Sygnały Dnia 22 lutego 2019 roku, rozmowa z Patrykiem Jakim

Ostatnia aktualizacja: 22.02.2019 07:15
Audio
  • Patryk Jaki: wprowadzenie deklaracji LGBT+ w Warszawie to duży skandal (Sygnały dnia/Jedynka)

Katarzyna Gójska: Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości, ale i kandydat Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do europarlamentu, no właśnie, z okręgu, który obejmuje Małopolskę i województwo świętokrzyskie również. To taki nowy teren dla pana. Dzień dobry.

Patryk Jaki: Dzień dobry, witam państwa serdecznie. Zobaczymy jeszcze, jak to ostatecznie będzie, aczkolwiek wybory do Parlamentu Europejskiego rzeczywiście charakteryzują się tym, że raczej mają charakter taki ogólnopolski. Jak widać, tu okręgi są znacznie czy nawet można powiedzieć znacznie, znacznie większe...

Ten jest szczególnie duży.

Tak, ten jest szczególnie duży. Zresztą ja rozumiem, że intencja jest taka, żeby pomóc zdobyć tam rekordowy wynik, to znaczy żeby zdobyć tam czwarty mandat, na co według dzisiejszych spekulacji czy analiz matematycznych jest szansa. Jeżeli się dołoży tam trochę pracy, to może się okazać, że moja skromna postać może tam zrobić różnicę. Zobaczymy.

No dobrze, ale to niech pan powie, bo na początku, zdaje się, że w pierwszym zdaniu pan jakąś taką wątpliwość lekką zasiał, czy to na pewno będzie trzecie miejsce i na pewno na tej liście w tym okręgu. To nie jest jeszcze zatwierdzone?

Czas uczy, że trzeba poczekać zawsze do rejestracji list, a do tego jeszcze jest trochę czasu, jeszcze wiele rzeczy może się zmienić. Natomiast co do zasady my uważamy, że rzeczywiście trzeba przyłożyć bardzo dużo siły do walki w wyborach do Parlamentu Europejskiego, dlatego że dzisiaj ten obszar staje się jednym z najważniejszych miejsc sporów dotyczących Polski, ale nie tylko Polski, również w przyszłości Europy, dlatego że to właśnie w Parlamencie Europejskim będzie toczył się spór i toczy się w tej chwili spór dotyczący spraw dla mnie bardzo istotnych, to znaczy cywilizacyjnych, to znaczy niestety bardzo bliskie mi wartości chrześcijańskie, katolickie są w dużej defensywie w Europie i to jest to miejsce, gdzie trzeba się bardzo mocno postawić. Widać też, co w Warszawie się w tej chwili dzieje, znaczy naprawdę potrzebujemy dzisiaj...

No, Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy, realizuje swoją jedną z zapowiedzi wyborczych, czyli karta LGBT, tak to chyba można w skrócie nazwać. Nie wiem, jak to się dokładnie nazywa, nie wiem, czy zresztą dokładna nazwa jest tego programu akurat, projektu, no ale wszyscy wiedzą, o co chodzi.

Ja uważam, że to jest duży skandal. To nie jest tak, że Rafał Trzaskowski zdobył 100% głosów w wyborach. Ja mówię w imieniu ćwierć miliona ludzi w Warszawie, że my się na to nie zgadzamy. Też nie zgadzamy się na wprowadzanie deprawacji do szkół. To jest tak, że w ramach tej karty mają być wprowadzone w każdej szkole bądź wprowadzona w każdej szkole osoba, która będzie odpowiadała za wprowadzanie tego programu, z którym my się fundamentalnie nie zgadzamy, to znaczy my, jednak duża grupa ludzi w Warszawie, to po pierwsze. A po drugie w ogóle to jest to, że tak: my... Rafał Trzaskowski wycofuje się ze swoich obietnic dotyczących poprawy jakości życia w Warszawie, komunikacyjnych, dotyczących smogu, dotyczących mieszkań, reprywatyzacji, takich kluczowych spraw, którymi miał się zająć. W zamian za to wprowadza nam tramwaj różnorodności, w Warszawie też, chwali się, poloneza równości, teraz będziemy mieć hostele dla LGBT. Co to w ogóle jest? To jest tak, że symbolem rządów...

To za dużo nie kosztuje i w gruncie rzeczy jest dość łatwe do zrealizowania.

To też nie jest tak, że to nie za dużo kosztuje, bo problem polega na tym, że realizacja tej karty LGBT plus którą podpisał prezydent Trzaskowski, to naprawdę będą miliony złotych, które trafią do kieszeni jakichś lewicowych organizacji na właśnie walkę ideologiczną. Dodatkowo ma być... powstanie jakiś hostel dla LGBT, mają być pieniądze na sport LGBT. To jest jakieś szaleństwo.

No tak, ale ten hostel to zdaje się 23 rok dopiero, takie są (...)

To jest dopiero... Ale mimo wszystko to są wydawane pieniądze.

No dobrze, a jak... ja dopytam, jak pan sobie wyobraża tych konsultantów, tak ich nazwijmy, w szkołach? Czym oni mieliby się zajmować? Na jakiej podstawie prawnej oni mieliby działać w każdej szkole? Nie wiem, czy by mieli prawo ingerować w lekcje, czy sami by prowadzili jakieś zajęcia? Bo w gruncie rzeczy niewiele na ten temat wiemy.

Doświadczenia z państw zachodnich... Znaczy ja rozumiem, że to wszystko wprowadza się na kształt tego, co mamy w państwach zachodnich, doświadczenia z państw zachodnich są po prostu dramatyczne. A już nie mówię o niektórych tych doświadczeniach polskich, gdzie próbowano to wprowadzać, gdzie chłopców przebierano za dziewczynki i tak dalej i na odwrót. Ja nie chciałbym, żeby ktokolwiek testował takie rzeczy w Warszawie. Ja się po prostu na to nie zgadzam jako człowiek, który – jeszcze raz podkreślę – reprezentuje jednak bardzo dużą grupę warszawiaków. I jak będzie trzeba, to podejmiemy naprawdę duży protest. Zresztą w ogóle to w tej chwili, co dzieje się w stolicy, to jest coś nieprawdopodobnego, to znaczy symbolem rządów świętej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Warszawie było Muzeum Powstania Warszawskiego. Symbolem rządów Rafała Trzaskowskiego jest LGBT w Warszawie. No, naprawdę nie sądzę, że stolica tak właśnie miała wyglądać. Dlatego będziemy się mocno przeciwstawiać. To nie jest tak, że dzisiaj pan prezydent może robić, co mu się żywnie podoba.

Jeszcze poproszę o komentarz, bo jest informacja, że Centralne Biuro Antykorupcyjne będzie sprawdzać przetarg na nowe tramwaje w Warszawie. Przewidywano, że ten kontrakt wygra bydgoska PESA, a okazało się, że wygrał Hyundai, firma raczej mało znana z produkcji tramwajów. Pan Rafał Trzaskowski jest też zbulwersowany tą informacją. Zresztą ujawnił to swoje niezadowolenie w mediach społecznościowych. Jak pan ocenia tę sprawę?

Trzeba to rzeczywiście zbadać, bo jeżeli są prawdziwe te informacje, które pojawiały się gdzieś w przestrzeni publicznej, że jest to firma, która generalnie w niewielu miejscach wygrywała, tylko akurat w Polsce wygrała akurat zagraniczna, a mamy w Polsce firmy, które mają większe doświadczenie, proponują większą jakość i wiem, że też PESA bydgoska się od tego odwołuje. W ogóle ja nie rozumiem, czy... Inaczej – budzi to co najmniej wiele kontrowersji. I chciałbym też, żeby co do zasady było tak, że jeżeli mamy polskie produkty lepszej jakości, to żeby się wspierało polskie produkty w Polsce, no ale ja mogę się mylić.

Widział pan sondaże? Bo wczoraj pojawiły się dwa przedwyborcze i jeden, który uwzględnia już taką szeroką koalicję obywatelską... przepraszam, nie obywatelską;  europejską, bo to zdaje się, że taka będzie ostateczna nazwa, choć tego też jeszcze nie wiadomo, razem z Polskim Stronnictwem Ludowym i wtedy w jednym z tych sondaży koalicja europejska wygrywa, i drugi sondaż, w którym koalicja europejska przegrywa z Prawem i Sprawiedliwością.

Sondaże są różne, będą różne, to zresztą to całej POKO czy jak tam się teraz nazywa, już sam się w tym gubię, jaka to jest nazwa tego całego... tych wszystkich partii trzeciej RP. To jest tak, że mogą jeszcze zmieniać nazwy, natomiast jedno jest pewne, że w tych wyborach do Parlamentu Europejskiego, które będą bezpośrednio pierwszym takim starciem przed wyborami krajowymi, zmierzą się dwa obozy – jeden obóz trzeciej RP, a drugi obóz zmian – i Polacy będą wybierali, czy chcą powrotu do tego, co było, to znaczy wystarczy spojrzeć na to, za czasów naszych rządów jaki Polska zrobiła postęp, jeżeli chodzi o walkę z przestępczością, jeżeli chodzi o wzrost poczucie bezpieczeństwa, prawie o 25% mamy wzrost poczucia bezpieczeństwa, wskaźniki gospodarcze niemalże najlepsze w historii – najniższe bezrobocie, najwięcej miejsc pracy w przemyśle. To znaczy ja nie jestem w stanie poszukać jednej znaczącej danej obiektywnej, którą mierzy się jakość rządów w Europie, która byłaby dzisiaj gorsza niż za rządów Platformy Obywatelskiej. Dlatego ta walka, która się dzisiaj odbywa...

No to ja panu odpowiem argumentem przedstawicieli opozycji właśnie tej skupionej w koalicji europejskiej. Oni powiedzą, że praworządność to jest ten wskaźnik, który dołuje.

To jest wskaźnik subiektywny, a ja mówię o wskaźnikach obiektywnych. No bo, oczywiście, to jest tak, że ja również, mówiąc delikatnie, nie uważam, żeby praworządność za czasów Platformy była na najwyższym poziomie, i mogę tutaj pokazać wiele faktów, na przykład jeżeli chodzi o nagrywanie polityków. Przypomnę, że kiedy premierem był Donald Tusk, to kiedy nagrano jakieś brudne interesiki Platformy w „Sowie”, to od razu służby specjalne wkroczyły do dziennikarzy. Dzisiaj mamy również nielegalne nagranie prezesa Jarosława Kaczyńskiego i co się okazuje? Okazuje się, że nikt laptopów panu Michnikowi czy innym ludziom (...) nie wyrywa. I to jest właśnie prawdziwa różnica w tak zwanej praworządności. Dlatego to... Ale to jeszcze raz chcę podkreślić, tak jakby hasełka, zresztą wytworzone na potrzeby tej kadencji mają charakter subiektywny, natomiast wszystkie oceny obiektywne, znaczy to, że Polska należy do państw najsilniej się rozwijających przez cały czas rządów Prawa i Sprawiedliwości w Europie, to jest fakt, no i nie da się temu zaprzeczyć...

A jak pan sobie wyobraża, przepraszam, bo już jak jesteśmy przy Koalicji Obywatelskiej, Włodzimierz Cimoszewicz, Leszek Miller, bo zdaje się, że oni mają też startować z list tej formacji, jako chrześcijańscy demokraci w Parlamencie Europejskim? No bo chyba w takiej frakcji w końcu by wylądowali.

Jak widać, będzie nie tylko ciężka walka, ale będzie również zabawnie.

Jeszcze jeden komentarz, bo wspomniał pan o tych nagraniach. Prokuratura twierdzi, to był taki wczoraj komunikat prokuratury, że pan Gerald Birkfellner, ale zarówno jego adwokaci zdaniem prokuratury chcą przeciągnąć postępowanie, nie pomagają, nie stawiają się i na przykład nie przekazali oryginałów nagrań.

No tak, no to tu nie ma... Tu działają akurat dokładnie tak samo jak pewna stacja komercyjna, która najpierw...

Ale jaki jest cel takiego działania? Bo zdaje się, że jeżeli ktoś składa zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, no to chce, żeby ono było jak najszybciej procedowane.

Cel jest prosty, to znaczy obrzucić błotem prezesa Jarosława Kaczyńskiego, mimo że jeżeli spokojnie przyjrzeć się i ktoś będzie chciał odsłuchać te nagrania, które są na tych nagraniach, zauważy, że po prostu Jarosław Kaczyński jest uczciwym człowiekiem, to jest tak, że mówi: no dobrze, ja jeżeli są jakieś problemy pomiędzy nami cywilne, jak to się zazwyczaj zdarza, no to powinien to rozstrzygnąć sąd, ja chcę wszystko uczciwie rozliczyć. No to jest całkowicie inna jakość rozmów niż te, które słyszeliśmy w „Sowie”, gdzie niektóre słowa ja nie byłbym w stanie na antenie publicznego radia powtórzyć. Dlatego... Ale tu chodzi o to, żeby gonić króliczka, to znaczy żeby tworzyć pewne wrażenie. Słuchaczom się też należy wytłumaczenie dotyczące tego, że rzeczywiście najpierw pan Austriak z panem... pan z Austrii z panem Giertychem przerywają przesłuchanie na własną prośbę, potem nie stawiają się, mimo że obiecują, że będą utrzymywali kontakt, następnie nie potrafią przekazać taśmy z oryginałem, potem okazuje się, że przyprowadzają tłumaczkę, która ma być bezstronna, wsiada do nich do samochodu. No, po prostu oni... Roman Giertych, jak zwykle, robi z tego postępowania polityczny cyrk, a polskie państwo nie może dać się robić w konia.

Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości i kandydat Prawa i Sprawiedliwości do europarlamentu z okręgu obejmującego Małopolskę i województwo świętokrzyskie.

Dziękuję, wszystkiego dobrego.

JM