Co jest prawdziwym zagrożeniem dla pszczół?

Ostatnia aktualizacja: 31.12.2015 11:00
Wygląda na to, że to nie ginące pszczoły są największym zagrożeniem dla producentów miodu, ale brak dotacji do produkcji. Typowe pasieki są zbyt małe, by dochód z nich zapewnił utrzymanie rodzinie pszczelarza.
Pszczelarstwo zanika
Pszczelarstwo zanikaFoto: Pixabay.com

Szansą na poprawę efektywności tej działalności z całą pewnością byłoby wsparcie tego sektora ze środków UE oraz powrót do zdrowej konkurencji - uważa Lesław Chypiak z miejscowości Oleszyce na Podkarpaciu.

- Założyć nową, dużą pasiekę to bardzo wysoka inwestycja. Mnie to kosztowało ponad 500 tys. złotych. Pomieszczenia takie jak masarnia według warunków unijnych. Nie korzystałem ze środków unijnych. Cała inwestycja to był kredyt młodego rolnika. Myślałem że zdołam się rozwinąć w ciągu roku. Miałem kontrolę, zostało stwierdzone, że wszystko jest na piątkę z plusem – wyjaśnia.

- Ceny miodów poszły o 10 procent w górę w tym roku – dodaje.

Pszczelarstwo zanika

- Mówi się że pszczoły giną. One giną i ginęły i będą ginęły. Natomiast pszczelarstwo zanika bo nie ma dotacji. 80 procent pszczelarzy to starzy ludzie, niewielu jest młodych – podkreśla gość.

- Jak w innych krajach unijnych, pomogły by dotacje do uli, jak w innych krajach unijnych. I tak, czy jest słaby rok, czy dobry, można by tą pasiekę utrzymać – zaznacza.

W Polsce pszczelarstwem zajmują się w większości osoby starsze. Młodzi nie wykazują zainteresowania taką działalnością, a szkoda bo pszczelarstwo w Polsce, mimo mniej korzystnych warunków przyrodniczo-klimatycznych dla tej produkcji w porównaniu z większością krajów Unii Europejskiej, może być efektywne ekonomicznie i ma szanse rozwoju.

Ewa Makulec, fko

 

 

Zobacz więcej na temat: pszczoły
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Udany sezon pszczelarzy, nawet 30 kg miodu z ula

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2015 08:02
Nawet 30 kg miodu z ula zebrali w tym roku pszczelarze na Podkarpaciu. - To był najlepszy sezon od przynajmniej 15 lat – powiedział PAP prezes Wojewódzkiego Związku Pszczelarzy w Rzeszowie Tadeusz Dylon.
rozwiń zwiń