Koziej: Rosja rozmieszcza wojska u granic NATO i udaje, że nic się nie stało

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 07:45
- Jest różnica interpretacji. Nasi sojusznicy z Niemiec i Francji uznają zapisy umowy NATO-Rosja z 1997 roku za obowiązujące, choć Rosja to porozumienie złamała – mówił w Jedynce generał Stanisław Koziej.
Audio
  • Szef BBN Stanisław Koziej o reakcji NATO na agresję Rosji na Ukrainę i podziałach wśród sojuszników (Sygnały dnia/Jedynka)
Gen. Stanisław Koziej
Gen. Stanisław KoziejFoto: Wojciech Kusiński, Polskie Radio

Szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego informował w ”Sygnałach dnia”, że przed jesiennym szczytem NATO toczą się dyskusje o uaktualnianiu istniejących planów ewentualnościowych i wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu Północnoatlantyckiego w obliczu kryzysu geopolitycznego na wschodzie. Jak podkreślił, w tej ostatniej sprawie jest duża różnica zdań, toczą się debaty. Chodzi o obecność żołnierzy, infrastrukturę, rozbudowę baz, tak by można było na wschodzie szybko przyjąć wzmocnienie z innych państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Francuzi i Niemcy chcą respektowania umowy NATO-Rosja z 1997 roku. Jednak Moskwa wcale nie prosi opinii publicznej o zgodę na swoje działania. Jak wyjaśniał gen. Stanisław Koziej, zapisy umowy z 1997 roku NATO-Rosja głoszą jedynie tyle, że sojusz w tamtym momencie nie widział potrzeby rozmieszczenia dodatkowych znaczących sił na terytorium nowych państw członkowskich.

Szef BBN zaznaczył przy tym, że Moskwa przestała przestrzegać zapisów umowy - a zatem teraz sytuacja zupełnie się zmieniła. - Rosja nie przestrzega porozumień, zajęła Krym, rozmieszcza dodatkowe wojska w pobliżu granicy NATO i udaje, że nic się nie dzieje - podkreślił. - Uważamy, że Rosja sama naruszyła postanowienia (umowy) i wykorzystuje je teraz już tylko propagandowo. Nasi sojusznicy na Zachodzie są ostrożni, woleliby nie drażnić Rosji i pokazywać, że podtrzymujemy w 100 procentach gotowość przestrzegania porozumienia – powiedział gość Jedynki.

Szef BBN zaznaczył, że jednak nawet w ramach porozumienia z 1997 roku na terenie państw NATO na wschodzie mogą znaleźć się nowe siły, które ”nie będą znaczące”. Dodał, że trwa dyskusja, czym są ”znaczące siły”; na samym początku twierdzono, że to więcej niż dwie wzmocnione brygady. Zaznaczył, że Rosja nie chce teraz respektować dawnych ustaleń, być może na szczycie NATO trzeba się do tego ustosunkować.

Rozmawiał Krzysztof Grzesiowski.

agkm, pg

>>>Zapis całej rozmowy

Czytaj także

Rosja nalicza Ukrainie dług - należność rośnie w tempie błyskawicznym

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 06:55
3 lipca mija kolejny termin, jaki Rosja dała Ukrainie na spłatę gazowego długu. Zgodnie z kontraktem podpisanym w 2009 r. ukraińskie przedsiębiorstwo Naftohaz powinno do trzeciego dnia każdego miesiąca przelewać należności na konto Gazpromu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Na wschodzie zginęło już 200 ukraińskich żołnierzy

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2014 09:58
Działania przeciwko separatystom rozpoczęły się w połowie kwietnia. Jednostronny rozejm, który na pewien czas ogłosiły władze Ukrainy, nie był respektowany przez prorosyjskie oddziały.
rozwiń zwiń