X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Rozmowa dnia: Stefan Niesiołowski

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2014 08:15
Audio

Krzysztof Grzesiowski: W łódzkim studiu Sygnałów dnia były wicemarszałek Sejmu, poseł Platformy Obywatelskiej Stefan Niesiołowski. Dzień dobry, panie profesorze.

Stefan Niesiołowski: Dzień dobry panu, dzień dobry państwu.

Jakie rozwiązania pan widzi dla tej sytuacji, z którą mamy do czynienia po ujawnieniu zapisu rozmów...

No jakie, ukarać przestępców przede wszystkim. Jeżeli mamy do czynienia z puczem przeciwko państwu polskiemu, z niesłychanym brutalnym takim atakiem na Polskę, i to w momencie, kiedy wychodzimy z kryzysu, zaczyna się ożywienie gospodarcze, odparliśmy atak wrogów Unii w wyborach do Parlamentu Europejskiego i mamy do czynienia z puczem, z przestępstwem zorganizowanym przez grupę być może z zewnętrz, nie wiemy, myślę, że będzie to wyjaśnione, trzeba tych przestępców ukarać. I to jest główna rola państwa, ono się musi bronić. Państwo polskie zostało bardzo brutalnie, podle zaatakowane, ten atak trwa.

No dobrze, no a politycy, którzy są bohaterami tych nagrań, nie powinni ponieść żadnej odpowiedzialności za to, co mówią i jak mówią, bo to już sprawa wtórna, ale co mówią?

Nie, ja bym bardzo był uprzejmy posłuchać nagrań innych polityków, ci, którzy rozumiem, że reprezentują jakąś wielką czystość, puryzm językowy, czystość moralną i najwyższy poziom i różni pseudoeksperci, dzisiaj jakiś pan Trzeciak się zajmował głównie atakami. Skąd się ci ludzie w ogóle biorą, no? Ci eksperci, którzy przed wyborami do parlamentu wszyscy przewidywali zwycięstwo PiS-u, potem PiS przegrał i oni w ogóle tak jak by się nic nie stało, jak by w ogóle... Po co taki ekspert? Ekspert powinien coś być zdolny przewidzieć, inaczej jest w ogóle niepotrzebny. I właściwie zajmują się atakami na polityków. Chętnie bym usłyszał, za co. Za to, że prywatne rozmowy, w których w gruncie rzeczy nic nie było poza małymi wyjątkami, nie widzę powodu, żeby tym się przejmować. Każde podkręcanie, każde właściwie  działanie żądania dymisji, jakieś wrzaski, rozumiem, że to robi PiS, no bo ma w tym polityczny interes dorwać się do władzy. To się nie uda, bo z Kaczyńskim nikt nie będzie rozmawiał, to już zapowiedzieli, sam ze sobą może, ewentualnie z Ziobrą. Jeszcze raz mówię, musiałyby być jakieś podstawy. Ja w tych nagraniach poza sprawą Nowaka już zamkniętą żadnych powodów do poważniejszego roztrząsania tych prywatnych w końcu rozmów nie widzę.

Czyli rozumiem, że sprawa byłego ministra Nowaka to jest ten mały wyjątek, o którym pan wspomniał?

Ta sprawa jest zamknięta. Bardzo przykre i jak mówię, on zresztą bronił żony, muszę powiedzieć, jest tam nawet taki ładny na swój sposób wątek, ale rzeczywiście tego się obronić nie da, bo tam jest jakaś próba wykorzystania swojego stanowiska, ale mówię, sprawa jest zamknięta i zajmowanie się kopaniem leżącego na ogół nie było moim zajęciem w przeciwieństwie do paru innych politycznych geniuszy, ale ja w innych rozmowach nie znajduję żadnego materiału na mówienie o jakimś poważnym kryzysie. Poważny kryzys to jest to, że – jeszcze raz mówię – zorganizowana grupa przestępcza podjęła atak na państwo polskie. Trzeba się bronić przed tym. Liczę tu na prokuraturę, na razie dość mizerne, bo od tego ona jest, ale dość mizerne są jej efekty, zresztą od wielu lat – sprawa smoleńska, te ustawiczne komunikaty „Nie było zamachu, ale trzeba badać dalej”, no, w ogóle jakiś teatr absurdu, no. „Nie było trotylu, ale właściwie nie wszystkie ekspertyzy”. I to nakręca tych smoleńskich szaleńców i teraz też mamy tą idiotyczną, zupełnie nieudaną rewizję w tygodniku Wprost i właściwie przestępcy pozostają w spokoju, a zajmujemy się zupełnie marginalnymi, prywatnymi wypowiedziami polityków, którzy w gruncie rzeczy niczego nie widzę, wszystkie rozmowy prywatne, panie redaktorze, wyglądają tak lub podobnie. Kwestia języka rzeczywiście, ale naprawdę to jest drugorzędna sprawa. Czy ja mam przypominać język innych polityków?

No dobrze, ale, panie pośle, czy jeśli szef resortu spraw zagranicznych w rozmowie prywatnej mówi, że polsko-amerykański sojusz jest nic niewarty, bullshit kompletny, no to powinien tak mówić, czy nie powinien tak mówić?

Rozumiem, że trwa nagonka na pana ministra Sikorskiego, ale ja myślę, że byłem przedmiotem nagonki, mogę przypomnieć, oskarżano mnie, że byłem konfidentem, pan Kaczyński z trybuny, oskarżano mnie, że pobiłem jakąś dziennikarkę, pan Tym się w to włączył, ta gwiazda, ta autorytet moralny nieomylna pani Kolenda-Zaleska, takie gwiazdy, a ja jej nie dotknąłem, tej pani, więc po tygodniu przyznano rację, potem te wszystkie prokuratury, sądy, gdzie ona łaziła, wszystko to właściwie się zakończyło, ale przez tydzień byłem obiektem jakiejś nieprzytomnej nagonki, że skatowałem, pobiłem dziennikarkę. Więc może poczekajmy, bo tam to jest wyrwane z kontekstu zdanie z prywatnej rozmowy, nie wiadomo, w jakim kontekście, co było wcześniej, co było potem. Jeżeli na tej podstawie byśmy... w Polsce nastąpiłaby dymisja bardzo dobrego, proamerykańskiego wybitnie ministra spraw zagranicznych, który jest raczej oskarżany o to, że jest zbyt proamerykański i na podstawie tej prywatnej rozmowy... Pamiętamy przecież prywatną rozmowę Obamy o tym resecie. To by był wielki triumf pana Latkowskiego i tych ludzi, którzy – jeszcze raz mówię – przestępców. To są w każdym razie podejrzani o przestępstwo ludzie, którzy wzięli udział w tym podsłuchu i atakują nadal państwo polskie, robią miny w ogóle zbawców ojczyzny, jak Targowica. Ci, którzy... Targowiczanie mieli pełną gębę frazesów o patriotyzmie, warto o tym pamiętać.

No to zapytam o inną postać – Janusz Piechociński, lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, odnosząc się do wcześniejszych publikacji tygodnika Wprost, czyli do rozmowy ministra Bartłomieja Sienkiewicza, z profesorem Markiem Belką powiedział, że po spotkaniu z premierem stwierdził (cytuję za Gazetą Wyborczą), że jak kolejne nagrania wypłyną, kolejne osoby z rządu zostaną skompromitowane, to wtedy nie ma innego wyjścia, tylko szybkie wybory. Teraz mamy przypadek ministra Radosława Sikorskiego.

Proszę prosić o komentarz do tej bardzo ciekawej...

Czy powinien być konsekwentny w takim razie? Tak zapytam.

Proszę pytać o to, panie redaktorze, pana Piechocińskiego. Ja nie jestem komentatorem myśli politycznej pana Piechocińskiego. W PSL-u są ludzie... W Polskim Stronnictwie Ludowym są ludzie, którzy dużo więcej w tej sprawie mają rozsądku, to jest najwybitniejszy moim zdaniem polityk tego Stronnictwa, pan poseł Żelichowski, to jest... może mu krzywdę robię, nie wiem, ale tak uważam, to jest szef klubu, którzy przytomnie głosowali w sprawie Kamińskiego, pan Piechociński w sprawie odebrania oczywistej sprawy Kamińskiemu, temu, że tak powiem, policjantowi politycznemu PiS-u, immunitetu, czyli tylko tyle, żeby on poszedł do sądu i się przed sądem tłumaczył, to tylko taka, na tym polega, myśmy nie decydowali, że on jest przestępcą, myśmy chcieli, żeby skoro jest niewinny, to się przed sądem oczyści. I Piechociński dokonywał do tej pory jakichś łamańców, gdzie uzasadnia, dlaczego on był w Sejmie, a nie głosował. Ja bym wolał nie komentować wypowiedzi pana Piechocińskiego, bo to nie jest moja rola. Jeżeli uważa PSL, że wcześniejsze wybory parlamentarne są najlepszym rozwiązaniem dla Polski, czyli dokładnie realizuje scenariusz ten typ przestępców pana Latkowskiego, tej całej grupy być może na zewnątrz, pan Latkowski był 3 lata w Moskwie, nie bardzo wiadomo, co robił, to bardzo ciekawe, może by na ten temat zechciał coś powiedzieć, miał problemy z polskim wymiarem sprawiedliwości, tak że kreowanie go na obrońcę wolności słowa, ostrzegam dziennikarzy, znaleźli sobie trochę słabą tarczę do tego celu, ale to byłoby spełnienie tego scenariusz, jeżeli pan Piechociński chce, to myślę, że chętnie rozmówcę znajdzie w osobie Jarosława Kaczyńskiego. To gratuluję.

A jaką w tej całej sprawie pozycję powinien zająć prezydent Rzeczpospolitej?

Taką, jak zajmuje dotychczas...

Czy taką, jak do tej pory?

Myślę, że tak, dlatego że to nie jest jakaś poważna... jeszcze raz mówię, to nie jest zbyt poważna sprawa. No, to jest niebywały zupełnie w swojej skali, rozmachu atak na państwo polskie, po raz kolejny mówię, i to w momencie, kiedy państwo polskie znakomicie sobie radzi z kryzysem, kiedy się zaczyna ożywienie gospodarcze, kiedy nasza rola jako lidera w Unii, w tej części Europy jest bardzo wyraźna, no, na pewno nie służy to interesom Polski. I w tym momencie następuje atak na państwo polskie i prezydent w tej sprawie myślę zachowuje pozycję właściwą. Nie ma powodu, żeby włączać prezydenta w jakieś oświadczenia publiczne, być może to zechce zrobić, ja nie wiem tego, ale myślę, że znakomicie sobie z tym poradzi rząd Donalda Tuska, ponieważ premier nie ma w tej chwili... nie ma żadnej politycznej alternatywy dla tego rządu. Alternatywą jest demagogia, populizm i podpalanie Polski w wykonaniu PiS-u, bo to jest tylko jedyna partia, która może na tym skorzystać  i dorwać się do władzy. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Jeżeli ktoś z polityków typu pana Janusza Piechocińskiego chce realizować scenariusz Kaczyńskiego i Latkowskiego, no to gratuluję. I być może jeszcze jednej stolicy zagranicznej, której z powodów dyplomatycznych nazwy nie będę wymieniał.

A który z tych scenariuszy na forum parlamentu według pana posła jest możliwy? Wotum zaufania? Wotum nieufności? Skrócenie kadencji?

Myślę, że... Znaczy żaden, bo nie ma... do zrealizowania żadnego z nich nie będzie większości. Z Kaczyńskim nie chce rozmawiać, mam nadzieję, że jest szczery tutaj, raczej mam zaufanie do prawdomówności Leszka Millera, bo zapowiedział, że z Kaczyńskim nie będzie rozmawiał. Nie ma o czym mówić, nie sądzę, żeby też powstała większość Palikot – Kaczyński do obalenia rządu Donalda Tuska, nie wydaje się to możliwe, tak że żaden z tych scenariuszy... Nie ma żadnego powodu, jeszcze raz mówię. Dlaczego polscy patrioci, partia, która bierze odpowiedzialność za Polskę, czyli Platforma i myślę, że także PSL, ma realizować scenariusz wrogów Polski? Nie bardzo rozumiem. Każdy z tych scenariuszy, który pan redaktor wymienił, to jest scenariusz bardzo zły dla państwa polskiego. To jest właściwie radość... Zacieraliby ręce wrogowie Polski. Więc nie pomożemy im w tym.

Czy zastanawiał się pan nad intencjami osób, które doprowadziły do takiej sytuacji, po co?

No tak, to jest destabilizacja państwa polskiego. Rewanż za Ukrainę...

Ale w imię czego?

To już nie wiem, wie pan, myślę, że... Ale to nie wiem, to już jest spekulacja. To może być... Mówi się o jakimś odwecie służb, ale nie bardzo rozumiem sens, z jakiej racji. Sfrustrowany pracownik służb to zbyt duża akcja, zbyt duża skala. Myślę, że jednak czynnik zewnętrzny, czyli osłabienie państwa polskiego, no, osłabienie Polski, Polska stała się bardzo silnym ogniwem tutaj w tej części Europy, stabilnym. Sukces Unii to jest przykład dla Ukrainy, np. Polska jest w Unii, odnosi wspaniałe sukcesy, no i się nagle teraz okazuje, że to państwo jest niszczone przy pomocy puczu podsłuchowego. Więc wydaje mi się, że najbardziej korzystne to jest ten scenariusz zewnętrzny. No, drugi podobno się tam jakiś poseł PiS-u przewija w tym. Jeżeliby tak było, jeżeliby to była pisowska afera, no, muszę powiedzieć, że byłby to chyba koniec tej partii, ale...

Poseł Joachim Brudziński godzinę temu wyśmiał raczej tę informację w naszym studiu, będąc gościem...

Dobrze, no więc jeżeli tak, to ja mówię, że jeżeli pojawiłyby się... Pan Joachim Brudziński można powiedzieć, że jeżeli się z czegoś śmieje, to raczej jestem po stronie tego obiektu, z którego on się śmieje. Do niego nie dociera chyba to, że konflikt z jakimkolwiek przeciwnikiem pana Joachima Brudzińskiego stawia opinię publiczną po stronie tego przeciwnika, ale oczywiście fakty będą sprawdzone. Jeżeliby było, powiedziałem tak, że PiS przykładał rękę do tego puczu, to byłby koniec tej partii, ale jednak ja myślę, że czynnik zewnętrzny bardziej albo... Bo kto na tym korzysta? Na tym korzysta głównie partia, która od dawna podpala państwo polskie, co też właściwie przechodzi dość bezkarnie, przez głoszenie tezy, że prezydent, premier jest mordercą, prezydent zresztą też, premier dopuszcza się, dokonuje podstępnego holokaustu na narodzie polskim, jest zdrajcą, agentem i złodziejem,  i że właściwie rządzą w Polsce... że w Polsce trwa okupacja, tak najkrócej mówiąc, podobna do niemieckiej, tylko wróg tym razem mówi po polsku. I ta partia na tym by skorzystała, to jest PiS. I na tym by skorzystały czynniki zewnętrzne wschodnie. Jeszcze raz mówię, nie wymieniam z powodów dyplomatycznych nazwy, ale myślę, że nie jest to zbyt trudne, żeby odszyfrować. I to jest ta teza, natomiast... Bo oni korzystają. Na ogół robi coś kto, kto na tym korzysta.

Dziękujemy za rozmowę. Poseł Stefan Niesiołowski, poseł Platformy Obywatelskiej, gość Sygnałów, w łódzkim studiu. Jeszcze raz dziękujemy.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak