X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Ardanowski: Porównywanie szefa AGROunii do lidera Samoobrony jest nietrafione. Lepper był autentycznym obrońcą interesów wsi

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2019 08:34
- U nas jest przekonanie, że nie wolno do dzików strzelać, bo dziki są jakąś szczególną wartością w przyrodzie - powiedział w "Sygnałach dnia" minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, komentując plan depopulacji tych zwierząt w związku z rozprzestrzenianiem się choroby ASF (afrykański pomór świń).
Audio
  • Jan Krzysztof Ardanowski o ASF (Sygnały dnia/Jedynka)

Polski Związek Łowiecki zaplanował na sezon 2018/2019 (trwa on do marca br.) odstrzelenie 185 tys. dzików. Obecnie plan jest zrealizowany w 90 proc. W styczniowe weekendy są prowadzone polowania zbiorowe. Plany odstrzału dzików wzbudziły protesty m.in. ekologów. W ich opinii zgoda ministra środowiska na odstrzał może oznaczać wyeliminowanie tego gatunku z polskiej przyrody, a masowe zabijanie dzików wpłynie na liczebność innych gatunków i paradoksalnie może przyczynić się do rozprzestrzenienia ASF. W Polsce od połowy lutego 2014 roku wykryto 3317 przypadków ASF u dzików i 213 ognisk choroby u świń. Od końca września ub.r. nie wykryto żadnego nowego ogniska choroby u trzody chlewnej.

- Przypadków w gospodarstwach od wielu miesięcy nie było. Ja jestem realistą, myślę, że pewnie się jeszcze tam pojawią - powiedział Jan Krzysztof Ardanowski. Podkreślił, że bioasekuracja, na którą rocznie wydaje się setki milionów złotych, przynosi coraz lepsze efekty, ale dopóki chore dziki będą w lesie, nie uda się zapanować nad ASF. Wskazał, że wprawdzie dziki nie wchodzą do chlewni, ale chorobę z truchła mogą przenieść ptaki, gryzonie, a nawet psy czy dzikie koty. - Dziki buchtują w lesie na łąkach, ludzie chodząc mogą bezwiednie na butach, na ubraniu to przenieść - dodał minister. 

Ardanowski zwrócił uwagę, że choroba rozwija się w wielu krajach, nie tylko w Polsce. Przypomniał, że Komisja Europejska wspiera Polskę w odstrzale dzików, a potrzebę takich działań rozumieją też ekolodzy w Europie. - WWF w Niemczech zaleca władzom niemieckim i niemieckiemu związkowi myśliwych odstrzał dzików - powiedział minister i wskazał, że odstrzelono tam ok. 836 tys. zwierząt. Minister przytoczył też przykład Francji, która w przygranicznym pasie z Belgią odstrzeliła wszystkie dziki, gdy pojawiły się tam chore osobniki. 

U nas jest przekonanie, ze nie wolno do dzików strzelać, bo dziki są jakąś szczególną wartością w przyrodzie - powiedział minister i zapewnił, że nigdy w Polsce nie było zagrożenia wybicia dzików. Zapytał, kto poniesie odpowiedzialność za wielomiliardowe straty, które zniszczą polskie rolnictwo, gdy "będziemy się cieszyli, że dziki chodzą gdzieś po lesie".

W audycji poruszono też temat ostatnich protestów rolników oraz reakcji na reportaż o przerabianiu mięsa z chorych i padłych krów w zakładzie w Ostrowi Mazowieckiej. 

Minister pytany o protesty rolników zrzeszonych w AGROunii, która zapowiedziała na 6 lutego manifestację w Warszawie, powiedział, że formułowane przez jej lidera Michała Kołodziejczaka postulaty świadczą o tym, że nie ma on żadnej wiedzy nt. rzeczywistych problemów polskiego rolnictwa. - On ich nawet nie nazywa postulatami. To są dyspozycje dla władz - zauważył Ardanowski. Ocenił też, że lider protestujących nie chce żadnych rozmów. - Stwierdził, że wszyscy w Polsce źle działają, domaga się posłuszeństwa prezydenta, rządu - podkreślił gość Jedynki. Wskazał, że porównania Kołodziejczaka do Andrzeja Leppera są nietrafione, bo "Lepper był autentycznym propagatorem obrony interesów wsi" a do tego bazował na opiniach ekspertów. 

Odnosząc się do reportażu wyemitowanego przez telewizję TVN o zakładzie, gdzie ubijano chore krowy i sprzedawano ich mięso, Ardanowski stwierdził, że takie przypadki muszą być "gorącym żelazem wypalone". - Tu nie może być pobłażania - podkreślił. Jak wyjaśnił, to nie jest problem tego jednego zakładu, ale problem wizerunku Polski na świecie. - My musimy przecież ogromną ilość żywności wyeksportować - wskazał minister. Podkreślił w rozmowie, że mamy żywności dużo więcej niż jesteśmy w stanie zjeść.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

. .

***

Tytuł audycji: Sygnały dnia

Prowadzi: Piotr Gociek

Gość: Jan Krzysztof Ardanowski (minister rolnictwa)

Data emisji: 30.01.2019

Godzina emisji: 8.14

fc/abi

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Henryk Kowalczyk: nigdy nie było nakazu strzelania do ciężarnych loch

Ostatnia aktualizacja: 11.01.2019 08:02
- Locha to jest samica dzika, a nie, jak niektórzy myślą, samica dzika w stanie ciężarnym. Nigdy nie było nakazu strzelania do loch ciężarnych lub prowadzących warchlaki. Dziś ministerstwo wyda dodatkowe pismo w tej sprawie, żeby uspokajało w sposób absolutny - powiedział na antenie radiowej Jedynki minister środowiska Henryk Kowalczyk.
rozwiń zwiń