Mariusz Błaszczak: chodzi nam o jedność, ale jedność wokół dobra

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2018 08:39
- Tak, jak Donald Tusk i jego ekipa nie chciała wyjaśnić przyczyn katastrofy smoleńskiej, tak rządzący Warszawą robili wszystko, żeby tylko nie powstał pomnik - powiedział w "Sygnałach dnia" minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak. 
Audio
  • Mariusz Błaszczak o obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej i odsłonięciu pomnika ofiar (Jedynka/Sygnały dnia)
Audio
  • Mariusz Błaszczak o obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej i odsłonięciu pomnika ofiar (Jedynka/Sygnały dnia)

10 kwietnia przez cały dzień odbywały się w Warszawie obchody 8. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Odsłonięty został pomnik upamiętniający ofiary katastrofy, odbył się też ostatni marsz pamięci organizowany w ramach miesięcznic. Jak zapowiedział Jarosław Kaczyński, marsze będą odbywać się już tylko raz do roku. Miesięcznicy smoleńskiej towarzyszyła kontrmanifestacja, zgromadzona na Krakowskim Przedmieściu. Jej uczestnicy m.in. ze stowarzyszenia Obywatele RP, trzymali białe róże, skandowali "Samowola budowlana musi zostać rozebrana", "Polska Warszawa nie Jarosława", "Przyszliśmy po Prawo i Sprawiedliwość", "Nie Kaczyńskiego plac Piłsudskiego", "Budowa nielegalna bez żadnego trybu". 

Mariusz Błaszczak podkreślił w radiowej Jedynce, że odsłonięcie pomnika to bardzo ważne wydarzenie, a sam pomnik nie jest skierowany przeciwko komukolwiek. – Chodzi o to, żeby rzeczywiście doszło do pojednania, chodzi o godność, chodzi o to, żeby państwo polskie upamiętniło tych, którzy tragicznie odeszli 8 lat temu - tłumaczył. Wskazał, że właśnie dlatego 96 nazwisk ofiar na pomniku uporządkowanych jest alfabetycznie i nie ma przy nich podpisu dotyczącego pełnionej funkcji. 

Minister stwierdził, że pomnik powstał zgodnie z obowiązującym prawem, a rządzący Warszawą politycy PO robili wszystko, żeby zatrzeć pamięć o ofiarach katastrofy. - Tak, jak Donald Tusk i jego ekipa nie chciała wyjaśnić przyczyn katastrofy smoleńskiej, tak rządzący Warszawą robili wszystko, żeby tylko nie powstał pomnik - dodał Mariusz Błaszczak. 

Gość Jedynki wskazał również, że celem comiesięcznych spotkań było upamiętnienie tych, którzy tragicznie odeszli, ale też stworzenie  miejsca pamięci, czyli pomników. - Chodzi nam o jedność, ale jedność wokół dobra - powiedział. - W imię czego protestowali ludzie wczoraj? - pytał Błaszczak.

W audycji poruszono też temat ustaleń podkomisji badającej skutki katastrofy, a także dalszych losów ustawy degradacyjnej. Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Piotr Gociek 

Gość: Mariusz Błaszczak (minister obrony narodowej)

Data emisji: 11.04.2018

Godzina emisji: 7.16

fc/kh

Zapis rozmowy

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Paweł Deresz: to, co twierdzi pan prezydent, że trzeba się pojednać, to jest czysta hipokryzja

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2018 09:28
- Wzajemne animozje, wzajemne niechęci, wzajemne oskarżania zaszły już tak daleko, że pojednanie jest niemożliwe – przekonywał w "Sygnałach dnia" Paweł Deresz, mąż Jolanty Szymenek-Deresz, która zginęła w katastrofie samolotu rządowego pod Smoleńskiem.
rozwiń zwiń