Sygnały Dnia 1 czerwca 2019 roku, rozmowa z księdzem arcybiskupem Wojciechem Polakiem, prymasem Polski

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2019 07:15
Audio

Krzysztof Grzesiowski: Gościem Sygnałów Dnia jest dziś ksiądz arcybiskup Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński i prymas Polski. Witamy księdza prymasa.

Ks. abp Wojciech Polak: Witam serdecznie, szczęść Boże.

Tak trochę na odległość rozmawiamy, bo ksiądz prymas u siebie w Gnieźnie, a my tu, w studiu w Warszawie. Okazją do rozmowy są, oczywiście, obchody 40 rocznicy pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski. To był rok 1979, przypomnijmy, papież przyjechał do ojczyzny 2 czerwca i był do 10 czerwca, a w mieście, w którym jest ksiądz prymas, w Gnieźnie, był 3 czerwca, czwartego pojechał do Częstochowy. Tak się zastanawiam, księże prymasie, bo według tych, którzy znają historię i według tych, którzy wiele mogą opowiedzieć o przygotowaniach do tej pielgrzymki, a nie były to łatwe czasy, Gniezna nie było na trasie.

Prawdopodobnie także Gniezno zostało osobiście przez Ojca Świętego Jana Pawła II dołączone, tak jak o tym mówią nam historycy, zwłaszcza także z okazji 40 rocznicy tej pierwszej pielgrzymki tutaj, w Gnieźnie, odbyła się konferencja historyczna na ten temat. Ale wiemy, że już w swoich homiliach i już w Warszawie, i potem tutaj, właśnie w Gnieźnie Ojciec Święty mówił o tym duchowym szlaku, który prowadzi z Gniezna przez Jasną Górę do Krakowa. Więc tak też było.

Nawet znalazłem taką notatkę kardynała Franciszka Macharskiego, metropolity krakowskiego, który stwierdził, że propozycja, by być w Gnieźnie, wyszła bezpośrednio od samego papieża: „Sam powiedział: Gniezno”, no i tak się stało.

Tak się stało, za co jesteśmy Ojcu Świętemu bardzo wdzięczni. W tych swoich homiliach, kiedy On już oficjalnie mówi o tym duchowym szlaku, dodaje też takie osobiste doświadczenie, mówi: „Wielokrotnie tym szlakiem pielgrzymowałem”. On rzeczywiście jako kardynał Karol Wojtyła, jako arcybiskup Krakowa był chyba na każdym odpuście świętowojciechowym, stąd mieszkańcy Gniezna znali dobrze Karola Wojtyłę, wiedzieli, kim jest. Tutaj, u świętego Wojciech odprawiał mszę świętą odpustową, modlił się wcześniej. Był nam znany, stąd też przyjeżdżał, można powiedzieć, w pewnym sensie do swoich.

Ksiądz prymas wspomniał o konferencji naukowej poświęconej papieskiej pielgrzymce do Polski w 1979 roku, bo obchody w Gnieźnie pielgrzymki są tak na dobrą sprawę od czwartku.

Tak, poprzedziliśmy te obchody dwudniową konferencją zorganizowaną we współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej i Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu właśnie na temat pierwszej pielgrzymki do Polski, nie tylko tej części gnieźnieńskiej, ale wszystkich stacji tej pierwszej pielgrzymki, a teraz już rozpoczynamy świętowanie, dzisiaj z młodzieżą, jutro to świętowanie dziękczynne u Matki Bożej Pani Gniezna, a potem trzeciego właśnie w tym miejscu, w którym Ojciec Święty wylądował, czyli na Gembarzewskich Polach pod Gnieznem.

Ano właśnie, dziś jutrznia lednicka w katedrze gnieźnieńskiej o godzinie 9 od lat poprzedza zresztą apel młodych na Polach Lednickich. Chciałbym księdza prymasa spytać o coś, na co zwracają uwagę ci, którzy znają papieską biografię i mówią o tym, że spotkania młodych ludzi z papieżem właśnie na Wzgórzu Lecha w Gnieźnie jest przez wielu oceniane, uzasadniane jako początek takiego szczególnego dialogu Jana Pawła II z młodzieżą prowadzonego przez cały pontyfikat. No i tu, oczywiście, w tle, a potem może i na pierwszym planie Światowe Dni Młodzieży czy spotkania lednickie w naszym kraju.

Niewątpliwie ten dialog został rzeczywiście bardzo w naszej pamięci, także mnie jako młodemu człowiekowi, wówczas uczniowi ósmej klasy szkoły podstawowej, który był tutaj pod oknem papieskim, pod tym balkonem papieskim w Gnieźnie i z którego Ojciec Święty ten dialog wówczas z nami, młodymi ten dialog prowadził. Prowadził głęboki dialog, ponieważ dialog, którego treścią była Bogurodzica, a więc ten nasz hymn pierwszy narodowy, ta pamiątka naszej kultury narodowej, naszego języka, naszego dziedzictwa, a jednocześnie głębokie wyznanie wiary. Uczył nas papież po prostu tego credo cierpliwie, krok po kroku, wprowadzając nas, młodych, właśnie w tę tajemnicę spotkania z Chrystusem przez Maryję i będąc dla nas takim świadkiem wiary. To spotkanie naprawdę niekiedy potem, gdy brałem udział w różnych spotkaniach w czasie Światowych Dni Młodzieży, przypominało mi się, że takie było pierwsze też w moim życiu.

No to ksiądz prymas już mi wiele wyjaśnił, bo myślałem, że w owym 1979 roku piętnastoletni Wojciech Polak to była już pierwsza klasa liceum, a nie, to była ósma klasa szkoły podstawowej, tak?

Jeszcze ósma klasa szkoły podstawowej, tak.

Bo liceum już było w Toruniu.

Jeszcze przed wakacjami.

Ano właśnie.

Liceum było w Toruniu, ale po wakacjach.

Ale i balkon dzisiaj będzie odgrywał swoją rolę z tego, co wiem, po porannym nabożeństwie spotkanie młodych pod balkonem papieskim w rezydencji arcybiskupów gnieźnieńskich. To prawda?

Tak, chcemy młodzież troszeczkę prowadząc, oczywiście, na Lednicę, my ich nie chcemy tutaj zatrzymać, ale chcemy, żeby przeżyła trochę też tę atmosferę, która była 40 lat temu, a więc staniemy pod tym balkonem, usłyszymy z niego po raz kolejny głos Jana Pawła II, także myślę dzięki właśnie... i chciałbym za to też serdecznie podziękować, ponieważ naprawdę Polskie Radio ma naprawdę bardzo bogatą fonotekę tych nagranych głosów, pielgrzymek Ojca Świętego, więc za to też serdecznie dziękujemy, że młodzież będzie mogła choć trochę usłyszeć papieża, którego przecież osobiście już nie znają.

Może usłyszy te słowa, że jesteście nadzieją Kościoła, jesteście moją nadzieją, bo tak potem papież Jan Paweł II przecież wielokrotnie mówił.

Tak, wtedy te słowa nie padły, wtedy padły słowa, bardziej które mówiły nam przede wszystkim o tym, że jesteśmy ludźmi, którzy mają bogate chrześcijańskie dziedzictwo. Ojciec  Święty tutaj mówił między innymi także o tym, że właśnie kultura chrześcijańska jest żywą cząstką naszej kultury narodowej, to znaczy mówił, że nasza kultura wypływa z Ewangelii i na tej Ewangelii jest osadzona, a jednocześnie dodawał, co jest bardzo ciekawe, że jest to kultura na wskroś humanistyczna, to znaczy właśnie ewangelijna, dlatego humanistyczna, czyli odniesiona do człowieka i rzeczywiście oparta także na tym, co znaczy być człowiekiem prawdziwie i do końca.

Ksiądz prymas mówił przy okazji tego wydarzenia, które będzie miało miejsce w poniedziałek w Gembarzewie, tam, gdzie lądował śmigłowiec z Janem Pawłem II, że to będzie okazja powspominać, zatrzymać się raz jeszcze nad słowami, które Jan Paweł II do nas wypowiadał.  No i poczuć chociaż trochę atmosferę tamtych dni. Ja wiem, że to, co powiem teraz, może zabrzmieć banalnie, ale czasy się zmieniły, my się zmieniliśmy, świat się wokół nas zmienił. Czego księdzu prymasowi brakuje dzisiaj po tych 40 latach?

Jeżeli patrzę na to doświadczenie pielgrzymki i takiego pielgrzymowania wtedy i naszych spotkań z Janem Pawłem II, to chyba bardzo brakuje tej duchowej jedności, którą wówczas przeżywaliśmy, tego bycia razem, to znaczy nie bycia jeden obok drugiego, ale razem. Przecież wówczas było wiele dowodów wzajemnej pomocy, spotkania, naprawdę takiego współprzeżywania tych doświadczeń wiary. Oczywiście, czasy się zmieniają, jest inaczej, niekiedy nie mamy tak wielkich spotkań, chociaż to spotkanie lednickie i tym razem zapowiadane jest na kilkadziesiąt tysięcy młodych, nadciągają, już widać autokary przyjeżdżające do Gniezna z samego rana. A więc na pewno młodzi tej wspólnoty bardzo pragną i myślę, że to jest chyba to, co chcielibyśmy, aby w odniesieniu do tego doświadczenia sprzed 40 laty może po raz kolejny na nowo w nas odżyło, właśnie być razem wokół tego, co jest najważniejsze – wokół Chrystusa, Jego Ewangelii, w tej wspólnocie, która nas prawdziwie może połączyć.

Użył ksiądz prymas słowa „może”, że może.

Tak, jesteśmy ludźmi wolnymi, każdy z nas dokonuje wyborów w swoim życiu, nic nie może być narzucone, dlatego jest to propozycja i dlatego też to świętowanie zawsze jest pewną propozycją. Myślę, że też trochę chcemy wypełnić ten testament Jana Pawła II gnieźnieński, w którym mówił, to są ostatnie słowa wygłoszonej tutaj, na Wzgórzu Lecha, homilii, że nie pójdziemy jednak w przeszłość. Chociaż odkrywał przed nami bogactwo tej przeszłości, korzeni, z których wyrastamy, ale mówił: „Pójdziemy w przyszłość. Weźmijcie Ducha Świętego”, te słowa były do nas kierowane, ludzi, którzy w tej przyszłości żyjemy, która jest teraz naszą teraźniejszością. Obyśmy byli wierni Duchowi Świętemu, którego właśnie otrzymaliśmy także poprzez to papieskie nauczanie.

A cofając się jeszcze o te 40 lat, hasło ówczesnej pielgrzymki to było: „Gaude Mater Polonia”, „Raduj się, Matko Polsko”. Biorąc pod uwagę te tysiące, setki tysięcy, miliony ludzi, to było dobre hasło.

To było hasło wyrażające stan naszego ducha, rzeczywiście stan radości, stan wesela, że przyjeżdża do swojej ojczyzny, do swoich rodaków po raz pierwszy Jan Paweł II, papież, już nie Karol Wojtyła, ale papież. Też myślę, że musimy mieć świadomość, że to po wiekach spotkanie, które było wyjątkowe. My dzisiaj... Potem były, oczywiście, następne pielgrzymki i tak dalej, przyzwyczailiśmy się trochę do takiej obecności, ale przecież my w Gnieźnie pamiętamy, że tu był zaledwie legat papieski w roku 1000 posłany przez papieża Sylwestra, natomiast już w roku 1979 był papież po raz pierwszy, Ojciec Święty. A więc to także wydarzenie, które na pewno budziło radość i budziło też zdumienie, które myślę, że w sercach ludzkich otwierało tę wspaniałą przestrzeń do świętowania.

Księże arcybiskupie, bardzo dziękuję. Ksiądz arcybiskup Wojciech Polak, metropolita gnieźnieński i prymas Polski, gość Sygnałów Dnia.

Bardzo dziękuję, szczęść Boże, wszystkiego dobre.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak