Sygnały Dnia 9 lipca 2019 roku, rozmowa z Piotrem Naimskim

Ostatnia aktualizacja: 09.07.2019 08:15
Audio
  • Piotr Naimski o planach dotyczących energetyki (Jedynka/Sygnały dnia)

Piotr Gociek: Minister Piotr Naimski, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej. Dzień dobry, panie ministrze, witam.

Piotr Naimski: Dzień dobry państwu, dzień dobry panom.

Mówił pan na konwencji Prawa i Sprawiedliwości w miniony weekend, że do roku 2040 będziemy mieli przynajmniej 6 reaktorów jądrowych, które dadzą nam przynajmniej 20% energii elektrycznej. To będą reaktory w jednej elektrowni, czy tych elektrowni będzie więcej? Jak to pan sobie wyobraża, jak pan to planuje?

To będzie, panie redaktorze, więcej niż jedna elektrownia, tak to jest w planie, ale może dwa słowa wprowadzenia do tego strategicznego zamiaru. Mamy taką sytuację, że chcemy utrzymać produkcję energii z węgla w Polsce. Ja powiedziałem w Katowicach: „Węgiel+”...

Rozumiem Węgiel+, inne źródła.

Tak, oczywiście, dlatego że jeżeli chcemy utrzymać węgiel, to musimy mieć nieemisyjne, takie źródła, takie elektrownie, które nie produkują dwutlenku węgla. I do nich, oczywiście, należą te odnawialne źródła, jak je nazywamy, czyli to są wiatraki, w szczególności wiatraki na morzu, i będziemy je budowali, to będą farmy wiatrowe na morzu, ale też do tych źródeł, oczywiście, należy energetyka jądrowa, elektrownie atomowe. I jeżeli chcemy wypełnić standardy, które są obowiązujące w Europie, w Unii Europejskiej, dotyczące emisji dwutlenku węgla w skali kraju, w skali całej Polski, to to, co emituje się z węgla, musimy niejako zrównoważyć tą produkcją energii, która nie emituje, która nie wydziela dwutlenku węgla. I stąd w projekcie strategii energetycznej przygotowanym przez Ministerstwo Energii znalazła się właśnie ta pozycja, czyli konieczność stworzenia sektora energetyki jądrowej. To jest tych 6 reaktorów, to jest ten plan 20-letni, w ciągu 20 lat powinniśmy zbudować tych 6 reaktorów. To będzie do nawet 6 gigawatów energii elektrycznej produkowanej i to będzie około 20% w roku 40–45, około 20% zapotrzebowania czy produkcji energii w Polsce.

Czyli więcej niż jedna elektrownia. Dwie? Trzy?

To się jeszcze w tej chwili dyskutuje i decyduje, ale więcej niż jedna, pewnie dwie, zobaczymy.

A te stopnie po drodze dochodzenia do tego celu do tego roku 2040? Pierwsza elektrownia, pierwsze reaktory działające?

Planujemy to na 2033 rok i najprawdopodobniej będzie to Wybrzeże.

Czy to będą elektrownie budowane z amerykańską technologią? Wiem, że to jest jedna z kwestii, o których rozmawiamy w tej chwili ze Stanami Zjednoczonymi.

Ale to jest sytuacja, w której nie przesądzamy ostatecznie tego w tej chwili, natomiast wiemy, jaki model chcemy mieć w Polsce. Chcemy mieć inwestora, trwałego inwestora, z którym będziemy współpracowali, który będzie partnerem przy tym projekcie, czyli nie szukamy pieniędzy do pożyczenia, nie szukamy rynków finansowych. Szukamy partnera, który będzie z nami inwestował i wspólnie ten projekt prowadził.

A czy po tych inwestycjach możliwa jest sytuacja, w której to Polska będzie w Europie Środkowej tym państwem, które nadwyżki energii sprzedaje, eksportuje poza kraj, żebyśmy nie musieli, tak jak dotąd, podczas blackoutów ratować na przykład prądem produkowanym na Ukrainie?

Ja jedną tylko rzecz może sprostuję. Otóż nie mieliśmy jeszcze w Polsce blackoutu  na szczęście w skali kraju, mieliśmy lokalnie próbkę w Szczecinie...

Mieliśmy kilka lat temu lokalne kłopoty, tak.

...sporo lat temu, więc to nie chodzi o blackouty, to chodzi o szczyty zapotrzebowania na energię elektryczną, w szczególności w lecie, i wtedy rzeczywiście jest tak, że chwilowo ta energia jest sprowadzana. I mamy taką możliwość, takie zabezpieczenia są, jest sprowadzana z zagranicy, od sąsiadów. To są te linie trans graniczne energetyczne, które nas łączą z Niemcami i które nas łączą z Litwą, ze Szwecją. I to nam daje to dodatkowe bezpieczeństwo. W tym sensie jest dobrze.

Ciekawy tekst dzisiaj w Dzienniku Gazecie Prawnej, tytuł: „Czy Rosjanie utrudnią budowę kabla Polska–Litwa?”, bo państwa bałtyckie odłączają się od energetycznej sieci dawnego sowieckiego imperium i włączają w europejski system. Chodzi tutaj o linię Harmony Link. Jak się okazuje, poważne kłopoty mogą czekać Litwę przy budowie tego połączenia z Polską, połączenia z Polską dodajmy, po dnie morskim.

Wie pan, to zacznijmy od tego, że to jest projekt, który jest ważny. My uczestniczymy w tym projekcie odłączenia Litwy, Łotwy i Estonii od dawnego sowieckiego systemu energetycznego i przyłączenia do Europy, zsynchronizowania tych systemów energetycznych z nami. I, oczywiście, to się stanie przez Polskę. My w tym pomagamy, uczestniczymy i jednym z elementów, który jest konieczny dla przeprowadzenia tej całej operacji dość skomplikowanej, jest to połączenie kablem podmorskim. Rzeczywiście nazwaliśmy to Harmony Link. Do 25 roku, 2025 roku to wszystko powinno być ukończone. Przygotowania do tej inwestycji już się rozpoczęły i one są prowadzone przez Polskie Sieci Energetyczne i litewski Litgrid, czyli operatora sieci litewskich. A te głosy, które się podnoszą, ja powiem tak: to jest rutynowe, cokolwiek robimy w rejonie środkowej Europy, w Polsce czy dookoła Polski, co miałoby uniezależnić systemy energetyczne i w ogóle dostawy energii w tym rejonie, także w Polsce, uniezależnić od Rosji, od rosyjskich wpływów, jest na różne sposoby komentowane, kontestowane i na ogół wiele pojawia się takich głosów, że to będzie niemożliwe, żeby nas zniechęcić, żeby nas obezwładnić, żeby się okazało, że to, co my proponujemy, jest niemożliwe, więc właściwie po co się tym zajmować. Oczywiście, że mogą być kłopoty. I oczywiście, że to nie jest w interesie rosyjskich dostawców energii,  ale naprawdę możemy sobie z tym poradzić i wierzę, że Litwa, Łotwa i Estonia tym razem w porozumieniu z Komisją Europejską, bo tak to jest, będą w stanie to zapewnić i przeprowadzić, a my jesteśmy tą stroną, która pomaga, nie będąc bezpośrednio zaangażowana.

Dwa słowa o innej inwestycji. 1 października 2022 roku ma być oddana magistrala Baltic Pipe. Mówił pan jakiś czas temu, że wybór wykonawcy jakoś na przełomie roku ma nastąpić, wiosną prace konstrukcyjne się rozpoczną. Będzie utrzymany ten harmonogram, czy pojawiły się jakieś przeszkody?

Nie, nie ma przeszkód, ten harmonogram będzie utrzymany. Tak jak mówiłem, pod koniec tego roku, na przełomie rzeczywiście grudnia i stycznia będzie Gaz-System wybierał wykonawcę, a prace konstrukcyjne zaczną się wiosną, późną wiosną przyszłego roku i będą na to dwa lata. Wszystko jest zgodnie z harmonogramem realizowane.

Czy fuzja Orlenu i Lotosu to jest też czynnik, który może zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne Polski?

Ja myślę, że fuzja Orlenu i Lotosu może być ważna z punktu widzenia konkurencji gospodarki polskiej, całej polskiej nawet gospodarki, no bo to, oczywiście, jest sektor paliwowy, ale to wpływa na całą gospodarkę. W skali europejskiej to jest taka strategia, która prowadzi do stworzenia polskiego... polskiej wielkiej firmy, która będzie porównywalna z dużymi firmami europejskimi, które faktycznie rzecz biorąc, często są po prostu państwowymi albo pod wpływem państwa firmami – szwedzki Vattenfall czy francuski EDF to są firmy wielkie energetyczne, które realizują swoje własne interesy, no ale oczywiście także interesy swoich macierzystych krajów. I ten podmiot rafineryjny, tak to nazwę, czy chemiczno–rafineryjny, dlatego że Orlen inwestuje w chemię w tej chwili, co jest bardzo trafne, dlatego że rafinerie to nie tylko przeróbka ropy naftowej i produkcja benzyny, ale to jest chemia, która jest podstawą, faktycznie rzecz biorąc, wielu gałęzi gospodarki w tej chwili. I to jest szansa, to jest... Mam nadzieję, że to się powiedzie i że rezultaty tego będą rzeczywiście pozytywne. Życzymy wszystkiego dobrego.

Piotr Naimski, pełnomocnik rządu do spraw strategicznej infrastruktury energetycznej, był gościem Sygnałów Dnia i radiowej Jedynki. Bardzo dziękuję.

Dziękuję bardzo, dziękuję państwu.

JM

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak