Sygnały dnia, 5 marca 2016, rozmowa z Dariuszem Serafinem

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2016 07:40
Audio
  • Dariusz Serafin opowiada o zmianach w tegorocznej, jubileuszowej 40. edycji Biegu Piastów (Sygnały dnia/Jedynka)

Daniel Wydrych: Komandor Biegu Piastów, pan Dariusz Serafin. Bardzo, ale to bardzo pracowity człowiek, godny następca – to słowa Juliana Gozdowskiego.

Krzysztof Grzesiowski: Prosił, aby przekazać w każdym razie.

Daniel Wydrych: Panie komandorze, to miłe.

Dariusz Serafin: Dziękuję mistrzowi Julianowi. Dziękuję. Mistrz Julian jeszcze nie do końca mnie przygotował, jeszcze cały czas muszę zadawać mu pytania dodatkowe, tak jak to było kolejny raz w tym roku.

Krzysztof Grzesiowski: Ale udziela odpowiedzi prawidłowych na zadane pytania.

Dariusz Serafin: Tak. O, przede wszystkim znajomość tras, znajomość tego, gdzie jest śnieg, gdzie będzie zalegał, gdzie go szybciej zbraknie. Tego się trzeba uczyć latami.

Krzysztof Grzesiowski: Panie komandorze, sprawa jest prosta – przyjeżdżają mieszczuchy na Polanę Jakuszycką, patrzą: jest śnieg, leży...

Daniel Wydrych: Jest, jest, i to sporo.

Krzysztof Grzesiowski: Wszędzie, po horyzont. A to takie nieoczywiste zdaje się.

Dariusz Serafin: No tak. Jeżeli chodzi o to, co widzimy tutaj na Polanie, to jest wszystko śnieg nawieziony.

Krzysztof Grzesiowski: Czyli to nie jest śnieg, który spadł w sposób naturalny i został tylko ubity.

Dariusz Serafin: 20% to jest śnieg naturalny, 80% to jest śnieg tutaj nawieziony, tak, żeby można było przygotować Polanę jako polanę startową.

Krzysztof Grzesiowski: Czyli nawozicie gdzieś tam ze szczytów Gór Izerskich? Skąd?

Dariusz Serafin: To znaczy z jednej i z drugiej strony drogi, tam, gdzie nie idą trasy. Jak tylko są opady, gromadziliśmy przez całą zimę śnieg, pryzmowaliśmy i zwoziliśmy go tutaj i na trasy, tam, gdzie nam tego śniegu brakuje.

Daniel Wydrych: No i właśnie ten śnieg trzymam, proszę państwa, mam nadzieję, że słychać, w ręku. Panie komandorze, w ubiegłym roku niejaki Petr Novak, zawodnik z Czech, przybiegł na metę z czasem 2 godziny 19 minut 19 sekund. Tak się zastanawiam, czy ten śnieg, właśnie ten, który tu trzymam w ręku i ten, który jest na trasie zwieziony, on pozwoli na pobicie tego wyniku? No bo pewnie śnieg śniegowi nierówny, prawda? Po jednym się biega szybciej, po drugim wolniej.

Dariusz Serafin: Przede wszystkim trasa została zmieniona. Przez ostatnie trzy lata testowałem trasę i w tamtym roku mieli za łatwo. Mieli za łatwo, w związku z tym w tym roku jest zrobione tak, że trasa została odwrócona i prawdopodobnie walka o zwycięstwo rozegra się na dużym podbiegu między szóstym a piątym kilometrem do mety.

Krzysztof Grzesiowski: No właśnie, bo być może... znaczy mogą państwo tego nie wiedzieć, ale jeszcze w ubiegłym roku start był nieco dalej, prawda? Teraz wracamy do tego punktu, który jest punktem, nazwijmy go, historycznym, że zawsze tutaj był początek biegu. Czyli to jest różnica ilu? Kilkuset metrów, prawda?

Dariusz Serafin: To jest różnica około 800 metrów między Polaną Maliszewskiego a Polaną Jakuszycką. Miejsce startu wróciło do swojego historycznego miejsca, czyli zarówno start do Biegu Piastów, jak i metę Biegu Piastów, mamy usytuowaną na Polanie Jakuszyckiej. Odpada nam w tym momencie potrzeba zasypywania torów kolejowych. Musieliśmy zasypać, odkopać w trakcie biegu. A umożliwia to wszystkim kibicom, którzy chcą tutaj przyjeżdżać, że mogą przyjeżdżać koleją. Kolej kursuje przez cały dzień, mamy cały czas połączenia. Więc wszystkich zapraszamy tutaj: przyjeżdżajcie do nas na Polanę i kibicujcie zawodnikom, tym, którzy biegną w tym dużym maratonie biegowym.

Daniel Wydrych: Panie komandorze, ja się tak zastanawiam, jak wyglądało takie testowanie trasy. Ja rozumiem, że pan przebiegł 50 kilometrów i stwierdził, że mieli za łatwo, tak?

Dariusz Serafin: To znaczy w tamtym roku zawodnicy... Zmienia się system biegania czy styl biegania. W tamtym roku pierwsza trójka całość trasy, 50 kilometrów, wypchała na kijach. W tym roku spróbowałem tak zmienić przebieg trasy, żeby chociaż końcówkę musieli trochę popracować, a nie tylko się pchać.

Krzysztof Grzesiowski: Czyli jednoznacznie sugeruje, że technika narciarska nie jest panu obca.

Dariusz Serafin: No tak, tego wszystkiego się nauczyłem przy mistrzu Julianie.

Daniel Wydrych: Technikę klasyczną, styl klasyczny.

Krzysztof Grzesiowski: Panie komandorze, ilu zawodników pojawi się dzisiaj na trasie pięćdziesiątki?

Dariusz Serafin: Zgłoszonych mamy ponad 1700 osób do startowania w tym Biegu Głównym, natomiast liczę, że wystartuje gdzieś w granicach 1500–1600, bo zawsze zdarzają się takie osoby, które nie docierają. No i oprócz tego mamy Rodzinną Milę i tutaj mamy liczbę iks. Nie wiemy, ile osób będzie chciało tą milę przejść po starcie głównym, no ale liczę, że tutaj też 200–300 osób sobie pójdzie.

Krzysztof Grzesiowski: I zawodnicy będą ustawieni sektorami, krótko mówiąc ci, co mają największe szanse na zwycięstwo, będą z przodu i tak dalej, i tak dalej.

Dariusz Serafin: To znaczy tak: w pierwszym sektorze startują zawodnicy, którzy startują w ramach FIS Worldloppet Cup, Pucharu Świata w Biegach Długodystansowych...

Daniel Wydrych: Zawodowcy.

Dariusz Serafin: Zawodowcy. I dopiero za nimi startuje cała reszta. Ale tutaj przygotowaliśmy też niespodziankę, że za tym pierwszym sektorem wystartuje osobno piątka zwycięzców Biegu Piastów wcześniejszych edycji, z zwycięzcą pierwszego Biegu Piastów Stanisławem Michoniem na czele.

Krzysztof Grzesiowski: O, to ciekawy pomysł.

Daniel Wydrych: Czyli Petr Novak się pojawi.

Krzysztof Grzesiowski: No właśnie, jak to będzie?

Daniel Wydrych: Zwycięzca ubiegłoroczny.

Dariusz Serafin: To znaczy jeżeli chodzi o tych zwycięzców, którzy w ostatnich latach startują, to niestety nie możemy ich ustawić na tej linii. Oni startują w tej grupie zawodowców. Mówimy o tych zwycięzcach tych biegów wcześniejszych, którzy już biegali amatorsko.

Krzysztof Grzesiowski: A będziemy mieli do czynienia w tym roku, jak co roku zresztą, z czeską koalicją na czele Biegu?

Dariusz Serafin: Zobaczymy, czy Francuzi sobie poradzą. Wczoraj była odprawa techniczna i jest mocna ekipa francuska. Do tej pory ostatnimi latami wygrywają Czesi. Zobaczymy, jak będzie w tym roku.

Krzysztof Grzesiowski: Proszę państwa, Pierwszy Program Polskiego Radia funduje nagrodę dla Polaka.

Daniel Wydrych: Taki mamy gest.

Krzysztof Grzesiowski: Dla Polaka, który będzie najwyżej w klasyfikacji, więc jeśli zawodnicy słuchają Jedynki w tej chwili, proszę wziąć to pod uwagę, bo warto, nagroda jest atrakcyjna.

Daniel Wydrych: W ubiegłym roku Paweł Klisz. Na kogo pan stawia w tym roku?

Dariusz Serafin: W tym roku proszę zapamiętać nazwisko Iwanowski.

Daniel Wydrych: Iwanowski?

Krzysztof Grzesiowski: O! No dobrze.

Daniel Wydrych: Trzymamy pana za słowo.

Dariusz Serafin: Startuje przez cały sezon tutaj u nas na Polanie, pojawia się non stop, tutaj trenuje, zna doskonale trasę, więc jeżeli chodzi o Polaków, stawiałbym na niego.

Krzysztof Grzesiowski: A to, na czym stoimy, ów śnieg, bo to w tym miejscu biegnie trasa, oczywiście, jest jaki? Przyczepny? Nieprzyczepny? Jak posmarować narty? Jak dobrać odpowiednie smary, żeby dobrze się biegło?

Dariusz Serafin: W tej chwili mamy sytuację taką, że po wczorajszym słoneczku, które rozpraszało górną warstwę...

Krzysztof Grzesiowski: No właśnie. I jeszcze jest pochmurno.

Dariusz Serafin: ...wszystko nam zmroziło, no i ratraki pracując w nocy, musiały mieć frezy włączone na maksymalne obroty, żeby ten śnieg zmielić i go przygotować. Ale przez cały dzień będziemy mieć temperaturę... tam, gdzie jest las, temperaturę ujemną. Jeżeli nam tutaj się pojawi koło godziny 13 temperatura dodatnia, to będziemy ją mieć na Polanie i w tych miejscach otwartych. Natomiast tam, gdzie idą trasy lasem, to cały czas będzie temperatura ujemna. Więc moim zdaniem trzeba przygotowywać na lekką temperaturę ujemną.

Daniel Wydrych: No to jeszcze kilka kwestii technicznych. Ile razy taki ratrak musi przejechać całą trasę?

Dariusz Serafin: Tak jak na przykład dzisiaj w nocy, to jadą raz bezpośrednio przed tym. Jedzie duży ratrak, który mieli, frezuje i przygotowuje, a następnie jedzie za nim mały ratrak, który również mieli i zaraz po tym zakłada tory. Jeden taki przejazd to jest około 6 godzin.

Daniel Wydrych: A pamięta pan, co było tutaj dwa lata temu? 38. Bieg Piastów.

Krzysztof Grzesiowski: Kiedy staliśmy na trawie.

Dariusz Serafin: To znaczy tak: trzeba powiedzieć, że to, co w tej chwili widzimy, to między innymi dzięki doświadczeniom zdobytym wtedy. Wtedy się uczyliśmy, jak szukać tego śniegu, jak go gromadzić. I w tym roku te doświadczenia żeśmy wykorzystali. Tutaj zwoziliśmy śnieg ciężarówkami, przyczepami, właśnie korzystając z doświadczeń z 2014. No i nie czekaliśmy, tak jak wtedy, do ostatniej chwili. W tym roku robiliśmy to od początku zimy.

Krzysztof Grzesiowski: No ale przyzna pan, że to było traumatyczne przeżycie sprzed dwóch lat. Ktoś, kto tutaj nie był i nie widział, to niech sobie lepiej tego nie wyobraża nawet. Ale Bieg się odbył.

Dariusz Serafin: Bieg się odbył. Ja chciałem powiedzieć, że tutaj w tym roku mamy katastrofę taką samą jak wtedy w Europie. Francuzi odwołali swój bieg, tydzień później Niemcy odwołali swój bieg, potem odwołali Estończycy swój bieg, więc od początku lutego będziemy pierwszym biegiem Worldloppet, który się w Europie odbywa.

Daniel Wydrych: No ale drzewiej bywało zupełnie inaczej, bo należy naszym słuchaczom przypomnieć, że Bieg Piastów swego czasu odbywał się w kwietniu, żeby pokazać Europie, że u nas...

Krzysztof Grzesiowski: U nas o tej porze roku jest śnieg. A kiedy pan, panie komandorze, przypnie narty? Bo buty już są, jak widzimy.

Dariusz Serafin: Poprowadzę Rodzinną Milę, czyli tych wszystkich, którzy chcą tutaj się przejść rodzinnie. Po starcie Biegu Głównego poprowadzę Rodzinną Milę, no i myślę, że od wtorku wreszcie ja będę miał czas, żeby pobiegać.

Krzysztof Grzesiowski: Mniejszy tłok będzie.

Dariusz Serafin: W ubiegłym roku ostatni raz biegałem tutaj na nartach w Jakuszycach 27 kwietnia. I myślę, że w tym roku będzie podobnie.

Daniel Wydrych: A na ile pan biega?

Dariusz Serafin: Dla mnie takie optymalne dystanse to są do 30 kilometrów.

Krzysztof Grzesiowski: No to tak jak dla nas mniej więcej, bo też ogarniamy jeszcze ten dystans.

Daniel Wydrych: Ja poszukuję rozmiaru, jeśli chodzi o narty. Myśli pan, że coś się znajdzie?

Dariusz Serafin: Jeżeli chodzi o tą kwestię, to tutaj nie ma najmniejszego problemu ze względu na to, że tutaj na miejscu mamy specjalistów, którzy dobierają i do wzrostu, i do wagi, bo trzeba pamiętać o wadze.

Krzysztof Grzesiowski: No to przede wszystkim ten drugi element jest istotny. Panie komandorze, pięknie dziękujemy. Start o dziesiątej? Do pięćdziesiątki.

Dariusz Serafin: O godzinie dziesiątej... Dziewiątej!

Krzysztof Grzesiowski: No właśnie, no.

Dariusz Serafin: O godzinie dziewiątej. O godzinie dziesiątej to będziemy mieć zawodników już prawie w połowie trasy.

Krzysztof Grzesiowski: Czyli dziewiąta plus dwie godziny z minutami.

Daniel Wydrych: No, dwa dwadzieścia.

Krzysztof Grzesiowski: Około...

Dariusz Serafin: 11.27 powinien być już na mecie.

Krzysztof Grzesiowski: Powinien być pierwszy zawodnik na mecie.

Daniel Wydrych: A pierwszy Polak to Iwanowski, zapamiętamy nazwisko.

Krzysztof Grzesiowski: Taka jest sugestia w każdym razie.

Daniel Wydrych: A to nazwisko też warto zapamiętać: Dariusz Serafin, komandor Biegu Piastów.

Krzysztof Grzesiowski: Dziękujemy pięknie i usłyszymy się kwadrans po ósmej znów stąd, z Polany Jakuszyckiej.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak