X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia, 5 października 2016 - rozmowa z Witoldem Kołodziejskim

Ostatnia aktualizacja: 05.10.2016 07:15
Audio
  • Witold Kołodziejski o abonamencie (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Witam serdecznie, dzień dobry.

Witold Kołodziejski: Witam, witam państwa.

Informowaliśmy niespełna godzinę temu słuchaczy Jedynki, jak to wygląda na przykład w Wielkiej Brytanii – 145 funtów rocznie, wysoka opłata, bo to miesięcznie wychodzi dużo więcej niż w Polsce. Mówimy o pieniądzach na funkcjonowanie BBC, to jest opłata...

Powyżej 3 miliardów zebranych pieniędzy rocznie z abonamentu, funtów.

I 95% mieszkańców Wielkiej Brytanii płaci po prostu. Zaglądam z kolei dzisiaj do Rzeczpospolitej, tutaj o tym, że niemieccy politycy rozważają fuzję publicznych telewizji. Mało kto wie, że tam są w ogóle dwie takie silne spółki, jedna nadaje pierwszy program niemieckiej telewizji publicznej, druga drugi i też ma udziały w mniejszych kanałach. Tam (uwaga!) dotacja dla mediów publicznych sięga 8 miliardów euro rocznie. Mówimy o Niemczech. W Polsce mówimy o o wiele mniejszych pieniądzach, a i tak nie ma końca sporu o to, w jaki sposób właściwie je pozyskiwać. Co się zmieni w tej kwestii w najbliższych miesiącach?

Na pewno coś musi się zmienić, ale o tym się mówi od lat, więc najwyższy czas, żeby to po prostu zrealizować. Są dwie przyczyny. Po pierwsze tych pieniędzy jest za mało, jeśli chodzi o finansowanie misji publicznej, bo jeżeli mówimy na przykład o telewizji, no to ona doskonale sobie może doskonale poradzić, komercyjna jest potentatem, jeśli chodzi o rynek telewizyjny, ale nie chodzi nam o zalew reklam i taniej produkcji, komercyjnej produkcji na antenie telewizyjnej, tylko chodzi nam o dobry program, wartościowy, nie przerywamy co chwilę reklamami. Z radiem jest jeszcze sytuacja poważniejsza, dlatego że radio ze swoją bardzo poważną ofertą misyjną nie ma szans utrzymać w ogóle takiej oferty bez zasilania z abonamentu. To jest pierwszy powód, dla którego ten abonament trzeba uszczelnić. A drugi to jest kwestia zwykłej przyzwoitości. Jeżeli mamy płacić abonament, no to płaćmy go wszyscy razem, solidarnie. Nie może być tak, że jedni płacą, inni nie płacą, bo to jest po prostu niesprawiedliwe.

No ale to nie jest tylko kwestia tego, kto ma dostęp czy do naziemnej, czy do innej telewizji. Niektórzy mówią: no, ja publicznej nie oglądam, to dlaczego mam płacić, inny mówi: no ale przecież płacę nadawcy kablowemu, i to sporo miesięcznie, a tam w tym kablu mam kanały i publiczne, i niepubliczne, więc abonament byłby dodatkową jeszcze raz opłatą za to, co już i tak mam.

No więc to jest podstawowe nieporozumienie, ale ja myślę, że teraz mniej ludzi myli te dwie opłaty. Nadawca, operator telewizji kablowej czy operator telewizji satelitarnej pobiera od nas opłatę za pakiet telewizyjny, za udostępnienie całego pakietu programów i ani grosza nie płaci z tego telewizji publicznej, mimo że udostępnia programy telewizji publicznej i radia publicznego, to ani grosza do kasy tych spółek nie idzie. Taka była zasada, podstawa systemu opłat abonamentowych. Skoro prawo stanowiło tak, że wszyscy płacą abonament inną drogą, uiszczając abonament radiowo–telewizyjny na poczcie, to operator kablowy nie będzie pobierał jeszcze raz tej opłaty. Tyle tylko, że ta zasada, ten system nie uwzględnił dziury, załamania się systemu abonamentowego. Już nie chcę wracać do spraw historycznych, ale to w jednej z kampanii wyborczych Platforma Obywatelska na swoich sztandarach niosła właśnie chęć walki z abonamentem i jak wygrała wybory, to wszyscy zrozumieli, że tego abonamentu nie trzeba płacić, bo jest to realizacja obietnicy wyborczej, i nastąpiło załamanie. Ale wracając do tematu, operator telewizji kablowej, operator telewizji satelitarnej ani grosza nie płaci mediom publicznym, w związku z tym absolutnie nie zwalnia nas to od opłaty abonamentowej tej płaconej na poczcie czy przelewem bankowym.

I wpływy z abonamentu od lat spadają. O jakich kwotach w tej chwili mówimy? Ilu Polaków płaci abonament? Ile pieniędzy z tego jest zbieranych?

To zawsze były rażąco duże dysproporcje. My mówimy w tej chwili o zbieraniu abonamentu na poziomie 700 milionów złotych rocznie, a przypomnijmy: z tego finansowana jest nie tylko telewizja publiczna i radio publiczne to ogólnopolskie z kilkoma przecież programami, ale także 16 spółek radia regionalnego. Telewizja publiczna z kolei utrzymuje z tego swoje ośrodki regionalne. To są rzeczy, które pochłaniają olbrzymie ilości pieniędzy i jak pokazuje doświadczenie, rynek, taki komercyjny, prywatne stacje radiowe czy telewizyjne nie są w stanie utrzymać się na takim lokalnym rynku, więc zawsze to musi być dotowane.

Wiemy, jak źle sytuacja wygląda. Jakie rozwiązanie Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji będzie w takim razie rekomendowała? Czy domniemanie, że każde gospodarstwo domowe ma radioodbiornik i odbiornik telewizyjny, więc musi płacić abonament i wysokie sankcje? Czy zmiana tego systemu opłata doliczana do rachunku za prąd? Czy jeszcze rodzaj może podatku, który izba skarbowa będzie nam raz w roku potrącała? Jaka jest rekomendacja KRRiT–u?

Powiem tak: każde z tych rozwiązań jest dobre, a najlepsze jest to, które wejdzie w życie. Tak naprawdę dyskusja, które jest lepsze, przypomina już dzisiaj dyskusję o wyższości świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy i nie ma sensu jej kontynuować. Jeżeli posłowie przedstawią, bo to ma być projekt poselski, sensowny projekt, to będziemy pracować i dopracowywać każdy realizowany, przedstawiony projekt. Był pomysł rachunku za prąd, z rachunkiem za prąd, dobrze, też jakiś konkret, tylko wymaga notyfikacji w Komisji Europejskiej, co nie jest niemożliwe, taką notyfikację po prostu trzeba przeprowadzić, to jest rok, półtora roku i już mamy załatwioną. Ale w tej chwili pojawia się pomysł, żeby po prostu zrobić to, co najprostsze, czyli uszczelnić obecną ustawę abonamentową. Też dobrze, jeżeli to sensownie będzie pomyślane. Założenie jest takie, że żeby zrobić to najprościej, żeby nie trzeba wszczynać procedury notyfikacyjnej, żeby zrobić to od razu. My dobrze wiemy jako Krajowa Rada, jakie są mankamenty ostatniej i obecnie obowiązującej ustawy, wiemy, jakie są słabe punkty, więc wiemy, na co położyć nacisk i będziemy to z troską recenzować, prace nad tą ustawą, ale nie jesteśmy ustawodawcą, nie mamy takiej inicjatywy.

A może zmienić cały ten system, wzorując się chociażby na przykładzie niemieckim, bo wskazuję: tam mamy po prostu dotację, i to gigantyczną – 8 miliardów euro rocznie. No, ja nie mówię o takiej kwocie, nawet niech to będzie miliard euro, czyli 4 miliardy złotych, to są pieniądze wielokrotnie większe niż te, które w tej chwili media uzyskują z abonamentu. Co robią niemieckie media w związku z tym? Nie emitują reklam, ale za to gwarantują wszystkim, którzy z nich korzystają, dostęp na przykład do najważniejszych imprez sportowych, nie ma tam rywalizacji o prawa, kto Euro, kto mistrzostwa w piłce nożnej pokazuje, jeszcze kilka innych rzeczy. To nie byłoby uproszczenie sytuacji?

Oczywiście, że by było uproszczenie, tylko trzeba się zdecydować i wprowadzić taki system, to znaczy dzisiaj jeżelibyśmy szli tą drogą tak od... Bo Niemcy też te pieniądze zbierają, tam jest system landowy, system podatków lokalnych i tak dalej, we Francji jest inaczej, w Niemczech jest inaczej, Anglia robi inaczej, większość krajów europejskich ma taką czy inną formę abonamentu, ale każdy inaczej do tego podchodzi, my musimy bazować na warunkach polskich, no to te trzy rozwiązania są analizowane. Oczywiście, gdyby to był abonament ściągany od wszystkich, on mógłby być mniejszy, wystarczyłby na większe ograniczenie emisji reklam w mediach publicznych, chociaż ja przypominam, że jeśli chodzi o Telewizję Polską, to nieprzerywanie filmów reklamami to jest gigantyczny ubytek, na szczęście nie można przerywać filmów w telewizji publicznej, ale tak naprawdę telewizja z tego dużo mniej zarabia niż mogłaby zarobić. Te przerwy reklamowe w filmach, tak irytujące nas przecież, to jest bardzo duży zarobek dla stacji telewizyjnych. Więc jeszcze większe ograniczenie reklamy w mediach w zamian za uszczelnienie składki jak najbardziej możliwe. Gdybyśmy płacili to w systemie podatkowym z PIT–em razem, no to by była jeszcze niższa składka, bo wtedy nieopodatkowane byłyby gospodarstwa domowe, tylko płatnicy podatku.

My mówimy o abonamencie na poziomie 3 miliardów złotych, to już uzdrowiłoby sytuację w mediach publicznych. Ale jeszcze raz podkreślam, czy o tym warto w ogóle mówić, jeżeli wprowadzamy i mówimy o tym, jak ma wyglądać abonament, to od razu powiedzmy, co za ten abonament dostaniemy – nie tylko mniejszą liczbę reklam, ale przede wszystkim bardzo dobry, wartościowy produkt, który będzie dostępny nie tylko w danej chwili i w chwili emisji na antenie, ale także w Internecie, także w innych płaszczyznach, w innych polach eksploatacji, przez inne źródła dystrybucji, który zapewni dostęp stały do wartościowych archiwów Polskiego Radia, Telewizji Polskiej, który zapewni nam lokalne serwisy, obsługę informacyjną, kulturę, sport. Dzisiaj telewizja, oczywiście, kupuje prawa do transmisji telewizyjnej, transmituje olimpiadę, mistrzostwa piłki nożnej i mistrzostwa sportowe, ale to wszystko kosztuje. Chcemy to mieć w ramach abonamentu dostępne non stop.

Mówił Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, gość Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce. Dziękuję bardzo.

Dziękuję.

To przypomnijmy: 3 miliardy złotych to jest ten cel, takie pieniądze żeby przeznaczyć na media publiczne. W tej chwili wpływy z abonamentu to 700 milionów.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak