X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 23 stycznia 2019 roku, rozmowa z Elżbietą Rafalską

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2019 07:15
Audio
  • Elżbieta Rafalska o programie "Mama 4+" (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, jest gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Witam, pani minister, dzień dobry.

Elżbieta Rafalska: Dzień dobry, witam państwa.

Jak to powiedział wczoraj premier Mateusz Morawiecki, projekt, który dotyczy pewnej rekompensaty za wszystko, co zrobiły dla nas mamy i babcie. Projekt Mama4+, od samego rana rozmawiamy o tym dziś w Sygnałach Dnia, są też pytania od słuchaczy, do tego za chwilę przejdziemy. Ale to od początku. Dla kogo będzie to świadczenie? Komu będzie przysługiwać?

To bardzo ważny projekt, powiedziałabym, że projekt również o charakterze godnościowym i projekt, w którym po raz pierwszy ustawowo doceniamy, dowartościowujemy pracę mam, które wychowały co najmniej czworo dzieci, bo to jest ten punkt wyjścia, że emerytura minimalna będzie przysługiwała mamom, które wychowały co najmniej czworo dzieci, ale pamiętajmy o tym, że oczywiście po osiągnięciu wieku emerytalnego, a więc w przypadku kobiet będzie to 60 lat i też pod warunkiem, że aktualnie te mamy nie pracują, nie prowadzą działalności gospodarczej, czyli to świadczenie jest formą takiej rekompensaty, zadośćuczynienia. W przypadku, w którym kobieta, matka nie ma tego wypracowanego stażu pracy, który w przypadku prawa do minimalnej emerytury wynosi 20 lat, otrzymuje to świadczenie w pełnej wysokości, które od 1 marca wyniesie 1100 złotych, ale może być taka sytuacja, że kobieta przepracowała ileś lat, 5, 7, 8, 12, ale jednak nie 20, ma tę emeryturę wypracowaną może 200 złotych, może 500, i wtedy będzie miała uzupełnioną tę wysokość przez siebie wypracowanego świadczenia właśnie do wysokości minimalnej emerytury, która – przypomnę – jest też co roku waloryzowana, a więc przyszłościowo ona też będzie rosła.

I to jest kwota maksymalna, którą można w tym wypadku otrzymać, czyli ta minimalna emerytura, czy ona też może być zwiększana na przykład w zależności od tego, czy jeszcze więcej dzieci się nie wychowało? Nie ma jakiegoś zróżnicowania 5, 6, 8?

Nie, absolutnie nie, nie ma tu różnicowania. Mówimy, że tym punktem wyjścia jest co najmniej czworo dzieci, ale też pamiętajmy, że mamy rodziny wysokowielodzietne, rodziny, w których mamy piątkę i wzwyż, i siódemkę, ósemkę dzieci, więc dopiero po tym, jak wpłyną wnioski, będziemy wiedzieli, ile w strukturze tych osób, które otrzymają to świadczenie, rodzicielskie świadczenie uzupełniające, bo to jest taka nazwa też ustawy, jest mam, które wychowały czworo dzieci, ile jest tych, które wychowały znacznie większą liczbę dzieci.

Ale jakieś szacunki na pewno ministerstwo już ma.

Tak, oczywiście, że tak.

Mówimy o jakiej liczbie osób mniej więcej w tej chwili?

Mówimy, że około 65 tysięcy mam to będą te mamy, które nie mają wymaganego stażu pracy i otrzymają w pełnej wysokości to świadczenie. Natomiast te, którym uzupełnimy do wysokości tego 1100 złotych, to jest około 21 tysięcy, dokładnie 20 tysięcy 800 osób, chociaż tu przyznajemy otwarcie, że te szacunki wcale nie były takie łatwe, zdobycie takich danych nie było taką prostą sprawą.

A podobno rząd wie wszystko o wszystkich.

śmiech Nie tylko rząd, to były również dane i Głównego Urzędu Statystycznego, i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W ogóle prace nad tym projektem ustawy były takim zbiorowym, powiedziałabym, wysiłkiem kilku resortów. To, oczywiście, była realizacja tej zapowiedzi z kongresu Prawa i Sprawiedliwości kwietniowego premiera Morawieckiego, potem pod swoje skrzydła wzięła ten projekt... właściwie nie projekt, tylko tę koncepcję pani premier Beata Szydło i to u niej spotykaliśmy się, ona koordynowała te prace i doszliśmy do takiego rozwiązania, tu ma udział Ministerstwo Finansów, pani prezes Uścińska, minister Czerwińska, KRUS, wicepremier Szydło. Więc my tylko prowadzimy tę ustawę i mam nadzieję, że ją szczęśliwie, ale też szybko przeprowadzimy przez Sejm i Senat.

Ano właśnie, pytanie: kiedy do tej zmiany może realnie dojść? Mówił premier Morawiecki, że datą, której postaramy się (cytuję) nie przekroczyć, jest 1 marca. Dzisiaj mamy 23 dzień stycznia. to jest bardzo mało czasu. Uda się rzeczywiście przeprowadzić tak szybko te zmiany?

Rzeczywiście tego czasu nie ma zbyt wiele. Ja rozumiem, że to jest takie sprawiedliwe rozwiązanie i takie rzadkie wśród rozwiązań, które doceniają ten wysiłek wychowywania dzieci, które dowartościowują tę polską rodzinę wielodzietną, która przez wiele, wiele lat miała pod górkę, którą etykietyzowano, że będzie tu poparcie dla tego rozwiązania również totalnej opozycji albo opozycji, bo może dzisiaj opozycja też trochę złagodniała. Więc myślę, że uda się to sprawnie przeprowadzić przez Sejm i Senat. Ale ma rację premier, mówiąc o tym, że chcielibyśmy, żeby to było 1 marca, bo przecież nie możemy decydować ani za jedną izbą, ani za wyższą izbę, to zawsze jest w rękach też parlamentu.

Gdzie zainteresowani będą składać odpowiednie dokumenty, wnioski, żeby zostać objętym takim programem?

I to jest ważna ta informacja, żeby nie powstało przekonanie, że to będzie przyznanie świadczenia z urzędu. Otóż nie, musimy złożyć wniosek, wniosek będziemy składali w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych na ręce prezesa Zakładu lub KRUS–u. Ja myślę, że w momencie, w którym ustawa zostanie też podpisana, będziemy mieli gwarancję, pewność jej ostatecznego kształtu, będzie musiała być przeprowadzona szeroka akcja informacyjna, żeby wszystkie osoby, wszystkie mamy, a może bardziej dzieci tych mam wiedziały o tym, że należy wypełnić wniosek, złożyć ten wniosek, no i potem będzie wydanie decyzji prezesa ZUS–u, KRUS–u, przyznanie tego świadczenia o charakterze wieloletnim, dożywotnim. To jest bardzo ważne, bo wielu rodziców, wiele mam, jeżeli nie podjęło zatrudnienia, nie pracowało, może być dzisiaj w wieku emerytalnym 60, 70 lat i może być beneficjentem pomocy społecznej. Absolutnie chcielibyśmy tego uniknąć, żeby osoba nie miała takiego poczucia, że ten trud wychowania dzieci, wielu dzieci nie jest doceniany, nie jest dostrzegany, i tym razem mówimy: nie, ta sytuacja powinna się zmienić. I się zmienia.

Pytanie, które najczęściej się powtarzało w tych, które przychodziły do nas sms-ami, mailem, przez media społecznościowe, od słuchaczy radiowej Jedynki brzmiało tak: „Czy matki, które wychowały czworo lub więcej dzieci, a mimo to pracowały, to też zostaną w jakiś sposób nagrodzone i dostaną więcej?”. Rozumiem, że odpowiedź mieści się już w tym, o czym wcześniej mówiliśmy, tylko wtedy, jeśli ich emerytura jest niższa od minimalnej, bo wtedy dostaną wyrównanie. Tak to wygląda?

Nie, absolutnie nie. Proszę też pamiętać, że oczywiście poza tym, że mamy, które pracują i pracowały, i dobrze, jeżeli są takie też możliwości i taką decyzję podjęły, to oprócz tego, że odkładają na swoją przyszłą emeryturę, po prostu mają inną sytuację, bo mają dochód z wynagrodzenia. Natomiast mówimy tu o tych sytuacjach, w której matki z powodu wychowywania dzieci nie podjęły tego zatrudnienia, nie mogły podjąć tego zatrudnienia, mają dzisiaj, nie wiem, 58, 62 lata, 70 i nie mają żadnego świadczenia, a więc są pozbawione swojego stałego źródła utrzymania, i one otrzymają to świadczenie. Natomiast jeżeli te mamy, które pracują, nie wypracują sobie minimalnej emerytury, a wychowały czworo dzieci, no to będą miały uzupełnione do minimalnej emerytury.

I kolejne pytanie od słuchacza, jednego ze słuchaczy radiowej Jedynki: „Czy to jest sprawiedliwe społecznie? Bo przecież mogło być tak, że matka, owszem, nie pracowała, ale ojciec, który dużo zarabiał, płacił za opiekunkę do dziecka”.

Ale my mówimy dzisiaj o tym, że to ta kobieta ponosiła ten wysiłek wychowania rodziny wielodzietnej, wychowania dzieci, pracowała w domu, mówmy wyraźnie, bo ja rzeczywiście jak słyszę, że „siedzi w domu i nie pracuje”, no to życzę, żeby ktoś sobie posiedział przy ósemce czy dziesiątce dzieci i nie pracował. Jestem przekonana, że często w pracy się mniej napracuje niż w domu. Więc uważam, że to jest...

No, nawet przy czwórce myślę miałby co robić.

No tak, ale mówimy o czwórce, ale zobaczymy, że tam, oprócz tej czwórki będą rodziny, tak jak mówię, i piątka, i szóstka, i może dziesiątka, bo takie rodziny też mamy. A więc jest to sprawiedliwe, bo docenia ten trud wychowania, a rzeczywiście tych przypadków mamy bardzo wiele i pewnie za chwileczkę będziemy mówili, że w jednej rodzinie było tak, w drugiej tak. Pamiętajmy o tym. Rozpatruje ten wniosek prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i jest to decyzja po rozpatrzeniu tych wszystkich kryteriów, które są jasno określone w ustawie.

To mówiliśmy do tej pory o nowym programie Mama 4+, teraz jeszcze pytanie o zmiany w programie, który już na dobre od lat jest realizowany, czyli 500+. Tutaj też zapowiedź premiera, zacytuję: „Pracujemy nad tym, aby zmienić kryterium dochodowe na pierwsze dziecko”. Dziś wynosi 800 i 1200 złotych w zależności od tego, czy jest to dziecko z jakimiś niepełnosprawnościami. Wiemy już, o ile mogą być te kryteria zmienione i kiedy ewentualnie ta zmiana mogłaby wejść w życie?

Ponieważ jest to podniesienie kryterium dochodowego po okresie trzyletnim, czyli takim normalnym okresie weryfikacyjnym, który jest stosowany przy wielu innych świadczeniach, to ono nie może być na tyle nieistotne, żeby za chwileczkę nam powodowało to, że wzrost w kolejnym roku minimalnego świadczenia ograniczy dostęp do korzystania ze świadczenia wychowawczego Rodzina 500+. A więc dla mnie też punktem wyjścia jest wzrost co najmniej o kwotę 100 złotych. Ostatecznie jaka to będzie kwota, pewnie lada moment się dowiemy, bo taki projekt chcemy złożyć, będzie lada moment wpisany do prac Rady Ministrów i będzie procedowany. Uzgodnię to jeszcze z premierem i z panią minister Czerwińską. Na pewno powinien być to, tak jak powiedziałam, wzrost wyższy niż 100 złotych.

Mówiła Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, gość Sygnałów Dnia w radiowej Jedynce. Dziękuję, pani minister.

Dziękuję, miłego dnia.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak