X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Rozmowa dnia: Rafał Grupiński

Ostatnia aktualizacja: 17.11.2014 07:15
Audio
  • Rafał Grupiński (PO) o wstępnych wynikach wyborów samorządowych (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Grzesiowski: Przenosimy się do naszego poznańskiego studia, a tam już czeka nasz gość: poseł Rafał Grupiński, przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej. Dzień dobry, panie pośle, witamy.

Rafał Grupiński: Dzień dobry, dzień dobry państwu.

No i będziemy oczywiście cały czas rozmawiać na podstawie danych z sondażu, powyborczego sondażu do sejmików wojewódzkich. Według tego sondażu Platforma Obywatelska zdobyła 27,3%, zajęła drugie miejsce, Prawo i Sprawiedliwość 31,5%. A tak swoją drogą, panie pośle, nie da się odpowiednio wcześniej stworzyć systemu informatycznego, który nieco ułatwił i przyspieszyłby liczenie głosów w wyborach samorządowych? Fakt, bardziej skomplikowanych od parlamentarnych, senackich czy wręcz prezydenckich, no ale jednak, czy to mogłoby działać?

To jest oczywiście pytanie do Państwowej Komisji Wyborczej. Bez wątpienia należałoby w tych sprawach, w których tak wiele jest emocji i różnych oczekiwań, mamy kilka przecież poziomów głosowań w wyborach samorządowych, od małych gmin po sejmiki wojewódzkie, że warto by było jednak zadbać o lepszy system, jak rozumiem, nie wszystko jeszcze dobrze działa. Natomiast jeśli chodzi o...

Pocieszające jest to, o czym mówił przedstawiciel Państwowej Komisji Wyborczej, że w nocy system się zreformował, no więc jest nadzieja, że w ciągu najbliższych kilku dni poznamy wyniki. No dobrze, to teraz Platforma...

Wolałbym godzin oczywiście niż dni.

No, niestety muszę pana zmartwić, była mowa o dniach.

Tak, tak.

Ostrzeżenie, czyli żółta kartka dla Platformy taki wynik? Do sejmików wojewódzkich, powtórzmy i podkreślajmy.

Tu bez wątpienia jest sygnał, że jesteśmy w sytuacji partii, która rządząc tyle lat, musi z większą energią zabiegać o poparcie wyborców w najbliższych miesiącach, dlatego że widać wyraźnie, że mimo, iż... podam prosty przykład, mimo iż bardzo wiele zostało w ostatnich latach rządów zrobione na tzw. „ścianie wschodniej”, w województwach wschodniej Polski, mimo iż tam są przeznaczane większe środki europejskie na mieszkańca niż w Polsce zachodniej, to jednak poparcie dla PiS-u ciągle jest bardzo wysokie, i co jest istotne, tam jest w większości tych regionów jest wyższa frekwencja, stąd też zapewne zobaczymy wyższe różnice między zwycięzcą a następnymi partiami. Tak więc jest to też kwestia mobilizacji wyborców, jeśli chodzi o frekwencję.

Gdyby spojrzeć na mapę poparcia, to tak kraj na pół po skosie mniej więcej, od północy do południa licząc, no ale Platforma straciła, przede wszystkim straciła województwo śląskie, ma Mazowszu także fatalnie.

Tak wygląda i województwo łódzkie także, rzeczywiście w łódzkim przegraliśmy także w eurowyborach wiosną, tak więc bez wątpienia to są regiony, w których się trzeba szczególnie mocno mobilizować. Ale też trzeba zawsze pamiętać, co jest takim podstawowym prawem polityki, że... ja to zawsze przypominałem też moim przyjaciołom w Platformie, że nie wystarczy wygrać wyborów, trzeba jeszcze móc zdobyć władzę. I patrząc na mapę i na wyniki pozostałych partii, widać wyraźnie ten bardzo dobry wynik naszego koalicjanta wypróbowanego dwóch kadencji, Polskiego Stronnictwa Ludowego, i wynika z tego, że niezależnie, iż PiS może cieszyć się wygraną w kilku województwach więcej niż w poprzednich wyborach samorządowych, to raczej nasza koalicja będzie rządziła w większości sejmików.

Czyli spróbujmy podsumować. Zmęczenie rządami Platformy, o tym pan wspomniał, słaba mobilizacja zwolenników, także pan o tym wspomniał. Nie wspomniał pan o tym, o czym mówił wczoraj Jacek Protasiewicz w jednej z telewizji informacyjnych, chyba dobrze nawet, że pan o tym nie wspomniał, bo on mówił, że przyczyną słabszego wyniku Platformy mogła być zła pogoda. Rozumiem, że pan tego czynnika meteorologicznego...

Nie...

.. nie będzie (...) wzmacniał, dziękujemy...

...lepiej nie wypowiadać w ogóle.

Czy pani premier Ewa Kopacz, było nie było przewodnicząca Platformy, nie uciągnęła tego wozu przedwyborczego?

O, przede wszystkim trzeba pamiętać, że pani premier tak naprawdę od kilku tygodni, od 8–9 tygodni prowadzi nasz zespół, toteż jest to za mało czasu, żeby móc na panią premier i tak naprawdę od tygodnia panią przewodniczącą Platformy zrzucać odpowiedzialność za ten wynik. Wszyscy staraliśmy się pracować, mówię tutaj o strukturach, o politykach, działaczach samorządowych Platformy, na najwyższych obrotach, ale jednak widać, że jeszcze tej pracy było troszkę za mało.

A czy nie uśpiły polityków Platformy sondaże przedwyborcze, które dawały lekką Platformie przewagę nad Prawem i Sprawiedliwością?

Mam nadzieję, że nie uśpiły, w każdym razie dla nas, mówię tutaj o wielkopolskiej Platformie, nigdy sondaże nie są elementem, że tak powiem, uspokajającym, zawsze staramy się brać poprawkę na błędy, które są naturalne w statystyce ankietowej. Toteż staraliśmy się zapracować na jak najlepszy wynik w Wielkopolsce.

Mówił pan o tym, co mogło uniemożliwić Platformie zwycięstwo. A co umożliwiło zwycięstwo Prawu i Sprawiedliwości, pana zdaniem? Politycy tej partii często podkreślali, że podróżują po całej Polsce, po gminach, po powiatach, są po kilka–kilkanaście razy w różnych miejscach, są bardzo aktywni. Może to jest sposób? Chyba nawet nie tyle może, co na pewno, skoro PiS ma wynik taki, a nie inny.

Bez wątpienia zawsze, a szczególnie właśnie w wyborach samorządowych, bezpośredni kontakt z wyborcami jest tutaj podstawą, chociaż akurat politycy PiS-u w ostatnich tygodniach zasłynęli z zupełnie innych podróży (...)

Ale jak się okazuje, to nie przeszkodziło.

Nie, nie przeszkodziło, dlatego że trzeba pamiętać, że w tzw. badaniach i reakcjach społecznych tego rodzaju negatywne wydarzenia dla jakiegoś środowiska politycznego odbijają się szerszym echem po kilku tygodniach, to nie jest tak, że ta fala informacji rozchodzi się błyskawicznie z pierwszymi niusami. Toteż bez wątpienia miał szczęście PiS, że ta informacja wyciekła tak późno, tak krótko przed wyborami.

A jak pan sądzi, jak to się przełoży w przyszłości na to, co wydarzy się w naszym kraju za rok na wynik wyborczy Prawa i Sprawiedliwości, no i w pana przypadku zwłaszcza, Platformy Obywatelskiej, czyli wybory do parlamentu, do Sejmu i do Senatu, czy ten trend zostanie utrzymany?

Jestem przekonany, że za rok wybory wygra Platforma Obywatelska. Myślę, że ta sytuacja obecna, jeśli potwierdzą się sondaże już w oficjalnych wynikach, które poda Państwowa Komisja Wyborcza, jeśli będzie tak, że PiS rzeczywiście w tych wyborach ogólnopolskich podsumowanych do poszczególnych sejmików będzie zwycięzcą, to myślę, że podziała to dość trzeźwiąco, szczególnie na tych bardziej niechętnych do aktywności w wyborach obywateli i że jesienią w przyszłym roku Polska będzie jednak w dobrych rękach i że PiS nie sięgnie po tą główną władzę, a tu dla nas, mówię tu o Platformie Obywatelskiej, najważniejszym, najistotniejszym zadaniem będzie przekonanie do siebie młodego pokolenia. Ono nie zna jeszcze sposobu rządzenia PiS-u, nie pamięta tego, bo pamiętać nie może, a widać wyraźnie, że sporo w tym najmłodszym pokoleniu głosów padło w zupełnie inną stronę, nie na naszych kandydatów.

Czyli na Prawo i Sprawiedliwość, mówiąc wprost.

Na  Prawo i Sprawiedliwość, tak jest.

Skoro pan poseł mówi o aktywności, frekwencja w 2010 roku w poprzednich wyborach samorządowych, ta oficjalna 47,32%, natomiast tu, oczywiście cały czas mamy sondaż, prognozę, 46,4, czyli niższa. Co ciekawe, frekwencja w wyborach samorządowych z wyborów na wybory była coraz wyższa, a teraz mamy spadek. Jak pan sądzi, dlaczego?

To jest oczywiście pytanie jednak... Porównuje pan, panie redaktorze, sondaż z realnym wynikiem, tak że tu musimy poczekać, czy...

Tylko to mogę robić, bo nie mamy oficjalnego wyniku.

Tak, tak. Tak że tutaj nie wyciągałbym jeszcze wniosku, że ta frekwencja akurat w tych wyborach będzie niższa. Ona może być ciut wyższa w ostateczności...

Tu różnica 1% jest mniej więcej.

...ale mimo wszystko... Tak, ale mimo wszystko to ciągle jest bardzo niska frekwencja w porównaniu z tymi bardziej, że tak powiem, trwałymi demokracjami zachodnimi, toteż myślę, że winniśmy tutaj jednak więcej sił włożyć w akcje profrekwencyjne, i to nie na miesiąc przed wyborami, że tego rodzaju akcje, i tutaj ukłon oczywiście do nas samych, ale przede wszystkim też do organizacji np. pozarządowych, żeby przez cały czas pomiędzy wyborami jednak raz po raz przypominać, jak ważny jest ten gest wrzucenia kartki do urny wyborczej, że to przede wszystkim przeciwdziała potem narzekaniu na cały świat dookoła, że się nic na dobre nie zmienia, bo od naszej decyzji tak naprawdę zależy, czy się będzie zmieniało na lepsze, czy też nie.

Chciałem pana spytać jeszcze o wybory na prezydentów wielkich miast. Tutaj różnie, Krzysztof Żuk w Lublinie bezapelacyjnie, prawie 60%, pani Hanna Gronkiewicz-Waltz w Warszawie, będzie druga tura, co już wieszczono wcześniej, wynik niby bardzo dobry, bo to 48,8% według sondażu, ale o 1,3 za mało, tak że zmierzy się w drugiej turze z Jackiem Sasinem z Prawa i Sprawiedliwości, ale bliski panu Poznań, o to chciałem zapytać. Tu będzie ciekawie, Ryszard Grobelny według sondażu otrzymał 27,3%, nie wiem, czy miał taki wynik w wyborach samorządowych sprzed czterech lat i sprzed ośmiu, chyba takiego to chyba jeszcze nie miał, tak słabego.

Nie, miał 48 w pierwszej turze poprzednio.

No właśnie, a potem łeb w łeb Tadeusz Dziuba z Prawa i Sprawiedliwości i Jacek Jaśkowiak z Platformy Obywatelskiej, obaj panowie po 21%. Ciekawa może być dogrywka.

No rzeczywiście może być ciekawa...

Tu się otwiera szansa dla polityka Platformy przy takim rozrzucie głosów?

Mam taką nadzieję, jest spora szansa, musimy tylko mieć pewność po podliczeniu wszystkich głosów we wszystkich komisjach, że Jacek Jaśkowiak jest w drugiej turze. Mam taką nadzieję, bo na to wskazują sondaże, także sondaż lokalny robiony przez lokalną telewizję. Tak więc byłby to bardzo dobry sygnał, mobilizujący dla mieszkańców Poznania, jeśli chodzi o drugą turę, bo 4 lata temu po dosyć znacznej przewadze Ryszarda Grobelnego nad kontrkandydatem z Platformy frekwencja spada do 24% w drugiej turze, więc była naprawdę katastrofalna. Ale też różnica między naszym kandydatem z ówczesnym prezydentem i obecnym ciągle jeszcze była spora. Natomiast mała różnica może zmobilizować wszystkich niezadowolonych z rządów Ryszarda Grobelnego i rzeczywiście może wreszcie nastąpić w Poznaniu zmiana.

No, może także nastąpić np. w Krakowie, tutaj Jacek Majchrowski 39,8% przed kandydatem Prawa i Sprawiedliwości Markiem Lasotą. A nie zaskoczyło pana to, co wydarzyło się we Wrocławiu czy w Gdańsku, że ani Rafał Dutkiewicz, ani Rafał Adamowicz nie przeszli w pierwszej turze?

To bardzo ciekawe, co się wydarzyło w dużych miastach w tych wyborach, bo toczone były ostatnio dyskusje na temat ograniczenia do dwóch kadencji lub trzech kadencji wybieranych w wyborach bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów, bo tak się już zastali na tych swoich stanowiskach, że w ten sposób próbowano wprowadzać jakąś różnorodność do polityki samorządowej. Mówię tu o dyskusji oczywiście. Tymczasem okazuje się, że wyborcy wyraźnie pokazali tym długowiecznym prezydentom miast, dużych miast, że mają jednak zastrzeżenia do sposobu rządzenia i że w wielu miejscach w Polsce wyraźnie wyborcy dali do zrozumienia, że chcą zmiany. I pytanie oczywiście o to, czy na końcu prowadzący prezydenci wygrają. Myślę, że wszyscy ci, którzy mają powyżej 40%, raczej mają duże szanse na wygraną, natomiast samo zjawisko jest bardzo, bardzo interesujące. Myślę, że jest takim sygnałem ostrzegawczym dla wielu włodarzy dzisiejszych.

Hanna Gronkiewicz-Waltz w Warszawie zdobyła 52,67% głosów, Jacek Sasin 24,71, z tym, że panie pośle, proszę nie wyciągać wniosku, że to pani Hanna Gronkiewicz-Waltz w związku z tym w pierwszej turze wygrała. Nie, oto wynik został potwierdzony z 0,9% protokołów, mamy godzinę 7.30. No tak, powoli to liczenie idzie, poczekamy.

Oby się ta tendencja utrzymała w Warszawie.

No... Poseł Rafał Grupiński...

Trzymam za to kciuki.

...przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej w poznańskim studiu. Dziękujemy za rozmowę.

(J.M.)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak