Sygnały Dnia 30 listopada 2018 roku, rozmowa z Henrykiem Kowalczykiem

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2018 08:15
Audio
  • Henryk Kowalczyk o szczycie klimatycznym w Katowicach (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Gościem Sygnałów Dnia jest pan minister Henryk Kowalczyk, szef resortu środowiska. Witam bardzo serdecznie, panie ministrze.

Henryk Kowalczyk: Dzień dobry, witam państwa.

Panie ministrze, my dzisiaj dużo mówimy na temat szczytu klimatycznego w Katowicach, a ja mam takie wrażenie, że powszechny odbiór tego wydarzenia, tego szczytu jest taki, że my nie do końca zdajemy sobie sprawę, jak to przedsięwzięcie, jak COP24 może wpłynąć na nasze codzienne życie, jak może wpłynąć na naszą pracą, a być może nawet jak może wpłynąć na polską gospodarkę. Jak to jest naprawdę z tym, co za chwilę wydarzy się, rozpocznie w Katowicach?

Rzeczywiście wydaje się, że konferencja klimatyczna to jest taka rzecz bardzo odległa od naszego codziennego życia. Ale decyzje, które tam będą zapadać, decyzje, które będą służyły ochronie klimatu, mogą mieć ogromny wpływ na gospodarkę. To jest między innymi zmniejszenie emisji dwutlenku węgla. Przecież w tej chwili energetyka jest oparta na paliwach, nie tylko węglu, paliwach gazowych, to podkreślam, ponieważ paliwa gazowe również emitują dwutlenek węgla. Więc ta emisja jest w tej chwili konieczna. Staramy się ją redukować, ale nie unikniemy całkowicie. A z drugiej strony w codziennym życiu widać skutki ocieplenia klimatu. Ten rok był taki bardzo widoczny, to są oprócz zjawisk atmosferycznych – huraganów, cyklonów – może w Polsce nie było to tak widoczne, chociaż w ubiegłych latach, przypomnijmy, połamane lasy na Pomorzu, a w tym roku susza, która objęła rolnictwo. I zresztą niedawno, bo w 2015 roku, również była taka susza. A więc widać, że to codzienne życie jest dotykane przez zmiany klimatyczne, tylko my tego tak  może nie wiążemy. Stąd decyzja polityków światowych i całego globu, aby jednak rozpocząć bardzo konkretne i konsekwentne przede wszystkim ograniczenie emisji.

No właśnie, ja mam takie wrażenie, że w takim zupełnie powszechnym odczuciu, jeżeli  słyszymy o tym, że trzeba zmniejszać emisję, trzeba tak naprawdę kończyć korzystanie z pewnych źródeł energii, to od razu zapala nam się w głowie czerwona lampka i taki sygnał się pojawia: oho, będzie drożej.

Nie znaczy, że musi być drożej. To znaczy jeślibyśmy w tym momencie zamknęli wszystkie elektrownie węglowe, no to mielibyśmy kłopot. Natomiast trzeba już prowadzić z wyprzedzeniem na kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat taki rozwój energetyki, aby jednak była to energetyka bezemisyjna, czyli energetyka ze źródeł odnawialnych, ale niepalnych, tylko ze źródeł odnawialnych typu energia słoneczna, energia wiatrowa, ale też musimy przymierzyć się i oswoić z energią jądrową, która jest właściwie bezemisyjna, chociaż co prawda droga w inwestycji. Pewnie energetyka będzie droższa, bo nawet w tej chwili wprowadzone opłaty za emisję, bo taki system opłat mamy i w tym roku dramatycznie wzrosły te opłaty, to jest jak gdyby giełda opłat, czyli to jest wolny rynek, czyli te opłaty wzrosły pięcio-, sześciokrotnie, wobec tego nieunikniony jest wzrost cen energii. Minister energii zamierza rekompensować to gospodarstwom domowym, ale jednak z powodu tych opłat emisyjnych produkcja energii będzie rosła.

No tak, rekompensaty też będą wypłacane z budżetu państwa, więc siłą rzeczy nawet jeżeli budżety domowe w jakiś sposób nie zostaną ochronione... znaczy zostaną ochronione przed tymi podwyżkami, no to i tak państwo, czyli my wszyscy, już nie, ktoś i tak będzie musiał za to zapłacić.

To będą pieniądze pochodziły trochę z tych opłat emisyjnych. Zresztą te opłaty emisyjne mają służyć rozwojowi energetyki bezemisyjnej, taka jest filozofia, czyli tutaj są pobierane opłaty po to, żeby z kolei do tej bezemisyjnej energetyki dopłacać, czyli ją dofinansowywać, bo ona, niestety, droższa jest w swoim założeniu, stąd takie przesunięcie wsparcia finansowego ma powodować rozwój energetyki bezemisyjnej i zmniejszanie udziału tej energetyki, która jest związana z emisją.

No dobrze, ale panie ministrze, jeżeli chcemy chronić klimat, chcemy zatrzymać niekorzystne dla nas wszystkich, dla całego świata zmiany klimatyczne, no to tak naprawdę to wymaga od wszystkich zgody na to, w jaki sposób te zmiany mają być zatrzymywane. No i teraz pytanie: czy jest na to zgoda? No bo jeżeli zgodzi się tylko część świata, a część świata powie, że nie jest tym zainteresowana, no to chyba efekty będą niewielkie.

Tak, Unia Europejska jest i tak liderem w polityce klimatycznej. Ale Unia Europejska to jest jednak niewielki procent całej emisji globalnej...

No właśnie, nie jest liderem w emisji.

Nie jest liderem w emisji, dlatego też niezwykle ważna jest ta konferencja katowicka, w której będzie uczestniczyć 196 państw, a więc praktycznie cały świat, i wypracowanie tutaj mechanizmów. Bo deklaracje ogólne o redukcji emisji to były w 2015 roku na konferencji klimatycznej w Paryżu. Mówi się o porozumieniu paryskim, że wszystkie kraje zadeklarowały, że będą redukować te emisje, tylko że bez konkretów.

No tak, ale wiemy też, że pan prezydent Donald Trump zadeklarował później, że Stany Zjednoczone jednak się z tej sprawy wycofały.

Wycofują się słowami prezydenta Trumpa, natomiast delegacja amerykańska będzie uczestniczyć w konferencji katowickiej, więc nie jest to tak całkowicie temat beznadziejny, jeśli chodzi o Stany Zjednoczone. W Katowicach chcemy, aby wypracować mechanizmy i sposób rozliczenia, jak chcemy to redukować, jak rozliczać się, jaką metodologię liczenia tej emisji, w jaki sposób też chcemy zwiększyć pochłanianie, bo dwutlenek węgla, który idzie do atmosfery, no to nie tylko redukcja, ale ważne jest ta druga strona, ta druga część, czyli pochłanianie, bo zawsze emisja dwutlenku węgla była, jest i będzie, problem tylko żeby zrównoważyć tę emisję pochłanianiem, doprowadzić do takiego bilansu zerowego dwutlenku węgla i gazów cieplarnianych.

A jak to w Polsce wygląda?

W Polsce w tej chwili mamy jeszcze nadwyżkę emisji nad pochłanianiem, ale pochłanianie bardzo szybko wzrasta, między innymi dzięki wzrostowi lesistości, przez ostatnie dwadzieścia parę lat o 10% wzrosła lesistość, o 10 punktów procentowych nawet tak to określać by było, dwadzieścia parę, teraz to jest prawie 30% powierzchni kraju jest objętych lasami. Więc z jednej strony tutaj nasze działania są bardzo skuteczne i z drugiej strony redukujemy emisję. Od 89 roku Polska zredukowała o 30% emisję dwutlenku węgla, a więc my jesteśmy tak naprawdę liderem w ograniczeniu emisji.

Panie ministrze, to ja zapytam jeszcze o taki temat, który też się pojawi podczas konferencji, ale on jest już obecny w debacie na temat klimatu i tak naprawdę na temat naszego życia codziennego – przygotowanie miast do zmian klimatycznych, taka adaptacja miast. O co tak naprawdę chodzi? W jaki sposób miasta się muszą przygotować do zmian klimatycznych?

Przede wszystkim jeśli zmiany klimatu powodują dwa zjawiska, to są czasami huragany, bardzo ulewne, niemalże tropikalne deszcze, ale też i susze, wobec tego taką podstawową sprawą jest adaptacja do zmian klimatu, czyli krótko mówiąc, mniej betonu, więcej zieleni w miastach, to jest podstawowa sprawa, żeby umożliwić wsiąkanie wody, kiedy ona pada, żeby nie spłynęła cała woda błyskawicznie do rzeki, odpłynęła do morza i wtedy cały rok jest susza, ale też pamiętać trzeba o architekturze i urbanistyce miast, to znaczy żeby też zachowywać korytarze takie przewietrzające miasto...

No to z tym mamy chyba bardzo duży problem, jak patrzymy...

Mamy z tym problem i to jest trudny... tak... i to jest...

...na jakość powietrza w polskich miastach, no to widać, że ten problem jest naprawdę można powiedzieć śmiertelny (...)

I to jest trudne do rozwiązania dla już istniejącej zabudowy, natomiast musimy pamiętać o następnej zabudowie, żeby takich błędów nie popełniać. Więc to są... Ale głównie, oczywiście, tam, gdzie się da wprowadzać zieleń do miast, to jest najważniejsza rzecz. No i oczywiście najmniej...

I na to będą specjalne środki?

Tak, na to są specjalne środki, jest w ogóle program operacyjny „Infrastruktura i środowisko”, który przewiduje środki na adaptację do zmian klimatu, czyli...

Panie ministrze...

...przebudowa czy zazielenienie miast.

...jeszcze mamy dosłownie chwilę, ja zapytam o elektromobilność, bo to również jeden z bardzo ważnych tematów zbliżającego się szczytu klimatycznego w Katowicach. Ale to nie tylko szczyt klimatyczny w Katowicach, bo to też jest bardzo ważny, jeden z priorytetowych programów rządowych. Jak wygląda realizacja tego przedsięwzięcia?

W tej chwili jest stworzony fundusz elektromobilności, którego gospodarzem jest Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Ten fundusz dopłaca już do zakupu autobusów elektrycznych w komunikacji miejskiej publicznej, bo uznajemy, że jest to... tutaj najszybciej osiągniemy ten efekt, no bo to komunikacja publiczna, te autobusy, dieslowskie szczególnie, najwięcej emisji powodują, najwięcej zanieczyszczenia powietrza, więc od tego zaczynamy. Takich wniosków jest już na prawie 2000, więc, oczywiście, to już będzie bardzo widoczne, już zresztą są widoczne te autobusy w miastach, ale będą widocznie coraz bardziej. Chcemy, żeby w centrach miast, szczególnie w centrach miast, bo tam jest to bardzo uciążliwe, od tego rozpoczynamy, były autobusy elektryczne, ale druga rzecz to też w programie jest rozbudowa stacji ładowania, no i samochody już osobowe do użytku prywatnego. Z tym, że na rynku jeszcze nie mamy tak dużo samochodów i cena jest...

No właśnie, jak mamy, to są bardzo, bardzo drogie.

Ale będzie myślę, że kilka lat i ta cena, jeśli będzie duża produkcja, to i cena będzie niższa, wobec tego naszym zadaniem jest rozbudowa sieci stacji ładowania, bo to jest niezwykle istotne.

A jak to w Polsce w tej chwili wygląda?

Nie wygląda jeszcze dobrze, dlatego że trudno by było w tej chwili elektrycznym samochodem odważnie pojechać w Polskę, bo można byłoby nie dojechać, dlatego że nie ma takiej sieci stacji ładowania. Natomiast jeśli będzie, powiedzmy, dwa, trzy tysiące stacji ładowania w Polsce, będzie można już jeździć spokojnie samochodem osobowym i to jest zadanie na najbliższe myślę, że dwa lata, bo to też koło się zamyka – nie było stacji ładowania, nie było samochodów elektrycznych, samochodów elektrycznych nie ma, to i stacji ładowania się nie montuje. Stąd chcemy z tego zaklętego kręgu wyjść.

Bardzo dziękuję. Henryk Kowalczyk, minister środowiska, był gościem Sygnałów Dnia.

Dziękuję bardzo.

JM