X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały dnia, 21 marca 2016 - rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 21.03.2016 07:15
Audio
  • Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak o sytuacji w BOR (Sygnały dnia/Jedynka)

Michał Rachoń: W studiu jest już Mariusz Błaszczak. Witamy serdecznie, panie ministrze...

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

...minister spraw wewnętrznych i administracji. Panie ministrze, czy po 10 kwietnia 2010 roku Biuro Ochrony Rządu nie powinno zostać zlikwidowane i nie powinna zostać powołana w to miejsce zupełnie nowa instytucja bez tych wszystkich obciążeń, jeszcze ciągnących się z czasów PKWN i lat 50., kiedy ona powstawała?

Z całą pewnością konieczna była dogłębna zmiana. I taką zmianę przeprowadzamy. Nowy szef Biura Ochrony Rządu rozpoczął swoją pracę 5 grudnia, czasu nie było zbyt dużo, ale z całą pewnością to jest tak, że to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku rzuca poważny cień na działalność Biura Ochrony Rządu, zachowanie na lotnisku, brak funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu na lotnisku w Smoleńsku. Chociażby zestawmy to, co działo się wówczas z wizytą prezydenta Stanów Zjednoczonych w Warszawie. Funkcjonariusze Secret Service są wtedy w mieście, są na lotnisku na Okęciu. Inna głowa państwa europejskiego... W ogóle zachowanie było karygodne. Dlatego powołał szef Biura Ochrony Rządu w BOR–ze zespół (no, już to się wydarzyło w styczniu tego roku) do spraw zbadania okoliczności zachowania Biura Ochrony Rządu przed 10 kwietnia i potem po 10 kwietnia. Skandalem było awansowanie przez byłego prezydenta Komorowskiego ówczesnego szefa Biura Ochrony Rządu na kolejny stopień generalski. To wszystko pokazywało, jaka była poprzednia władza.

Ale na ile mamy tutaj do czynienia z sytuacją, którą można zmienić przez nominację jedną, drugą czy nawet przez kilka nominacji wewnątrz samej istniejącej struktury, a na ile mamy do czynienia tutaj no właśnie ze strukturalnym problemem dotyczącym całej formacji w pańskiej ocenie?

To wszystko jest badane, bo, oczywiście, nie ulega wątpliwości, że ta funkcja musi być wykonywana, a więc musi istnieć taka jednostka, która zajmuje się ochroną najważniejszych osób w państwie. Tak jest na całym świecie. Zresztą mamy przed nami ważne wydarzenia, to jest w lipcu zarówno szczyt NATO, jak i Światowe Dni Młodzieży, a więc są to wydarzenia, które muszą być przygotowane pod względem, pod kątem bezpieczeństwa. Takie przygotowania trwają. Tu chodzi o bezpieczeństwo zarówno naszych gości, tych gości, którzy są szefami państw, jak i tych gości, którzy... to szczególnie chodzi o tą drugą uroczystość, a więc Światowe Dni Młodzieży, a więc pielgrzymów, którzy przyjadą z całego świata do Polski. W związku z tym trzeba te zmiany w Biurze Ochrony Rządu przeprowadzać w sposób rozważny.

Panie ministrze, czy otrzymuje pan jakieś szczątkowe informacje dotyczące pracy samego zespołu kontrolnego w związku z wypadkiem prezydenckiej limuzyny?

To było tak, że bezpośrednio po tym wydarzeniu w Biurze Ochrony Rządu został powołany zespół, ten zespół przedstawił raport ze swoich działań, a po publikacji jednego z dzienników, jaka miała miejsce w ostatni piątek, został powołany w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji zespół, który ma zbadać okoliczności tej sprawy. Chodzi o nowe informacje, które zostały podniesione przez dziennik. Była też reakcja ze strony samego szefostwa Biura Ochrony Rządu, sprawa została przekazana do prokuratury, sprawa zaniedbań poprzedniego kierownictwa Biura Ochrony Rządu, oraz wyciągnięte zostały konsekwencje dyscyplinarne wobec funkcjonariuszy, którzy byli odpowiedzialni za transport.

Czy zespół, który kontroluje w tej chwili sytuację w BOR, informuje pana na bieżąco, czy dopiero za dwa tygodnie, kiedy on zakończy swoje prace, otrzyma pan całościowy raport? Czy informacje choćby podane przez dziennik Rzeczpospolita w jakiś sposób są już zweryfikowane?

Po 14 dniach otrzymam raport, no i wówczas, oczywiście, przedstawię wyniki tych działań.

Panie ministrze, po ostatnim szczycie unijnym Polska poinformowała o tym, że nie posiada nowych zobowiązań związanych z przyjęciem do Polski uchodźców. Mówi się o tym, że jesteśmy w stanie przyjąć około setki na kwartał. Jak wygląda z punktu widzenia Ministerstwa Spraw Wewnętrznych możliwość weryfikowania tego, kto do Polski przybywa?

My podchodzimy do tej sprawy w sposób bardzo poważny. Uważamy, że, oczywiście, tym, którzy są pokrzywdzeni, trzeba pomagać, ale dużo efektywniejsze jest to, kiedy ta pomoc ma miejsce w miejscu, kiedy ci ludzie są uchodźcami. Mówił o tym premier Jarosław Kaczyński na posiedzeniu Sejmu we wrześniu ubiegłego roku. To, co dzieje się dziś w Europie, to poważne zagrożenie dla spoistości Europy, ale trzeba też pamiętać o tym, że ludzie z Bliskiego Wschodu wcale nie chcą do Polski przyjeżdżać, chcą przyjeżdżać do Niemiec. Ci ludzie są ludźmi, którzy, oczywiście, w części niewątpliwie są uchodźcami, ale w jakiejś części, w większości nawet – postawię taką tezę – to ludzie, którzy jadą do Europy dlatego, żeby poprawić swoje warunki bytu.

Ja przypomnę, bo być może nie pamiętamy, ale to z Polski nasi obywatele wyjeżdżają na Zachód do pracy, ponad 2 miliony mamy emigracji zarobkowej. Przypomnę także, bo też o tym nie pamiętamy, ja staram się o tym przypominać moim kolegom ministrom spraw wewnętrznych podczas spotkań w Brukseli, że Polska przyjęła ocenia się, że nawet milion naszych sąsiadów z Ukrainy, którzy... bo przecież też to nie ulega żadnej wątpliwości, którzy dotknięci są wojną ze względu na napaść Rosji na Ukrainę.

A więc założeniem rządu pani premier Beaty Szydło jest nasza aktywność w sensie na przykład wysłania strażników granicznych do Grecji, a więc pomoc Grecji w uporządkowaniu sytuacji na miejscu, ze świadomością taką, że bardzo często zdarza się, że ci ludzie, którzy przybywają do Europy, do Grecji, nie są w stanie przedstawić swoich paszportów, często zdarza się, że posługują się dokumentami sfałszowanymi. No, to jest niewątpliwie bardzo ważne, żeby być rzetelnym w wykonywaniu tych obowiązków.

To jakie mamy narzędzia do tego, żeby zweryfikować, czy osoba podająca się za człowieka o imieniu X, Y jest faktycznie tą osobą, a nie kimś zupełnie innym?

Nie jest to łatwe, ale ja wydałem taką dyspozycję komendantowi Straży Granicznej, żeby dokładnie weryfikować personalia. Ja mówiłem o tym wielokrotnie, również pani premier Beata Szydło, że my nie narazimy Polski na jakiekolwiek niebezpieczeństwo związane z tym, że ktoś chciałby... wykorzystując sytuację, ktoś chciałby zagrozić Polsce i Polakom.

Panie ministrze, w dzisiejszym Super Expressie znajduje się intrygujący wywiad, mówiliśmy o nim już przeglądzie prasy, profesor Wolfgang Merkel, niemiecki politolog, pytany o zainteresowanie instytucji unijnych sytuacją w Polsce (wiemy, że instytucje unijne interesują się, tak przynajmniej wynika z przekazów medialnych, sprawą Trybunału Konstytucyjnego) i pan profesor Merkel odpowiada w sposób zaskakujący: „Jeśli chodzi o zastrzeżenia co do działań polskiego rządu, to wynikają one z rozczarowania jego postawą w sprawie uchodźców. W Brukseli panuje przekonanie, że Polska, podobnie jak inne państwa, nie wykazują żadnej solidarności w tej sprawie”. No to jak to jest? Trybunał Konstytucyjny i presja na Polskę to jest kara za postawę polskiego rządu w sprawie uchodźców?

Hm, jak to jest... Może posłużmy się liczbami. Otóż podczas ostatniego posiedzenia Rady Unii Europejskiej, ministrów spraw wewnętrznych, które miało miejsce 10 marca, przedstawiono nam takie oto dane: spośród 160 tysięcy ludzi, którzy mieli być właśnie relokowani z Grecji i z Włoch, panie redaktorze, wie pan, ilu zostało relokowanych? Ośmiuset czterdziestu siedmiu. Ośmiuset czterdziestu siedmiu. [powt.] A więc czy relokacja jest rozwiązaniem tego problemu? Nie. Co jest rozwiązaniem tego problemu? I o tym mówiłem zarówno na posiedzeniu Grupy Wyszehradzkiej w Pradze 19 stycznia tego roku, jak i powtarzam to na każdym posiedzeniu ministrów spraw wewnętrznych krajów Unii Europejskiej, jest eliminacja tych czynników przyciągających ludzi z Bliskiego Wschodu do Europy.

No ale te czynniki to jest przecież świadoma polityka rządu pani Merkel...

No właśnie.

...która mówi, że potrzebujemy z punktu widzenia Niemiec uchodźców po to, aby pracowali i budowali niemiecką gospodarkę.

Słusznie. Skąd w związku z tym rodzą się te pretensje? Skoro Niemcy potrzebują, no to potrzebują. Dlaczego starają się... Z jednej strony mówią, że potrzebują, a z drugiej uważają, że trzeba tych ludzi kierować gdzieś dalej, prawda? Jest niekonsekwencja. Jest niekonsekwencja. [powt.] My, nasz rząd, rząd pani premier Beaty Szydło wychodzi z takiego założenia, że nie można doprowadzić do sytuacji, w której będziemy skazani na to, że będziemy traktowani jako partner gorszy. Nie, my jesteśmy krajem, który powinien zadbać o swoją pozycję w Unii Europejskiej, stąd na przykład odbudowanie Grupy Wyszehradzkiej, która była bardzo rozbita przez poprzedni rząd, bo przecież rząd pani premier Ewy Kopacz zagłosował wbrew pozostałym państwom Grupy Wyszehradzkiej w sprawie przyjęcia imigrantów.

Panie ministrze, jeszcze jedno pytanie dotyczące spraw niemiecko–polskich. W Internecie furorę, jeśli mogę tak powiedzieć, robi nagranie, nagranie niemieckiego przedsiębiorcy, który nazywa polskich pracowników swojej firmy w sposób bardzo brutalny, mówi o tym, że chętnie by ich rozstrzelał, a policja, jak się dowiadujemy, przesłuchuje panią, która tego nagrania dokonała i upubliczniła tę sprawę. Jak pan patrzy na zachowanie policji?

Trzeba podkreślić, że policja działa na zlecenie prokuratury, a więc sprawę prowadzi prokurator. Bardzo dobrze, że prokuratura się zajęła tą sprawą, a policja wykonuje pewne działania na rzecz prokuratury. Ja jestem też zbulwersowany tymi wypowiedziami, uważam, że trzeba doprowadzić do tego, żeby ten ktoś odpowiedział za słowa, których używał.

Mariusz Błaszczak, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Dziękuję uprzejmie.

Dziękuję, miłego dnia.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak