenie tego prototypu na rynek. Na tę ścieżkę badań i prototypu będzie dotacja, potem czasami dotacja, czasami być może pożyczka. Ta cała ryzykowna ścieżka, która wymaga dużych pieniędzy, ale i dużego ryzyka, to będzie ścieżka dotacyjna.

Głównym podmiotem ogłaszającym te konkursy ma się stać Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, a nie jak do tej pory Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Czy Centrum ma wystarczająco dużo doświadczenia we współpracy z firmami?

- Dla PARP również przewidujemy wiele zadań w przyszłych programach. Natomiast wnioski przedsiębiorcy będą składać do NCBiR, z którym do tej pory mamy świetne doświadczenia, jeśli chodzi o obecne programy. To jest jedna z najlepszych instytucji, z którą współpracujemy i która ma dużą wiedzę, jeśli chodzi o współpracę z wyższymi uczelniami. NCBiR nie prowadzi tylko projektów unijnych, ale też różnego rodzaju projekty finansowane z budżetu państwa.

Program „Inteligentny rozwój” ma zastąpić dotychczasowy program „Innowacyjna gospodarka”?


- Tak, celem „Innowacyjnej gospodarki”, który rozpoczął wdrażanie w 2008 roku, była poprawa konkurencyjności polskiej gospodarki. Teraz celem „Inteligentnego rozwoju” będzie poprawa innowacyjności polskiej gospodarki. W roku 2020 nakłady na badania i rozwój mają wynieść blisko 2% PKB. To jest bardzo ambitny cel.

„Inteligentny rozwój” to jeden program, „Polska cyfrowa” to nowy program, ale zostają też programy regionalne.

- W pakiecie programów mamy jeden nowy program, ponieważ wszystkie inne są kontynuacjami tego co do tej pory robiliśmy. Tym nowym programem jest „Polska cyfrowa”, który ma dwa zasadnicze cele: budowa sieci tam, gdzie firmy komercyjne nie widzą z tego pożytku, a drugi to udostępnianie obywatelom wszystkiego co jest w sieci, czyli to co nazywamy e-administracją w różnym zakresie, od spraw administracyjnych, przez sprawy własnościowe, aż po sprawy kulturalne, np. e-archiwa.


Rozmawiała Sylwia Zadrożna

''

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.dkkozienice.pl