Sygnały dnia, 12 stycznia 2016 - zapis rozmowy z Rafałem Dutkiewiczem

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2016 08:15
Audio
  • Rafał Dutkiewicz o Wrocławiu, jako Europejskiej Stolicy Kultury (Sygnały dnia/Jedynka)

Krzysztof Grzesiowski: We Wrocławiu (teraz czeka nas podróż, proszę państwa, z Warszawy do Wrocławia) prezydent tego miasta, prezydent Wrocławia, pan Rafał Dutkiewicz. Dzień dobry, panie prezydencie.

Rafał Dutkiewicz: Dzień dobry, pozdrawiam wszystkich państwa.

K.G.: Czyli można powiedzieć, że pokonujemy trasę ze stolicy, ze stolicy Polski, do stolicy, Europejskiej Stolicy Kultury. Decyzja z 2011 roku?

R.D.: Z 2011 roku, od tego czasu się przygotowujemy, a w ten najbliższy weekend pomiędzy piętnastym a siedemnastym wielka impreza otwarcia, ruszamy.

K.G.: No właśnie, proszę opowiedzieć, panie prezydencie, zatem, co się będzie działo od piętnastego do siedemnastego, czyli na początek.

R.D.: Zacznijmy od siedemnastego jednak, dlatego że główny akcent to jest niedziela siedemnastego, na Rynku wrocławskim o godzinie 18.30 spotkają się cztery Duchy Wrocławia, które wyruszą o godzinie 16 z czterech miejsc naszego miasta, to będzie Duch Powodzi, Duch Odbudowy, Duch Innowacji i Duch Wielu Wyznań. Wcześniej wielki koncert w samo południe – Mercouri Xenakis – dedykowany twórczyni pomysłu Europejskich Stolic Kultury. A w piątek i w sobotę około 100 różnych przedsięwzięć na terenie całego miasta. Najważniejsze to płonąca wyspa na Wyspie Słodowej, pokazy ognia, czy wielka wystawa Eduardo Chillidy, to hiszpański rzeźbiarz. Przywozimy jego rzeźby z San Sebastian, które wspólnie z Wrocławiem będzie stolicą kultury. I między innymi bardzo piękna wystawa w Muzeum Architektury „Made in Europe”, to jest 25–lecie nagrody Unii Europejskiej w dziedzinie architektury – Mies van den Rohe Award, prezentujemy około 150 modeli architektonicznych i 3000 wizualizacji najwspanialszych w najnowszej historii projektów architektonicznych. W kilkudziesięciu miejscach Wrocławia różnego rodzaju koncerty, inne wydarzenia. Zaczynają się też wernisaże i wystawy, które będą trwały w następnych tygodniach, jak na przykład Muzeum Marzeń – projekt łączący malarstwo, literaturę, muzykę w Muzeum Narodowym we Wrocławiu. I tak już przez cały rok, 400 projektów (...)

K.G.: Ano właśnie, o to chciałem zapytać, bo pan mówi o tych wydarzeniach, które będą miały miejsce od piętnastego do siedemnastego, ale to przecież dopiero początek. Czy ktoś policzył, ile wydarzeń artystycznych, kulturalnych wydarzy się w 2016 roku we Wrocławiu?

R.D.: Mamy 400 projektów, czyli ponad 1000 wydarzeń, przy czym to są wydarzenia różnej rangi, są i Czerwone Dywany, to będzie Olimpiada Teatralna, czy Europejska Nagroda Filmowa, ale są też wydarzenia bardzo skromne, koncerty zespołów chórowych już to seniorów wrocławskich, już to zuchów wrocławskich, dla każdego coś miłego, i to zarówno w centrum, jak i na obrzeżach miasta. Ale raz jeszcze – ponad 1000 wydarzeń. Muszę powiedzieć, że moją największą radością jest wystawa, która niedługo się otworzy z bardzo ładnym tytułem „Siedem cudów Wrocławia” o różnych wspaniałych rzeczach, sprawach, przedsięwzięciach, które z Wrocławiem były i są związane.

K.G.: Na ile miasto zmieniło się w związku z tymi wydarzeniami? Pan jest na Rynku w tej chwili.

R.D.: Miasto w tej chwili na Rynku przygotowuje się na przyjęcie Duchów, ale rzeczywiście w sensie bardzo istotnym miasto się mocno zmieniło, bo to są cztery nowe muzea, nowa filharmonia, wyremontowany Teatr Capitol, pięć nowych centrów bądź domów kultury, kilka nowych instytucji kulturalnych. To są rzeczy, powiedziałbym, materialne, których nie byłoby, gdyby nie to, że stajemy się Europejską Stolicą Kultury. Ale, oczywiście, mam nadzieję, że też w sensie duchowym miasto pokaże swoją otwartość, skądinąd przecząc temu niedobremu wizerunkowi, o jakim jakiś czas temu chuliganie przypomnieli.

K.G.: To pytanie paść musi: ile to kosztowało, ile to kosztuje i kto za to zapłaci?

R.D.: Pieniądze pochodzą z trzech źródeł. Jeśli chodzi o kwestie inwestycyjne, to są pieniądze częściowo europejskie, oczywiście pieniądze podatnika wrocławskiego, i jest też bardzo silne wsparcie rządowe. Inwestycyjne przedsięwzięcia na przestrzeni lat to jest około 200–300 milionów euro, natomiast sam rok, Europejski Rok Kultury, czyli wydarzenia, to jest około 50 milionów euro. Przepraszam, że liczę w euro, ale tak rozmawiamy z Brukselą, tam się rozliczamy.

K.G.: Razy cztery z groszami i wyjdzie w złotych. Panie prezydencie, a ile osób może odwiedzić, zajrzeć do Wrocławia w tym roku? Czy ktoś próbował to policzyć?

R.D.: Tego jeszcze nie wiemy, będziemy wiedzieli na koniec roku, natomiast średnio do Wrocławia przyjeżdża około 3 milionów turystów rocznie. My liczymy, że w tym roku będziemy mieli około 6 milionów turystów, czyli podwoimy liczbę turystów. Również chcemy podwoić, i to jest bardzo trudne i ciekawe zagadnienie, bo około 9–10% wrocławian regularnie uczestniczy w przedsięwzięciach kulturalnych. To jest wysoki procent, ale chcielibyśmy, żeby ten procent był przynajmniej podwojony w roku 2016, czyli żeby co piąty wrocławianin intensywnie odwiedzał przedsięwzięcia, różnego rodzaju imprezy kulturalne w tym roku. Oczywiście, chcielibyśmy, żeby wszyscy w czymś... żeby każdy z wrocławian wziął w czymś udział. Bardzo nam zależy też na przyjezdnych, i to zarówno gościach z Polski, jak i z okolicznych krajów, a także z tych krajów dalszych, które są połączone liniami lotniczymi czy sieciami pociągów z Wrocławiem.

K.G.: Wspomniałem na początku, że Wrocław uzyskał tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w czerwcu 2011 roku. Konkurencja krajowa była ostra, bo to i Gdańsk, Katowice, Lublin, Warszawa, w ostatnim etapie...

R.D.: Jedenaście miast.

K.G.: ...konkursu na końcu były właśnie te 4 miasta. Co zdecydowało o tym, że właśnie padło na Wrocław? Jak pan sądzi?

R.D.: Rozstrzygało jury 13-osobowe, 7 osób reprezentowało różne instytucje europejskie, 6 reprezentowało ministra kultury. Decydowały trzy elementy, ponieważ była... dwie prezentacje ustne, prezentacje pisemne, wizytacja we Wrocławiu, tak jak i w każdym z innych miast. Myślę, że decydowała zarówno kompletność naszej, powiedziałbym, infrastruktury i oferty kulturalnej, jak i pewna wizja, którą przedstawiliśmy, odnosząca się i do przeszłości, ale jednak przede wszystkim do przyszłości Wrocławia.

K.G.: A co... bo 2016 to ten rok, a co pozostanie z tego roku w 2017, 18 i tak dalej, z tych efektów wydarzeń tegorocznych?

R.D.: Tak, po pierwsze pozostaną wszystkie te instytucje i materialne ślady, o których wspominałem. Fragmenty też architektoniczne wyremontowanego Wrocławia, bądź specjalnie przygotowane pod Europejską Stolicę Kultury, i tych materialnych śladów jest kilkanaście, więc one są bardzo znaczące. Po drugie – mam nadzieję, że pozostanie ten nawyk uczestniczenia w przedsięwzięciach kulturalnych. Powiedziałem, że chcemy podwoić procent osób odwiedzających, więc mam nadzieję, że ta tendencja może nie będzie tak wysoka w następnych latach, ale że jednak ją podtrzymamy. Po trzecie – mamy nadzieję, że wzrośnie ilość turystów odwiedzających Wrocław, także w latach po roku 2016. I po czwarte wreszcie – kultura to jest ta przestrzeń, w której wszyscy rośniemy, a jeśli chadzamy do teatru, czytamy książki, bierzemy udział w dyskusjach, jesteśmy też bardziej kreatywni, innowacyjni. Więc mam nadzieję, że Wrocław pomaszeruje także w tym kierunku. I na koniec – mam nadzieję, że umocnimy ducha Wrocławia związanego właśnie z tolerancją, otwarciem, dobrym myśleniem o innych.

K.G.: Czy to nie aby na wyrost to stwierdzenie, że to jedno z najważniejszych wydarzeń w powojennej historii Wrocławia?

R.D.: Ja tak wielokrotnie mówiłem i jestem absolutnie przekonany, że to jest najważniejsze wydarzenie w powojennej historii Wrocławia. Między innymi dlatego, że jest wydarzeniem, jeśli tak można powiedzieć, całorocznym i składa się z wielu mniejszych wydarzeń. Także dlatego, że zostawi bardzo silny materialny i dobry ślad we Wrocławiu. No i przede wszystkim z tego powodu, że... mam nadzieję, że odciśnie się pozytywnie na myśleniu i wrocławian, i o Wrocławiu.

K.G.: Tylko przez chwilę przynajmniej Europejska Stolica Kultury, wydarzenia związane z tym wydarzeniem będą miały konkurencję w pozytywnym tego słowa znaczeniu, absolutnie – liczba turystów we Wrocławiu wzrośnie...

R.D.: Tak jest.

K.G.: ...zwłaszcza z powodu przyjazdów sąsiadów z Zachodu, Niemców konkretnie, bo Wrocław, proszę państwa, i Hala Stulecia to miejsce, w którym będą grały 4 zespoły w mistrzostwach Europy piłkarzy ręcznych, no a grupa jest taka, że daj Boże zdrowie – Hiszpania, Szwecja i Słowenia. Podobno w Hali Stulecia trzeba było dodatkową trybunę wybudować, bo tylu było chętnych do obejrzenia spotkań.

R.D.: Nie budowaliśmy dodatkowej trybuny, ale szczęśliwie cieszymy się wielkim zainteresowaniem. Muszę powiedzieć, że (...)

K.G.: Obok Krakowa podobno to jest 100% sprzedanych biletów we Wrocławiu właśnie.

R.D.: Tak, to jest o tyle zaskakujące, że reprezentacja Polski tym razem we Wrocławiu nie gra, ale co jest oczywiście bardzo sympatyczne. Ja się spotykałem z federacjami piłkarzy ręcznych, zarówno niemiecką, jak i szwedzką, nasi wysłannicy odwiedzili pozostałe, i oferowaliśmy takie właśnie kombinowane czy złożone przedsięwzięcia związane z piłką ręczną w tym wypadku i Europejską Stolicą Kultury. Ważne jest to, że inauguracja jest szesnastego, inauguracja mistrzostw Europy w piłce ręcznej jest szesnastego, czyli w sobotę...

K.G.: We Wrocławiu.

R.D.: We Wrocławiu, tak, natomiast inauguracja Europejskiej Stolicy Kultury jest w niedzielę i bardzo wielu gości, jak sądzę, weźmie udział w naszych przedsięwzięciach kulturalnych, przynajmniej tych plenerowych, a być może zajrzą też na wystawy i tak dalej. Więc ogromnie się cieszę. Sport jest też jednym z silników napędzających Wrocław, ale z pełnym szacunkiem dla piłki ręcznej i trzymając kciuki za wyniki polskiej reprezentacji powiem, że z naszego punktu widzenia, oczywiście, całorocznym i najważniejszym przedsięwzięciem jest bycie Europejską Stolicą Kultury.

Daniel Wydrych: Ale rzeczywiście, panie prezydencie, żadna dodatkowa trybuna nie była dobudowana? Marcin Herra, wiceprezes Polskiego Związku Piłki Ręcznej, twierdzi, że była.

K.G.: Że trzeba było coś zrobić, bo tylu było chętnych.

D.W.: Może nie trybuna, może jakieś dodatkowe krzesełka.

K.G.: O, to jest dobre wyjście z sytuacji.

R.D.: Dobrze, to nie chcę się wymądrzać, sprawdzę, jak to wygląda, mnie o tym nie meldowano.

K.G.: Ale obłożenie, jak to się nieładnie mawia, jest stuprocentowe w Hali Stulecia.

R.D.: Tak, bilety są wyprzedane.

K.G.: Panie prezydencie, zatem ma pan napięty kalendarz.

R.D.: Będę przez ten weekend bardzo zajęty, ale to przecież jest część mojej pracy, a też część mojej wielkiej radości. Wczoraj się spotkałem z szefami, z dyrektorami wszystkich wrocławskich placówek oświatowych, wszystkich szkół, rozmawialiśmy... czyli z grupą 300 osób. Było niezwykle sympatycznie, bo rozmawialiśmy właśnie o byciu Europejską Stolicą Kultury, a na dodatek śpiewaliśmy kolędy, bo jest wciąż okres kolędowania.

K.G.: Wrocław Europejską Stolicą Kultury 2016 roku. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, gość Sygnałów dnia. Dziękujemy za rozmowę, panie prezydencie.

R.D.: Dziękuję, zapraszam.

JM