Sygnały Dnia 24 listopada 2017 roku, rozmowa z Ryszardem Czarneckim

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2017 07:15
Audio
  • Ryszard Czarnecki o działaniach PE ws. Polski (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska–Hejke: Gościem Sygnałów Dnia jest dzisiaj eurodeputowany Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki, również wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego. Witamy ze studia Bruksela, tak? Nic się nie zmieniło.

Ryszard Czarnecki: Dzień dobry, pani redaktor, witam państwa, ukłony z Brukseli. Wyjątkowo nie pada.

Wyjątkowo nie pada. No dobrze, czyli pogoda całkiem niezła w Brukseli, ale my tu mamy gazety w Polsce i wśród bardzo licznych dzisiaj opublikowanych wywiadów również wywiad z Januszem Lewandowskim, który w rozmowie z Polską The Times mówi, że między innymi pan atakował Polskę, chciał rezolucji przeciwko Polsce, a dzisiaj mówi pan, że to, co robi Platforma Obywatelska to jest coś, co zakrawa na zdradę naszej ojczyzny. Janusz Lewandowski mówi o hipokryzji, obłudzie i tak dalej, i tak dalej. Jak się pan ustosunkuje do tych zarzutów?

Myślę, że rzeczywiście pan Lewandowski, lider Platformy, lider PO w Europarlamencie, ma pełne prawo mówić o hipokryzji, bo kto jak kto, ale to specjalista od obłudy i hipokryzji i na pewno na temat ma wiedzę sto razy większą niż pani i ja razem wzięci. Natomiast jest faktem, że posłowie, europosłowie Platformy bądź głosowali za sankcjami dla naszego kraju, sankcjami, które by dotknęły nie tylko rząd i może nie głównie rząd, a polskie społeczeństwo, polski naród, polskich obywateli, bądź wstrzymywali się, umywając ręce niczym Poncjusz Piłat współczesny w tej sprawie i nie reagowali, gdy nasza ojczyzna, nie rząd, tylko nasza ojczyzna była oskarżana, że jest krajem faszystów, antysemitów, rasistów i tak dalej. Milczeli wtedy lub niektórzy bili brawo, natomiast...

Janusz Lewandowski (od razu wejdę w słowo) w tym wywiadzie cytowanym już przeze mnie mówi, że w pełni popiera i popierał poprawkę, która wzywała polski rząd, by nie tolerował rasizmu, ksenofobii i neonazizmu.

No właśnie, w sierpniu, trzy miesiące temu był w Berlinie marsz nazistów, prawdziwych, a nie wirtualnych, 90 km od obozu niemieckiego koncentracyjnego w Ravennsbrück i wówczas rząd w Berlinie to przemilczał, a Parlament Europejski i frakcja, w której jest Platforma, nie domagała się żadnych wyjaśnień, chociaż na czele tego marszu niesiono taki transparent: „Niczego nie żałuję”, bo rzeczywiście Niemcy w tym marszu, a myślę, że nie tylko w tym marszu, niczego, gdy chodzi o drugą wojnę światową, nie żałują.

Natomiast jeżeli chodzi o mnie, skoro już pan Lewandowski o tym wspomniał, to rzeczywiście w sytuacji, gdy po raz pierwszy w historii Unii Europejskiej i EWG, i Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali po raz pierwszy w historii tych 28 krajów, które tworzą obecnie Unię, zdarzyło się, że w wyborach była jedna piąta głosów nieważnych, co w Europie naprawdę się nie zdarza, po drugiej wojnie światowej przynajmniej, no, może tak było za czasów jakiejś głębokiej komuny, kiedy komuniści przejmowali władzę po drugiej wojnie, ale od tych 60 lat to się nie zdarza, no, w tej sytuacji w Parlamencie Europejskim ja pytałem, że warto tę sprawę wyjaśnić. Ale, oczywiście, nie było mowy o żadnej rezolucji i nikt nie oskarżał wtedy Polaków o...

Janusz Lewandowski mówi, że zachował sobie projekt rezolucji, którą przygotowało Prawo i Sprawiedliwość.

Nie było na ten temat żadnej debaty, natomiast rzeczywiście, tu się przyznaję, współorganizowałem public hearings, czyli publiczne wysłuchania w sprawie Smoleńska. Jeżeli to bardzo boli pana Lewandowskiego, to trudno. Na tych publicznych wysłuchaniach...

Ale rezolucji w sprawie wyborów samorządowych w 2014 roku miało nie być?

Nie było w ogóle żadnego klimatu, żeby taką rezolucję przyjąć. Szczerze mówiąc, było to trochę wołanie na puszczy wskazujące na to, że coś złego się dzieje w środku Europy, że jedna piąta głosów jest nieważna i była to raczej (...)

Panie pośle, z przeszłości przechodzimy do przyszłości, bo rezolucja potępiająca Polskę jest faktem. I co teraz? Co dalej? Czego możemy się spodziewać? Komisja Parlamentu Europejskiego pracuje, będzie kolejna, kolejne głosowanie i kolejne wystąpienia, podczas których sprawa polska będzie w absolutnym centrum. Czy pan już wie, co będzie? Jaki jest przygotowany plan gry wobec Polski?

Tak, trzeba to publicznie ujawnić. 7 grudnia, więc za dwa tygodnie konferencja przewodniczących w Parlamencie Europejskim zdecyduje, kto będzie raporterem, czyli sprawozdawcą w sprawie Polski. O to walczą w tej chwili dwie frakcje – Zieloni oraz Liberałowie, ale ponieważ Zieloni, a konkretnie holenderska posłanka Sargentini ma raport w sprawie Węgier, bo Węgry i Polska są na tapecie, to jest prawdopodobne, chociaż nie jest to przesądzone (jak powiedziałem 7 grudnia to się zdecyduje), że to Liberałowie dostaną ten raport, a więc ta formacja polityczna, w której nie ma europosłów z Polski, ale w międzynarodówce liberalnej jest partia z Polski, partia pana Ryszarda Petru (...)

Już wtedy nie wiadomo, czy będzie partią Ryszarda Petru.

Właśnie, może partia pana Misiło.

W każdym bądź razie chodzi o .Nowoczesną.

Tak, .Nowoczesna, i ona jest od półtora roku w międzynarodówce liberalnej. I aspiruje do funkcji sprawozdawcy w sprawie Polski posłanka z Holandii, pani Sophia  in ‘t Veld, znana z bardzo zjadliwych i antypolskich wystąpień, także w tej ostatniej debacie, przy każdej w zasadzie okazji, podobnie jak jej rodak Timmermans atakująca Polskę i pewnie tak jak ona nie pamiętająca, że jej rodacy sformowali dywizję SS i w lutym 45 roku, trzy miesiące przed zakończeniem wojny, mordowali polskich jeńców w miejscowości Podgaje, rodacy pani in ‘t Veld i pana Timmermansa. Mówię o tym, ponieważ jak nas atakują, no to warto przypomnieć o rzeczach, o których nie mówią i  za które nie przepraszają.

Mamy jeszcze chwilę, chciałam zapytać pana o sprawy krajowe. Co z rekonstrukcją? Są ministrowie, którzy wykazują już pewne zniecierpliwienie przedłużającym się procesem takim rekonstrukcyjnym rządu.

Polityka to sztuka cierpliwości i sobie zalecam, natomiast...

Ale mimo wszystko obywatele są dociekliwi. Politycy niech się cierpliwości uczą, a obywatele chcą wiedzieć.

I słusznie, mają do tego pełne prawo. Myślę, że o rekonstrukcji można mówić, ale lepiej, jak się ją robi.

Połowa grudnia, czy jednak początek przyszłego roku?

Ja nie będę bawił się w spekulanta (...)

Ale rozumiem, że pan nie wyklucza początku przyszłego roku.

Ja niczego nie mogę wykluczać, natomiast tę decyzję podejmie lider obozu politycznego, który rządzi, czyli prezes Jarosław Kaczyński i...

Kiedy ta decyzja może być podjęta?

...członkowie władz, kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. Myślę, że jak dokonana zostanie wnikliwa ocena pracy tego rządu na dwulecie, właśnie to dwulecie mija, poszczególnych ministrów, szefa Rady Ministrów. Na razie dzisiaj bardzo mocno wszyscy trzymają kciuki za rząd. Mamy posiedzenie w Brukseli Rady Europejskiej, pani premier Szydło przyjechała z Paryża po spotkaniu z panem prezydentem Macronem półtoragodzinnym, bardzo długim (...)

A ja myślę, że pan Lewandowski (jeszcze powrócę do jego wywiadu dzisiejszego) mówi, że pani premier Beata Szydło jest ostatnią osobą uprawnioną do wyrokowania w sprawach Polski na forum zagranicznym. Rozumie pan tę wypowiedź?

No, prawdę mówiąc, wypowiedź niebywała, ponieważ pani premier Szydło ma demokratyczny mandat jako osoba...

Janusz Lewandowski mówi, że premier rządu nie może się wypowiadać na forum zagranicznym o sprawach Polski.

Oferuję bezpłatne korepetycje panu Lewandowskiemu, żeby zrozumiał, na czym polega polityka międzynarodowa. Jednak w Unii Europejskiej, która cały czas jest zbiorem państw narodowych i to szefowie rządów czy głowy państwa decydują o polityce zagranicznej swoich krajów w ramach Unii Europejskiej. Pan Lewandowski odrobi lekcję.

Bardzo dziękuję. Ryszard Czarnecki, wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego, Prawo i Sprawiedliwość, ze studia Sygnałów Dnia w Brukseli, był państwa i moim gościem. Serdecznie pozdrawiamy.

Dziękuję bardzo.

JM