Prezes NIK: ręczne liczenie głosów to dobra decyzja

Ostatnia aktualizacja: 01.04.2015 09:40
Wybory samorządowe rozpoczęto ze świadomością, że system informatyczny nie funkcjonuje właściwie - o tym mówił w Jedynce prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski.
Audio
  • Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski o kontroli w Krajowym Biurze Wyborczym i sprawdzaniu stacji paliw (Sygnały dnia/Jedynka)
  • Wnioski z kontroli NIK w KBW - zebrał Mariusz Pieśniewski (Sygnały dnia/Jedynka)
Głosowanie w wyborach samorządowych
Głosowanie w wyborach samorządowychFoto: PAP/Jacek Bednarczyk

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski podkreślił, że kontrolę w Krajowym Biurze Wyborczym potraktowano priorytetowo, ze względu na majowe wybory prezydenckie. Chciano uniknąć takiej sytuacji, jak w listopadzie 2014 r., gdy system informatyczny nie zliczał głosów w wyborach samorządowych.

Zdaniem gościa Jedynki osiągnięto cel – przedstawiono obraz sytuacji, a rekomendacje zostały przyjęte przez nowe kierownictwo Państwowej Komisji Wyborczej. - Po prezentacji wyników kontroli szef PKW ogłosił, że zgadza się z rekomendacjami NIK i podjął decyzję, że głosy w wyborach prezydenckich będą liczone ręcznie, by mieć pełną gwarancję bezpieczeństwa – zaznaczył Krzysztof Kwiatkowski. - Zapewne będziemy musieli dłużej poczekać na wyniki, będziemy jednak mieli pewność, że liczenie głosów nie spowoduje emocji politycznych, jakie pojawiły się po wyborach samorządowych – argumentował gość Jedynki.

Szef NIK Krzysztof Kwiatkowski dodał, że inspektorzy pojawili się w Krajowym Biurze Wyborczym po I turze wyborów, przed II. Jak mówił, wtedy jedynie poinformowano, że kontrola będzie przeprowadzona, bo nie chciano utrudniać pracy w KBW. Czekano na zakończenie liczenia głosów. Zastrzegł, że NIK sprawdzał KBW - organ, który odpowiada za stronę techniczną – nie PKW ani nie przebieg wyborów. Podkreślił, że od oceny prawidłowości wyborów są sądy.

Szef NIK stwierdził, że systemu informatycznego nie przetestowano, a przetarg był spóźniony. - Przetarg w KBW finalnie doprowadził do katastrofy przy wyborach samorządowych. Osoba, która odpowiadała za niego, odebrała program miesiąc przed wyborami i nie sprawdziła czy funkcjonuje, czy nie generuje błędów, następnie uruchomiła proces zapłacenia (…) Dopiero po tych czynnościach doszło do sprawdzenia systemu. Dwukrotne próby jego uruchomienia i wykorzystania skończyły się niepowodzeniem. Czyli w wybory samorządowe weszliśmy świadomie wykorzystując system informatyczny, który nie funkcjonował. To sytuacja absolutnie nie do przyjęcia – mówił prezes NIK w Jedynce.

Jak dodał, eksperci stwierdzili ponadto, że system technicznie nie jest doskonały, umożliwia nieautoryzowany dostęp z zewnątrz. – Jednak  w toku naszej kontroli nie stwierdziliśmy, że do tego doszło (…) Obawa  o bezpieczeństwo systemu skłoniła nas, by skierować informację w tym zakresie do ABW jako organu państwa, który odpowiada za cyberbezpieczeństwo, by swoimi wnioskami wsparła biuro wyborcze.

Prezes NIK przypomniał, że Krajowe Biuro Wyborcze od strony technicznej odpowiadało też za treści informacyjne dla wyborców. – Treść instruktażowych spotów wyborczych powinna być konsultowana ze specjalistami od prawa wyborczego i komunikacji społecznej. Powinny być badania fokusowe, czy wyborcy wiedzą, co autor miał na myśli, czy spot jest dobrze skonstruowany, czy nie budzi wątpliwości – zaznaczył gość Jedynki.

Krzysztof Kwiatkowski ocenił przy tym, że po tym jak doszło do zmian personalnych w PKW i KBW, widzi już pozytywne zmiany, inne podejście do różnych spraw.

Raport NIK o sprzedaży paliw

Niepokojące wyniki przyniosły kontrole dotyczące stacji i dystrybutorów. NIK zlecił kontrolę Wojewódzkiemu Inspektoratowi Inspekcji Handlowej w Łódzkiem i Świętokrzyskiem. Taką kontrolę – tyle że zapowiedzianą - przeprowadził też Okręgowy Urząd Miar. Wyniki kontroli różnią się jednak znacznie. - Nie jestem zwolennikiem, by przedsiębiorców gnębić kontrolami. Jednak okazuje, że między wynikami tych zapowiedzianych i niezapowiedzianych, jest różnica – według zapowiedzianej kontroli stopień nieprawidłowości to 2 procent, a według  niezapowiedzianych – prawie 15 procent dotyczy przebadanych stacji, a ponad 60 procent przebadanych dystrybutorów – mówił gość Jedynki.

Dodał, że żadna z tych pomyłek nie była na niekorzyść sprzedającego. - Średnio strata dla kupującego wynosiła 5 procent (…). Jeśli kupujemy 20 litrów paliwa, to tylko 19 wlewamy do baku. To są ogromne pieniądze. Jako obywatele mamy prawo oczekiwać, że nikt nie będzie nas oszukiwał – powiedział szef NIK.

Stąd NIK postuluje, by instytucje kontrolne miały możliwość niezapowiedzianego sprawdzania. Gość Jedynki wyjaśniał, że obecnie nie ma obowiązku informowania Urzędu Miar o uruchomieniu stacji i tylko w tych dwóch województwach – łódzkim i świętokrzyskim - o istnieniu 200 w ogóle ten urząd nie wiedział.

Prezes NIK wystąpił zatem do ministra gospodarki, który nadzoruje urzędy miar o zmianę odpowiednich przepisów i wzmocnienie kadrowe i organizacyjne urzędów miar. Gość Jedynki podkreślił, że w dwóch województwach miały one tylko jedno urządzenie do kontroli dystrybutorów na swym terenie – z czego wynika, że każdy z nich może zostać skontrolowany średnio raz na sto lat.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadził: Krzysztof Grzesiowski

Gość: prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski

Godzina emisji: 8.17

Data emisji: 01.04.2015

agkm/asz

>>>Zapis całej rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

NIK: poważne nieprawidłowości przy organizacji wyborów. Izba zawiadamia prokuraturę i ABW

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2015 12:30
NIK po kontroli w Krajowym Biurze Wyborczym stwierdza nieprzygotowanie systemu informatycznego do wyborów prezydenckich. Do prokuratury zgłoszono kwestie związane z przetargiem, a do ABW m.in. bezpieczeństwa danych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

NIK rekomenduje ręczne liczenie głosów w wyborach prezydenckich

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2015 15:00
NIK rekomenduje przeprowadzenie wyborów prezydenckich bez wsparcia informatycznego. Izba ostrzega, że Krajowe Biuro Wyborcze może nie zdążyć z przygotowaniami i do wyborów parlamentarnych. Izba zgłosiła nieprawidłowości do prokuratury i ABW.
rozwiń zwiń

Czytaj także

PKW: wynik wyborów możemy poznać po kilku dniach

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2015 23:55
Państwowa Komisja Wyborcza zgadza się zastrzeżeniami, które przedstawił prezes Najwyższej Izby Kontroli - mówił sędzia Wojciech Hermeliński. W jego ocenie wyniki wyborów prezydenckich możemy poznać najwcześniej we wtorek wieczorem, ale może to potrwać i do czwartku.
rozwiń zwiń