Sygnały Dnia 13 czerwca 2018 roku, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 13.06.2018 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak o stałych bazach USA w Polsce (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, jest gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dzień dobry, panie ministrze.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Będą stałe bazy ze Stanów Zjednoczonych w Polsce?

Ubiegamy się o to, jest to ważne dla naszego bezpieczeństwa, dla bezpieczeństwa Polski i Polaków i dla bezpieczeństwa międzynarodowego. W ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego dbamy o to, żeby relacje sojusznicze były jak najbliższe, stąd polscy żołnierze są na Łotwie, są w Rumunii, stąd żołnierze amerykańscy, brytyjscy, rumuńscy i chorwaccy są w Polsce. Zacieśniamy relacje, bezpieczeństwo jest priorytetem rządu Prawa i Sprawiedliwości.

Ale warto tu rozróżnić, podkreślić istotną różnicę – nie mówimy o stałych bazach NATO, tylko mówimy o stałych bazach amerykańskich, no bo tak się składa, niestety dla nas, że wewnątrz NATO, szczególnie jeśli mówimy o europejskich członkach Sojuszu, opinie na temat tego, jak reagować wobec zagrożenia na Wschodzie, czy priorytetem powinien być Wschód czy Południe Unii Europejskiej, są bardzo różne. I też wydawanie pieniędzy, zaangażowanie Sojuszu bardzo różne. My mówimy o bezpośrednim sojuszu wojskowym w tym momencie ze Stanami Zjednoczonymi.

Ale nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych. Jeżeli popatrzymy na potencjał armii poszczególnych państw, to potencjał armii Stanów Zjednoczonych jest realny, potencjał armii innych państw wchodzących w skład NATO europejskich jest różny. A nam zależy na bezpieczeństwie Polski, to jest nasz priorytet. Zrobimy wszystko, żeby bezpieczeństwo Polski było realne, stąd nasze mocne usytuowanie w ramach NATO, ale także wzrost liczebny Wojska Polskiego, nowoczesny sprzęt dla Wojska Polskiego, kupienie baterii Patriot, które wprowadziło nas w XXI wiek, jeżeli chodzi o zdolności obronne, przeciwrakietowe, kolejne programy modernizacyjne dotyczące właśnie kupienia nowoczesnego sprzętu. To jest synergia działań, wielu działań, a bezpieczeństwo jest ważne chociażby dla rozwoju gospodarczego Polski i innych państw. Jeżeli nie będzie poczucia bezpieczeństwa, nie będzie rozwoju.

Nowe systemy obronne, nowa broń, więcej żołnierzy to bardzo wszystko ładnie brzmi, ale eksperci często wskazują na jeszcze jedną rzecz, która stoi w tej chwili na przeszkodzie właściwej obronie terytorium Polski. Mówią: infrastruktura. Nawet gdybyśmy w tej chwili, no, odpukać, mieli taką pilną potrzebę, żeby wojska Sojuszu czy amerykańskie pojawiły się w większej liczbie w Polsce, no to jest kłopot z tym, że na lotniskach za krótkie są pasy, że my takich baz własnych, w których moglibyśmy powitać tych żołnierzy, odpowiednio przygotowanych magazynów, tego wszystkiego nie mamy.

Ale pracujemy nad tym. W odróżnieniu od naszych poprzedników, którzy – jak dowiedziałem się od dowódców – premiowali dowódców wojskowych, jeżeli wyzbywali się nieruchomości, bo nieruchomości były obciążeniem dla rządzących Polską przez 8 lat, dla ministrów Klicha czy Siemoniaka, my podchodzimy do tego zupełnie inaczej, my uważamy, że należy ten potencjał wzmacniać. Stąd też realizujemy inwestycje, stąd budujemy bazy, poligony, unowocześniamy poligony i korzystamy także z funduszy europejskich powołanych w tym celu. Myślę o PESCO, a szczegółowo o programie Military Mobility, który pozwala na wzmocnienie właśnie tego potencjału. Pan redaktor powiedział... słusznie wymienił te potrzeby, ale jeszcze mógłbym powiedzieć o wiaduktach, o nośności mostów. To wszystko trzeba zmienić, to wszystko trzeba przystosować do tego, żeby w ramach ćwiczeń już dziś realizowanych, chociażby Saber Strike, to są ćwiczenia realizowane z NATO, w ramach NATO, wojsko ćwiczy przemieszczanie z określonych miejsc w określone miejsca. Te ćwiczenia są współorganizowane z państwami nadbałtyckimi, a więc przygotowujemy się do tego.

Logistyka, szybkość to są niesłychanie ważne sprawy w tym kontekście. To może czas powiedzieć głośno, że Centralny Port Komunikacyjny to nie jest tylko inwestycja w ruch cywilny. To jest także stworzenie takiego miejsca w Polsce, które będzie umożliwiało w razie czego bardzo szybki przerzut wojsk, lądowanie największych samolotów transportowych świata.

Nie, to jednak chodzi o ruch cywilny, tu chodzi o ruch... transatlantyckie połączenia, o inną filozofię podejścia do transportu cywilnego. Przez lata była stosowana filozofia taka, że na terenie naszego kraju jest wiele małych lotnisk i one łączą nas z lotniskami przesiadkowymi na Zachodzie, szczególnie w Niemczech. W kontekście budowy portu lotniczego pod Berlinem no to właśnie ten system miał tak funkcjonować – pasażerowie z Polski są przewożeni do Niemiec i z Niemiec lecą do Azji, Ameryki, Australii, gdziekolwiek sobie życzą, a więc zarabiają Niemcy, zarabiają operatorzy lotniska pod Berlinem. My tę filozofię zmieniliśmy, zależy nam na tym, żeby pieniądze pozostawały w Polsce, stąd centralne lotnisko, Centralny Port Komunikacyjny skomunikowany także, jeżeli chodzi o szlaki komunikacyjne lądowe, a więc przecięcia autostrad, szlaki komunikacyjne kolejowe, to jest ten pomysł.

A wczoraj minister żeglugi morskiej mówił, że byłoby fajnie, żeby jeszcze tak ten port przesunąć gdzieś bliżej jakiejś drogi wodnej. A to temat na inną dyskusję. Czy członkostwo Polski w NATO i w Unii Europejskiej powinno być zapisane w Konstytucji? Pytam dlatego, że to jedno z piętnastu pytań, które zaproponował pan prezydent Andrzej Duda. I też w ogóle jestem ciekaw opinii pana na temat tego referendum. Potrzebne? Niepotrzebne? Dojdzie do niego? Nie dojdzie?

Na temat referendum będziemy się wypowiadać wtedy, kiedy pan prezydent skieruje wniosek do Senatu, do marszałka Senatu. Ja jestem wiceprezesem Prawa i Sprawiedliwości, stąd moje oceny można traktować w tym kontekście jako oceny partii, Prawa i Sprawiedliwości. My jesteśmy przed dyskusją, nie rozmawialiśmy w kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości na ten temat. Umówiliśmy się w ten sposób, że kiedy pan prezydent przedstawi wniosek, bo to wtedy będą ostateczne pytania, dziś tylko wiem, że pan prezydent położył na stole...

Zaproponował piętnaście, jest materiał do dyskusji.

Tak, jest materiał do dyskusji.

No to dyskutujmy, co się nam podoba, co się nie podoba w tych pytaniach.

Tylko tak jak powiedziałem, mnie wolno mniej w tej dyskusji, a więc pozwoli pan, panie redaktorze, że najpierw ustalimy w gronie Prawa i Sprawiedliwości nasze stanowisko, a potem je zaprezentujemy opinii publicznej.

A wyobraża pan sobie taką sytuację, w której Senat... w którym większość ma ta opcja polityczna, której kandydatem był Andrzej Duda, mówi: nie, nie rozpisujemy referendum, o które wnioskuje pan prezydent?

Na razie jesteśmy na etapie wstępnym. Pan prezydent zgłosił do dyskusji katalog pytań. Kiedy wpłynie wniosek do marszałka Senatu, wtedy Prawo i Sprawiedliwość przedstawi swoje stanowisko.

I swoje pytania ewentualnie też, które chciałoby do tej listy dopisać?

W przypadku... jeżeli dobrze pamiętam, to nie ma możliwości zmiany wniosku prezydenta Rzeczypospolitej.

No tak, ale w ramach dyskusji teraz można zasugerować panu prezydentowi, że na przykład gdyby zamiast pytania siódmego znalazło się, o, takie, które myśmy tutaj przygotowali w Prawie i Sprawiedliwości, to nasza chęć do tego, żeby w Senacie zagłosować na tak, będzie większa.

Nie wypracowaliśmy takiego stanowiska. Będziemy w gronie prezydium Prawa i Sprawiedliwości, a potem – jeżeli będzie taka potrzeba – to w szerszym gronie na ten temat rozmawiali. Dopiero jesteśmy przed taką rozmową.

A o rekonstrukcji rządu coś miał pan okazję słyszeć? O takie maleńkiej, może dymisja ministra rolnictwa, może ministra energetyki?

Nie, nie, na ten temat też nie rozmawialiśmy rzeczywiście w mediach, ale taki jest urok mediów, że różne spekulacje się pojawiają. Choć pewnie od dzisiaj, już od wczoraj media są zdominowane jedną sprawą, zasadniczą sprawą – mistrzostwami świata w piłce nożnej. Kibicujemy naszym zawodnikom.

No ale tak łatwo od polityki to mi jeszcze pan nie ucieknie. Wczoraj z kolei Marek Gróbarczyk, nasz minister od gospodarki morskiej i od żeglugi śródlądowej mówił o tym, że jego resort przejmuje stocznie spod opieki Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Czy to znaczy, że polskie stocznie nie będą dla potrzeby polskiej marynarki budowały okrętów?

Nie, potrzeby polskiej marynarki, oczywiście, są. Chciałbym też podkreślić, że w odróżnieniu od moich poprzedników ja nie będę publicznie deklarował sum, terminów, natomiast nie wycofujemy się z żadnego programu, również z programu związanego z wyposażeniem Wojska Polskiego w nowoczesne okręty. Ale te zadania, te zlecenia stanowią tylko część możliwości produkcyjnych polskich stoczni. Zasadnicza część...

O tych handlowych to wczoraj minister Gróbarczyk mówił.

Tak, zasadnicza część to są właśnie te handlowe.

Ale moje pytanie jest takie, bo potrafią bardzo dobrej jakości okręty ratownicze polskie stocznie budować, między innymi takie, które pomagają ratować załogi okrętów podwodnych, no, pytanie: kiedy polska marynarka wojenna będzie miała okręty podwodne? Bo to jest też temat, który wisi w powietrzu od długiego czasu.

To jest bardzo ważna sprawa. Takie pytanie należy skierować do tych, którzy przez lata Polską rządzili i zaniedbali te sprawy. Bo pan redaktor doskonale wie, ile lat trzeba...

Ale już nie rządzą i pan ma okazję „odniezaniedbać” teraz.

Tak, tak, no właśnie, właśnie to robię. Panie redaktorze, ile lat zajmuje zbudowanie okrętu podwodnego?

Wiedzy nie mam, ale mogę strzelać. Sześć?

No tak, od pięciu do siedmiu.

Aha, trafiłem.

Od pięciu do siedmiu. Teraz są rzeczywiście wycofywane ze służby okręty podwodne kupione kiedyś od Norwegii, używane wówczas kupione. No i jest problem, który, oczywiście, był wiadomy, że się pojawi...

Ale to skoro tak długo się je buduje, no to tym bardziej nam powinno zależeć na tym, żeby jak najszybciej je zamówić, a żeby jak najszybciej je zamówić...

Tak, tak, oczywiście.

...trzeba jak najszybciej podjąć decyzję, czy kupujemy od Francuzów, od Niemców, od kogoś.

Szkoda, że minister Klich albo minister Siemoniak tego nie zrobili. Ale jak powiedziałem, ja nie będę ferował datami, kwotami, bo to negatywnie wpływa na negocjacje. To są negocjacje, które mają charakter biznesowy. Mnie zależy na tym, żeby okręty podwodne, oczywiście, były, ale żeby były kupione za dobrą cenę, w związku z tym nie namówi mnie pan do tego, żebym tu spekulacje jakieś przeprowadzał. To jest potrzeba, nie rezygnujemy z żadnego programu, również z tego programu. Ja jeszcze dodatkowo uporządkowałem sytuację w Ministerstwie Obrony Narodowej, otóż doprowadziłem do tego, że przez Radę Ministrów została przyjęta uchwała na temat szczegółowych kierunków modernizacji sił zbrojnych do roku 2026, a więc są podstawy formalnoprawne do tego, żeby uruchomić postępowania. Myślę, że też moim osiągnięciem jest to, że doszło do porozumienia z panem prezydentem, został przedstawiony projekt zmiany w systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi...

Ale to jest temat na inną rozmowę, bo dzisiaj nam się więcej nie zmieści po prostu.

Ale to jest bardzo ważne, bo to się wszystko łączy. Chodzi o to, że zostały przygotowane podstawy formalnoprawne i finansowe do tego, żeby właśnie realizować te zamówienia.

Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, był gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dziękuję bardzo.

Bardzo dziękuję, miłego dnia.

JM