Rozmowa ministrów rolnictwa Polski i Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2007 07:38
Myślę, że Ukraina w tej chwili już dojrzała na tyle i zrozumiała, że jeżeli chce być w Unii Europejskiej, to nie może traktować jednego z państw Unii inaczej niż wszystkich innych.
Audio

Krzysztof Kaczmarczyk: W studiu kolejny gość – Wicepremier, Minister Rolnictwa Andrzej Lepper. Dzień dobry.

Andrzej Lepper:
Dzień dobry, witam państwa, witam panów.

Marek Mądrzejewski: Witam serdecznie. Wczoraj powiedział pan, że dymisja Ludwika Dorna może mieć „drugie dno”. Dzisiaj wie pan, jakie?

A.L.: Nie wiem absolutnie, tak jak wielu polityków i wielu dziennikarzy. Wiemy, oczywiście, dużo więcej z wypowiedzi pana premiera Kaczyńskiego, że doszło do jakiejś wymiany poglądów, do różnicy zdań i to tak głębokiej różnicy zdań, że panowie musieli się rozstać jakby w takiej atmosferze. I minister Dorn, tak jak powiedział, złożył dymisję 24 stycznia, jak dobrze pamiętam, to już dosyć dawno, nikt o tym nie wiedział, to udało się utrzymać w takiej tajemnicy, to aż dziwne u nas w Polsce, gdzie pierwsi wszystko wiedzą dziennikarze, a politycy później. Ale myślę, że nic się wielkiego nie stało.

M.M.: Rozegrało się to wszystko wedle tego specjalnego scenariusza.

A.L.:
Ale nic się wielkiego nie stało, nie ma żadnej sensacji wielkiej, przecież każdy człowiek jest tylko człowiekiem, każdego można zastąpić na jego stanowisku.

M.M.: A kto jest tylko człowiekiem? Ludwik Dorn czy premier Kaczyński?

A.L.:
I premier Kaczyński jest tylko człowiekiem, i Ludwik Dorn jest tylko człowiekiem. I jeżeli przyjdzie taki czas, że będzie musiał odejść premier Kaczyński, to on też odejdzie, natomiast dzisiaj jest szefem partii największej, największego klubu w Sejmie i ja zawsze byłem zwolennikiem tego, aby na czele rządu stał właśnie przywódca partii, która wygrała wybory, i tak się stało.

M.M.: Panie premierze, zapowiedź, że mimo odejścia z MSW, a pozostanie, oczywiście, na stanowisku wicepremiera, pozycja Ludwika Dorna wzrośnie. Czy to coś oznacza dla pana jako wicepremiera rządu?

A.L.:
Ludwik Dorn od początku był jakby takim pierwszym wicepremierem, zastępcą, kiedy premier nie mógł osobiście prowadzić posiedzeń rządu, wtedy zastępował go Ludwik Dorn. I myślę, że tę rolę będzie pełnił nadal. I między władzami PiS-u, bo jest w ścisłych władzach PiS-u również Ludwik Dorn, że żadnych zgrzytów nie ma i żadnych nieporozumień nie będzie. Ale to jest wewnętrzna sprawa PiS-u.

M.M.: Przejdźmy, panie premierze, w takim razie do sprawy, która dotyczy nas wszystkich, w każdym razie wielu, i jest związana ze zgrzytami. Wczoraj był pan na Ukrainie, rozmawiał z ministrem Jurijem Melnykiem, odpowiednikiem pańskim w tamtym rządzie. Jakie ustalenia? Kiedy Ukraina zdejmie embargo na polskie mięso?

fot. W.KusińskiA.L.:
Najważniejszy był protokół, który został podpisany w piątek w ubiegłym tygodniu między lekarzami weterynarii Ukrainy i Polski, i ten protokół świadczy o tym, że w końcu doszliśmy do porozumienia, nie tak jak to było w kwietniu ubiegłego roku, gdzie protokół też taki był, ale podpisała strona polska, a strona ukraińska miała podpisać w Kijowie i przysłać Polsce faksem nawet ten protokół. Do dzisiaj go nie przysłała i była już praktycznie otwarta granica, jak pamiętam, 20 maja, kiedy objąłem resort 5 maja, dwudziestego miała być otwarta granica, do dzisiaj otwarta nie jest. Natomiast ten protokół jest wyraźny i jednoznaczny, że Ukraina nie stwierdza żadnych niedociągnięć, żadnych błędów w 23 zakładach, które były sprawdzane. I na końcu ostatni punkt tego protokołu mówi o tym, że ogłoszenie otwarcia granic, ogłoszenie, nie podpisanie następnych dokumentów, ale ogłoszenie nastąpi przez ministrów rolnictwa Ukrainy i Polski. I wczoraj byłem w Kijowie, wróciłem późno wieczorem, z ministrem Melnykiem spotkałem się wczoraj, ustaliliśmy, że on dzisiaj przedstawi ten protokół i stanowisko, jakie wypracowaliśmy wczoraj, panu premierowi Janukowyczowi i będzie po tym informował się ze mną, kontaktował się ze mną, którego dnia ogłosimy wspólnie, że granica jest otwarta. Ja z premierem Kaczyńskim rozmawiałem na ten temat.

M.M.: Panie premierze, króciutko gdyby pan mógł nam powiedzieć, jakie były powody zamknięcia tej granicy? Bo trudno jakoś uwierzyć w to, że państwo, które aspiruje do bycia w Unii, żąda od państwa, której jest już w tej Unii, spełniania wyższych standardów niż ma u siebie.

A.L.:
Myślę, że tak samo jak sprawa Rosji, tak samo sprawa Ukrainy, powody były stricte polityczne, bo takich dokładnych dowodów na to czy faktów, że w Polsce coś jest nie tak, że nie przestrzegamy zasad sanitarnych, fitosanitarnych, jeżeli chodzi o produkcję roślinną również, takich dowodów nie było. Pewne fakty, które miały miejsce, podrabiane dokumenty, fałszowane dokumenty, no przecież...

M.M.: Tu już mówimy o rosyjskich zarzutach.

A.L.:
I ukraińskie też były...

M.M.: Też.

fot. W.KusińskiA.L.:
...że obieg dokumentów u nas jest niewłaściwy, że nawet jeden zarzut, który był, to szedł tak daleko, że aż śmieszny był, że my nie badamy u nas trzody chlewnej na włośnicę słynną, trychiny, co jest absurdem całkowitym, każda sztuka musi być badana i lekarz bierze odpowiedzialność, na każdej sztuce przybija pieczątkę, że była na to zbadania. Jeżeli nie daj Boże coś by było, wypadek jakiś, to lekarz idzie do więzienia za to. Tak że wyjaśnione zostały te sprawy, natomiast ja nie mogłem i żaden minister, żaden przedstawiciel rządu polskiego nie może zapewnić, że dokumenty nie będą fałszowane na terenie Ukrainy czy Rosji, to jest absurdem, to jest ich sprawa.

M.M.: Jasne, że tak. O ile w przypadku Rosji możemy zrozumieć ze względu na pewną tradycję polityczne aspekty tych różnych zarzutów stawianych Polsce, czy przygotowywanych nawet na przyszłość, jak słyszeliśmy niedawno w Radiu Biznes, o tyle w przypadku Ukrainy jakie one miały korzenie?

A.L.:
Myślę, że to jest jednak wpływ polityki rosyjskiej na Ukrainę.

M.M.: Aha, w ten sposób.

A.L.:
I druga sprawa – Ukraina też ma problemy z Rosją, Rosja też im blokuje eksport na teren Rosji pewnych artykułów. Ukraina też ma jakby problem ze zbytem własnych artykułów. Tu się złożyło dużo czynników różnych. Natomiast dzisiaj, kiedy Polska nie zastosowała weta wobec umowy między Unią a Ukrainą, Ukraina powinna docenić to, że Polska mogła, tak samo jak wobec Rosji, tak samo wobec Ukrainy zastosować weto. I myślę, że Ukraina w tej chwili już dojrzała na tyle i zrozumiała, że jeżeli chce być w Unii Europejskiej, to nie może traktować jednego z państw Unii inaczej niż wszystkich innych, bo jeżeli my mamy protokół Unii Europejskiej, inspektorów Unii, który nie stwierdza żadnych niedociągnięć w Polsce, żadnych braków, żadnych błędów, nawet w obiegu dokumentacją, to jak może Ukraina importować z Niemiec, z Francji, z innych państw, gdzie takie same są przepisy, jak w Polsce przestrzegane? I to samo Rosja.

M.M.: Oczywiście. Dobrze, panie premierze, na koniec...

A.L.:
Jeszcze jedno zdanie.

M.M.: Dobrze.

A.L.:
Rosja z tych innych państw importuje, a z Polski nie importuje, twierdząc, że w Polsce coś jest nie tak. No to wtedy w Niemczech, we Francji też jest coś nie tak.

M.M.: O jedenastej zaprasza pan do siebie, do Ministerstwa dziennikarzy, tak?

A.L.:
To znaczy jeszcze nad tym się zastanawiam, czy...

M.M.: Nadużycia w zakresie gospodarowania środkami Funduszu Składkowego KRUS.

A.L.:
Tak, są nadużycia, tylko jeszcze dzisiaj zbadają to prawnicy i jeżeli zdążą do godziny dziesiątej przedstawić mi dokumenty, faktyczne dokumenty, bo ja wiem, że już one są, to nie ma dwóch zdań na temat, być może konferencja..

M.M.: To ponowi pan zaproszenie.

A.L.:
Będzie przesunięta na jutro czy na pojutrze, ale na pewno w tym tygodniu będzie, to nawet nie ma dwóch zdań, dlatego że wchodzą tutaj w grę bardzo duże kwoty wyprowadzonych pieniędzy...

M.M.: Panie premierze, nie ma dwóch zdań, żegnamy się. Dziękuję.

A.L.:
Ale chcę powiedzieć, że wyprowadzanych pieniędzy przez polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego.

J.M.

Czytaj także

Ukraina chce partnerstwa

Ostatnia aktualizacja: 16.02.2009 15:29
Ukraina w pełni popiera ideę Partnerstwa Wschodniego i przygotowuje się do szczytu w tej sprawie, który odbędzie się w maju w Pradze - oświadczył w poniedziałek ukraiński prezydent Wiktor Juszczenko.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dzerkało Tyżnia" Ukraina nie osiągnęła nic nowego na szczycie NATO

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2008 11:43
Ukraina nie osiągnęła na szczycie NATO w Bukareszcie nic nowego. Takiego zdania jest opiniotwórczy kijowski tygodnik „Dzerkało Tyżnia”.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kommersant": Polska i Ukraina planują wspólną produkcję bezzałogowych samolotów zwiadowczych

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2008 09:58
Samoloty miałyby być produkowane w miejscowości Czuhujew koło Charkowa. Na razie nie ustalono jeszcze wielkości produkcji jednak jak twierdzi „Kommersant” na rynku silną pozycję mają izraelskie i amerykańskie firmy.
rozwiń zwiń