Grzegorz Kołodko: poprawa sytuacji ekonomicznej nie przykrywa politycznego bagna

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2015 07:47
Były minister finansów uważa, że trzęsienie ziemi w polskim rządzie nie będzie miało dużego wpływu na sytuację gospodarczą.
Audio
  • Prof. Grzegorz Kołodko o wpływie zmian w rządzie na sytuację ekonomiczną polski (Sygnały dnia/Jedynka)
Grzegorz Kołodko
Grzegorz KołodkoFoto: W.Kusiński/Polskie Radio

Jak podkreślił gość Jedynki, znacznie większe znaczenie dla gospodarki mają takie decyzje, jak zdjęcie z Polski procedury nadmiernego deficytu.

Prof. Kołodko mówił o nieudolności obecnej formacji politycznej w temacie polityki gospodarczej. Zdaniem byłego ministra finansów, zdecydowanie najwięcej błędów w zakresie polityki ekonomicznej popełniono na początku rządów Donalda Tuska, m.in. źle dostosowano się do pierwszych sygnałów kryzysu.

Grzegorz Kołodko uważa, że polityczne spory są obecnie znacznie bardziej zauważalne niż kwestie gospodarcze. - Sytuacja ekonomiczna się poprawia tylko niedostatecznie, żeby przykryć to całe polityczne bagno - powiedział.

Gość Jedynki mówił także o tym, czy nowy rząd spełni obietnice gospodarcze i przedstawił prognozę wzrostu gospodarczego na przyszły rok.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadziła: Przemysław Szubartowicz

Goście: prof. Grzegorz Kołodko (Akademia Leona Koźmińskiego)

Data emisji: 11.06.2015

Godz. emisji: 8:16

bk/tj

>>>Zapis całej rozmowy

Czytaj także

Rynki spokojne po dymisji ministrów w rządzie Ewy Kopacz. Nowi ministrowie po niedzieli

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2015 17:34
Premier Ewa Kopacz szykuje nowe otwarcie. Na jej ręce złożyli w środę dymisje: minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, minister skarbu Włodzimierz Karpiński, minister sportu Andrzej Biernat i szef doradców premiera, Jacek Rostowski. Premier nie przyjmie też sprawozdania Prokuratora Generalnego, Andrzeja Seremeta. Z funkcji marszałka Sejmu zrezygnował Radosław Sikorski. Ekonomiści twierdzą, że dymisje nie zaszkodzą rynkowi. Chyba, że dojdzie do wcześniejszych wyborów. Tymczasem premier zapowiada, że nazwiska nowych ministrów poznamy tuż po niedzieli.
rozwiń zwiń