X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Koziej: Rosja rozmieszcza wojska u granic NATO i udaje, że nic się nie stało

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 07:45
- Jest różnica interpretacji. Nasi sojusznicy z Niemiec i Francji uznają zapisy umowy NATO-Rosja z 1997 roku za obowiązujące, choć Rosja to porozumienie złamała – mówił w Jedynce generał Stanisław Koziej.
Audio
  • Szef BBN Stanisław Koziej o reakcji NATO na agresję Rosji na Ukrainę i podziałach wśród sojuszników (Sygnały dnia/Jedynka)
Gen. Stanisław Koziej
Gen. Stanisław KoziejFoto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

Szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego informował w ”Sygnałach dnia”, że przed jesiennym szczytem NATO toczą się dyskusje o uaktualnianiu istniejących planów ewentualnościowych i wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego w obliczu kryzysu geopolitycznego na wschodzie. Jak podkreślił, w tej ostatniej sprawie jest duża różnica zdań, toczą się debaty. Chodzi o obecność żołnierzy, infrastrukturę, rozbudowę baz, tak by można było na wschodzie szybko przyjąć wzmocnienie z innych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Francuzi i Niemcy chcą respektowania umowy NATO-Rosja z 1997 roku. Jednak Moskwa wcale nie prosi opinii publicznej o zgodę na swoje działania. Jak wyjaśniał gen. Stanisław Koziej, zapisy umowy z 1997 roku NATO-Rosja głoszą jedynie tyle, że sojusz w tamtym momencie nie widział potrzeby rozmieszczenia dodatkowych znaczących sił na terytorium nowych państw członkowskich.

Szef BBN zaznaczył przy tym, że Moskwa przestała przestrzegać zapisów umowy - a zatem teraz sytuacja zupełnie się zmieniła. - Rosja nie przestrzega porozumień, zajęła Krym, rozmieszcza dodatkowe wojska w pobliżu granicy NATO i udaje, że nic się nie dzieje - podkreślił. - Uważamy, że Rosja sama naruszyła postanowienia (umowy) i wykorzystuje je teraz już tylko propagandowo. Nasi sojusznicy na Zachodzie są ostrożni, woleliby nie drażnić Rosji i pokazywać, że podtrzymujemy w 100 procentach gotowość przestrzegania porozumienia – powiedział gość Jedynki.

Szef BBN zaznaczył, że jednak nawet w ramach porozumienia z 1997 roku na terenie państw NATO na wschodzie mogą znaleźć się nowe siły, które ”nie będą znaczące”. Dodał, że trwa dyskusja, czym są ”znaczące siły”; na samym początku twierdzono, że to więcej niż dwie wzmocnione brygady. Zaznaczył, że Rosja nie chce teraz respektować dawnych ustaleń, być może na szczycie NATO trzeba się do tego ustosunkować.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski.

agkm, pg

>>>Zapis całej rozmowy

Komentarze1
aby dodać komentarz
duch2014-07-03 15:46 Zgłoś
Informacje WSW na temat kursu gen. Kozieja w ZSRR różnią się. Według WSW kurs był organizowany przez ASG SZ ZSRR, czyli Akademię Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych ZSRR, tzw. „woroszyłówkę” (według gen. Kozieja kurs był organizowany przez Akademię Sił Zbrojnych ZSRR). Tego typu kursy były zabezpieczane (a część z nich była też organizowana) przez GRU. Polegało to m.in. na tym, że obecny na takich kursach żołnierz z państwa Układu Warszawskiego był wszechstronnie sprawdzany, czy nadaje się do służby w wojsku pod kątem politycznym i czy może zajmować stanowiska dowódcze. Żołnierze po kursach w ZSRR z reguły obejmowali stanowiska dowódcze w armiach swoich państw.

Czytaj także

Rosja nalicza Ukrainie dług - należność rośnie w tempie błyskawicznym

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 06:55
3 lipca mija kolejny termin, jaki Rosja dała Ukrainie na spłatę gazowego długu. Zgodnie z kontraktem podpisanym w 2009 r. ukraińskie przedsiębiorstwo Naftohaz powinno do trzeciego dnia każdego miesiąca przelewać należności na konto Gazpromu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na wschodzie zginęło już 200 ukraińskich żołnierzy

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 09:58
Działania przeciwko separatystom rozpoczęły się w połowie kwietnia. Jednostronny rozejm, który na pewien czas ogłosiły władze Ukrainy, nie był respektowany przez prorosyjskie oddziały.
rozwiń zwiń