Sygnały Dnia 2 sierpnia 2019 roku, rozmowa z Arturem Soboniem

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2019 08:15
Audio
  • Przekształcanie gruntów idzie najsłabiej w Warszawie - mówi Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Henryk Szrubarz: W studiu w Lublinie Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju. Dzień dobry, panie ministrze.

Artur Soboń: Dzień dobry.

Przekształcenie użytkowania wieczystego we własność w niektórych miastach idzie jak po grudzie, prawda?

Jest rzeczywiście kilka dużych miast, gdzie to idzie naprawdę słabo, na czele ze stolicą Polski, gdzie to idzie najsłabiej.

W stolicy wydano dotąd (to dane z końca czerwca) jedynie 4 zaświadczenia dla około 4% mieszkańców. To bardzo mało. Średnia krajowa jest większa zdecydowanie.

O około 30 tysięcy zaświadczeń. To oznacza, że przed Warszawą jeszcze sporo pracy w tej drugiej połowie roku. Jeślibyśmy spojrzeli na to z drugiej strony, czyli porównując skalę I do II kwartału, jaki jest wzrost także w Warszawie, to on jest chyba jedenastokrotny, jeśli dobrze pamiętam, więc gdyby ten wzrost tempa wydawania zaświadczeń utrzymał się w III i IV kwartale, pewnie na koniec roku moglibyśmy sobie tutaj rozmawiać, że ta operacja sprawnie poszła i tego, oczywiście, władzom Warszawy życzę, no bo to nie jest kwestia, z którą Warszawa nie jest w stanie sobie poradzić.

No właśnie chciałem zapytać, z czego ta opieszałość wynika?

Mam nadzieję, że nie są to żadne powody polityczne czy fiskalne, to znaczy aby jak najdłużej tutaj tę niepewność obywateli, że muszą płacić użytkowanie wieczyste, utrzymywać. Mam nadzieję, że takiej intencji tutaj nie ma, bo też wsłuchiwaliśmy się w głosy samorządów i wszystkie sprawy, które mogły dawać jakiś powód do tego, żeby z tym zaświadczeniem zwlekać, czy powodowały jakieś czynności, które wydłużały wydawanie tego zaświadczenia, czyli na przykład kwestia cudzoziemców, kwestia pomocy publicznej czy kwestia oceny, czy trzeba dokonywać podziału nieruchomości, czy takiego podziału dokonywać nie trzeba, te kwestie rozwiązaliśmy, więc naprawdę dzisiaj nie ma żadnego problemu poza organizacyjnym z wydawaniem tych zaświadczeń. A Polacy na nie czekają, bo 2,5 miliona użytkowników wieczystych stało się1 stycznia tego roku właścicielami. Ale żeby to zapisać w księdze wieczystej, żeby to już raz na zawsze tam było wpisane, to oczywiście potrzeba przejść tę procedurę, a ona zaczyna się od zaświadczenia, które otrzymamy właśnie z urzędu miasta.

No właśnie, ale czas otrzymania tego zaświadczenia też ma niebagatelne znaczenie, bo tutaj w grze chodzi o wysokość bonifikaty, prawda?

Nie, to tak by było, gdybyśmy nie wprowadzili tych zmian, które przyjął Sejm i które już weszły w życie, to znaczy jeśli ktokolwiek... zakładam, że takie sytuacje będą jednak jednostkowe, ale jeśli ktokolwiek otrzyma po już końcu tego roku, czyli w roku 2020, takie zaświadczenie, to korzysta dokładnie z takich samych bonifikat jak... z tych największych, czyli tych w roku 2019. Oczywiście, nie wszędzie w samorządach jest ta gradacja tej bonifikaty, ona w niektórych miastach nie maleje w kolejnych latach, ale tam, gdzie ta bonifikata maleje, tam dostaniemy tę najwyższą z roku 2019. Podobnie jeśli chodzi o to, co już zapłaciliśmy z końcem marca tego roku, czyli opłaty za użytkowanie wieczyste w tym roku. Też przesądziliśmy to jednoznacznie w ustawie, że ona zostanie wliczona w poczet opłaty przekształceniowej. Więc nie ma takiej możliwości, aby ktoś w roku obecnym zapłacił jeszcze za użytkowanie wieczyste.

A co z przedsiębiorcami?

To jest operacja, którą wydaje mi się sensownie zaplanowaliśmy jednak na dłuższy okres czasu. Ja wiem, że miasta chciałyby nawet tę część mieszkaniową wydłużyć na kolejne lata. Ja mam nadzieję, że to się jednak uda zamknąć w ciągu tych 12 miesięcy. Natomiast to jest 2,5 miliona użytkowników wieczystych, to jest konieczność wpisania ich wszystkich do ksiąg wieczystych, jeśli chodzi o samą mieszkaniówkę. Natomiast gdybyśmy chcieli zlikwidować użytkowanie wieczyste w ogóle, także dla przedsiębiorców, to jest kolejnych 4 miliony użytkowników wieczystych. No, choćby z takich organizacyjnych powodów lepiej to rozłożyć na dwa etapy i my dzisiaj przygotowujemy taki etap systemowego rozwiązania użytkowania wieczystego, czyli likwidacji użytkowania wieczystego w ogóle, czyli także na przedsiębiorców. To wymaga, oczywiście, zgody Komisji Europejskiej na sposób odpłatności, tak żeby żaden przedsiębiorca nie popadł z tego tytułu w kłopoty, na przykład w zakresie uzyskanej pomocy publicznej. I chciałbym, aby to była inicjatywa legislacyjna już w nowej kadencji, tak aby w tej kadencji zamknąć użytkowanie wieczyste na gruntach mieszkaniowych, a w przyszłej kadencji przygotować pakiet zmian, bo to jest już kilkadziesiąt ustaw włącznie ze zmianami w Kodeksie cywilnym, ale aby również dokonać tej likwidacji użytkowania wieczystego na innych funkcjach także dla przedsiębiorców.

Po wyborach niezależnie od tego, kto będzie rządził?

Nie no, ja oczywiście mogę mówić o naszych intencjach, czyli o intencjach rządu pana premiera Mateusza Morawieckiego, o intencjach Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast nasi poprzednicy jakoś nie kwapili się z taką operacją likwidacji użytkowania wieczystego, jaką myśmy zaproponowali w tej kadencji, bo my uważamy, że po pierwsze własność jest czymś, co się Polakom należy. To był jednak relikt PRL–u to użytkowanie wieczyste. Te opłaty, które rosły w ostatnim czasie tak dynamicznie za to użytkowanie wieczyste, były kompletnie społecznie niezrozumiałe. I wreszcie na końcu użytkowanie wieczyste było na długi okres czasu, ale jednak na jakiś okres czasu. I naprawdę ja bym nie chciał, żeby jakikolwiek Polak się zastanawiał, na przykład właściciel mieszkania na użytkowaniu wieczystym, co się stanie, jak to użytkowanie wieczyste się skończy. Więc myśmy tę kwestię przesądzili na rzecz właścicieli domów i mieszkań. Chcemy w przyszłej kadencji, aby tak samo stało się dla wszystkich innych.

A co z samowolami budowlanymi? Które będzie można łatwiej zalegalizować?

Jest taki pomysł, aby w tych zmianach, które przyjmujemy właśnie w ramach prawa budowlanego, jesteśmy po Stałym Komitecie Rady Ministrów, za chwilę to będzie ustawa, którą przyjmie rząd, to jest tak, że mamy dzisiaj możliwość legalizacji samowoli, ale ona jest kosztowna i taka, bym powiedział, skomplikowana. I mamy też takie samowole, które nikomu nie przeszkadzają, to znaczy uznałem, że jest jakiś okres czasu, jeśli ta samowola nie przeszkadzała ani sąsiadom, ani nadzorowi, ani samorządowi, no to warto dać tym ludziom szansę, aby zalegalizować ją bez opłaty w sposób taki uproszczony. Ten uproszczony sposób oznacza, że po prostu trzeba zagwarantować, czy ten budynek jest bezpieczny. I przyjęliśmy, że taki okres czasu to 20 lat. Czyli samowole ponad 20-letnie będzie można zalegalizować w bardzo prosty sposób, a jest ich naprawdę dużo, bo nadzory te powiatowe mówią, że to może być nawet pół miliona różnego rodzaju samowoli w całej Polsce.

To też jest propozycja już dla Sejmu po wyborach, tak?

Zobaczymy. Jeśli uda się w tej kadencji, to jeszcze to będziemy próbowali przepracować. Tam jest cały szereg zmian w prawie budowlanym, które są korzystne dla obywateli. Jeśli nie, no to oczywiście wrócimy do tego, jeśli wyborcy nam zaufają, już w kolejnej kadencji.

Panie ministrze, a od kiedy znikną absurdy, takie jak konieczność uzyskania pozwolenia na budowę w przypadku instalacji bankomatów, paczkomatów czy też innych małych automatów?

To jest właśnie wynik już orzecznictwa sądów administracyjnych. Takie absurdy się pojawiają, cały pakiet taki, bym powiedział, antyabsurdalny w tym nowym prawie budowlanym mamy. Dużo jest uproszczeń, dużo obiektów dołączamy do listy tych, które nie wymagają ani zgłoszenia, ani pozwolenia na budowę, w tym właśnie te wszystkie przenośne automaty sprzedające, czyli i paczkomaty, i bankomaty, i nie wiem, mlekomaty czy kebabomaty, bo i takie widziałem. Ten rynek się prężnie rozwija. Jest, oczywiście, absurdem oczekiwanie, iż przy postawieniu paczkomatu trzeba będzie kierownika budowy wprowadzać, to jest coś, co musimy jednoznacznie przesądzić i też to jest w tych zmianach. Tych zmian jest zresztą dużo więcej. Ja bym chciał, jeśli można, powiedzieć o jednej takiej ważnej, czyli o tym, że dbamy również o politykę klimatyczną w tych zmianach w prawie budowlanym...

Chodzi o termomodernizację, tak?

Z jednej strony tak, ale zanim o tym, to powiem, że ułatwiamy na zgłoszenie instalacje gazowe i tam, gdzie jest ciepło systemowe, czyli w miastach, tam zawsze projektant będzie w pierwszej kolejności musiał się podłączyć do ciepła... do rury miejskiej, do ciepła systemowego, dopiero jeśli to będzie niemożliwe, będzie musiał szukać innego źródła ciepła, natomiast...

To jeszcze, panie ministrze, pół minuty o termomodernizacji.

Natomiast jeśli chodzi o termomodernizację, to my po prostu zwiększamy te możliwości dla wspólnot mieszkaniowych i dla spółdzielni. Z jednej strony jeśli chodzi o wielką płytę, dajemy możliwość dodatkowej premii przy wzmocnieniu tych łączeń płyty trójwarstwowej, czyli na kotwy przy wielkiej płycie, natomiast na budynki komunalne, na budynki gminne, także na lokale mieszkalne gminne dajemy dodatkową premię remontową. A jeśli ktoś zainstaluje odnawialne źródła energii na tych budynkach, dostanie jeszcze ekstrawsparcie ze strony państwa, tak aby zachęcać, żeby te nasze budynki ocieplać i żeby robić to w sposób nowoczesny, wykorzystując nowoczesne odnawialne źródła energii.

Artur Soboń, wiceminister inwestycji i rozwoju, ze studia Polskiego Radia w Lublinie. Dziękuję bardzo.

Bardzo dziękuję, miłego dnia.

JM