X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Sygnały Dnia 11 czerwca 2019 roku, rozmowa z Michałem Dworczykiem

Ostatnia aktualizacja: 11.06.2019 07:15
Audio
  • Michał Dworczyk o groźbach Marka Falenty (Sygnały dnia/Jedynka)

Piotr Gociek: Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, jest gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Dzień dobry, panie ministrze.

Michał Dworczyk: Dzień dobry panom, dzień dobry państwu.

Opozycja domaga się komisji śledczej, która by miała wyjaśnić aferę taśmową, to, co działo się w roku 2014, ze szczególnym uwzględnieniem, jak podkreśla, oskarżeń, które wysuwa teraz Marek Falenta, jedyny skazany, przypomnijmy, w tej aferze, który twierdzi, że jeżeli nie zostanie ułaskawiony przez prezydenta Andrzeja Dudę, to ujawni prawdziwych mocodawców afery, a jego zdaniem prawdziwi mocodawcy afery to jest Prawo i Sprawiedliwość. Dokładnie wskazuje tam byłego skarbnika partii.

Ja mogę powiedzieć tylko jedno: pan Falenta jest skazany prawomocnym wyrokiem sądowym. W czasie procesu był czas na ujawnianie wszystkich informacji, co myślę, że jako oskarżony uczynił, żeby wybronić się w tej sprawie, został skazany i – jak wiemy – w ramach ekstradycji trafił do Polski, no i wygląda na to, że zachowuje się jak desperat, starając się wykonywać jakieś nerwowe ruchy, ale jest to kompletnie niewiarygodne. Te różne oskarżenia, które pojawiają się w przestrzeni medialnej, nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

Ciekawe jest zachowanie opozycji, opozycji i części mediów mainstreamowych, dla których do niedawna pan Falenta był źródłem zła i po prostu symbolem wszystkiego, co najgorsze, a dzisiaj nagle niektórzy chcieliby, żeby stał się autorytetem i wyrocznią w różnych sprawach związanych z tak zwaną aferą taśmową.

Ale nie ma pan trochę poczucia niedosytu po tym, jak została wyjaśniona czy też niektórzy mówią: nie do końca wyjaśniona afera taśmowa, bo efekt jest taki: jedna osoba skazana, ale dużo podejrzeń niezweryfikowanych, najprawdopodobniej jeszcze jakieś taśmy gdzieś na mieście krążą można domniemywać. Tak naprawdę nie wiadomo, w którym momencie...

Ale pan redaktor ma jakąś wiedzę? Bo ja na przykład nie posiadam takiej wiedzy.

No, ja słyszałem, jak czytałem relację ze śledztwa, że oprócz tych taśm, które się znajdują w prokuraturze, także z doniesień dziennikarzy śledczych, że są taśmy, o których świadkowie mówili, natomiast których fizycznie nigdy się nie udało odnaleźć. Więc wydaje się, że gdzieś ileś wątków jeszcze do wyjaśnienia tutaj mogłoby się znaleźć.

Ja nie jestem ani pracownikiem prokuratury, ani pracownikiem sądu, w związku z tym opieram się na informacjach ogólnodostępnych, które są takie: proces się zakończył, pan Falenta został skazany prawomocnym wyrokiem, nie mam żadnej wiedzy poza informacjami i plotkami, o których pan redaktor przed chwilą wspominał, natomiast na temat jakichś dodatkowych taśm dopóki nie ma powodów, no to poruszamy się w sferze różnego rodzaju plotek i pomówień.

Dla mnie jeszcze jedna jest ważna sprawa czy jeden ważny aspekt w tej całej sprawie, bo trzeba potraktować to wystąpienie i zachowanie części mediów i polityków opozycji jako kolejna, dosyć nieudolna próba ataku Prawa i Sprawiedliwości i bezpośrednio pana premiera. Rozumiem kolegów z opozycji, którzy są dosyć bezradni i nie mając żadnych ciekawych propozycji programowych, chwytają się każdego sposobu, żeby zaatakować Prawo i Sprawiedliwość, no ale są to bardzo niewiarygodne i nieeleganckie działania.

To podpowiem panu od razu, kto najostrzej sformułował swoje domniemania, bo takie słowo zostało użyte przez Bartłomieja Sienkiewicza, byłego szefa resortu spraw wewnętrznych. W TVN24 mówił: „Mam prawo domniemywać i uważam, że to możliwe domniemanie”. Chodzi tu o kwestię ewentualnego zlecenia podsłuchów. I zadaje takie pytanie: „Czy mieliśmy zamach stanu w Polsce? Bo jeśli mieliśmy i ludzie, którzy są za to odpowiedzialni, są w tej chwili na stanowiskach państwowych, to znaczy, że cała Polska jest w rękach przestępców”. Tak mówi Bartłomiej Sienkiewicz.

No, wymieniony przez pana były polityk Platformy Obywatelskiej ma prawo domniemywać, co mu się żywnie podoba, żyjemy w wolnym kraju, natomiast to, co mówi, jest całkowicie niewiarygodne. Pan minister, były minister wsławił się różnymi niezbyt chlubnymi działaniami w czasie, kiedy zarządzał Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, no a że dzisiaj wylewa swoje rozgoryczenie i swoją niechęć w taki, a nie inny sposób, no, ja mogę tylko ubolewać, dlatego że nawet jeżeli ktoś przestaje być politykiem, to uważam, że powinien zachować takie elementarne standardy funkcjonowania w życiu publicznym, jeżeli już w tym życiu publicznym się pojawia. I tego rodzaju pomówienia, bo w tych kategoriach należy w moim przekonaniu rozpatrywać takie słowa, nie powinny mieć miejsca.

Teraz o tej części polityki, która z reguły z dala od kamer się rozgrywa. Delikatne negocjacje, w których podobno jest pan specjalistą. Człowiek, którego premier wysyła wtedy, kiedy negocjacje są trudne i trzeba wykazać się taktem i cierpliwością, tak można było czytać w tych tekstach, które argumentowały, dlaczego jest pan już ministrem konstytucyjnym, czy wspominając emisję po wyborach samorządowych, negocjowanie koalicji w sejmikach dla Prawa i Sprawiedliwości, teraz kolejna misja to jest misja PSL na szczeblu ogólnokrajowym. Płyną sygnały i z wnętrza PSL, i z wnętrza Zjednoczonej Prawicy, że można sobie taką koalicję wyobrazić.

My zawsze podkreślaliśmy, że jesteśmy otwarci na merytoryczną dyskusję i na współpracę z wszystkimi środowiskami politycznymi, z którymi możemy programowo porozumieć się. Rzeczywiście część polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego ideowo w moim przekonaniu jest bliżej do programu Prawa i Sprawiedliwości niż do tych działań, które dzisiaj podejmuje Platforma Obywatelska czy inne partie działające w opozycji parlamentarnej czy pozaparlamentarnej. Ale to są wybory polityków PSL-u. W jakim kierunku ta formacja będzie podążała, no, wydaje się, że wyniki, które w ostatnich wyborach i samorządowych, i do europarlamentu osiągnął PSL, powinni skłonić władze tego ugrupowania do głębokiej refleksji, czy rzeczywiście ten kierunek walki na przykład z Kościołem, walki z pewnymi tradycyjnymi wartościami to jest to, czego oczekują wyborcy Polskiego Stronnictwa Ludowego.

A wyniki Ruchu Kukiz’15 i Konfederacji skłoniły ich też do refleksji i do podjęcia ewentualnie jakichś rozmów ze Zjednoczoną Prawicą? Pytanie, czy Zjednoczona Prawica chce takich rozmów.

My rozmawiamy, oczywiście, z wszystkimi politykami, którzy są otwarci na dyskusję programową. Czy będzie możliwa jakaś współpraca w takiej bądź innej formie, no to zobaczymy, przyszłość pokaże. Na początku trzeba wygrać wybory i myślę, że tutaj każda partia, poważna partia polityczna, która dzisiaj w Polsce na scenie politycznej funkcjonuje, skupia się na przygotowaniu do tych wyborów. Oczywiście, patrząc na opozycję, można mieć wątpliwości co do tego, natomiast my jako Prawo i Sprawiedliwość  i wiem, że też kilka innych partii, pracują nad programem, który zostanie przedstawiony Polakom w jesiennych wyborach.

A kiedy zostanie przedstawiony? Bo Jarosław Kaczyński wczoraj deklarował, że przygotowania do wyborów, mimo że formalnie sztabu nie powołano, idą pełną parą. Wcześniej, przy okazji rekonstrukcji rządu mieliśmy deklarację, że taki duży kongres programowy Prawa i Sprawiedliwości, tematy na wybory i kierunki na ewentualną drugą kadencję zostaną przedstawione. Wiemy, kiedy się spodziewać tej imprezy?

My mamy dosyć uporządkowany program działań. Przeszliśmy rekonstrukcję, w tym składzie rządu do końca kadencji będziemy realizować rozpoczęte reformy.  W tym tygodniu mamy wyjazdowy klub Prawa i Sprawiedliwości w piątek, na którym de facto prezes Kaczyński rozpocznie zadaniowanie posłów całej partii, jeżeli chodzi o przygotowania do wyborów. Za chwilę zostanie powołany przez władze statutowe naszej partii sztab, który rozpocznie przygotowania, a na początku lipca odbędzie się kongres programowy, na którym będziemy prezentować program bądź poważne części programu, który będziemy chcieli przedstawić Polakom jako pomysł na kolejne cztery lata kadencji.

Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera Mateusza Morawieckiego, uchylił rąbka tajemnicy w Sygnałach Dnia w radiowej Jedynce. Bardzo dziękuję, panie ministrze.

Dziękuję bardzo.

JM

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak