Sygnały Dnia 16 stycznia 2019 roku, rozmowa z Mariuszem Błaszczakiem

Ostatnia aktualizacja: 16.01.2019 07:15
Audio
  • Mariusz Błaszczak: należy wyjaśnić wszystkie okoliczności tej tragedii (Jedynka/Sygnały dnia)

Piotr Gociek: Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, jest gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dzień dobry, panie ministrze.

Mariusz Błaszczak: Dzień dobry.

Pierwsze pytanie dotyczy tej deklaracji Jarosława Kaczyńskiego, którą przekazała wczoraj Polska Agencja Prasowa: Prawo i Sprawiedliwość podobno nie zamierza wystawiać kandydata w wyborach na prezydenta Gdańska.

Tak, to jest decyzja, która w sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, jest decyzją w naszym przekonaniu najlepszą. Nam nie zależy na tym, żeby eskalować konflikt, nam zależy na tym, żeby uspokoić sytuację, żeby nie powtórzyła się ta tragedia, jaka miała miejsce w niedzielę wieczorem. Wybory samorządowe przecież odbyły się bardzo niedawno, mieszkańcy Gdańska wskazali polityka, który wygrał te wybory. A więc w tej sytuacji, w odróżnieniu też od innych grup politycznych, zresztą myślę, że nie ma sensu dziś na ten temat dłużej się rozwodzić, decyzja taka w naszym przekonaniu jest decyzją najlepszą.

No, ja też myślę, że warto byłoby przypomnieć, chociażby wskazując na robiący wielką karierę w ostatnim czasie w mediach społecznościowych nagranie, na którym świętej pamięci prezydent Adamowicz z Kacprem Płażyńskim rozmawiają, rozdają wspólnie pączki mieszkańcom Gdańska, przekomarzają się. Temperatura kampanii w Gdańsku nie była szczególnie ostra. Na pewno dużo łagodniejsza niż w wielu, wielu innych miastach Polski. Ja myślę, że to może być jeszcze jeden powód, dla którego aż tak wielkim szokiem dla wszystkich, choć, oczywiście, gdziekolwiek by się to nie wydarzyło, to to byłoby wielkim szokiem.

Rzeczywiście, to wielka tragedia. Dziś koncentrujemy się na tym, żeby wspomóc rodzinę, zaopiekować się rodziną, stąd też decyzja premiera Morawieckiego o wysłaniu samolotu rządowego, bo żona świętej pamięci prezydenta Adamowicza była za granicą wtedy, kiedy doszło do tragedii. Wczoraj rząd uczcił minutą ciszy pamięć prezydenta Gdańska, w poniedziałek odbyła się msza święta w katedrze warszawskiej z udziałem pary prezydenckiej, polskiego rządu z premierem na czele. A zadaniem dla państwa polskiego jest to, żeby po pierwsze wyjaśnić wszystkie okoliczności tej tragedii, a po drugie – żeby w przyszłości do takich tragedii nie dochodziło.

Posłanka Joanna Scheuring–Wielgus, która w 2016 roku jeszcze jako posłanka Nowoczesnej złożyła w parlamencie projekt uchwały o wystrzeganiu się mowy nienawiści w służbie poselskiej, teraz już jako polityk partii Teraz składa ponownie do marszałka ową ustawę, mówi: „Hejt, nienawiść o jest także zmora Sejmu. Zanim zaczniemy pouczać ludzi, zacznijmy, posłowie i posłanki, od siebie”. Zgodziłby się pan z posłanką Scheuring–Wielgus?

Zacząć od siebie tak, myślę, że to jest dobry pomysł. Natomiast nam zależy na tym, żeby dzisiejsze posiedzenie Sejmu odbywało się inaczej niż było to wcześniej. Mam nadzieję, że ta temperatura napięć będzie niższa. Dzisiejsze posiedzenie Sejmu jest o tyle istotne, że będziemy omawiać budżet na rok 2019. To bardzo dobry budżet, to budżet, który daje gwarancję rozwoju naszego kraju, to budżet, który daje gwarancję też wsparcia tych grup społecznych, które takiego wsparcia... udzielone im być powinno. To jest też budżet przede wszystkim rozwojowy, właśnie prorozwojowy. A więc mam nadzieję, że konflikt, który jest obecny, i to konflikt bardzo, bardzo ostry, będzie łagodniejszy. Mam nadzieję, że nie będzie dochodziło już do takich scen, z jakimi mieliśmy do czynienia w polskim Sejmie. Ale zobaczymy, to jest też swego rodzaju próba, test dla klasy politycznej. Mam nadzieję, że dojdzie do opamiętania, bo rzeczywiście upolitycznianie tej tragedii niczemu dobremu nie służy.

A dyskusja na temat tego, jakie prawo należy zmienić, które prawo należy zmienić i w jaki sposób po tych tragicznych wydarzeniach się rozpoczęło, i to na kilku obszarach, bo wezwanie do zmiany języka, zachowania w Sejmie to jest jedno, o czym przed chwilą mówiłem, czyli ten projekt posłanki Scheuring–Wielgus, pojawiły się pytania w ogóle o to, czy są potrzebne jakieś szersze regulacje antyhejterskie, mówiąc w uproszczeniu. Są i tacy, którzy mówią, że obecne przepisy są wystarczające, ale ich egzekwowanie nie. Ale pojawiły się też i inne pytania: o to, jak chronić polityków, o to, czy trzeba zmieniać prawo o ustawach masowych i parę jeszcze innych kwestii. Dopytuję pana o to, bo przecież ma pan za sobą również spory kawałek czasu jako szef resortu spraw wewnętrznych i administracji. Więc myślę, że i na ten temat ma pan jakieś na pewno swoje przemyślenia.

Tak, przede wszystkim to jest zadanie dla prokuratury, żeby wyjaśnić okoliczności tragedii, jaka wydarzyła się w Gdańsku w ostatnią niedzielę, żeby sprawdzić, czy to wydarzenie było odpowiednio przygotowane. Są tu pewne wątpliwości z tego, co można usłyszeć w mediach odnośnie, no właśnie, zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom tego spotkania, na którym wydarzyła się tragedia. To jest też kwestia wymiaru sprawiedliwości, rozmawiamy na temat... toczy się debata publiczna na temat wymiaru sprawiedliwości. Zastanawiający jest wyrok, na jaki skazany został zabójca wcześniej za popełnione... bo to przecież kryminalista, za wcześniej popełnione czyny, bardzo łagodny wyrok sądu. No więc to też jest myślę, że bardzo istotne, żeby na ten temat rozmawiać, żeby wyciągać wnioski, żeby zbrodnię zbrodnią nazywać i żeby wyciągać konsekwencje wobec tych, którzy albo dopuścili się zaniedbań, albo pobłażają nieprawidłowościom, pobłażają właśnie zachowaniom, które w konsekwencji przynoszą takie tragedie.

Ale też pamiętam, że zmiany w ustawie o organizacji imprez masowych to to jest materiał, który był dyskutowany i w ubiegłym roku, i wcześniej. Ten temat powraca co jakiś czas, on powracał przy różnych okazjach, przy okazjach imprez sportowych, które kończyły się nie tak jak trzeba, innych zgromadzeń. No oczywiście nikt z nas nie chciałby, żeby ten temat wracał po tak tragicznych wydarzeniach jak te, które miały miejsce w Gdańsku, ale myśli pan, że w tej kwestii możemy się też spodziewać jakichś inicjatyw?

Ja uważam, że trzeba przede wszystkim przeanalizować okoliczności tragedii gdańskiej, żeby sprawdzić, czy wszystko zostało wykonane tak jak wykonane być powinno w sensie zapewnienia bezpieczeństwa uczestnikom tego spotkania. Ja tu mam wątpliwości. Nie chcę się na ten temat rozwodzić, bo przecież nie zajmuję się bezpośrednio tą sprawą, ale z doniesień medialnych mam poważne wątpliwości co do tego, czy ten koncert, bo to był koncert, to było takie spotkanie związane z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, czy to wszystko zostało przeprowadzone tak jak przeprowadzone być powinno. Ja wychodzę z jednego podstawowego założenia: na bezpieczeństwie oszczędzać nie wolno, trzeba zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom tego rodzaju wydarzeń. Zresztą wszystkich wydarzeń, które mają charakter publiczny. I to powinno być priorytetem. A więc moim zdaniem należy skoncentrować się nad wyjaśnieniem tego, czy w niedzielę wieczorem to zdarzenie było zorganizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami, a to jest zadanie dla prokuratury.

W wielu gazetach można przeczytać zdanie o tym, że tragedia gdańska to był autentyczny wstrząs dla polityków wszystkich opcji politycznych w Polsce. Myśli pan, że jest szansa na jakieś obniżenie temperatury sporu dłuższe niż do najbliższej soboty, do pogrzebu prezydenta Adamowicza?

Ja mam nadzieję, że tak. Ze swej strony my robimy wszystko, żeby ten spór, żeby temperatura sporu, który w demokracji jest, była jak najniższa. Mam nadzieję, że opozycja nie będzie wykorzystywała politycznie tej tragedii, że rzeczywiście tak jak w swoim kazaniu kardynał Nycz wskazywał na wyciągnięcie wniosków z tej tragedii, tak żeby ta tragedia nauczyła nas wszystkich godności, poczucia godności i szacunku okazywanego sobie nawzajem.

To jeszcze na koniec chciałbym zmienić temat, bo trzeba też odnotować wczorajsze wydarzenia w Wielkiej Brytanii przede wszystkim w kontekście tego, co sprawami Polaków w Wielkiej Brytanii pozostają. Tam swoją przyszłość wykuwają, pracują. Czyli wielka klęska brytyjskiej premier Theresy May, no i wielki znak zapytania nad tym, jak będzie wyglądało wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W tej chwili wiele wskazuje na to, że to może być wyjście bez porozumienia z władzami Unii Europejskiej.

Patrzmy na to, co się wydarzyło w Wielkiej Brytanii w kontekście naszych interesów, polskich interesów. To rzeczywiście nie jest dobre rozwiązanie, jeżeli Brexit odbędzie się bez umowy, bez porozumienia. To nie będzie dobre rozwiązanie dla Polski i Polaków, szczególnie właśnie dla Polaków żyjących, pracujących w Wielkiej Brytanii. Rzeczywiście porażka była znacząca, 200 głosów za umową do ponad 400 przeciw, jest wniosek o wotum nieufności złożony przez opozycję, a więc scenariusze są jeszcze wszystkie teoretycznie możliwe, chociaż czasu jest bardzo mało, dlatego że Brexit zgodnie z obowiązującym prawem miałby się odbyć pod koniec marca, a więc czasu jest rzeczywiście bardzo niewiele. To jest interesujące, my jesteśmy włączeni w te działania w sensie takim, że jesteśmy do dyspozycji, polski rząd, były konsultacje polsko–brytyjskie w grudniu ubiegłego roku, a naszym zadaniem jest zapewnienie jak najlepszych warunków obywatelom polskim, którzy żyją w Wielkiej Brytanii.

Mówił Mariusz Błaszczak, minister obrony narodowej, gość Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dziękuję, panie ministrze.

Bardzo dziękuję.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak