Rocznica zbrodni w Jedwabnem. "Zasadniczy obraz tego, co się wydarzyło znamy"

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2016 08:59
75 lat temu, 10 lipca 1941 roku, w Jedwabnem grupa polskiej ludności zamordowała z inspiracji Niemców kilkuset żydowskich sąsiadów. Większość z nich została po zamknięciu w stodole spalona żywcem.
Audio
  • Dr Krzysztof Persak o pogromie w Jedwabnem (Sygnały dnia/Jedynka)
Dr Krzysztof Persak
Dr Krzysztof PersakFoto: PAP/Andrzej Hrechorowicz

Jak podkreślił w audycji "Sygnały dnia" w radiowej Jedynce historyk dr Krzysztof Persak z Instytutu Pamięci Narodowej, współautor wydawnictwa "Wokół Jedwabnego", "nigdy nie będziemy znali prawdy o Jedwabnem co do ostatniego szczegółu". - Źródła na ten temat są skąpe i fragmentaryczne. Po dwuletnim programie badawczym IPN i po śledztwie, które przeprowadził Instytut, zbadaliśmy i dowiedzieliśmy się tak wiele, jak było można. Zasadniczy obraz tego, co się wydarzyło znamy i jesteśmy jego pewni - zaznaczył.


Słuchaj także >>>
Jedwabne PAP 1200.jpg
Poruszający reportaż "Pogrzebana prawda"

Pojawiają się głosy, że zbrodnia ta wymaga ponownego zbadania. Wskazuje się, że nie dokończono ekshumacji ofiar. - Ekshumacja została przeprowadzona bardzo profesjonalnie do pewnego momentu. Odnaleziono miejsce, gdzie doszło do zbrodni, podmurówkę stodoły. Odnaleziono też dwa groby - wskazał historyk.

Jak wyjaśnił gość Jedynki, jeden grób znaleziono wewnątrz stodoły. W nim pochowano grupę mężczyzn, którym kazano rozbić stojący w pobliżu rynku w Jedwabnem pomnik Lenina a następnie ich zabito. W drugim grobie, na zewnątrz stodoły, pochowano szczątki kilkuset spalonych osób.

- Ekshumacja trwała do momentu, kiedy badacze, w wyniku prac, doszli do warstwy szkieletów bardziej kompletnych. Wówczas zaprotestowała wspólnota żydowska. Prawo religijne żydowskie zabrania naruszania miejsc spoczynku szczątków. Zdecydowano się przerwać ekshumację - wytłumaczył dr Persak. - Ówczesny prokurator generalny, minister sprawiedliwości Lech Kaczyński podjął ostateczną decyzję o tym, aby na tym zaprzestać. Chodziło o uszanowanie wrażliwości Żydów - zaznaczył.

- Wyciągnięcie zbrodni w Jedwabnem przez Jana Tomasza Grossa było zaskoczeniem także dla profesjonalnych historyków - przyznał dr Persak. Wysłuchaj całej audycji, w której ekspert IPN opowiedział o tym, jak wyglądała wiedza o Jedwabnem na przestrzeni lat.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Krzysztof Grzesiowski

Gość: dr Krzysztof Persak (Instytut Pamięci Narodowej)

Data emisji: 9.07.2016

Godzina emisji: 8.15

kk/ga

Czytaj także

Krzysztof Wyszkowski: pogromy w Jedwabnem i Kielcach były prowokacjami

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2016 16:11
- Jedwabne i zbrodnie popełnione na Żydach w okolicznych miasteczkach i wsiach były "odpryskami aktu inauguracyjnego", którym było spalenie synagogi w Białymstoku w czerwcu 1941 - mówił Krzysztof Wyszkowski, działacz opozycji w czasach PRL i dziennikarz.
rozwiń zwiń