Sygnały Dnia 26 września 2018 roku, rozmowa z Barbarą Dolniak

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2018 07:15
Audio
  • Barbara Dolniak o Koalicji Obywatelskiej (Sygnały dnia/Jedynka)

Henryk Szrubarz: W Katowicach Barbara Dolniak, wicemarszałek Sejmu z .Nowoczesnej. Dzień dobry, pani marszałek.

Barbara Dolniak: Przyłączając się do tych życzeń dla solenizantów, dzień dobry państwu.

Wczoraj rząd przyjął projekt ustawy budżetowej. Zna pani szczegóły?

Tak.

One trafią potem do Sejmu pod obrady.

Wiele z tych informacji usłyszeliśmy, między innymi tę, że deficyt budżetu państwa planowany jest w wysokości 28,5 miliarda złotych, a ma także zmaleć deficyt sektora finansów publicznych i wynieść 1,8% PKB. I to te pozytywne części dotyczące planowanego budżetu. Ale by tak się udało, warunkiem są inwestycje, które ewidentnie muszą wzrosnąć, a one, niestety, nie są na najwyższym poziomie, bo na przykład za II kwartał tego roku inwestycje wzrosły tylko o 4,5%, ale to jest wzrost, który nastąpił w samorządach. Gdyby tego wzrostu nie było, nie byłoby wzrostu inwestycji, a one warunkują spadek zarówno deficytu budżetu państwa, jak i spadek deficytu sektora finansów publicznych. Niekorzystnym dla  nas też jest chyba informacja z tego projektu, że inflacja będzie wynosiła około 2,3%, a wzrost płac też o 2,3%. Wiemy wszyscy, że rosną ceny, co będzie oznaczało, że rzeczywiście spadną nam wynagrodzenia, spadną nam faktycznie płace.

Ale rząd przewiduje wzrost konsumpcji indywidualnej w ujęciu, oczywiście, nominalnym o 6%.

To wcale nie oznacza, że poprawi to istniejącą sytuację. Ta konsumpcja jest dzisiaj na bardzo wysokim poziomie i to wcale nie oznacza, że nastąpi... wspiera to wzrost inwestycji. Te inwestycje, niestety, są potrzebne, bo warunkują rozwój, a przy ich braku może być sytuacja, że za rok, dwa nastąpi, niestety, tąpnięcie, a może się okazać jeszcze, że i trend wzrostowy na świecie gospodarki zmaleje albo będzie miał tendencję odwrotną. W związku z tym inwestycje są nam potrzebne, ale zarówno tych przedsiębiorców krajowych, polskich, jak i zagranicznych, a one nie napływają zbyt szybko, zważywszy na fakt, iż inwestorzy zagraniczni obawiają się sytuacji dotyczącej wymiaru sprawiedliwości, sądów, w ogóle praworządności w Polsce. W związku z tym to jest takie zjawisko naczyń połączonych. Musimy w pewnych rzeczach działać pozytywnie, żeby przekonać innych, by przychodzili inwestować, bo rozwój właśnie warunkowany jest inwestycjami. Im mamy ich więcej, tym to mocniej nakręca koło zamachowe gospodarki.

A jeśli chodzi o wydatki...

Tak to wygląda w rzeczywistości.

...to będą pieniądze na program Rodzina 500+, na Dobry Start, na program Matki 4+ i na program modernizacji służb mundurowych, też wzrośnie o 4 miliardy fundusz wynagrodzeń. To chyba dla konsumentów dobre informacje.

To dobre informacje, pod warunkiem że te pieniądze są wypracowywane, a nie wyciągane z naszej kieszeni. Przez ostatni okres prawie 3 lat ilość obciążeń podatkowych, różnego rodzaju danin i opłat wzrosła aż o 34, co oznacza, że tak naprawdę z naszych pieniędzy, z naszych kieszeni wykładane są pieniądze, by pokryć te wszystkie działania, które są podejmowane. W związku z czym potrzebne nam jest poszukiwanie źródeł pozyskiwania funduszy, a więc – jak powiedziałam wcześniej – inwestycje, inwestycje. Nie może być sytuacja taka, że państwo pokrywa tak naprawdę te wydatki z naszej kieszeni, czyli z jednej kieszeni wyciąga po to, żeby włożyć do drugiej kieszeni. Przecież zapowiadane obniżenie podatku VAT do dzisiaj nie nastąpiło i też nie jest zapowiadane. W związku z czym to trzeba wyważać. My nie mamy pieniędzy na koncie, które możemy dysponować na różne rzeczy. My musimy je skądś pozyskać, czyli żeby wydać na określoną rzecz, musimy je zaoszczędzić w innym miejscu.

Tak czy inaczej projekt budżetu, projekt ustawy budżetowej trafi teraz do Sejmu, będzie dyskusja. Nowoczesna zagłosuje za przyjęciem tego budżetu, jeszcze trudno w tej chwili powiedzieć, czy...?

Zależy, jak on będzie w ostateczności wyglądał. Na pewno obniżanie deficytu budżetu państwa i obniżanie deficytu sektora finansów publicznych jest pozytywną prognozą, jeżeli chodzi o przyszłoroczny budżet. Powstaje pytanie tylko: skąd te pieniądze się pozyska i jak one ostatecznie w tym budżecie zostaną rozdysponowane, na jakie cele zostaną rozdysponowane? I, oczywiście, w jakiej wysokości.

Pani marszałek, kampania samorządowa. „Klub obywatelski z sędziami”, pod takim hasłem w Lublinie miało zostać zorganizowane wydarzenie finansowane przez PO i .Nowoczesną, a partie zaprosiły na mityng w jednym z lubelskich hoteli ze znanymi z mediów sędziami: Waldemarem Żurkiem i Igorem Tuleyą. Ostatecznie spotkanie się nie odbędzie, bo były obawy, że Państwowa Komisja Wyborcza mogłaby potraktować go jako część kampanii wyborczej. I rodzi się pytanie: co to spotkanie ma wspólnego z kampanią samorządową, z istotą działania samorządu?

Dzisiaj rzeczywiście mogą być... Jest okres kampanii, więc wszelkie działania mogą być przez konkurencję wykorzystywane w sposób negatywny, a to nie służy kampanii, nie służy w tym przypadku kampanii, jeżeli chodzi o wybory samorządowe. Ale rozmowa o prawie, o jego sensie, o potrzebie przestrzegania, o potrzebie zmian, reformy chociażby w wymiarze sprawiedliwości jest potrzebna, bo obywatele chcą reformy wymiaru sprawiedliwości, aż 80% polskiego społeczeństwa za tą reformą się opowiada. Ale proszę zobaczyć, dalej aż 80% społeczeństwa opowiada się za reformą wymiaru sprawiedliwości, co oznacza, że tej reformy po prostu nie ma, a mija już prawie 3 lata. No bo gdyby była, no to 80% społeczeństwa nie opowiadałoby się za potrzebą jej przeprowadzenia.

No właśnie, á propos...

Im więcej rozmawiamy o prawie, o praworządności, tym społeczeństwo ma większą wiedzę, czuje się bardziej poinformowane, czuje się bezpieczniejsze w związku z tym, bo im więcej wiemy, tym mamy większe poczucie bezpieczeństwa w danej sytuacji.

Tak, tylko chodzi tutaj o miejsce i okoliczności, czy to spotkanie rzeczywiście miałoby być finansowane z pieniędzy komitetu wyborczego Koalicja Obywatelska. Przypomnę – Koalicja Obywatelska składa się z Platformy Obywatelskiej, .Nowoczesnej. Właśnie chodzi o połączenie tego wydarzenia z wyborami samorządowymi.

To prawda, Koalicja Obywatelska składa się... W związku z tym, żeby uniknąć takiej sytuacji, z jednej strony musimy pamiętać, by organizując przez komitet wyborczy Koalicja Obywatelska różnego rodzaju spotkań, nie mieć zarzutu, że coś nie zostało opłacone przez ten komitet w ramach prowadzonej kampanii. A z drugiej strony chodzi o to, by takie spotkania, na przykład z sędziami czy prawnikami innych zawodów, miały charakter taki bardzo ogólny, charakter powszechnego dostępu, bezstronny, jeżeli chodzi o politykę, zwłaszcza politykę, jeżeli chodzi o wymiar sprawiedliwości. Stąd też im lepiej to się toczy w takim układzie, że jest to poza polityką, poza partiami politycznymi, tym lepiej dla wymiaru sprawiedliwości, tym lepiej dla reformy wymiaru sprawiedliwości.

Pani marszałek, kilka tygodni temu zarząd .Nowoczesnej podjął decyzję o obciążeniu specjalną opłatą kandydatów wystawionych przez tę partię na listach wyborczych. Ta wysokość składki wynosi od 100 złotych nawet do 3000 złotych. No i pojawiły się wtedy informacje, że część działaczy nie kryła oburzenia z tego powodu. Jak jest w tej chwili?

Ja nie nazwałabym tego oburzenia, pewnie różnie to jest oceniane. Jak każda sytuacja, ma swoich sympatyków, zwolenników. Do tego trzeba podchodzić z dystansem. By przeprowadzać wybory, potrzebne są pieniądze. Doskonale wiemy, że za chociażby wywieszenie billboardów, za ulotki trzeba zapłacić. Im bardziej jesteśmy transparentni, im bardziej mamy określoną i powszechnie dostępną, jeżeli chodzi o informacje, pulę funduszu, tym te wybory są rzetelniejsze, tym te wybory są bardziej transparentne.

A w tej chwili jak wygląda sytuacja? Bo chciałem zapytać, czy to ma związek ta decyzja z finansami .Nowoczesnej, bo po wyborach w 2015 roku Państwowa Komisja Wyborcza odrzuciła sprawozdanie i w ten sposób .Nowoczesna straciła mnóstwo pieniędzy. Wychodzi z długów?

To prawda, że nasze sprawozdanie zostało odrzucone, ale mija prawie 3 lata i jak państwo doskonale wiecie, .Nowoczesna funkcjonuje, radzimy sobie, a to pokazuje, że nawet w trudnych sytuacjach można znaleźć pozytywne rozwiązania. Warunek: trzeba chcieć.

Ryszard Petru, były szef .Nowoczesnej, mówił ostatnio (te słowa skierowane są do zarządu .Nowoczesnej): „Radźcie sobie sami”, tak?

.Nowoczesna radzi sobie sama.

Czy od wyniku wyborów samorządowych będzie zależał los Koalicji Obywatelskiej?

Myślę, że koalicja jest pomysłem nie tylko na te wybory. Mówimy o tym już od dłuższego czasu, czekają nas w najbliższym czasie wybory także do parlamentu, najpierw do Parlamentu Europejskiego w maju, a potem w drugiej połowie roku do parlamentu krajowego.

A potem dalej na horyzoncie wybory prezydenckie jeszcze.

Właśnie, a potem wybory prezydenckie jeszcze w następnym roku, więc mam nadzieję, że ta Koalicja Obywatelska, która pokazuje, że rzeczą wartościową jest porozumiewanie się, będzie pomysłem nie tylko na te wybory, bo sondaże pokazują, że rzeczywiście Koalicja Obywatelska ma szansę wygrać w wielu województwach w trakcie obecnych wyborów samorządowych.

Dziękuję bardzo. Barbara Dolniak, wicemarszałek Sejmu z .Nowoczesnej, w katowickim studiu gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję panu, dziękuję państwu.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak